babsy 07.11.07, 16:46 Czy zapisałybyście dziecko do prywatnego klubiku o charakterze żłobka? Kilkanaście takich placówek jest już w Warszawie. Jakie macie o nich opinie? A czy taka placówka jest może na Żoliborzu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zebra12 Nie jestem z Warszawy, ale... 08.11.07, 06:20 ... wiem, że takie kluby może założyć każdy. Nie trzeba mieć wykształcenia pedagogicznego ani medycznego. W sumie załatwia się to łatwo i bez specjalnych zezwoleń. Po co to piszę? W życiu bym tam dziecka nie oddała! Te palcówki nie mają nad sobą żadnego nadzoru... A kadra najczęściej jest bez kwalifikacji. Może pracować tam zarówno sprzedawczyni jak i sekretarka czy sprzątaczka. I te osoby zajmują się Waszymi dziećmi... Ja bym nie ryzykowała! To przeciez straszne maluszki! Za to sama myślałam o założeniu takiego klubu Odpowiedz Link Zgłoś
babsy Re: Nie jestem z Warszawy, ale... 08.11.07, 10:21 I tu się z Tobą nie zgodzę. Jeśli zdecydowałabym się na założenie takiego klubu, to w życiu nie zatrudniłabym niekompetentnej kadry! Dlaczego miałabym ryzykować zdrowiem i życiem małych dzieci?! Przecież nie jestem psychopatką! Poza tym rodzice mają prawo do informacji o kadrze, więc nie wyobrażam sobie, zeby zostawili dziecko dowiedziawszy się, że kadra to "sprzątaczki" czy inni stolarze (bez urazy, to tylko taki przykład ). Poza tym mój klubik z pewnością miałby system kamer przemysłowych, na bieżąco monitorujących sytuację w placówce. Odpowiedz Link Zgłoś
sok.m Klubik na żoliborzu... 08.11.07, 15:13 z moich informacji wynika, ze nie ma tu takiego klubiku, a wg. mnie miałby rację bytu pzdr sok.m Odpowiedz Link Zgłoś
smok27 Re: Klubik na żoliborzu... 08.11.07, 21:32 a na jakiej zasadzie dzialaja takie klubiki? pierwszy raz spotykam sie z taka "formacja". Mieszkam na Zoliborzu i bylabym zainteresowana albo oddaniem Mlodej (w tej chwili 17 m-cy) albo zalozeniem takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
babsy Re: Klubik na żoliborzu... 09.11.07, 07:13 Prywatne kluby dla maluszków działają najczęściej jako rodzaj prywatnych żłobków; na zasadach żłobka. Nazwa "klub, klubik, akademia" itd. bierze się stąd, że zarejestrowanie żłobka sensu stricte graniczy z cudem. Żłobki podlegają pod Ministerstwo Zdrowia i jako zakłady opieki zdrowotnej (sic!) muszą spełniać bardzo rygorystyczne wymagania, często wręcz absurdalne. Za granicą, na przykład w Wlk. Brytanii, założenie prywatnego żłobka lub przedszkola jest o wiele łatwiejsze, a przepisy i urzędnicy mają za zadanie pomóc, a nie utrudniać całe przedsięwzięcie. I mimo, ze tamtejsze placówki nie są "ZOZami", to jakoś nie słyszałam o tym, by działa sie w nich dzieciom krzywda . Odpowiedz Link Zgłoś