Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o pomo

29.09.09, 08:04
Witam
trochę nietypowo na tym forum ale tylko tak widzę sposób na pomoc pewnemu
chłopcu i jego rodzinie
w zesżłym tygodniu w drodze z gdanska do szczecina na parkingu na postoju
spotkalam chlopca który zatrzymywał stopa
wypytałam co robi i dlaczego dziecko jezdzi stopem
okazalo sie ze jechal z domu (z wsi po goleniowem) do wujkka do szczecina
prosic go o pomoc i pieniadze dla chorej siostry na astme (nie maja pieniedzy
aby wykupic leki)
wujek odmowil pomocy sad
a nikogo innego nie maja
chlopiec ma 14 lat, rodzenstwo - 4 siostry w wieku (10 lat, 8 lat, 7 lat, 6
lat) i brata w wieku 4 lata
mieszkaja tylko z mama, tata pil i ich bil i juz z nimi nie mieszka
utrzymuja sie z opieki
chlopiec jest madry i ambitny - trenuje plywanie, jezdzi na zawody ze szkoly -
ale rodzina nie radzi sobie finansowo sad
mowil mi ze szukal pracy - ale na wsi trudno - nie chcieli go zatrudnic do
sprzedawania miodu, pomaga na wsi gdzie moze itd.

i tutaj moje pytanie jak im mozemy pomoc?
z tego co wiem ne mieli 50 zl na te leki na astme

czy ktos moze kto czyta to forum mieszka w poblizu goleniowa aby sprawdzic co
potrzebuje rodzina - jak wyglada ich sytuacja

ja niestety jzu nie jade w tą okolice
poprosilam chlopca aby poinformowal mame ze ktos moze sie z nia kontaktowac

Adam - powiedzial mi ze probowal w aptece na kreske leki - ale uslyszal ze to
nie spozywczak
w przychodzi lekarka tez nie miala probek tego leku - dala tylko raz- jedna
dawke po wizycie jego siostrze sad

tutaj jest bezposredni mail do Adama: - ma internet w szkole
adamwojcik19922@wp.pl

adres ich podam na miala:
ale ogólnie - wieś Wartkowo koło Goleniowa

    • magia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 09:22
      Poprosze o adres chlopca.
      Historia poruszajaca.
    • foretka Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 11:08
      Pietka
      a masz adres dokladny czy trzeba pisac do chlopca?
      Moge sie rpzejechac w weekend, jestm ze Szczecina.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
    • foretka Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 11:09
      I jeszcze jedno - jak ten lek sie nazywa - wiesz moze? Bo moze
      moglabym skombinowac i zawiezc.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
      • kogosia Re:foretka 29.09.09, 15:22

        • foretka Re:foretka 29.09.09, 17:38
          Kogosiu,
          napisalam dzisiaj do chlopca na podanego maila. Jak dostane
          odpowiedz to dam znac - czy i kiedy sie wybieram. Oczywiscie po
          wizycie tez zdam relacje.

          Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
          Zakątek Szczecińskich MaM!
          Zaglądnij do Mateusza!
    • asiazych Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 16:55
      Ta historia jest wstrząsająca. Napisz mi proszę na priva adres tej rodziny
    • miszek23 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 17:34
      Dobrze by było jakby ktoś mógł pojechać i zapytać co im najbardziej potrzeba i
      jak im można pomóc. Sytuacja wydaje się nieciekawa. Przykro jest jak się czyta
      takie historie. Chłopak naprawdę jest dzielny i fajnie że tak się troszczy o
      rodzeństwo i rodzinę.
      Będę śledzić posty i czekać na więcej informacji.
      Trzeba im jakoś pomóc smile
    • bj32 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 18:04
      Mnie zdumiewa, że rodzice 14letnie dziecko puścili dokądkolwiek samo
      i stopem...
      Jeśli ktoś może podjechać tam i sprawdzić, to poproszę, bo coś mi to
      wygląda dziwnie, a chłopiec jest w trudnym wieku. Mogę się mylić i
      oby, ale z drugiej strony wolałabym jednak się dowiedzieć, ze się
      chłopak wkurzył na rodziców i jechał do babci bez ich wiedzy...
      • szymina Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 20:17
        Nie wiem, dlaczego powatpiewasz. Ja czesto z internatu wracalam
        stopem do domu, cala podstawowke przejezdzilam sama od mamy do taty
        (czasami kombinacjami kilku autobusow i pociagow) i nie uwazalam
        tego za cos dziwnego/zlego. Rozumiem tez, ze matka nie miala na
        bilet, a syn jako najstarszy dorasta szybciej... Smutne to.
        Ja tez chcialabym pomoc-czekam z niecierpliwoscia na info- gdyby
        ktos mogl sie tam przejechac.
        • kulma.m Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 21:56
          Witam

          Ja sie rowniez chetnie doloze, sama mam astme i wiem jak ciezki jest
          kazdy dzien bez lekow. Nawet jesli ktoras mama jechaby tam i miala
          wykupic recepte prosze dajcie znac.
          Z astma nie jest tak latwo, bo kazdy ma indywidulane leki
          (powtarzaja sie oczywscie ale dawki moga byc rozne), i wszytskie na
          recepte. Wiec jesli ktoras z Pan by tam byla i wiedziala ile
          pieniazkow potrzeba na wykup chetnie pomoge. Moje leki na stme
          kosztuja miesiecznie okolo 80 zł (po znizkach) wiec wcale sie nie
          dziwie ze nie maja.

          Marta
        • bj32 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 15:52
          14 lat miałaś już jakiś czas temu. Ja też w tym wieku jeździłam z
          Wrocławia do Katowic... Pociągiem. Ale wtedy - wydaje mi się - jakoś
          bezpieczniej było... Może temu się dziwię, że sama bym nie puściła
          14latka stopem w długą trasę....
          Kolejne, co mnie zaskakuje to:
          "okazalo sie ze jechal z domu (z wsi po goleniowem) do wujkka do
          szczecina prosic go o pomoc i pieniadze dla chorej siostry
          (...)
          wujek odmowil pomocy"
          Przewidział, czy kontaktowałaś się z nim później?

          Rzuć no okiem, Pietka, czy gdzieś w tych profilach nie rozpoznasz
          chłopaka. Rozszerzyłam granice wieku:
          www.tinyurl.pl?5dbKVqix

          A czytając wpisy poniżej jednak radzę albo sprawdzić, co się
          dokładnie dzieje, albo odpuścić.
          • babcia_marysia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 18:20
            bj32 napisała:

            > Kolejne, co mnie zaskakuje to:
            > "okazalo sie ze jechal z domu (z wsi po goleniowem) do wujkka do
            > szczecina prosic go o pomoc i pieniadze dla chorej siostry
            > (...)
            > wujek odmowil pomocy"
            > Przewidział, czy kontaktowałaś się z nim później?
            >
            noi to właśnie rzuca się w oczy-jechał z domu spod Goleniowa do Szczecina do
            wujka

            czyli jechał po pieniadze -wujek odmówił pomocy
            to wyglada na to ze wracał już od wujka......

            Piętka, a w którym tyś go miejscu spotkała???między Goleniowem a
            Szczecinem,jadąc do Szczecina czy na trasie na Koszalin, jak jechałaś ze Szczecina
            • papuzka_gda Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 18:26
              taak,to tez mnie zastanowilo -ale nikt sie do tego nie przyczepil-wiec
              zwatpilam w czytanie przeze mnie teksu ze zrozumieniem.
              Pietka,podwozilas go, kiedy zdazylas sie tego wszystkiego dowiedziecsmile
              • pietka111 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 18:45
                szczerze jestem załamana
                jeśli chłopak zmyslał sad
                traic sie wiare w ludzi

                ja jechałam z gdańska do szczecina
                za koszalinem stał właśnie ten chłopiec na parkingu i łapał stopa
                zrobiło mi sie go żal - po pierwsze dziecko - nie wiadomo kto go zabierze na stopa
                i się zatrzymałam i zapytałam dlaczego jedzie na stopa
                gdzie rodzice itp.
                jak mi powiedział że jedzie do domu - wraca od wujka który mieszka w Koszalinie
                (ten kawałek z koszalina do miejsca gdzie go zabrałam - już go ktoś podwiózł)bo
                nie pozyczyl mu pieniedzy na leki - zapytalam ile jeszcze km ma do domu -
                odpowiedzial ze ok 60
                wzielam i podwiozlam
                niestety nie zawiozlam go prosto do domu - wiec adresu ktory mi na kartce
                napisal nie moge potwierdzic
                ale skoro mail ktory napisal jest prawidlowy - to dziwne ze i tu nie zmyslil....
                prosil zeby wysadzic go przy trasie bo jego sasiad sprzedaje miod przy drodze i
                z nim sie zabierze do domu
                tutaj dokladnie go wysadzilam - przy torach kolo Karlina:
                maps.google.com/maps?q=wartkowo&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=pl&tab=wl
                stad jest blisko do wartkowa

                sadze ze najprosciej bedzie zadzwonic do przychodzi z lekarzem dziecym
                porozmawiac i wypytac
                ja bede w piatek w domu i wtedy spróbuje zadzwonic

                ja go prosilam aby porozmawial z mama i uprzedzil ze ktos sie moze kontaktowac z
                nimi

                moze rzeczywiscie mama boi sie - dziecko same w drodze - nieletnie bez opieki
                rodzicow, moze jak opieka sie bardziej zainteresuje co sie w domu dzieje - nie
                radzi sobie itp
                moze jej robic problemy, sa drastyczne przypadki zabierania dzieci

                o tym nie pomyslalam sad
                chcialam pomoc bo poruszyla mnie jego historia sad
                • slonko1335 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 18:54
                  Prepraszam ale teraz to ja już zupełnie nic nie rozumiem. To ze Szecina w końcu
                  czy Koszalina ten wujek. Pisałaś, że jechał z domu pod Goleniowem, więc jak go
                  zabrałaś spod Koszalina. Nic mi się nie zgadza..
                • papuzka_gda Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 18:54
                  no nie zalamuj siesmile
                  Moze jednak to prawdziwa historia-spokojniesmile
                  • pietka111 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 19:25
                    apropo tego co napisalam w pierwszym poście
                    ponizej

                    "w zesżłym tygodniu w drodze z gdanska do szczecina na parkingu na postoju
                    spotkalam chlopca który zatrzymywał stopa wypytałam co robi i dlaczego dziecko
                    jezdzi stopem okazalo sie ze jechal z domu (z wsi po goleniowem) do wujkka do
                    szczecina prosic go o pomoc i pieniadze dla chorej siostry na astme (nie maja
                    pieniedzy aby wykupic leki)
                    wujek odmowil pomocy"

                    przepraszam szybko pisalam i rzeczywiscie blednie tutaj podalam ze wujek ze
                    szczecina

                    prawidlowo
                    jechalam z gdanska do szczecina
                    zabralam go po drodze 60 km przed tym jak go wysadzilam (za koszalinem)
                    jechal z koszlina (od wujka) do domu jak wujek i nie pozyczyl pieniedzy
                    bylo to ok. godz. 11-12
                    tweirdzil ze o 5 rano pojechal do wujka i w tamta stornę zabrał go kierowca Tira
    • asiazych Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 22:24
      Pieniądze nie muszą być wysłane na konto - można wypełnić przekaz na poczcie i
      listonosz przyniesie je do domu.
      • magia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 00:24
        A czy mozna wyslac pieniadze na nieletniego.
        Tzn. czy listonosz mu je wyda?
        Bo do tego chyba jakis wiarygodny dowod tozsamosci jest niezbedny.
    • szymina Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 29.09.09, 23:54
      Nie powinnas podawac adresu publicznie... Mam nadzieje, ze Bj-bot to
      zaraz skasuje...
      Ja tez jestem poruszona ta historia i nie mysle, ze chlopiec klamal
    • alicez Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 08:15
      Ja tylko ku przestrodze. Kiedyś zabrałam na stopa matkę z dzieckiem (okolice Gdańska). Pani też opowiedziała mi poruszającą historię. Kiedy wysiedli a ja się zatrzymałam później na stacji benzynowej okazało się, że gdy ja poruszona słuchałam opowieści mamy, dziecko ukradło mi pieniądze z portfela...
      • nioma Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 30.09.09, 08:26
        sluchajcie,
        najwazniejsze, zeby ktos z okolic mogl podjechac i sprawdzic
        sytuacje albo poprosic o adres szkoly i zadzwonic i upewnic sie ze
        to co chlopiec mowil jest prawda. Rozmowa z kims ze szkoly chlopca
        bedzie moim zdaniem bardzo wiarygodna.
        wtedy bedziemy mogly spokojnie zorganizowac pomoc.
        ubrania na zime, moze wlaczenie do akcji Gwiazdka itd.
        Ja chetnie sie przylacze do pomocy.
    • slonko1335 Pietka111 napisała - wykasowałam adres 30.09.09, 09:04
      pietka111 napisała:

      dziekuje w imieniu Adama za tak szybkie odpowiedzi i chęć pomocy

      co do wątpliwosci czy ta historia jest prawdziwa nie wiem co to musiało by być
      za dziecko żeby tak wiarygodnie ją zmyślić zresztą podał mi swój adres więc
      wierzę mu zwłaszcza że poprosiłam go żeby powiedział mamie że będzie ktoś się z
      nimi kontaktował w sprawie pomocy

      co do leków nie mam nazwy wiem tylko ze na astme Adam miał mi podac na maila -
      czekam na odpowiedz.

      z jego słów wynikała bezsilność sad
      ze jest jeszcze za młody aby pomóc w domu - zarobic siostra chora a oni nie maja
      na leki,

      opieka nie miala pieniedzy - kazali przyjsc we wtorek wszedzie klody pod nogi sad

      mozna ew. porozmawiac z nauczycielem od wf - wychowawczynia ze szkoly - jak im
      pomóc itp.

      > ja wyyslam paczke z ubrankami dla 4 latka jak uda Wam sie odtrzec na miejsce
      prosz eo informacje jak wyglada sytuacja jesli potrzebne sa pieniadze (wtedy
      niestety nie mialam sad

      > moze osoba która tam pojedzie jeszcze raz udostepni swoje konto aby mozna bylo
      wplacic

      jeszcze raz dziekuje
      • magia Watpliwosci adresowe 30.09.09, 10:44
        Zdazylam spisac podany wczoraj adres i jest w nim duzy blad.
        Napisane bylo, ze miescowosc z ktorej pochodz chlopiec jest k.
        Goleniowa a wg podanego kodu jest k. Karlina.
        Na poczcie Pani nie przyjela mi przekazu gdy wpisalam Goleniow z
        podanym kodem. Dopiero po sprawdzeniu polozenia wsi i kodu
        doszlysmy, ze wies Wartkowo podlega pod poczte Karlino w gm.
        Gościno, pow. kolobrzeski.
        • slonko1335 Re: Watpliwosci adresowe 30.09.09, 11:09
          Faktycznie cos jest nie tak.
          • babcia_marysia Re: Watpliwosci adresowe 30.09.09, 12:45
            wieś
            Wartkowo
            409 osób
            woj. zachodniopomorskie
            pow. kołobrzeski
            gmina Gościno
            prefiks tel.: 094

            może tu by się coś dowiedzieć:
            Sołtys
            Adres: Wartkowo 17, 78-120 Gościno
            Telefon: 0943512906
            Godziny otwarcia: poniedziałek-piątek: 08:00-16:00
    • foretka Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat upadl. 30.09.09, 12:35
      Dziewczyny,
      wyjscia sa dwa - ja obstawiam wersje 1:
      ver 1 chlopak klamal aby dostac kase od reki,
      ver 2 chlopak nie klamal ale mama(?) nie zdecydowala sie na
      spotkanie.

      Wyslalam maila, dostalam odpowiedz z ktorej wynika, ze kontakt jest
      niemozliwy i miejsce zamieszkania sie zmienilo.

      Dziewczyny - nie wysylajcie niczego - prawdopodobnie to byla dosc
      naciagana historia.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
      • foretka Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 12:37
        Aha - odpisalam ze gdyby potrzebowali kiedys pomocy to chetnie ale
        mama musi zdecydowac sie na spotkanie.

        Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
        Zakątek Szczecińskich MaM!
        Zaglądnij do Mateusza!
      • slonko1335 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 12:56
        Tez obstawiam wersje pierwszą. Pewnie żyje z tego "stopa" i tej historyjki....
        • mamusiamartusia Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 13:51
          Przeczytałam wczoraj tą historię i zamierzałam (chociaż staram się
          być ostrożna) poprosić o numer konta dziewczynę, która tam pojedzie.
          Nie myslałam o dużej kwocie 20, 30 zł na więcej mnie nie stać.
          Pracuję w takich godzinach jak poczta więc wysłanie przekazu w moim
          przypadku graniczy z cudem, na szczęście.....
      • magia Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 14:09
        Ja wyslalam pienaidze.
        dzwonilam przed chwila na poczte i jeszcz eprzez godzine moge ja
        wycofac, ale ni9e zrobie tego.
        Nie umiem powiedizec dlaczego ,ale ja mimo wszystko wierze, ze ten
        dzieciak potrzebowal pomocy.
        Jesli sie okaze, ze adres byl zmyslony to najwyzej pienaidze wroca.
      • szymina Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 15:06
        A jesli jednak wersja druga jest prawdziwa i mama nie zdecydowala
        sie na spotkanie? Ze strachu ze wysyla dziecko samo stopem, ze
        strachu odruchowego, ze ja ktos zawsze bil i zastraszal, ze strachu
        ze zarabia jakos nielegalnie pieniadze/nie zrozlicza sie porzadnie?
        Ze wstydu?
        Czy ja wiem? Przeciez ciagle same piszemy, ze najbardziej
        potrzebujacym wstyd jest poprosic...
        • slonko1335 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 15:57
          Przede wszystkim pierwsze co nie gra to adres, tutaj mi już zaświeciła się
          lampka. Teraz to niedoszłe spotkanie , mimo że wcześniej nie było niby z tym
          problemu...i myślisz, że jakby chodziło o leki dla dziecka to jakakolwiek matka
          miałaby takie dylematy?
          Można zresztą zadzwonić do tego sołtysa i zapytać o rodzinę o takim nazwisku,
          czy w ogole w tej wsi mieszka...
          • anka7961 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 16:20
            Coś nie gra, ale...

            Wyobrźcie sobie że: Macie ciężką sytuację, syn jedzie po kasę na
            leki. Wraca bez kasy, ale mówi że poznał taką Panią, która może
            pomóc ale przyjedzie do Was w "odwiedziny" i że synek podał adres.
            Co robicie? Bo ja byłabym zaniepokojona, bo nie wiem kto to "ta
            Pani", kim jest, skąd i dlaczego do cholery syn podał adres? A jeśli
            to ktoś kto bardziej zaszkodzi, niż pomoże?
            I co? i ja bym powiedziała synkowi żeby skontaktował się z Panią i
            wymyślił coś, np że nagła przeprowadzka i już tam nie mieszkamy...

            Jeśli chodzi o spotkanie, to trochę nie dziwię się mamie chłopca, że
            nie chce "obcych" w domu, nie wiedząc kim są.

            Może faktycznie kontakt z sołtysem byłby najlepszym wyjściem.
            • slonko1335 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 16:24
              A adres? czemu powiedział że to koło Goleniowa i zresztą podał ten Goleniów,
              skoro to Wartkowo czy jak to się zwie zupełnie gdzieś indziej? nie wie gdzie
              mieszka?
          • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 16:38
            chlopiec mowil,ze ma 4 l brata a reszta to 4 siostry...
            Znalazlam gazete

            jest wzmianka o uczniach z Zespołu Szkół w Gościnie – Szkoły
            Podstawowej świętują na sportowo nadanie imieniaszkole.

            jest tam lista dzieci, jedna z pozycji:

            "klasa III chlopcy:
            1....
            2....
            3. W....k Michał

            źródło (str. 10)
            tinyurl.com/ycsjomm
            • szymina Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 16:48
              Dzieki Anka, wlasnie o to mi chodzi. Ze rodzina nie ma jak sie tu
              bronic, przedstawic swoich racji. Nie wiemy jak to dzieciak
              przedstawil mamie.
              Arleta-troche naciagasz... U mnie w wiosce 1/3 rodzin to Gluglowie,
              1/3 Martynowie. Wiec zbieznosc nazwisk niekoniecznie musi wskazywac
              na to, ze chlopak klamal.
              • slonko1335 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 16:56
                mi się zdawało, że Papuzka to wkleiła w jego obronie...smile
                • foretka Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 17:00
                  W mailu ktorego dostalam nie bylo ani slowa o lekach - (ja o nie w
                  mailu pytalam) - to jest dziwne, skoro to bylo tak wazne dla tej
                  rodziny - to raz.
                  Dwa - skad nagla przeprowadzka? Przeciez to kilka dni zaledwie? Czy
                  sie myle - spotkanie kiedy sie odbylo?
                  Trzy - napisalam kolejnego maila i czekam na odpowiedz.

