Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie?

25.08.09, 10:57

Planuję otworzyć sklep z uzywana odzieżą dziecięca i neimowlęca stąd
moje pytanie.
Sklep w dobrym punkcie, ładny wystrój, markowy nie zniszczony towar
dobrych firm dziecięcych, czysty, wyprasowany, na wieszakach.
Wiadomo przecież, że np. niemowlaczki tak szybko zużywają ubranka,
kazda z nas dostaje coś uzywanego od rodziny, koleżanek itp.
Mam namiary na sprawdzonych dostawców odzieży z Anglii i USA.
Czy byłybyscie zainteresowane takimi ubrankami?
Sprzedawane byłyby oczywiście z wieszaka z cena za każda sztuk,ę np.
body z krótkim rekawem 3 zł z długim 5 zł, jakies fajne ogrodniczki
na 3 mies. ok 10 zł, bluzeczki dla starszych dzieci powiedzmy 15
zł, kurtki znanych firm 20-30 zł. Ubrania wybierane własnoręcznie
przeze mnie w hurtowniach które maja wszelkie atesty jeżeli będzie
potrzeba to dodatkowo prane w proszku dla dzieci i prasowane.

Bardzo proszę o opinie i rady czego ew. oczekiwałybyście po takim
skepie.
Sama siedzę w domu z 3 mies. córeczką stąd akurat pomysł na taki
biznes
pozdrawiam
    • ilonsa Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 25.08.09, 20:40
      jeśli nie będzie "śmierdziało ciuchlandem", będą same ubranka w
      bardzo dobrym stanie i będzie wiadomo gdzie czego szukać bez
      grzebania w wielkich koszach to biznes będzie się kręcił.
      A w jakiej dzielnicy planujesz otworzyć punkt?
      • jaktosik Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 25.08.09, 22:23
        Kupuję czasem w sklepach z używaną odzieżą - ceny nowych często
        przerażają. Dla mnie podstawa to cena - bo czasem widzę niewiele
        niższą od nowego - oraz ułożenie towaru, body obok body, spodnie
        obok spodni, tak najwygodniej.
    • aniasa1 Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 18.09.09, 00:26
      A myślałaś o tym aby zrobic tez komis? Chyba każda z nas sprzedaje i kupuje na
      allegro. Tylko wtedy płacimy za przesyłkę. Ja nie mam czasu aby co 3 dni
      sprawdzac co wpadło nowego wiec poświęcam jeden wieczor i kupuję hurtem, pewnie
      tyle samo czasu straciłabym pakując nasze za małe ciuszki i przyjechała wstawic
      je do komisu lub za gotówke a sama kupiłabym coś na aktualny rozmiar.
      • asik_w Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 18.09.09, 09:58
        Podobny sklep jest w pasażu przy Wilanowskiej, ubranka na wieszakach,
        wyprasowane, w bdb stanie.
        • ilonsa Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 23.09.09, 22:13
          a gdzie jest dokładnie ten pasaż?
    • sarna73 Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 22.09.09, 19:41
      bluzki dla starszych po 15 zł? w Cherokee zapłacę tyle za nową bez przeceny ...
      • maminka-2 Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 23.09.09, 09:41
        przejedż sie na wilanowską i zrób podobny sklep, tylko nie upychaj tak ciasno na
        wieszakach. tam są najlepsze ciuszki w warszawie, czysta, markowe i tanio (ceny
        trochę obniz, chyba nie chcesz w rok zarobic na willę w tym swoim ciucholandzie?
        15 zł za bluzkę to jest cena sklepowa nowego ciucha).
        • pekinczykidwa Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 24.09.09, 18:18
          przejedż sie na wilanowską i zrób podobny sklep, tylko nie upychaj
          tak ciasno na
          wieszakach. tam są najlepsze ciuszki w warszawie, czysta, markowe i
          tanio (ceny
          trochę obniz, chyba nie chcesz w rok zarobic na willę w tym swoim
          ciucholandzie?
          15 zł za bluzkę to jest cena sklepowa nowego ciucha).
          hahaha , najlepsze ciuszki w warszawie.
          to ubranka , ktore kupowane sa w innych szmateksach w dniu dostawy.
          szkoda ,ze nie widziałaś, jak prowadzące ten sklepik małżeństwo
          rozpycha sie na dostawie i po trupach leci na wieszaki.
          zobaczych ich w akcji. i kupisz o wiele taniej te same rzeczy na
          wagę.
    • zazou1980 Re: Markowa używana odziez dla dzieci - kupujecie 24.09.09, 13:14
      nie jestem targetem, bo nigdy nie kupuję z ciuchlandach (czy jak to zwą) po
      niewiadomych dzieciakach z azs-em, albo jakimś innym syfem. wypowiem się tylko w
      sprawie cen smile

      15 zeta za bluzeczkę (ewentualnie kilka pln więcej) to ja płacę w markowych
      polskich sklepach typu reserved itp., a na przecenach jeszcze mniej. kurteczki
      po 29 są w smykach (na wyprzedażach), bo 2 takie dla mojej młodej nabyłam. nówki
      ładniutkie. 3 pln za wielokrotnie przesranego bodziaka też bym nie dała, sama
      takie na szmaty zużywam, nawet jak nie mają oznak noszenia. to jest bielizna i
      imho tylko pierwszy właściciel powinien jej używać. niestety niektóre puste
      matki w polsce lubią się obnosić z markowymi ciuchami, bo jak rodzinka czy
      znajoma zajrzy do wózka, to będzie estyma większa, hehe. tylko szkoda, że
      jakiegoś syfa można dzieciakowi zafundować...
Pełna wersja