teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś był?

08.10.03, 21:45
Witajcie jeszcze raz,

gdy byłam mała, to pamiętam chodziłam z rodzicami do teatrzyków kukiełkowych.
Czy teraz też coś takiego istnieje?
Jeśli tak, to gdzie?
Czy macie może namiary na teatrzyk kukiełkowy (i nie tylko), bo mój Żuczek
bardzo żywo reaguje na to jak się coś dzieje na scenie (mieliśmy taką okazję
kiedyś w Łazienkach, aczkolwiek spektakl dla dorosłych).

dzięki i pozdrawiam
mama Żuczka
    • patyk.od.zosi Re: teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś 08.10.03, 22:10
      No to idzcie do teatru Guliwer, na ul. Rozana, na przedstawienie "Tymoteusz
      wsrod ptakow", polecam smile

      pozdr,
      _______________________________
      Patyk, mama 28 miesięcznej Zosi
      • mamazuczka Re: teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś 08.10.03, 22:25
        Oj Patyczku, jesteś nieoceniony !!! smile))

        właśnie szukałam czegoś w internecie, ale nie mogłam tego Guliwera znaleźć -
        pewnie szukałam nie tak!!
        dzięki
        Brygida i Żuczek ( i pozdrowionka dla Zochacza) smile)
        • anita53 Re: teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś 10.10.03, 22:26
          Teatr lalek "Baj" niedaleko dworca wilenskiego (za poczta i szkola).
    • kadyga Re: teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś 16.10.03, 15:14
      Kobitki, a jak uważacie, z dwulatkiem możnaby już pójść na takie
      przedstwienie???
      pozdrawiam
      • kasia1303 Re: teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś 16.10.03, 15:37
        Kasiu, moim zdaniem 2-latek jest za malutki.
        W niedzielę byłam na "kukiełkach" z 5 latkiem. Na przedstawieniu był taki jeden
        2 latek. Płakał, bał się. Wyszli po 15 minutach.

        Pozdrawiam
      • grazbed Re: teatrzyki dla dzieci (kukiełkowe) - czy ktoś 17.10.03, 10:06
        Czy 2-latek za mały? Chyba trochę tak!

        Ja byłam pierwszy raz ze swoją córką jak miała 2 latka i 5 miesięcy.

        Byłyśmy na Jasiu i Małgosi w "Lalce" (PKiN). Przedstawienie 2x 30 minut z 15
        minutową przerwą. Oli bardzo się podobało, może nie tyle sama treść
        przedstawienia co te fotele składane, ilość dzieci, fouyer(lub jakoś tak pisane)
        z lalkami, bufet itp. Treść zrozumiała tylko częściowo. Był moment grozy, gdy
        pojawiła się Baba Jaga i musiałam ja wziąć na kolana. A na 1o minut przed
        końcem zaczęła sie już nudzić ale wytrwałyśmy do finału i bardzo podobało jej
        się bicie brawa na koniec spektaklu.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja