Urodziny minimini -skandal w multikinie w Poznaniu

15.11.08, 17:56
W dniu dzisiejszym udałem się do multikina w Poznaniu na szeroko
reklamowaną imprezę z okazji piątej rocznicy urodzin MiniMini. I
muszę powiedzieć, że impreza była zorganizowana skandalicznie!!! Nie
dość, że rozpoczęto ją z opóźnieniem (około 10 minut) to jeszcze
prowadzący najwyraźniej nie miał pomysłu jak przeprowadzić
zaplanowane konkursy. Doszło do tego, że dzieci, które otrzymały
nagrodę na samym początku imprezy przez kolejne 40 minut się
nudziły, a dzieci, które oczekwiały na zadanie pytanie nie były
pewne czy dostaną nagrodę, co powodowało spore zamieszanie i tłok
wokół prowadzącego, niektóre dzieci się rozpłakały. Imprezę
prowadził mężczyzna, który sprawiał wrażenie jakby sam nie wiedział
co to jest "MiniMini", a sam znalazł się w multikinie przez
przypadek - zupełnie nie mógł zapanować nad rozgardiaszem. Nie
wiedział czy nagrody rozdawać za udzielenie poprawnych odpowiedzi w
konkursie czy za zaśpiewanie piosenki. W rezultacie się pogubił, o
czym może świadczyć fakt, że pytanie o kolor Clifforda zadał wielu
dzieciom. Film rozpoczął się z około półgodzinnym opóźnieniem, a po
zakończeniu projekcji impreza była kontynuowana przy... kasach
biletowych i stoiskach z popcornem. Nie wiem co było dalej, gdyż
byliśmy bardzo rozczarowani (piszę to w imieniu swoim i moich
dzieci) i wróciliśmy do domu. Nie tego oczekiwaliśmy... Kanał taki
jak MiniMini stać na pewno na lepszą organizację. Piąte urodziny
przyniosły (przynajmniej w Poznaniu) antyreklamę temu kanałowi. I
nie jest to tylko i wyłącznie moje zdanie, ale również wielu
rodziców, którzy uczestniczyli w urodzinach.
Może ktoś wie jak było w innych miastach?
    • zagatka w Warszawie nie lepiej :( 16.11.08, 14:19
      byliśmy dziś w multikinie w złotych tarasach przez godzinę (11-12). żadnych konkursów, nic się nie działo, nawet muzyka nie grała.
      przy stoliczkach do rysowania (ze 4 stoły) był taki tłum dzieciaków, że nie można się było do nich dostać. tak samo było przy kucającej dziewczynie, która rysowała twarze maluchom.
      staliśmy 40 minut (!!!) w kolejce, żeby dostać balonik i wiatraczek (po jednej dziewczynie do nadmuchiwania balonów i montowania wiatraczków). brak mi słów. nie rozumiem tylko po co włożyli tyle wysiłku, żeby rozreklamować imprezę, na której się nic nie dzieje, a swoich głównych odbiorców - dzieci - ma się gdzieś...
      PS. a gdzie były te zjeżdżalnie i place zabaw, które były na spotach TV? bo nie w złotych tarasach.
      • jaktosik Re: w Warszawie nie lepiej :( 16.11.08, 19:45
        Nie mam doświadczenia z imprezami dla dzieci w Multikinie, ale byłam
        w Złotych Tarasach na Kinie na Obcasach - NIGDY WIĘCEJ, totalna
        porażka
Pełna wersja