Dodaj do ulubionych

przyszłą pora na mnie..

10.09.09, 21:13
nie jestem tu od wczoraj i tym bardziej w dobie napiętej atmosfery na forum
mam opory pisać prośbę o pomoc, ale łapię sie teraz wszystkiego, szukając pomocy.
Mam ciężko chorego męża.. 24lipca poszedł na wizytę do neurologa,miał bóle
głowy,okresowo aż z wymiotami czekał na tą wizytę długo jak to sie czeka w
polsce. tego samego dnia na cito miał wykonane w szpitalu tk głowy. niezapomnę
tego dnia jak wczesnym popołudniem zadzwonił do mnie mąż i powiedział: słonko
usiądź.. nie denerwuj sie musze zostać w szpitalu wykryto u mnie guz.. to był
piątek w poniedziałek przewieziono go na neurochirurgię, we wtorek był
operowany.. guz..wielkości piłki do golfa w okolicy skroniowej prawej strony.
Operacja sie udała. Tylko mój mąż ma niedowład lewej strony i pogorszył mu sie
znacznie wzrok(pole widzenia) choć i tak ma dużą wadę (9 i 6 dj) teraz
czekaliśmy na wynik długie ponad 3 tygodnie nie przypuszczalismy nawet że
wynik będzie dla nas tak przerażający.. chłoniak -złośliwy nowotwór
limfatyczny.. i to z tych najgorszych.. w jednej z rozmów z lekarzem, kiedy to
mówił że wyjątkowo parszywa lokalizaja- głowa i że to jakaś wyjątkowo rzadka
mutacja chłoniaka powiedziałam mu że mój mąż zawsze był wyjątkowy.. nie mamy
wyniku tomografii- była dopiero wczoraj bo przez 3 tygodnie tomograf był
popsuty ale to mało prawdopodobne żeby głowa była miejscem pierwotnym, ale dla
lekarzy nie ma to większego znaczenia.. 6.09. w pierwszą rocznicę naszego
ślubu zaczła lecieć chemia 24godziny.. potem inny lek przez dwa dni rano i
wieczorem a wczoraj chemia bezpośrednio do kanału rdzenia.. i czekamy..
prawie 4 lata temu przyszła na świat nasza córka z ciężką wrodzoną wadą serca
była operowana w łodzi myśleliśmy że już nic złego nam sie nie przydarzy..
3 tygodnie przed tym jak mój mąż trafił do szpitala wprowadziliśmy sie do
nowego domu.. tak bardzo sie cieszyliśmy, że w końcu nie będziemy sie cisnąć w
trójkę na 10m pokoju u moich rodziców.. 3 tygodnie radości a teraz dom stoi
pusty.. tylko kredyt co miesiąc przypomina mi że gdzieś tam jest mój dom..
teraz mieszkam z powrotem u mojej mamy, pilnuje mojej córki, żywi nas,
utrzymuje, kupuje mi bilety po kilkanaście godzin siedzę w szpitalu.. codzień
serce po milimetrze rozdziera mi sie na pół między córką a mężem..

nie wiem właściwie o co mogę was prosić wiem że o pieniądze nie mogę, a może
poprostu chciałam sie uzewnęcznić,może to mi było potrzebne..
pomaga mi rodzina i przyjaciele chociaż ja ciągle jeszcze mam poczucie wstydu
otrzymując pomoc.. rodzina pomaga mi płacić kredyt,rachunki, znajomi
podarowali mi ubranka dla mojej córki
my w zasadzie nie mamy żadnych dochodów oprócz rodzinnego, mąż ma wstrzymaną
rentę rodzinną, ja mam zawieszone świadczenie pielęgnacyjne - sprawa jest w
sądzie ale nie mam jeszcze terminu rozprawy.
Nie wiem co mogę jeszcze napisać, może na bieząco będe odpowiadać na wasze
pytania dokumenty medyczne mam na komputerze,mogę przesłac dla
potwierdzenia,może również niebawem uda sie zrobic stronę internetową mojego męża
może ktoś jest w stanie pomóc nam środkami specjalnego przeznaczenia
żywieniowego(nutridrink, ensure, prosure)mój mąż przestał jeśc po chemii jeden
taki napój może mu zrekompensować jeden posiłek, jednak koszt jednego to
ok7-9zł łatwo policzyc że musiałby wypić3-4 dziennie..
jeśli chcecie coś jeszcze wiedzieć pytajcie.
Obserwuj wątek
    • roxanna1336 Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 21:33
      Współczuję Ci z całego serca , pamiętam Cię ze starego forum , jeśli będę tylko
      mogła pomóc możesz na mnie liczyć.
      • babcia_marysia Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 21:39
        jasama...smutne to co piszesz..., bardzo mocno ci współczuję, nie moge ci pomóc
        ale przesyłam ciepłe mysli i dobre fluidy
    • kroliczyca80 Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 21:54
      Strasznie mi przykro z powodu mężasad Trzymam kciuki żeby szybko z
      tego wyszedł. Mam pytanie odnośnie mieszkania - skoro stoi puste, to
      może warto by je wynająć? Byłoby akurat na spłatę kredytu. I jeszcze
      napisz, skąd jesteście.
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 21:58
        dziękuję

        kroliczyco mieszkamy na pomorzu, a domu tak łatwo nie jest mi wynająć bo jest
        dosć daleko od gdańska 35km.. rozpuściłam wiadomość wśród znajomych, ale nikły odzew
        pozdrawiam
    • edytahk Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 22:24
      może potrzebne Ci jest coś dla córki ubranka czy coś?
      Nie wiem co przyjmuje Twój mąz ale jest lek o nazwie NEXAVAR jesli chcesz wiedziec cos wiecej pisz podpowiem mam ciężko chorego teścia i lek działa.Pozdrawiam
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 22:43
        edytahk napisała:

        > może potrzebne Ci jest coś dla córki ubranka czy coś?
        > Nie wiem co przyjmuje Twój mąz ale jest lek o nazwie NEXAVAR jesli chcesz wiedz
        > iec cos wiecej pisz podpowiem mam ciężko chorego teścia i lek działa.Pozdrawiam
        >
        Dla córki raczej wszystko mam, dostałam ubranka ostatnio
        a co do tego leku.. to chyba nie jest lek na rodzaj nowotworu mojego męża.. ale
        dziękuję
    • mari40 Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 22:25
      Naprawde to smutne i tak bardzo niesprawiedliwe.Tak wielu osobom i nam okazałaś tyle serca.Jesteśmy z wami myślami .Wiem że to głupie,ale trzymaj sie,zawsze pozostaje nam nadzieja
      ania
    • anka7961 Re: przyszłą pora na mnie.. 10.09.09, 23:17
      Poproszę o nr konta na prv.
      Życzę Ci dużo siły w tym ciężkim okresie i mam nadzieję, że Twój Mąż
      pokona tą straszną chorobę.
      • nioma Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 08:28
        Trzymaj sie kochana.
        Podaj mi numer konta na adres otma@interia.pl
    • ewa74555 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 08:50
      Podaj mi proszę nr konta na priv.
      Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 09:25
        dziękuje bardzo wysłałam maile
        • nioma Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 09:36
          Mail dostalam, przelew wlasnie puscilam.

          Trzymam za Was kciuki.
    • ewa74555 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 09:46
      Kochana, jeśli kupowałabyś nutridrink , to poszukaj też w
      internecie. Czasem ceny są dużo niższe.
      np.:
      www.nokaut.pl/oferta/nutridrink.html
    • ewa74555 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 09:48
      Dziękuję za maila. Przelew puściłam. Pozdrawiam.
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 09:55
        bardzo wam dziękuję
        Ewa poszukam w internecie taniej, ale to zawsze pare dni trwa także tyle co na
        bierząco musze na razie kupować w aptece dzięki za radę!
        • mariquita3 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 11:47
          Hej, Podaj mi proszę nr konta i adres na priv.
          Spróbuję pomóc.
          Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Męża. Kasia
    • bj32 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 16:20
      Jakby się ktoś upierał przy zdobywaniu wiedzy, to Jasama podesłała mi
      na maila zdjęcia dokumentacji medycznej.
      Sytuacja jest faktycznie do bani...
      • nioma Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 18:05
        Nikt sie nie bedzie upieral.
        Jesli ktos jeszcze moze, to kazda zlotowka sie liczy.
        Zeby chociaz na te odzywki uzbierac.
        • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 18:20
          mój mąż pęka.. walił dziś pięścią w ścianę jak rano przyszłam.. bałam sie żeby
          tą zoperowaną głową nie zaczął w nią walić.. ja nie wiem co moge zrobić juz 2
          dni temu rozmawiałam z lekarzem obiecał że włączy mu leki przeciwdepresyjne i
          nic.. poszedł na dwa dni urlopu i weekend też ma wolne więc dopiero w w
          poniedziałek będzie, poza tym rozmawiałam tez dziś z lekarką dyżurną bo mężowi
          sie zrobiły jakieś brzydkie ranki pod pachą i w pachwinie i tez jej to
          zgłaszałam! na co ona mi powiedziała że mam kupić sudokrem i smarować- szczena
          mi opadła..
          dziękuję wam za pomoc.
          • magas1169 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 18:34
            Kochana,bardzo Ci współczuję.Nie bardzo mam jak Wam pomóc ale może
            poradą coś pomogę.Te ranki mogą być zwykłym odpażeniem i
            rzeczywiście można smarować Sudokremem i wietrzyć...dobry będzie też
            Rivanol do przemywania,jak też wszystko co przysuszy ranki(zwykły
            spirytus)
            Tak doraźnie możesz dać Swojemu mężowi Neospazminę,wyciszy trochę
            emocje ale nie otępi.Nie jest droga(wiem że to dla Was istotne)i
            jest bez recepty.Działa szybko w przeciwieństwie do tabletek
            uspakajających.
            Mam nadzieję że szybko się poprawi i że przetrwacie ten kryzys.
            • mamaolisia Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 18:37
              Proszę o adres i nr konta na priva postaram się pomóc.smilesmile
              • edytahk Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 20:30
                Poproszę o nr.konta
                jednak pieniadze wysle 20
            • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 18:43
              magas1169 dziękuję
              ja wiem że ten sudokrem może pomóc.. chodzi mi o sam fakt tego że mój mąż leży w
              szpitalu i tam powinien byc zaopatrywany.. spirytus może nie byc za dobry w tym
              przypadku bo to jest takie "rozbabrane" jutro mu mączke ziemniaczaną przyniose
              to zawsze pomagało jak córka miała pupe odparzoną może w tym wypadku też pomoże..

              co do leków uspokajających absolutnie nie chce mężowi sama aplikowac niczego, a
              wyegzekwować cokolwiek na tym oddziale jest baardzo trudno
              • magas1169 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 18:50
                Jeżeli to są ranki mączkę odradzam bo będzie się brylić...
                Nie doczytałam że Mąż leży w szpitalu a to fakt,powinien być
                doglądany i leczony.
                A Neospazmina jest ziołowym lekiem i tak doraźnie napewno nie
                zaszkodzi,ale rozumiem Twoje obawy.
          • bj32 Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 15:55
            Nie gadaj z lekarką dyżurną, tylko idź do ordynatora. W szpitalu mają
            zasrany obowiązek się zająć pacjentem, a nie zalecać Ci kupno
            sudokremu.
            Jeśli będzie stwarzać problemy, to zapytaj, czy wystarczy wizyta u
            dyrektora szpitala, czy też masz od razu zgłosić zaniedbanie w NFZ.
            Jak mojej młodej zafundowała pielęgniarka stan zapalny żyły do taka
            rozmowa wystarczyła, żeby mieć zwrot za łóżko. Tutaj będą sr... pod
            siebie, żeby im NFZ nie nakaszanił.
    • beti_1975 Re: przyszłą pora na mnie.. 11.09.09, 20:55
      podaj mi prosze numer konta
    • amandaas Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 00:19
      Poprosiłabym o dokumentację medyczną, spróbuje przedstawić Twój
      przypadek w fundacji, która zajmuje się chorymi na nowotwory,głównie
      dziećmi ale mogę spróbować.
      • mamaroksany Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 09:37
        Ewcia, bardzo mi przykro z powodu męża, jeszcze nie tak dawno byłaś
        w ciąży a malutka urodziła się w moją rocznicę ślubu smile

        napisz mi na priv gdzie leży twój mąż i jaki lekarz się nim
        opiekuje, spróbuję coś wskórać bo na neurologii mam znajomą w AM w
        Gdańsku. Daj ogłoszenie w allegro o wynajmie domu, chociaż za koszty
        raty, na zimę znajdzie sie jakas rodzina chętna a wiem, że i miejsce
        macie malownicze, niedaleko szkoły i trasa dojazdowa smile

        idź do MOPS, napłacz im tam, pokaż dokumety, niech dadzą kasę na
        opał na zimę chociaż, na leki - cokolwiek

        aż mi ciary przeszły po plecach bo przecież tak długo sie znamy...
        widziałam powstawanie waszego domu, ciebie w ciąży a teraz to?!

        pozdrawiam
        • szymina Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 14:55
          Bardzo CI wspolczuje... Tez mysle o Was cieplutko!
          Wydaje mi sie, ze obok antydepresantow musisz powalczyc przede
          wszystkim z nastawieniem meza-Latwiej mu bedzie wyjsc z choroby z
          dobra sila walki! zapytaj na tym forum jak rozmawiac z mezem! Na
          pewno Ty tez znajdziesz tam slowa otuchy od ludzi, ktorzy czuja to
          co Ty.
          forum.gazeta.pl/forum/f,37372,Nowotwory_damy_rade_.html
    • adota Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 18:53
      Bardzo Wam współczuję.

      Jeśli chodzi o jedzenie w chemioterapii to czasem bardzo dobrze sprawdzają się
      najdelikatniesze słoiczkowe zupki dla dzieci w słoiczkach (typu pierwsza
      jarzynowa Bobo Vita) i owoce. I druga rzecz to kiesiel na bazie słodkich owoców
      albo słoiczka. Czasem nawet przy dużych nudnościach, podanie łyżki dwóch
      rzadkiego kisielu co godzina, półtorej ratuje przed wymiotami. Oczywiście to na
      pewno nie w każdym przypadku tak działa, ale spróbować można (nawet w szpitalu,
      z termosu). W najtrudniejszych dniach (nocach) powinnaś mieć prawo zostania na
      noc z mężem.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie,
      adota
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 19:58
        dziękuję za odpowiedzi, podpowiedzi i rady
        bj- pan ordynator jest na oddziale 2 razy w tygodniu..(wg mojej wiedzy. moge Cię
        prosić o przesłanie dokumentów męża do p.amandaas

        amandaas dziekuję bardzo! czy mogłabyś sie dowiedziec czy w tej fundacji jest
        możliwość założenia subkonta dla mojego męża, bo ja dostałam namiary na panią z
        fundacji żyć godnie ale oni zajmują sie raczej dziedziną psychiatrii, psychologii.

        Agnieszko.. dziękuję kochana, nie mam już sił sie zastanawiać dlaczego na mnie
        spadają takie nieszczęścia. Zaraz napiszę ci na priva gdzie mój m leży a co do
        domu to działa z wynajmem byłam dziś u nas w domu okna mokre drzwi wejściowe
        całe ociekające wodą sad straszna wilgoć.. ciuchy w szafie normalne naleciały
        pleśnią sad cześc wzięłam do domu do mamy, wypiorę i będę miała w czym chodzić
        ale nie wiem co z resztą odsunełam meble od ścian żeby oddychały.. ehh.. musi
        tam ktos mieszkać żeby paić w piecu ogrzewać ta chałupę i wietrzyć bo wyjdzie
        nam grzyb!
        w mopsie byłam trudno nie płakać.. udało mi sie zdobyc dzięki pani z mopsu
        ubezpieczenie dla męża na 3 miesiące ze środków miasta na inna pomoc nie liczę
        nawet. zresztą nie wiem czy na opał miałabym sie ubiegac w placówce mopsu gdzie
        jestem zameldowana czy w miejscu zamieszkania(?)

        szymina dziękuję za rady! mój mąż ma bardzo dużo wiary w to że wygra tylko teraz
        trochę sie podłamał! staram sie jak moge, wiem że jest dzielny i będzie walczył
        ale czasem wkrada sie taka nutka zwątpienia.. to nawet może nie od niego jest
        zależne może to skutek leków..

        adota dziękuję! co do zostawania na noc ja nawet nie mogę, nei moge córki tak
        zostawiać, moje dziecko i tak jest teraz "sierotą" babcia i dziadek sa jest
        fajnie ale to nie to samo co mama i tata nie wiem czy kiedykolwiek uda mi sie
        naprawić tą naderwaną więź między nami..
        • adota Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 20:47
          jasama3 napisała:

          > adota dziękuję! co do zostawania na noc ja nawet nie mogę, nei moge córki tak
          > zostawiać, moje dziecko i tak jest teraz "sierotą" babcia i dziadek sa jest
          > fajnie ale to nie to samo co mama i tata nie wiem czy kiedykolwiek uda mi sie
          > naprawić tą naderwaną więź między nami..


          Uda Ci się. Rozmawiaj z nią kiedy tylko możesz. Tłumacz na jej poziomie.
          Zrozumie, że to najważniejsza sprawa w życiu. Trzymaj się.

          Czy masz materac przeciwodleżynowy? Po operacji może być bardzo ważny.

          adota
          • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 12.09.09, 21:24
            nie nie mamy takiego materaca, ale mój mąż przed chemią był pionizowany i
            naprawde całkiem dobrze mu szło, teraz tylko po tych lekach położyło go ale
            myślę, że nabierze sił i dalej będzie można rehabilitowac ten niedowład
            • papuzka_gda Re: przyszłą pora na mnie.. 13.09.09, 00:15
              Ewcia, jest szansa na darmowe pozyczenie sprzetow w Nowym Porcie o
              ktorej malo kto wie:
              Wypożyczalnia Sprzętu Rehabilitacyjnego
              Franciszkański Ruch Ekologiczny, Charytatywny i Historyczny
              ul. Starowiślna 3a, 80-555 Gdańsk Nowy Port
              tel.: 0604 185 290

              Wiem rowniez,ze wypozyczyc mozna bodaj za 1 zl w Domu Opieki Zlota
              Jesien na ul. Hynka na Zaspie jesienzlota.republika.pl/

              Jestem z Toba myslami, uda sie, zobaczysz!
              • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 12:36
                papuzko dzięki kochana, na razie nie ma takiej potrzeby
                • adota Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 13:18
                  Gdybyś się zorientowała, że materac będzie Wam potrzebny, to daj mi znać proszę.
                  Jest spora szansa, że będę mogła Ci wysłać.

                  adota
    • asiazych Re: przyszłą pora na mnie.. 13.09.09, 09:58
      Jestem z tobą i bardzo ci współczuję. Napisz mi numer konta na gazetowego.
      Napisałam na priva.
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 12:37
        bardzo dziękuje, juz odpisuje na priva
        • nioma Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 13:37
          Jak Wam weekend minal? Jest jakas poprawa w samopoczuciu?
          Trzymajcie sie cieplo
          • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 17:44
            słuchajcie dziewczyny! dziś pierwszy raz od początku tej batalii z chorobą
            dostaliśmy pozytywne wieści! tk tułowia wykazał że nie ma chłoniaka u męża
            nigdzie poza tą nieszczęsną głową! jesteśmy dziś tacy szczęśliwi mąż aż sie
            odblokował zjadł nawet trochę zupy i nie leżał cały boży dzień w łóżku tylko
            posiedział ze mną smile

            jeszcze będzie dobrze! czuję to! smile
            • papuzka_gda Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 17:46
              Ewa...zobaczysz, znowu zaswieci sloncesmile))
              • magas1169 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 17:50
                Ewuniu!To naprawdę budujące wiadomości!!!
                Oby jak najwięcej takichsmile
                • emitomi Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 18:18
                  ciesze się razem z Tobą, aż mi sie łezka zareciła w oku czytajac te posty. Trzymam kciuki za Twojego męża i za Ciebie bo to w Tobie ma teraz oparcie.
                  teraz nie mam jak bo puste konto, ale może w przyszłym tygodniu postaram sie przelac pare groszy- chociaz na 3-4 te drinki co kupujesz w aptece.
                  Przeslij ni nr konta na gazetowego
                  Trzymajcie sie i nie traccie wiary bo ona góry może przenosic, choc życie ciągle nam wali kłody pod nogi.
                  • nioma Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 18:31
                    cudowna, cudowna wiadomosc!!!!
                    bardzo sie ciesze razem z Wami. Dalej trzymam kciuki i gleboko wierze, ze bedzie
                    dobrze!
                    Daj prosze znac czy dotarl przelew.
                    • adota Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 19:54
                      Wspaniała wiadomość smile

                      adota
                      • nibylandia.1 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 20:45
                        ,Witaj
                        Weszłam tu przez przypadek a może nie, ale ryczę jak głupia , Boze najdrozszy
                        jak ja Wam moi drodzy współczuje.. Ale musicie być silni dla dziecka.
                        Co do Mopsu starać się o pieniadze tam gdzie jesteś zameldowana,
                        daj ogłoszenie o wynajem do miejscowej gazety... może poskutkuje a może wynająć
                        to na pokoje ?
                        Nie wiem jakie macie tam warunki.
                        Trzymam kciuki za Was , i musi zaświecić słońce.. promyczek już jest i modle sie
                        za Was żeby było ich coraz więcej..
                        Przyslij proszę numer konta, choć nie wiem kiedy jakiegoś grosza przyślę bo mi
                        też się świat wali, wysyłam Wam też dużo dobrych myśli... Macie po co żyć, macie
                        po co się starać, macie po co walczyć, bo macie dziecko i siebie... jestem z Wami
                        • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 22:12
                          bardzo dziękuję
                          nibyandia dziękuję Ci za tego posta co napisałaś,
                          nioma pieniazki doszły od ciebie na pewno w pozostałych 3 przelewach nie
                          rozszyfruje bo nie było nicków
                          mam problem z subkontem napisałam do fundacji agaty mróz przeciwko leukemii ale
                          nei otrzymałam jeszcze odpowiedzi zreszta nie wiem na jakich wogóle zasadach
                          takie coś funkcjonuje

                          kurcze ale ja dziś tryskam energią, dawno takiego dobrego dnia nie mielismy smile
                          • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 22:18
                            emitomi przepraszam pominęłam Cię dziękuję za Twojego posta napiszę zaraz na priva
                            podrawiam
                            • miszek23 Re: przyszłą pora na mnie.. 14.09.09, 23:09
                              Ja również się cieszę z dobrych wiadomości. Teraz będzie już tylko lepiejsmile
                              Trzymajcie się!!!
                          • nibylandia.1 Re: przyszłą pora na mnie.. 15.09.09, 09:41
                            Moja Droga nie ma za co dziękować, wyślij proszę ten numer konta na mojego maila
                            daria-jagielka@wp.pl
    • escribir Ewuniu! 16.09.09, 10:18
      Nie mogę Ci pomóc finansowo, bo sama muszę uzbierać 20 tys.na operację kolan i
      rehabilitację. Ale jesteście na "liście" mojej Cioci, a Ciocia ma chody "tam u
      góry" wink więc będzie dobrze. I tej wersji się trzymajmy!
      • nioma Re: Ewuniu! 16.09.09, 10:27
        Pozdrowienia dla "chodliwej" cioci.

        Ewo, zobaczysz, ze bedzie dobrze bo inaczej byc nie moze. Wszyscy
        sercem jestesmy z Twoim mezem i z Toba i caly czas sciskamy kciuki.
        • jasama3 Re: Ewuniu! 16.09.09, 11:09
          gosia dzięki..

          nie mam dzis dobrych wieści łukasz wczoraj przewrócił sie w łazience, pozatym
          straszne ma bóle w jamie brzusznej od wczoraj, prawdopodobnie cos z nerkami, ma
          skąpomocz, cierpi zacewnikowali go i dziś też zrobili lewatywe bo nie wypróżniał
          sie od 10dni a syropek który mi kazano kupic nie pomagał..
          załamana jestem, nie potrafie mu pomóc..myślałam ze jakimś cudem udało sie
          łagodnie przejść tą chemie ale to jednak nas nei ominęło..

          pozatym po tym wczorajszym upadku w łazience poszłam na noże z pielęgniarkami
          ale opisywać tego nie będe bo szkoda mojej energii
          • nioma Re: Ewuniu! 16.09.09, 12:07
            Wiesz, moze po chemii to tak musi byc, ze boli? Bo organizm walczy,
            bo szarpie sie z tym cholerstwem?
            Przykre jest to, ze pielegniarki i lekarze, ktorzy powinni pomagac i
            dbac tak naprawde malo co robia. Ale tego predko niestety nei
            zmienimy, moze napisz skarge na ta pielegniarke? Dla zasady, zeby
            nei zostawic tak tego?
            Nie umiem Ci pomoc, nie moge zrobic nic wiecej poza trzymaniem za
            Was kciukow. Wierz mi, ze kazdego dnia o Was mysle i z calego serca
            zycze Wam zeby to wszystko sie dobrze skonczylo.
            • nioma Re: przydatny link 16.09.09, 12:09
              Zobacz, znalazlam na gazecie takie forum:
              forum.gazeta.pl/forum/f,37372,Nowotwory_damy_rade_.html
              Mozna na nim znalezc duzo praktycznych porad i dowiedziec sie
              waznych rzeczy od innych osob doswiadczonych choroba wlasna lub
              bliskich.
    • nomya Bardzo współczuję tej sytuacji 17.09.09, 15:35
      Zwróciłam jednak uwagę na kwestię tego domu.
      Piszesz, cyt:
      "> my w zasadzie nie mamy żadnych dochodów oprócz rodzinnego, mąż ma wstrzymaną
      > rentę rodzinną, ja mam zawieszone świadczenie pielęgnacyjne"

      Ale:

      "wprowadziliśmy sie do
      > nowego domu... (...) teraz dom stoi
      > pusty.. tylko kredyt co miesiąc przypomina mi że gdzieś tam jest mój dom.."

      Dla mnie wynika z tego, że musieliście mieć dochody i to niemałe, by bank
      udzielił Wam kredytu na dom. W tak trudnej i przykrej sytuacji jaką macie teraz
      i z powodu braku chętnych na wynajem domu może warto byłoby rozważyć opcje
      sprzedaży domu? Wtedy moglibyście spłacić kredyt i już by Was raty kredytowe nie
      obciążały, a dom stojąc pusty by nie niszczał.
      • nioma Re: Bardzo współczuję tej sytuacji 17.09.09, 15:44
        Niby dobry pomysl, ale:
        1. domu nie sprzeda sie od reki, szczegolnie kiedy jest na kredyt
        2. sytuacja na rynku nieruchomosci jest jaka jest
        3. jej maz wyzdrowieje i beda przeciez musieli gdzies mieszkac
        • nomya Re: Bardzo współczuję tej sytuacji 17.09.09, 16:57
          To jest kwestia tzw. "lepszego zła" i ponoszenia konsekwencji za swoje (nie
          zawsze słuszne) decyzje. Czasy są niepewne i coś takiego jak kredyt hipoteczny
          należy 100 razy przemyśleć czy będzie nas na niego stać. Jeśli nie, to niestety
          trzeba sobie jakoś inaczej radzić. Zapewne większość osób z tego forum nie ma
          tego szczęścia jak posiadanie własnościowego mieszkania, a co dopiero domu, a
          jednak mają tak wielkie serca, że mimo wszystko pomagają osobom, które poniekąd
          same wpadły w kłopoty finansowe, bo były zbyt krótkowzroczne. Brawo dla
          pomagających, ale na miejscu autorki wątku wolałabym sprzedać dom niż błagać na
          forum o pomoc finansową.
          • jasama3 Re: Bardzo współczuję tej sytuacji 17.09.09, 17:10
            nie skomentuje tego, napisze tylko tyle że dom będzie wynajmowany bo udało mi
            sie(moim sąsiadom) znaleźć lokatorów,a
            zdanie w którym straszną chorobę mojego męża uważasz "wpadnięciem w kłopoty na
            własne życzenie"- cóż dużo zdrowia życzę,


            jeżeli ktoś chce, ma potrzebę dowiedzieć sie na jakich zasadach jest kredyt , za
            co kupiliśmy ziemię, jakie mieliśmy dochody i dlaczego stało sie teraz tak a nie
            inaczej proszę zadać mi konkretne pytania tu czy na priv
            • nomya Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 17:18
              Skomentuj proszę, skoro już prosisz na forum o pomoc finansową.
              Każdy, kto w tym wątku ma ochotę Ci pomóc powinien dokładnie znać sytuację z tym
              kredytem, na którego raty Was obecnie nie stać.

              "> zdanie w którym straszną chorobę mojego męża uważasz "wpadnięciem w kłopoty na
              > własne życzenie"- cóż dużo zdrowia życzę"

              A to z kolei co za insynuacje??? Myślisz, że odwracając kota ogonem wzbudzisz w
              czytających litość? Gdzie ja napisałam, że chorobę męża uważam za wpadnięcie w
              kłopoty na własne życzenie? Proszę mi to wskazać. Jak na razie pisałam tylko i
              wyłącznie o kredycie na dom. Doprawdy potrafisz wzbudzić poczucie winy, ale ja
              tego nie kupuję. Współczuję bardzo, że mąż jest chory, ale nie potrafię
              zrozumieć, że ktoś, kto ma dom na własność prosi w necie o pomoc finansową. To
              wszystko.
              • jasama3 Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 17:32
                "pomagają osobom, które poniekąd
                same wpadły w kłopoty finansowe, bo były zbyt krótkowzroczne."
                to zdanie które nie jest prawdą bo sami w kłopoty nie wpadliśmy, tak nam sie
                życie potoczyło, o co chodzi o to że mamy dom? to tak cię boli? a co mi po tym
                domu w którym nawet teraz nie możemy mieszkać?
                co mam skomentować twoim zdaniem zazdrość, że ja mam a ty przypuszczalnie nie?

                zadaj mi konkretne pytanie to odpowiem a zdrowia życzę wszystkim nie biorę
                nikogo pod włos bo ja wiem co to jest zmagać sie z choroba zarówno dziecka jak i
                męża..

                p.s. nigdzie w poście nie zażądałam ani nie poprosiłam od nikogo pieniędzy
                • nomya Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 17:46
                  Nie, nie boli mnie Twój dom, ponieważ my z mężem również mamy akt własności,
                  także zazdrość o Twoją sytuację tak w ogóle, w tym mieszkaniową nie wchodzi w
                  grę, bo czego tu zazdrościć? Raczej nie ma czego.
                  Nadal czepiasz się jednego zdania dot. domu, pomijasz jednak moją sugestię
                  odnośnie priorytetów, czyli zestawienie posiadania własnego domu z błaganiem w
                  necie o pomoc finansową.

                  "> p.s. nigdzie w poście nie zażądałam ani nie poprosiłam od nikogo pieniędzy"

                  Owszem, błagasz o pomoc finansową, jakkolwiek ona by miała wyglądać (pieniądze
                  lub inne rzeczy), o czym świadczy Twój pierwszy post i wiele kolejnych. To
                  oczywiste, że na tym forum rzadko się zdarza, by ktoś pisał wprost o tym, raczej
                  jest to historia i opowieść o tym jak ciężko komuś jest i wtedy zaczyna się
                  wyliczanie na co mu brakuje itp.
                  • jasama3 Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 17:56
                    zadasz mi jakieś konkretne pytanie? czy chcesz sobie poprostu popisać? nigdzie
                    nie ukrywałam ze mam dom od pierwszego posta
                    nie wiem od kiedy jestes na forum ja już ladnych pare lat znam sie z niektórymi
                    osobami tu..
                    nie błagam o pomoc, widać ludzie chcą mi pomóc bo jestem osobą wiarygodną
                    jeszcze jedno nigdy nie słyszałam,że np. rodzice chorych dzieci sprzedawali
                    swoje domy,czy mieszkania prosząc o pomoc, zakladając strony internetowe swoim
                    chorym dzieciom tak samo jak teraz głośna ostatnio akcja ogólnopolska jak
                    również zagraniczna zbierania pieniędzy na leczenie izy sokołowskiej, która była
                    leczona w chinachu nikt jej nie kazał sprzedawać domu, samochodu itp.

                    jeśli nie masz do mnie KOONKRETNYCH pytań nie będę odpowiadać na twoje
                    absurdalne i nieprawdziwe posty..
                    • nomya Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 18:09
                      Cyt: "sami w kłopoty nie wpadliśmy, tak nam sie
                      życie potoczyło"

                      Powiedzmy sobie szczerze, że taki argument stanowi wyraz swoistej
                      krótkowzroczności życiowej, mimo, iż poważnej choroby nikt nie jest w stanie
                      przewidzieć. Razi mnie natomiast niezwykle agresywny ton Twoich wypowiedzi i
                      dlatego ja Ci nie pomogę. Wyraziłam swoje wątpliwości, na które Ty nie byłaś w
                      stanie spokojnie i rzeczowo odpowiedzieć, tylko atakujesz mnie zarzucając
                      zazdrość itp.

                      • mamaroksany Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 18:23
                        nomya wracaj skąd przybyłaś na ciekawsze fora typu sex w małżeństwie
                        czy inne dyrdymały bo Ewę znają tu obecne od kilku ładnych lat,
                        rodziła z nami swoją córę, przechodziła przez piekło operacji ale
                        nic ci do tego.

                        Nie chcesz? Nie pomagaj, ale nie torpeduj i tak załamaną dziewczynę
                        swoimi wypowiedziami bo szlag mnie trafia jak to super
                        intelektualistka robi popis nad klasą średnią...

                        masz kompleksy? idź sobie pofolguj na zaj..ste żony,matki i
                        kochanki, posiłuj się na siłowni lub oglądnij mode na sukces;/
                        • saba76 Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 22.09.09, 13:46

                          nomyaKredyt hipoteczny nie jest krótkowzrocznością
                          my też taki mamy, i dzięki temu nie jesteśmy pod mostem ,nie płacimy
                          za wynajem 1tyś +opłaty (to jak dobrze pójdzie) tylko mamy swoje 4
                          katy coraz bliżej nas.
                          I NIKT Z NAS nie jest w stanie przewidzieć kłopotów.
                          Tylko spotyka się ludzi co im łatwo przyszło (bez kredytu) i są
                          ślepi.
                          Co im po sprzedaży, starczy na kilka miesięcy i co dalej..., nie
                          chcesz pomóc nie pisz, bez łaski, po co tu zaglądasz?
                          .
                      • jasama3 Re: Dlaczego nie skomentujesz??? 17.09.09, 18:34
                        choćbym umierała z głodu nie chciałabym od ciebie pomocy bo nie znasz mnie, nie
                        znasz sytuacji a odzierasz mnie z godności.nie przewidzieliśmy tej choroby co
                        mieliśmy całe życie kątem u rodziców mieszkać,trafiła sie okazja to wybudował
                        mój mąż dom miał do wyboru kawalerka w mieście lub za te same pieniądze dom za
                        miastem? czy to takie dziwne że chcieliśmy mieć własny dom? lepiej żebyśmy
                        mieszkali na kupie w jednym pokoju i żebym rodziła kolejne dzieci co rok,
                        chcieliśmy byc odpowiedzialni.. córka nasza ma 4 lata, moglibyśmy mieć jeszcze
                        następną trójke ale tego nie zrobiliśmy, czekaliśmy cierpliwie jak nam sie
                        lepiej życie ułoży i udało sie- mamy dom, ale co z tego, jak po tym leczeniu co
                        teraz przechodzi mój mąż juz nigdy możemy nie mieć więcej dzieci..
                        co ja jeszcze moge napisać,co jeszcze chcesz wiedziec?
                        jakie mieliśmy dochody- a no takie że nie narzekaliśmy, mój mąż miał dzialaność
                        gospodarczą, ja pilnowałam dziecka- teraz nie pracuje bo po kilkanaście godzin
                        siedzę przy mężu- młodym mężczyźnie który jeszcze dwa miesiące temu miał w sobie
                        tyle życia, wszystko potrafił zalatwić, obrotny, zorganizowany, pracowity a
                        teraz leży w szpitalnym łóżku ten sam człowiek, ale już inny, potwornie
                        okaleczony,cierpiący, niesprawny, ledwo widzący, bezsilny.. jak mogłoby mnie
                        przy nim nie być, jak mogłabym mu nie pomóc.. kiedy on zawsze chciał mi dać
                        gwiazdkę z nieba żadne pieniądze, żadna praca.. nie jest teraz ważniejsza niż to
                        żebym była przy nim.. niektórzy to zrozumieją niektórzy nie.. ale to nie jest
                        złamana noga.. to jest ciężka choroba i nie wiem co nam przyniesie kolejny
                        dzień.. chcę spędzić z mężem każdą możliwą chwilę bo różnie może sie to skończyć..
                      • nioma [...] 17.09.09, 19:28
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • nomya I jeszcze jedno 17.09.09, 18:24
                      "nigdy nie słyszałam,że np. rodzice chorych dzieci sprzedawali
                      > swoje domy,czy mieszkania prosząc o pomoc, zakladając strony internetowe swoim
                      > chorym dzieciom tak samo jak teraz głośna ostatnio akcja ogólnopolska jak
                      > również zagraniczna zbierania pieniędzy na leczenie izy sokołowskiej, która był
                      > a
                      > leczona w chinachu nikt jej nie kazał sprzedawać domu, samochodu itp."



                      Ty nie prosisz tutaj na forum o pomoc stricte na leczenie swojego męża, czyli na
                      leki, terapie itp. ale tak w ogóle o pomoc w utrzymaniu swojej rodziny.

                      "> nie wiem od kiedy jestes na forum ja już ladnych pare lat znam sie z niektórymi
                      > osobami tu.. "

                      Nie ma to żadnego znaczenia ani związku ze sprawą.

                      "> jeśli nie masz do mnie KOONKRETNYCH pytań nie będę odpowiadać na twoje
                      > absurdalne i nieprawdziwe posty.."

                      Owszem, mam konkretne pytanie, które pomoże w ocenie Twojej sytuacji innym
                      chcącym Ci pomóc. Jak to się stało, że było Was stać na kredyt, a teraz już Was
                      nie stać, bo nie macie dochodów? Z tego, co wiem, to banki mają dość surowe
                      obostrzenia w tej kwestii i ważne dla nich jest udokumentowanie stałych, pewnych
                      dochodów.


                      "> nie błagam o pomoc, widać ludzie chcą mi pomóc bo jestem osobą wiarygodną "

                      Oczywiście, że błagasz o pomoc, dlatego właśnie ludzie chcą Ci pomóc. Mam jednak
                      nadzieje, że wielu z nich po Twojej agresji otworzą się troszkę oczy. Pozdrawiam.
                      • jasama3 Re: I jeszcze jedno 17.09.09, 18:56
                        nomya napisała:

                        > "nigdy nie słyszałam,że np. rodzice chorych dzieci sprzedawali
                        > > swoje domy,czy mieszkania prosząc o pomoc, zakladając strony internetowe
                        > swoim
                        > > chorym dzieciom tak samo jak teraz głośna ostatnio akcja ogólnopolska jak
                        > > również zagraniczna zbierania pieniędzy na leczenie izy sokołowskiej, któ
                        > ra był
                        > > a
                        > > leczona w chinachu nikt jej nie kazał sprzedawać domu, samochodu itp."
                        >
                        >
                        >
                        > Ty nie prosisz tutaj na forum o pomoc stricte na leczenie swojego męża, czyli n
                        > a
                        > leki, terapie itp. ale tak w ogóle o pomoc w utrzymaniu swojej rodziny.

                        tak sie składa że ani złotówki nie wydałam z tych pieniędzy które otrzymałam od
                        dziewczyn z forum, kredyt pomaga mi splacać moja rodzina a aktualne potrzeby
                        związane z terapią mojego męża też zapewnili mu przyjaciele i rodzina, on nie je
                        odżywki które spożywa szpital nie zapewnia -co ma umrzeć z głodu?
                        napisałam maile do fundacji przeciwko leukemii o utworzenie subkonta tego nie da
                        sie załatwić w jeden dzien! rehabilitacja zapewniana przez szpital trwa 15min!
                        mój mąż musi być rehabilitowany więcej czyli prywatnie, chociaz teraz po chemii
                        ma przerwę bo nie jest w stanie
                        >
                        > "> nie wiem od kiedy jestes na forum ja już ladnych pare lat znam sie z nie
                        > którymi
                        > > osobami tu.. "
                        >
                        > Nie ma to żadnego znaczenia ani związku ze sprawą.
                        >
                        > "> jeśli nie masz do mnie KOONKRETNYCH pytań nie będę odpowiadać na twoje
                        > > absurdalne i nieprawdziwe posty.."
                        >
                        > Owszem, mam konkretne pytanie, które pomoże w ocenie Twojej sytuacji innym
                        > chcącym Ci pomóc. Jak to się stało, że było Was stać na kredyt, a teraz już Was
                        > nie stać, bo nie macie dochodów? Z tego, co wiem, to banki mają dość surowe
                        > obostrzenia w tej kwestii i ważne dla nich jest udokumentowanie stałych, pewnyc
                        > h
                        > dochodów.
                        Odpowiadam wszystkim: mój mąż miał oprócz renty rodzinnej działalność
                        gospodarczą, kredyt na dom i to nie cały wziął na zasadzie dwóch kredytobiorców
                        ze swoją matką, ziemię i fundamenty były zakupione za gotówkę gdyz mąż dostał
                        odszkodowanie, mój mąż kilka dni przed tym jak trafił do szpitala zrobił też
                        prawo jazdy na samochody ciężarowe, nawet nie odebral tego prawka, w planach
                        miał też zrobienie prawa jazdy na autobus bo chciał miec dodatkowe źródło dochodów
                        >
                        > "> nie błagam o pomoc, widać ludzie chcą mi pomóc bo jestem osobą wiarygodn
                        > ą "
                        >
                        > Oczywiście, że błagasz o pomoc, dlatego właśnie ludzie chcą Ci pomóc. Mam jedna
                        > k
                        > nadzieje, że wielu z nich po Twojej agresji otworzą się troszkę oczy. Pozdrawia
                        > m.

                        to się mam nadzieję okaże, gdzie widzisz we mnie agresję? uwierz mi że ja nie
                        mam siły na takie odczucia, jestem wypompowana strachem, lękiem i na aresje juz
                        mi nie starcza sił.. gdybys była w porządku poprosiłabyś, abym opisała Ci to
                        wszystko na priva a nie obnażasz mnie ze wszystkiego publicznie. wiedzac, że nie
                        masz dla mnie nawet dobrego słowa- tłumacze sie, choć nie musze a ludzie którzy
                        mi tu pomagają tak mnie nie odarli tu z godności jak ty, czuje sie ich wsparcie,
                        empatie, choć nie znają mojej rodziny nie poniżają mnie tylko po prostu są
                        • nomya Dziękuję za wyjaśnienie sytuacji 17.09.09, 19:06
                          Można było od razu ją nakreślić zamiast bić pianę agresywnymi złośliwościami.
                          Nie prosiłam o wyjaśnienia na privie, ponieważ Ty nie prosiłaś o pomoc na privie
                          a na forum ogólnym i nie czuj się poniżona i odarta z godności, bo nie to miałam
                          na celu. Chciałam po prostu wiedzieć dokładniej co i jak, tak jak każdemu tu na
                          tym forum zadaje się szczegółowe pytania odnośnie sytuacji. Jedni się obrażają,
                          a inni bez problemu odpowiadają. Pozdrawiam Cię i życzę Wam siły w walce z
                          przeciwnościami.

                          P.S. Przepraszam, że poczułaś się urażona moją dociekliwością.
                          • mag-73 [...] 17.09.09, 19:10
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bj32 Nomya 18.09.09, 11:36
        Po kolei:
        "musieliście mieć dochody"
        A teraz nie mają. I co?
        "warto byłoby rozważyć opcje sprzedaży domu?"
        Na głowę upadłaś? Za grosze? W czasie kiedy ceny nieruchomości są
        paranoicznie niskie? Serio sądzisz, że Jasama cierpi na debilizm?
        Teraz sprzedaż tego domu to byłaby głupota straszliwa.
        "moglibyście spłacić kredyt i już by Was raty kredytowe nie
        obciążały"
        No. I może nawet starczyłoby na waciki...
        "dom stojąc pusty by nie niszczał."
        Co w tym wszystkim jest najwarzniejsze... Materialistka!
        "ponoszenia konsekwencji za swoje (nie zawsze słuszne) decyzje"
        Pewno. Profilaktycznie, bo może być kryzys, lepiej nie brać kredytu.
        W ogóle lepiej nie podnosić się z łóżka, bo spaść można, albo się
        przewrócić.
        "Czasy są niepewne"
        Serio sądzisz, ze wzięli ten kredyt już po nastaniu kryzysu? Czy w
        ramach profilaktyki nie podnosić się z łóżka jednakowoż?
        "trzeba sobie jakoś inaczej radzić"
        Jak choćby...?
        "jednak mają tak wielkie serca"
        A Ty masz? Czy tak sobie z czystej złośliwości klepiesz w klawiszki,
        żeby dziewczynie dokopać?
        "były zbyt krótkowzroczne"
        Daj przepis na zapobieżenie kłopotom, proszęproszęproszę...
        "Brawo dla pomagających"
        Dołącz, co? Albo spadaj... Bo na razie tłuczesz pianę. Poza tym
        dziękuję w imieniu forumowiczek.
        "na miejscu autorki wątku"
        Nie jesteś na jej miejscu, nie gdybaj, bo to nonsens.
        "wolałabym sprzedać dom niż błagać na forum o pomoc finansową."
        Nie błaga, nie o finansową, bo na tym forum jest zakaz, a co Ty byś
        wolała to akurat Twoja brocha.
        "Każdy, kto w tym wątku ma ochotę Ci pomóc powinien dokładnie znać
        sytuację z tym kredytem, na którego raty Was obecnie nie stać."
        Zna moderatorka. A sroce spod ogona nie wypadła. I nie popiera
        naciągaczy. Jak nie wierzysz, to do niej napisz...
        "Myślisz, że odwracając kota ogonem wzbudzisz w czytających litość?"
        Litość? Na tym forum? Odwracaniem? Raczej Ty budzisz niesmak
        dowalaniem kobiecie...
        "Gdzie ja napisałam"
        A musiałaś pisać? Wystarczy, ze insynuujesz, ze winni byli
        przewidzieć, że popadną w kłopoty, bo czasy niepewne. Oby Tobie się
        taka sytuacja nie zdarzyła, bo raczej marne szanse, żeby Ci ktoś
        pomógł tutaj... Po tym, co prezentujesz...
        "Jak na razie pisałam tylko i wyłącznie o kredycie na dom."
        I to całkiem bez sensu... Ale chyba Cię ten dom jednak boli...
        "nie potrafię zrozumieć, że ktoś, kto ma dom na własność prosi w
        necie o pomoc finansową."
        Nie potrafisz zrozumieć masy rzeczy. Cud, że jeszcze nie napomknęłaś,
        że ma dziewczyna na net, a nie ma na żarcie...
        "czepiasz się jednego zdania dot. domu"
        A Tobie o kredyt idzie, nie o dom, prawda?
        "Owszem, błagasz o pomoc finansową, jakkolwiek ona by miała wyglądać
        (pieniądze lub inne rzeczy)"
        Nie błaga, a Ty nie czaisz różnicy między żarciem a forsą.
        "na tym forum"
        Sporo wiesz jak na 6 postów... na tym forum.
        "wyraz swoistej krótkowzroczności życiowej" stanowią brednie, które
        wypisujesz. Dla Ciebie jest czarne albo białe, a kryzys i raka da się
        przewidzieć.
        "Wyraziłam swoje wątpliwości"
        W sposób wątpliwie przyjemny i rozsądny.
        "tylko atakujesz"
        No, jakoś wygląda, ze to Ty atakujesz...
        "Ty nie prosisz tutaj na forum o pomoc stricte na leczenie swojego
        męża, czyli na leki, terapie itp. ale tak w ogóle o pomoc w
        utrzymaniu swojej rodziny."
        Zgadnij, czemu. Może po wydaniu forsy na leczenie - brakuje na życie?
        "Nie ma to żadnego znaczenia ani związku ze sprawą."
        Poniekąd ma. Na Forum jesteś od styczna '08, ale na Pomocnych piszesz
        pierwszy raz i od razu z wielką buźką. Bieda do kieszeni zajrzała, a
        jeszcze boisz się poprosić o pomoc? W ten sposób robisz sobie czarny
        PR...
        "Jak to się stało, że było Was stać na kredyt, a teraz już Was
        nie stać, bo nie macie dochodów?"
        Bo przedtem mieli dochody, ale powinęła im się noga.
        Jak to się stało, że były w Polsce państwowe stocznie, polmosy,
        browary i cementownie, a teraz nie ma? Jak to się stało, że KGHM
        idzie pod młotek? Gdzie Ty żyjesz, kobieto???
        "Można było od razu ją nakreślić zamiast bić pianę agresywnymi
        złośliwościami."
        Można było od razu zadać pytanie wprost, zamiast bić pianę
        agresywnymi złośliwościami.
        "nie czuj się poniżona i odarta z godności"
        Ależ poniżasz dziewczynę i odzierasz ją z godności.
        "Chciałam po prostu wiedzieć dokładniej"
        To było spytać dokładniej...
        "P.S. Przepraszam, że poczułaś się urażona moją
        dociekliwością."

        Ładnie z Twojej strony. Miarkuj się na przyszłość.
    • mari40 nomya 17.09.09, 20:33
      dziewczyno jednego czego Ci życzę z całego serca,to aby nigdy,nikt z Twoich bliskich,poważnie nie zachorował,czy też nie uległ żadnemu poważnemu wypadkowi.
      Każdego dnia gdy wstajesz i kładziesz sie spać,dziękuj Bogu,Życiu,czy komu tam chcesz,Że Ciebie to nie dotkneło,Że nie wiesz co to strach o każdy kolejny dzień,każdą kolejną chwilę,o każdy kolejny wynik badania,Że nie boisz sie dzwoniącego telefonu,
      Nie wiesz i życzę Ci abyś nigdy nie poznała co to walka o zdrowie i życie najbliższej osoby.
      I jeśli to możliwe,nie wypowiadaj sie w tematach o których nie masz zielonego pojęcia

      jasama,nie zwracaj uwagi na takie wpisy,jeśli możesz to je poprostu ignoruj,szkoda Twego zdrowia i nerwów,Musisz być teraz silna dla siebie męża,córeczki,
      Ale masz prawo być wściekła na życie,na los,masz prawo odreagować swój stres,bo jesteś tylko człowiekiem.Trzymaj sie,Jesteśmy z Wami,myślami,sercem i modlitwą
      ania
      • nioma Re: nomya 17.09.09, 21:27
        aniu> ladnie to napisalas. Ja niestety nie potrafie sie pohamowac kiedy czytam
        takie bzdury.

        Jasama>> Ty najlepiej wiesz, ze wszystkie tu jestesmy z Toba i Twoja rodzina i
        nieustannie zaciskamy kciuki.
        • lipki77 Re: nomya 17.09.09, 22:59
          nomya, wez ty sobie lepiej wejdz na forum kuchnia, albo brak seksu w
          małżeństwie, albo poczytaj fakt lub super express, bo po prostu
          jestes tak beznadziejna ze az mi cie zal
        • mari40 nioma 18.09.09, 06:50
          napisałam tylko to co czuje i co przeżywam od lat walcząc z chorobami,żyjąc nie znając dnia ani godziny,co czuje Ewa,moge sie tylko domyślać,
          a czytając ten stek bzdur,jaki wypisuje nomya,też mnie zagotowało,dlatego sie odezwałam
          pozdrawiam i życzę spokojnego dnia i wytrwałosci
          ania
          • arwena_11 Re: nioma 18.09.09, 07:51
            Dziewczyny bardzo proszę o zachowanie minimum kultury.

            Nioma, wiem, że ponosza nerwy, ale po Tobie się spodziewam trochę
            więcej.

            Nomya, myślę, że osoba, która popełniła na tym forum całe 26 postów,
            z czego ponad połowa była w tym wątku, nie za bardzo ma prawo
            oskarżać nikogo o cokolwiek.

            Jeżeli jeszcze będziesz dalej atakować jasmę, będę ciąć.

            Jasma jest na forum od dobrych kilku lat. Większość z nas ją zna.
            Wiele osób do których mam 100% zaufanie zna ją osobiście. Jeżeli
            masz jakiś zarzut poparty dowodwmi, to zapraszam na priv. Jeżeli
            nie, to proszę cię o nieudzielanie się już w tym wątku. Pomóc nie
            chcesz, to po co? Siać zamieszanie? Myślę, że Jasma ma już i tak
            trudno i twoje trzy grosze są niepotrzebne.

            Dziewczyny, bardzo proszę nie wchodźcie już w polemikę z Nomyą, bo
            zaraz nam sie tu zrobi bazar z przekupkami. Olejcie ją. Jak się
            trola nie karmi to troll umiera.

            Jasma, wiem, że ci trudno czytać te oskarżenia, ale proszę cię abyś
            starała się nie zwracać na nie uwagi. Nie odpowiadaj i nie dawaj
            pożywki.
            • mamaolisia jasama 18.09.09, 08:19
              Jestesmy z Tobą i twoją rodziną całym sercem .....
              Nieprzejmuj się tym co pisze te gł.... babsko.
              Ja mam niepełnosprawne dziecko , które wymaga kosztownej
              rehabilitacji ma mózgowe porażenie dziecięce nie jest łatwo w tym
              kraju leczyć i rehabilitować ale sa ludzie dobrej woli tak jak na
              tym forum, które pomogą dodadzą otuchy i to jest piękne....
              Mi też swojego czasu ludzie kazali sprzedać mieszkanie, samochód
              który jest wart w chwili obecnej może 2000,00zł wić zapytałąm a
              gdzie bede mieszkać z dzieckiem i czy dojeżdzać do lekarzy, na
              rehabilitacje??????????????
              Czasami ludzie nie myślą i nie zastanawiają sie nad tym co mówią i
              jak bardzo to może zaboleć!!!!!!!
              Głowa do góry bedzie dobrze wierze w to ....
              Pozdrawiam serdecznie
              EWa


              fotoforum.gazeta.pl/5,2,mamaolisia.html

              smyki.pl/domeny/smyki.pl/oliwierigor/index.php
            • iza_pyza1 Re: nioma 18.09.09, 08:32
              arwena_11 napisała:

              > Dziewczyny bardzo proszę o zachowanie minimum kultury.

              Słusznie smile
              >
              > Nomya, myślę, że osoba, która popełniła na tym forum całe 26
              postów,
              > z czego ponad połowa była w tym wątku, nie za bardzo ma prawo
              > oskarżać nikogo o cokolwiek.

              Nie widziałam, żeby ona kogoś i o cokolwiek oskarżała. Ona tylko
              pyta, reszta to już tylko nadinterpretacja.
              >
              > Jeżeli jeszcze będziesz dalej atakować jasmę, będę ciąć.

              Skoro jesteś adminem, i masz taka wolę, to pewnie bedziesz CIĘŁA,
              ale to jeszcze nie oznacza, że bedziesz miała rację.

              >
              > Jasma jest na forum od dobrych kilku lat. Większość z nas ją zna.
              > Wiele osób do których mam 100% zaufanie zna ją osobiście. Jeżeli
              > masz jakiś zarzut poparty dowodwmi, to zapraszam na priv. Jeżeli
              > nie, to proszę cię o nieudzielanie się już w tym wątku. Pomóc nie
              > chcesz, to po co? Siać zamieszanie? Myślę, że Jasma ma już i tak
              > trudno i twoje trzy grosze są niepotrzebne.

              Bardzo słusznie smile
              >
              > Dziewczyny, bardzo proszę nie wchodźcie już w polemikę z Nomyą, bo
              > zaraz nam sie tu zrobi bazar z przekupkami. Olejcie ją.

              A fe! Jak mozna posługiwac sie takimi wulgaryzmami?
              Pomijam już fakt, że to wlasnie nomyę zwymyslano "słowami
              powszechnie uchodzącymi za obraźliwe", na co admini zupełnie nie
              zareagowali!!!!

              Jak się
              > trola nie karmi to troll umiera.

              Widzę, że i admini przyłaczaja się ze swoimi inwektywami. Bardzo
              dziwnie to wygląda. Chyba trzeba bedzie tym problemem zainteresować
              siwą. Uważam, że pownnas natychmiast przeprosic namye.
              >
    • iza_pyza1 Re: :) 18.09.09, 08:17
      Przeczytałam wszystkie Twoje posty i zasmucił mnie sposób w jaki
      przeprowadziłaś tę rozmowę. Oczywiście, że nie jesteś typem debila
      forumowego, to tylko nic nie znacząca inwektywa. Ale jest coś
      niedobrego w tym co piszesz, chociaż, merytorycznie biorąc, masz
      rację. Podeszłaś do sprawy w sposób prawno-administracyjny.
      Wykazałaś wszystkie "słabości" postu, zażądałaś właściwych
      dokumentów, wykazałaś brak podstaw do udzielenia pomocy przez.....
      ..no właśnie; przez kogo?
      Gdyby ona poszła z takim tekstem do MOPS-u to by ją tam urzędniczki
      rozerwały na strzępy, tak samo jak zrobiłaś to Ty.
      Ale ona nie poszła do MOPS-u, tylko przyszła na forum, przyszła
      pomiędzy ludzi, którzy ją znają od dłuższego czasu, przyszła jak do
      sąsiadki i poprosiła o pomoc. Co Tobie do tego? Dlaczego, jako
      osoba, prawdopodobnie, dobrze wykształcona, rzucasz się na nią, z
      widoczną chęcią okazania swojej przewagi intelektualnej? Czego i
      przed kim bronisz? Jaki interes społeczny "reprezentujesz"? Kto dał
      Ci prawo ingerowania w sprawy malej grupy społecznej, jaką jest
      forum.
      To tylko garść pytań, które przyszły mi na myśl w związku z Twoimi
      wypowiedziami. Chcę być dobrze zrozumiana. Merytorycznie stoisz na
      stanowisku, które i mnie odpowiada, ale to nie znaczy, że masz
      rację. Tu, na forum nie jesteś "urzędnikiem", to nie jest urząd i
      nie należy kierować się urzędniczą logiką.
      Czasami czytuję sobie posty z tego forum i powiem Ci, że, w co
      najmniej 80%, historyjki są naciągane, co łatwo wykazać. Tylko po
      co? To jest takie forum na którym możesz sobie popłakać i
      ponarzekać, przelać frustracje, jeśli masz taką potrzebę.
      Żadnej, realnej pomocy otrzymać tu nie można, a więc i skala
      naciągania jest niewielka. Ot, przyśle Ci ktoś kilka ciuchów po
      dziecku, stary garnitur po mężu, któremu wzmocnił się mięsień piwny,
      czy nawet 100zl. To wszystko. A z resztą, nawet jak to zrobi, to i
      tak w dużej mierze po to, by SIEBIE dowartościować.
      Odpuść sobie smile
      To nie jest miejsce, ani dla Ciebie, ani dla mnie.
      Pozdrawiam.
      • jasama3 Re: :) 18.09.09, 10:31
        iza_pyza1 napisała:


        > Gdyby ona poszła z takim tekstem do MOPS-u to by ją tam urzędniczki
        > rozerwały na strzępy, tak samo jak zrobiłaś to Ty.
        > Ale ona nie poszła do MOPS-u, tylko przyszła na forum, przyszła
        > pomiędzy ludzi, którzy ją znają od dłuższego czasu, przyszła jak do
        > sąsiadki i poprosiła o pomoc.

        małe sprostowanie byłam w mopsie i otrzymałam tam pomoc, interesuje Cie jaką to
        zapytaj a napiszę, jeśli chcesz dywagować w moim wątku to nie kłam tylko
        zasięgnij informacji u źródła, wystarczyło zapytać mnie
    • bj32 Re: przyszłą pora na mnie.. 18.09.09, 10:57
      Posprzątałam.
      Proszę bez obelg, "idiotek" i "spieprzaj". Będzie cenzurowane.
      Koleżanki [głównie Noymę], które nie chcą pomóc, proszę bądź o
      precyzyjne zadawanie pytań, bądź pójście na kurs garncarstwa na
      przykład, zamiast wszczynania pyskówek.
      Koleżanki, które pomagają proszę o nie karmienie trolli. Jak już, to
      proszę zgłaszać mi na priv. Mail jest znany, gg też.

      bj32
      • babcia_marysia Re: przyszłą pora na mnie.. 18.09.09, 11:57
        jasama,
        trzymaj się dzielnie, wspieraj męża i nie przejmuj sie głupotami,
        pamiętaj że są osoby które dobrze wam życzą i wspierają chociaż duchowo i
        pozytywnymi myślami...pozdrawiam
        • jasama3 Re: przyszła pora na mnie.. 18.09.09, 14:31
          dziękuję za wsparcie.
    • ilonsa Re: przyszłą pora na mnie.. 19.09.09, 23:25
      nie czytałam całego wątku więc nie wiem czy ktoś wspominał ale z
      własnego doświadczenia podpowiem, że najtaniej nutridrinki można
      kupić tutaj:
      www.cefarm24.pl/cgi-bin/index.fcgi?Mode=Simple&qs=nutridrink
      my kupowaliśmy dla mojego taty i nigdzie nie było taniej (a wypijał
      po 3-4 dziennie więc miesięcznie różnica w cenie ogromna).
      nie wiem jakie masz wydatki na leki ale najtaniej wychodzi zamawiać
      na stronie www.doz.pl i odbierać w aptece (na stronie jest spis
      aptek, sprawdź bo może masz w poblizu)- my dzięki tej stronie na
      lekach oszczędzamy po 200-300zł miesięcznie.

      Finansowo nie mogę Ci pomóc bo sami borykamy się problemami od
      wypadku taty ale trzymam za Was kciuki.
      Pozdrawiam
      • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 20.09.09, 17:37
        ilonsa ielkie dzięki za info!
        pozdrawiam
        • nioma Re: przyszłą pora na mnie.. 20.09.09, 21:28
          Jak minal weekend? Mam nadzieje, ze jest lepiej.
          Trzymajcie sie
          • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 22.09.09, 19:04
            miałam kilkudniowego mega doła.. czy ja na pewno dam radę, czy starczy mi sił?
            podpisałam umowę do końca czerwca 2010r na długie 9miesięcy przez które nie
            będziemy mogli wrócić do naszego ukochanego tak długo wyczekiwanego domu..
            mój mąż całkiem ładnie zaczął jeść ale nie wstaje nie chodzi.. w sobote wchodzi
            druga chemia. trzymajcie kciuki
            • aurinko Jasama 22.09.09, 21:53
              Napisz mi na priv w którym szpitalu leży Twój mąż, mam dobrych znajomych w czterech trójmiejskich szpitalach, może mogliby jakoś pomóc.
              • nioma Re: Jasama 23.09.09, 08:42
                Jasama> te kilka miesiecy szybko zleci, a potem wprowadzicie sie z
                powrotem do waszego domu i zapomnicie o tym co bylo zle.
                Wszyscy trzymamy za Was kciuki!
                • magas1169 Re: Jasama 23.09.09, 09:00
                  Jasama!
                  Będzie dobrze!Jesteście już na prostej drodze,tyle że wiedzie ona
                  pod górę...za jakiś czas staniecie na szczycie,a potem prosto do
                  swojego domu,do szczęścia które się Wam należybig_grin
                  Ściskam mocno
    • mamasi Re: przyszłą pora na mnie.. 23.09.09, 10:18
      Nie mogę Ci niestety pomóc choć bardzo bym chciała. Znam osoby (2)
      które wyszły z nowotworu złośliwego i żyją już długo. Chemia jest
      straszna - zwłaszcza to co dzieje sie z człowiekiem po jej wzięciu.
      Moja koleżaka prosiła wtedy o śmierć - teraz żyje już 5 lat po
      chorobie, ma męża i małą córeczkę choć nowotwór był umiejscowiony w
      drogach rodnych. Trzymaj się cieplutko. A jeśli chodzi u nutridrink
      to na www.doz.pl jest apteka internetowa zamawiasz i na drugi dzień
      odbierasz kosztuje chyba 5,95. Trzymam za Was kciuki. Życzę zdrowia
      Wam wszystkim a tobie siły. Buziaki ogromne
    • mamasi Re: przyszłą pora na mnie.. 23.09.09, 10:19
      i jeszcze jedno...ostatnio to forum służy nie do udzielania rad
      tylko do wyżycia sie na innych...smutnesad
    • mamasi JASAMA 23.09.09, 12:50
      A myslałaś może o tym aby odroczyc spłatę kredytu? jak to jest w
      Twoim banku? wiem że tak można bo pracowałam kiedys w kredytach.
      Trzeba tylko złożyc prośbę do naczelnika banku. co o tym myślisz?
      • jasama3 Re: JASAMA 23.09.09, 20:57
        mamasi dzwoniłam do tego banku w którym mąż ma ten nieszczęsny kredyt ja jestem
        kompletnie zielona w tych sprawach ale pani przez telefon tak mi powiedziała że
        lepiej dla nas jak będe płacić te raty mimo tego że mąż miał ubezpieczony
        kredyt(7 tysięcy wywalone w błoto bo jak człowiek potrzebuje to i tak nie może z
        tego skorzystać)
        • zabeczka84 Re: JASAMA 23.09.09, 21:17
          jasama, ostatnio przerabiałam odroczenie spłaty wiec może troszke pomogę w tej
          kwestii.
          Spójrz na umowę kredytową co wchodzi w skład ubezpieczenia, jeśli jest tam zapis
          odnośnie czasowej niezdolności do pracy to jak najbardziej nie daj się zbyć.
          Prawda jest taka, że rzadko która osoba w banku ma pojęcie o możliwościach
          skorzystania z kredytu, ja konsultowałam naszą spraw z pięcioma osobami i tylko
          jedna sensownie odpowiedziała (nawiasem mówiąz był to facet z towarzystwa
          ubezpieczeniowego). Teraz tak, siadasz i piszesz wniosek, że prosisz o mozliwość
          skorzystania z ubezpieczenia do kredytu takiego i takiego, w zwiazku ze znacznym
          pogorszeniem sytuacji materialnej spowodowanej nagłą chorobą męża, ubierasz to
          ładnie w słowa, dołączasz wszystkie dokumenty które mogłyby potwierdzić daną
          sytuację czyli np. kartę leczenia męża, jakies zaświadczenia czy decyzje z mopsu
          itp. wysyłasz to listem poleconym do centrali banku, najlepiej do działu
          windykacji kredytowej lub działu kredytowego i czekasz. Z pewnościa dostaniesz
          pismo, być może wniosek do uzupełnienia oraz wykaz dodatkowych dokumentów. Wtedy
          kompletujesz i im odsyłasz i niestety znów czekasz. Szansa jest duża na to iz
          zostanie wam przyznane, ale do momentu pozytywnej decyzji musisz miec
          uregulowane wszystkie raty.

          przesyłam duzo pozytywnej siły smile
        • adota Re: JASAMA 24.09.09, 09:14
          A może skorzystaj z bezpłatnych porad prawnych (albo nawet płatnych, bo przecież
          chodzi o duże pieniądze) i dowiedz się dokładnie jakie masz prawa wynikające z
          Waszej umowy i z tego ubezpieczenia kredytu. Nie sądzę, żeby pani w banku
          ochoczo podsunęła Ci pomysł jak na jakiś czas zawieszać wpłaty, skoro widzi, że
          się nie orientujesz i to nie leży w interesie banku.

          adota
          • mamasi Re: JASAMA 24.09.09, 10:39
            oczywiscie że nie leży w ich interesie bo nie zarabiją wtedy kasy.
            Pani tez sie nie chciało pewie wypełniać masy papierów, bo po co jak
            nie ma z teo prowizji. Łatwiej kogos zbyćsmile
        • mamasi Re: JASAMA 24.09.09, 10:36
          Kochanie nic innego babka nie mogła ci powiedzieć. Spróbuj wkleić
          umowę na kompa i mi prześlij mpluciennik@uznam.net.pl może cos uda
          się wykombinować. Ja trszke sie orientuję a jak nie ja to mam
          znajomą która pracuje w kredytach więc postaram sie cos
          załatwić.Zawsze cos można zrobićsmile co ty na to?buziaki i głowa do
          góry!!!
        • mamasi Re: JASAMA 24.09.09, 10:45
          Kochanie babka nic innego nie mogła ci powiedzieć bo bank wtedy nie
          zarobismile Wklej na kompa tą umowę kredytową i mi ją przeslij
          mpluciennik@uznam.net.pl poczytam i zobaczę co tam ci zaproponowali
          i jakie masz prawa. Coś wymyślimy a jak nie ja to znam kogoś kto
          pracuje w kredytach. Zobaczymy trzymaj sie cieplutka, buziaki
          ogromne i głowa do góry. Pamiętaj że nie jestes samasmile
          • mamasi sorki 24.09.09, 10:51
            sorki że trzy razy wkleiłam to samo ale mój głupi komp sie zawieszał
            i myślałam że mi się nie udałosmile ach ta technika...
    • mamasi Re: przyszłą pora na mnie.. 24.09.09, 10:49
      Kochanie wklej na komp umowę i mi przeslij na maila
      mpluciennik@uznam.net.pl poczytam i zobaczymy ja się trochę
      orientuję więc może się uda coś wykombinować. buziaki ogromne, głowa
      do góry i pamiętaj że masa osób trzyma za Was kciuki i myśli o Wassmile
      • jasama3 Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 14:49
        nie mam zbytnio możliwości, przesłania Ci tej umowy. dzięki wielkie,za chęć
        pomocy narazie płace z pomocą mojej rodziny daje rade
        • magas1169 Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 15:06
          Spróbuj poprosić o zeskanowanie na poczcie.Niektóre oddziały mają
          taką możliwoćś,skanują,Ty podajesz adres internetowy i wysyłają.Nie
          wiem jednak jaka jest za to opłata ale chyba jak za wysłanie faxu.
          • dlakacperka Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 16:08
            Miałam ten sam problem ze skopiowaniem - skanowaniem dokumentów. Dziewczyny chciały pomóc, ale gdy dzisiaj zawitałam do przypadkowego punkty ksero, mini drukarni (w takim zakątku, że o niej nie wiedziałam) miła Pani mi zeskanowała to co chciała, wypaliła na płycie i mam w domu skany (wreszcie). Może w jakimś takim punkcie zapytaj - opłata jest nie wielka bo od strony liczą, i jak będziesz miala już dokument elektroniczny to łatwo Ci wysłać dalej...
            • papuzka_gda Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 16:30
              Ewa, odezwij sie do mnie prosze-cos wymyslimy na miescu w GDansku
              tym skanowaniem-musialbys tylko podjechac do Gdanska Glownego-dalabys
              rade?

              Moje gg 88484 jesli wolisz na gadulca,moze bedzie szybciej
              • jasama3 Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 16:50
                papuzko dalabym rade jasne, ale nie wiem kiedy, bo teraz znowu wchodzi chemia
                znowu nawadnianie, muszę być od rana do wieczora w szpitalu muszę męzowi pomóc w
                takich zwykłych fizjologicznych sprawach nie wyrwę sie w najbliższym czasie
                • papuzka_gda Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 17:00
                  oki, jak bedziesz gotowa i bedziesz chciala to odezwij sie-bedziemy
                  myslec, moze i w okolicach Oliwa-Przymorze cos wymyslesmile
                • mamasi Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 17:29
                  szkoda jakby ci sie udało to czekam.Na razie może podaj tylko na
                  maila nazwe banku i co to dokładnie za kredyt, może uda mi sie wtedy
                  znaleść jakąś umowę w neciesmileszkoda że nie znam nikogo kto mógłby
                  wziąść ta umowę od ciebie i ją zeskanowaćsadtymczasem trzymam kciuki
                  za was, abyscie szybko przeszli chemię, życzę siły i
                  wytrwałości.pozdrawiam
                  • papuzka_gda Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 17:39
                    no niestety mnie nie ma juz w Gdansku wiec nie podjadeuncertain

                    Jakby ktoras z gdanszczanek dala rade podjechac, to wymysle miejsce
                    zeskanowania. Hmm...mozna jeszcze zeskanowac faxem...albo zrobic
                    zdjecie. Cyfraki sa teraz bardzo dokladne i my czasem sami tak
                    robimy. Ewus,masz jak zrobi zdjęcie ?
                    • mamasi Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 17:51
                      Papuzka ale ty masz głowę ooczywiście że zdjęcie może bycsmile
                      • jasama3 Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 17:56
                        aa tak zdjęcie mogę zrobić bo przeciez tak dokumenty do bj przesyłałam dajcie mi
                        pare dni postaram sie jak najszybciej, poproszę siostrę żeby mi to popstrykała
                        tylko musze ta umowę znaleźć
                        • papuzka_gda Re: przyszła pora na mnie.. 24.09.09, 17:58
                          ostatnio tak jakies przepsiy z ciotki kajeta "kopiowalam"
                          Calkiem dobra jakosc wyszla powrzuceniu na kompasmile

                          Potrzeba matką wynalazkow Drogie Kolezankismile
                          • mamasi Re: jasama 24.09.09, 19:12
                            super to ja czekam na maila ze zdjęciami - jak znajdziesz
                            chwilkę.Pozdrawiam Cię i trzymam za Was kciuki!!!
                            • jasama3 Re: jasama 29.09.09, 13:27

                              nie miejcie mi za złe że tak rzadko sie odzywam, ale przerasta mnie ta sytuacja,
                              przerasta mnie to wszystko, ta druga chemia szybciej i mocniej dała sie we znaki
                              mojemu mężowi, serce mi pęka walka z tą chorobą to jak walka z wiatrakami

                              trzymajcie za nas kciuki dziewczyny bo strasznie nam ciężko, zamiast coraz
                              lepiej to jest chyba coraz gorzejsad

                              mamasi nie skorzystam jednak z twojej pomocy nie moge poprostu, musze płacić ten
                              kredyt bo boję sie że bank wystąpi z wnioskiem o ponowne udokumentowanie
                              dochodów i jeśli wyjdzie że wpadliśmy w takie problemy każą nam w ciągu miesiąca
                              oddać cały sumę kredytu
                              • adota Re: jasama 29.09.09, 13:38
                                jasama3 napisała:

                                > nie miejcie mi za złe że tak rzadko sie odzywam, ale przerasta mnie ta sytuacja

                                Wszyscy to rozumieją.

