rehabilitacje Warszawa ul Romera

07.04.09, 02:18
Czy ktoras z obecnych tu mam rehabilituje swoje dziecko na Romera w Warszawie
i moglaby wyrazic swoja opinie na temat tego miejsca? Dzis neurolog zlecil
Skwarkowi rehabilitacje w zwiazku z jego zmiennym napieciem miesniowym. Jaka
metoda tam rehabilituja? Czy bylyscie/jestescie drogie mamy zadowolone z tej
metody oraz z rehabilitantow?
    • an_ni Re: rehabilitacje Warszawa ul Romera 07.04.09, 13:06
      ja rehabilitowalam tam corke, ale prawie 2 lata temu
      miala wzmozone napiecie miesniowe, nic szczegolnie powaznego
      miala wtedy ok 5-7 miesiecy i ta rehabilitacja trwala moze z 6 tyg,
      po 2 razy w tyg chyba
      gimanastyka to byla po prostu, dziecko mi dzieki temu szybciej
      raczkowac zaczelo, napiecie samo z wiekiem zmalalo
      rehabilitantki calkiem zaangazowane, mlode wprawdzie bardzo, wiec
      watpie zeby byl to szczyt profesjonalizmu w takiej przychodni,
      widzialam tam dziecko z duza asymetria i przykurczem polowy ciala i
      rehabilitantka tylko zalamywala nad nim rece, wywijala dzieckiem
      (metoda Vojty) a matka malo co nie zeszla z przerazenia
      takze doskonale radzili sobie z popularnym WNM albo ONM ale powazne
      sprawy zalatwilabym prywatnie
      w takiej przychodni powinni rehabilitowac ronzymi metodami,
      wystarczy zadzwonic albo pojsc i sie dowiedziec co zalecaja w
      przypadku twojego dziecka
      • annamea Re: rehabilitacje Warszawa ul Romera 10.04.09, 14:12
        Ja też rehabilitowałam tam dziecko. Być może zmieniły się tam teraz terapeutki,
        ale ja chodziłam do kobiety w wieku 40-50. Było też kilka młodych Pań, ale ich
        nie sprawdzałam. Moim zdaniem ośrodek jest ok. w przypadku niewielkich zmian.
        Moje dziecko miało dość znaczne i tu - jak pisała moja przedmówczyni -
        faktycznie załamywano ręce i bardzo chciano się mnie pozbyć sad Bobath nie dawało
        rezultatu, przeszliśmy na Vojtę, koszmar i nic. Terapeutka stwierdziła: "No to
        napiszemy sobie, że próbowałyśmy Vojty..." Takie to wszystko było: odfajkować i
        z ulgą do widzenia.
        • nat10 Re: rehabilitacje Warszawa ul Romera 10.04.09, 23:11
          Ja rehabilitowałam tam synka-wzmozone napiecie obręczy barkowej ,ale bez
          tragedii.Chodzilismy tam do skonczenia roku,mimo,ze juz nie było specjalnie
          potrzeby.Neurolog bez problemu dawała nastepne zlecenia,a ze mam tam kilka
          kroków ,to dla rozrywkismile juz potem chodzilismy.Metoda chyba Bobath,takie
          cwiczenia-zabawa.Chodzilismy do młodej pani blondynkismile,nie pamietam imienia,ale
          generalnie b.dobrze wspominamy to .
          • olafasola2009 Re: rehabilitacje Warszawa ul Romera 18.10.09, 23:10
            Ja rechabilituję 4-ro miesięczną córcię teraz (zaczęłyśmy kiedy
            miała 7 tygodni). Mamy 2 serie po 10 półgodzinnych spotkań. Jest
            naprawdę fajnie, rehabilitantki są znakomite, wykształcone (polecam
            panią Ewę mgr rehabilitacji, terapeuta NTD Bobath). Mają wspaniałe
            podejście do dzieci. Córcia zrobiła postępy (napięcia i przykurczu
            ani śladu).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja