czy ktoras zna sie na kwiatach "domowych"?

08.11.07, 10:06
w mieszkaniu mamy pelno kwiatow, stoja na szafach, polkach, w
katach, wija sie po scianie. zawsze uwielbialam kwiaty. kilka osob
zwrocilo mi uwage na to, ze kwiatow jest za duzo. ze czesc z nich
nie nadaje sie do pomieszczen, w ktorych czesto przebywaja
domownicy-chodzilo szczegolnie o pnace rosliny. czy to prawda? sama
jestem laikiem w tej kwestii, nie znam sie na kwiatach zupelnie,
mam do nichy tylko dobra reke.
    • gardeniaa Re: czy ktoras zna sie na kwiatach "domowych"? 08.11.07, 11:10
      różne teorie na temat istniejąsmile
      ja podchodzę do nich z dystansem, sama mam kupę roślin w domu
      ale słyszałam ,żeby nie trzymać za dużo roślin w pomieszczeniu w którym się śpi,
      ani takich które mają duże szerokie liście, bo dodatnio jonizują powietrze,
      które podobno nam szkodzi
      asparagusy, kaktusy podobno działaja odwrotnie, rozbijają cząsteczki powietrza i
      jonizują go ujemnie
      szkodzić może nam natomoiast kontakt z roślinami trującymi, difenbafia,
      wilczomlecze- gwiazda betlejemska i na te rośliny trzeba uważać zwłaszcza gdy ma
      się małe dzieci, żeby np. nie urwały liścia i nie zjadły

      ja np. nie wyobrażam sobie mojego mieszkania bez kwiatów, gdyż tworzą one
      przytulny klimat dekorując je jednocześnie
      • beniusia79 Re: czy ktoras zna sie na kwiatach "domowych"? 08.11.07, 11:41
        mam podobne zdanie. w sypialni i w pokoju corki mamy duzo mniej
        kwiatow. od 2 lat mamy kota, ktory podjadal kilka razy liscie z
        kwiatow i nic mu sie nie stalo. mysle wiec, ze nie sa trujace smile
        troche jednak intryguje mnie tem pnacy kwiat. nie mam pojecia jak
        sie nazywa. czy to moze jakas odmiana bluszczu? bo bluszcz ponoc
        jest trujacy...
        • paprochy Re: czy ktoras zna sie na kwiatach "domowych"? 08.11.07, 15:17
          beniusia79 napisała:
          od 2 lat mamy kota, ktory podjadal kilka razy liscie z
          > kwiatow i nic mu sie nie stalo. mysle wiec, ze nie sa trujace smile

          Sarny jadają muchomory sromotnikowe, ja bym testowi na kocie nie
          ufaławink
          • beniusia79 Re: czy ktoras zna sie na kwiatach "domowych"? 08.11.07, 15:53
            hi,hi. odkrylam, ze chyba mamy w domu difenbachie... na szczescie
            stoi wysoko na szafie...
    • mathiola Re: czy ktoras zna sie na kwiatach "domowych"? 08.11.07, 11:45
      Przy alergicznym dziecku mam zakaz trzymania kwiatów w domu,
      ograniczyłam się do dwóch w salonie i dwóch w kuchni, w sypialniach
      brak.
      Poza tym - różne są zdania na ten temat, niektóre nie nadają się
      ponoć do sypialni (takie opinie słyszałam np. o hibiskusie).
Pełna wersja