                                > przerasta mnie to wszystko, ta druga chemia szybciej i mocniej dała sie we znak
                                > i
                                > mojemu mężowi, serce mi pęka walka z tą chorobą to jak walka z wiatrakami

                                Wyobraź sobie, że ta chemia, która tak źle wpływa na Męża, równie źle wpływa na
                                ewentualne komórki rakowe. Może tak sobie powtarzajcie. Trzeba walczyć. Chemia
                                kiedyś się skończy.

                                > trzymajcie za nas kciuki dziewczyny bo strasznie nam ciężko, zamiast coraz
                                > lepiej to jest chyba coraz gorzejsad

                                Trzymamy. Musisz wytrzymać jeszcze trochę, za Męża i za Córeczkę. Jesteś bardzo
                                dzielna, jeszcze trochę.

                                adota



                                • nioma Re: jasama 29.09.09, 13:54
                                  Trzymamy wszyscy i wierzymy, ze bedzie dobrze.
                                  Bo bedzie. Nie ma przeciez innej mozliwosci.
                              • adota Re: jasama 29.09.09, 14:06
                                jasama3 napisała:

                                > mamasi nie skorzystam jednak z twojej pomocy nie moge poprostu, musze płacić te
                                > n
                                > kredyt bo boję sie że bank wystąpi z wnioskiem o ponowne udokumentowanie
                                > dochodów i jeśli wyjdzie że wpadliśmy w takie problemy każą nam w ciągu miesiąc
                                > a
                                > oddać cały sumę kredytu


                                Ja bym na Twoim miejscu skorzystała z tej pomocy chociaż na tyle, żeby zdobyć
                                rozeznanie co w nagłym przypadku możesz zrobić, o co się starać itd. Oczywiście,
                                najlepiej płacić, ale gdybyś teraz miała komplet informacji co zrobić w
                                przypadku gdybyś (odpukać) płacić dalej nie mogła, to w sytuacji kryzysowej (co
                                miejmy nadzieję nie nastąpi) miałabyś jak znalazł.

                                adota
                              • mamasi Re: jasama 29.09.09, 20:29
                                Oksmile ale jakbyś zmieniła zdanie to przeslij mi te dokumenty na mail
                                mpluciennik@uznam.net.pl ja będę wiedziała o co chodzismile
                                trzymaj się jakoś. wiem że ci trudno ale musisz byc silna.Jak mąż
                                zobaczy się poddałaś to sam się podda. Chemia wygląda strasznie -
                                wie widziałam u kolezanki - najwazniejsze ze niszczy to świństwo.
                                Jeślibym mogła jakoś ci pomóc to pisz na zamieszczony adres mailowy
                                a na pewno odpowiem.Trzymam kciuki i czekam na wieści
    • jasama3 Re: przyszłą pora na mnie.. 30.09.09, 11:35
      mam wrażenie że fundacja przeciwko leukemii "olała" nas, opisałam po krótce
      naszą sytuacje, chciałam sie rozeznać jak to jest z założeniem dla męża subkonta
      i nie dostałam kompletnie żadnej wiadomości..
      wiecie może gdzie można jeszcze spróbować?
      • jasama3 Re: przyszła pora na mnie.. 03.10.09, 13:12
        mój mąż jest już po drugiej chemii niestety znosi to gorzej niż poprzednio, ale
        i tak jest bardzo dzielny, wczoraj był orzecznik z zus-u więc niebawem zobaczymy
        jak sie sprawy z rentą potoczą, przejrzałam również dokładnie umowę kredytową
        męża i w tej umowie jest napisane że mój mąż jest objęty ubezpieczeniem na
        60m-cy i w wypadku orzeczenia zusu o całkowitej niezdolności do pracy
        ubezpieczalnia pokrywa raty z tym że niezdolność musi być przyznana na 5 lat
        boję sie- znając polskie realia, że mimo stanu w jakim jest mój mąż nie zaliczą
        go do tej grupy trwale niezdolnych do pracy, w końcu nie raz słyszy sie w
        mediach o absurdach w orzecznictwie.. ale poczekam jak to bedzie
        dziękuję wszystkim za pomoc niestety nie mogę podziękowac każdemu z osobna bo
        nie wiem jaki nick z forum przypisać danemu imieniu i nazwisku jednakże
        wszystkim dziękuję.
        Jeśli ktoś jest w stanie jeszcze wspomóc moją rodzinę będę bardzo wdzięczna

        pozdrawiam
        • dlakacperka Re: przyszła pora na mnie.. 03.10.09, 15:11
          jasama3, nawet nie wiesz jak mi przykro, że nie mogę Ci pomóc... sama teraz walczę by zdobyc środki na leczenie i pisze po fundacjach - przenajróżniejszych instytucjach itd.
          Wysłałam chyba setki już maili... i dostałam jedynie dwie odpowiedzi z fundacji - że tylko dla dzieci, albo do tego tylko dzieci i z chorobami nowotworowymi. reszta milczy jak zaklęta.
          Próbuj wysyłać do wszelkich możliwych fundacji - wrzuć w google fundacja - wyskoczy Ci sporo tego - ja sama tak szukam io próbuję...
          Warto walczyć, jest o co.
          Swoją drogą, rozumiem jak Ci ciężko - ja zostałam wdową mając 20 lat, i byłam bardzo mloda gdy nowotwór zabrał mi kochaną osobę... wiem ile sił potrzeba by wspierać. Wierzę że Wam się uda, wierzę i tyle co mogę, ot mnóstwo ciepłych myśli przesyłam... przypraszam, że tak mało.

          Masz bardzo wielu przyujaciól, choćby wirtualnych. Mnóstwo osób wierzy i trzyma kciuki za Was i lepsze jutro.
          Nie możesz się poddać, teraz musisz miec siły za siebie i za męża...
          Pozdrawiam Cię cieplutko.
          Kasia
        • mamasi Re: przyszła pora na mnie.. 04.10.09, 09:50
          Jasama niech przyznają niezdolność jakąkolwiek, ja będzie mniejsza
          niż 5 lat to zawsze można sie odwołać. Wysałam mal do koleżanki w
          kredytach aby powiedziała o co tu chodzi z tą granicą 5 lat. Jak
          tylko coś dostanę zaraz Ci przesle. buziaki. trzymajcie sie cieplutko
          • jasama3 Re: przyszła pora na mnie.. 04.10.09, 10:03
            dlakacperka dziękuję Ci za ciepłe słowa
            mamasi coś mi sie obiło o uszy że zus nie orzeka niezdolności na 5 lat góra na
            3lata nie wiem ile w tym jest prawdy ale może tak byc ze bank sie tak
            zabezpieczył żeby było jak najtrudniej wyegzekwować uruchomienie tej procedury
            ubezpieczenia kredytu;/
            • mamasi Re: przyszła pora na mnie.. 04.10.09, 13:31
              Tu mnie zaskoczyłaś. Byłam pewna że znajoma ma z zusu to orzeczenie.
              zobaczymy. Musimy byc dobrej myśli...
              • aqua696 Re: przyszła pora na mnie.. 07.10.09, 13:07
                Ewcia z subkontem poszukam postaram sie gdzies znalesc.
                Zycze duzo duzo sil, warto poszukac wszelkich mozliwosc.
                Napisz co konkretnie jakie leki sa pomocne.
                Czy komisja ZUS odwiesi rente rodzinna??
                Postaraj sie tez o komisje orzekajaca o niepelnosprawnosci- w okresach pobytu w
                domu meza-jesli dostanie iz wymaga wspomagania, pomocy w czynnosciach
                codziennych mozesz dostac swiadczenie pielegnacyjne na meza-jako jego opiekun.
                Jesli ma orzeczenie moze dostac dofinansowanie na odpowiedni sprzet
                rehabilitacyjny jesli bedzie taka potrzeba.
                Mozliwe jest staranie sie tez o pomoc z innych programow.
                Duzo duzo sil, w tej walce.
                Macie bardzo wyboista droge zycia---
                • jasama3 orzeczenie z zus-u 07.10.09, 14:49
                  przyszło pismo z zusu że mój mąż ma do października 2010r całkowita niezdolnosć
                  do pracy z zachorowaniem przed ukończeniem 25r.ż. czy któraś z was wie co ja
                  teraz muszę zrobić, mam isć z tym orzeczeniem do zus-u? czy teraz sie czeka? czy
                  w związku z tym orzeczeniem mojemu mężowi przywrócą rente rodzinną, czy może
                  przyznadzą mu rente socjalną?
                  • aqua696 Re: orzeczenie z zus-u 07.10.09, 16:37
                    Ewus jesli nadal sie uczyl jest duza szansa na rente rodzinna, choc szczegolow
                    nie znam wazne jest to zachorowanie przed 25 rokiem jesli byl studentem trybu
                    dziennego.
                    Wez lepiej podejdz do ZUs bo co urzednik to inna interpretacja-tam gdzie
                    zawiesili wam rente, i pismem od siebie do zlozonie i kopia iz skladasz taki a
                    taki dokument i zloz kserokopie.
                    Renta socjalna jest z MOPS ale jest ona na pewno nizsza niz rodzinna-choc to
                    zalezy ile osob pobiera rodzinna.
                    Ma na tak krotko, spytaj o uzasadnienie?? moze lekarze podali iz taki bedzie
                    przewidywany okres leczenia??
                  • mamasi Re: orzeczenie z zus-u 07.10.09, 17:51
                    Jesli ma całkowitą niezdolność do pracy więc potrzebuje opiekuna.
                    Spytaj dokładnie o tą rentę, o zasiłek bądź swiadczenie
                    pielęgnacyjne, o zasiłek opiekuńczy. Może coś Wam z tego będzie
                    przysługiwało. Powodzenia
                    • jasama3 Re: orzeczenie z zus-u 07.10.09, 18:25
                      dzięki za odpowiedzi
                      ELA ja juz mam złożone wnioski o rente rodzinną i specjalną w zusie trafiłam na
                      bardzo fajna babke więc teraz to już musze tylko czekac
                      natomiast z kredytem hipotecznym leżę..bo jest tam napisane w umowie ze
                      całkowita niezdolnosć do pracy przez orzecznika zus musi byc przyznana na 5 lat
                      sadwięc nawet prawnik mi tu nie pomoże sadsad
                      • mamasi Re: orzeczenie z zus-u 08.10.09, 09:34
                        możesz wysłać mi na maila ten tekst o ubezpieczeniu kredytu? uda ci
                        sie wklepać to do kompa? aha i podaj tez jaka to firma ubezpiecza.
                        Podpytam tą znajomą albo pojde sama do mojej kobitki od kredytow ona
                        jest bardzo miła. To że jest napisane w umowie to jedno ale moze
                        maja jakies dodatkowe wewnetrzne przepisy?
                        • jasama3 Re: orzeczenie z zus-u