                  Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                  Zakątek Szczecińskich MaM!
                  Zaglądnij do Mateusza!
              • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 16:57
                Jasmina, ok...ale sama sie juz nacielam z pomoca z 5 razy.
                Ja po prostu wole byc ostrozna-i zadzwonie tam jutro , popytam.
                Dlatego dobrze by bylo,zeby ktos mieszkajacy blizej sie po prostu
                przejechal na miejsce.
                To nie chodzi o szpiegowanie kogos...chodzi o sprawdzenie
                wiarygodnosci, zeby ktos kto chce pomoc pomagal prawdziwej osobie.
                • foretka Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 17:01
                  Papuzko dla mnie Goleniow to rzut beretem - raptem 35 minut jazdy.
                  Ale teraz rodzina mieszka kolo Koszalina podobno wiec ja juz sie tam
                  nie wybiore. Poza tym, moim zdaniem, nie mozna jechac i sprawdzac
                  kogos, kto tego sobie wyraznie nie zyczy.

                  Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                  Zakątek Szczecińskich MaM!
                  Zaglądnij do Mateusza!
                  • magas1169 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 17:21
                    A może spróbować kontaktu z autorką tekstu?Może to coś by dało?
                    Poza tym Goleniów jest jeden w Polsce podobnie jak Wartkowo tyle ze
                    pierwsze kolo Sczecina,a drugie Koszalina.Jednak w linii prostej po
                    trasie,więc moze mieszka tam rodzina tego chlopca?
                  • bj32 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 17:22
                    Goleniów. A w adresie Wartkowo. Rozrzut kilkuset kilometrów:
                    mapa.szukacz.pl/
                    I w ogóle czy ktoś czytał posta, którego napisałam wyżej?
                    • babcia_marysia Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 17:36
                      z Goleniowa do Wartkowa jest 91 km...kurcze, nigdy bym samego dzieciaka taki
                      szmat drogi nie póściła
                      • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 17:46
                        mi wikipedia wyrzucila jedno wartkowo:

                        Wartkowo – wieś w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim,
                        w powiecie kołobrzeskim, w gminie Gościno.
                        • bj32 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 18:13
                          To samo na szukaczu. Żadnego Goleniowa w pobliżu. Goleniowy dwa, w
                          tym jeden Śląski. I tam też nie ma Wartkowa.
                          Babcia, skąd masz te 91 km? Bo mi wychodzi, ze tam więcej musi być,
                          to 2/3 trasy między Goleniowem, a Koszalinem i bliżej Koszalina...
                          Chociaż... W linii prostej Szukacz pokazuje 75 km, to może po trasie
                          faktycznie 91 km...
                          Nie no, do Szczecina tyle będzie, może nawet więcej...
                          Tak czy owak całość się kupy nie trzyma.
                          • babcia_marysia Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 18:54
                            Blanka, mam na kompie autoatlas Europy, zaznaczyłam początek i koniec trasy i
                            tyle mi obliczyło

                            Trasa z Wartkowo do Goleniów - 92km
                            Początek trasy w punkcie Wartkowo 00:00
                            Jazda drogą 162 i na "6" z szóstki na "3" z trójki na 113
                            Dojazd do punktu końcowego Goleniów czas 01:09
                            • bj32 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 30.09.09, 19:40
                              Aha. Tak czy inaczej gmina się nie zgadza w adresie...
                              • ewe_g Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 11:06
                                Słuchajcie, przeczytałam dyskusję od wczoraj, to z wyjaśnień Pietki mi wynika,
                                ze jeśli ona podrzuciła dzieciaka 60 km od Koszalina drogą do Szczecina to
                                raczej dzieciak jechał do tego Wartkowa koło Gościna. Swego czasu jak jeszcze
                                mieszkałam w Szczecinie często pokonywałam tę trasę. Ale na trasie do Szczecina
                                jest również Goleniów, z tym, że od Karlina to jeszcze sporo drogi. Nie sądzę,
                                żeby dzieciaki spod Goleniowa pod Karlinem miodem handlowały, tym bardziej, ze
                                pod Goleniowem maja trasę i na Gdańsk i na Świnoujście. Za to do Gościna trzeba
                                zboczyć z drogi nr 6. Tak sobie myślę, nie urażając Pietki - może Pietka się
                                zasugerowała tym Goleniowem, ze go jeszcze po drodze ma i pomyliła z Gościnem.
                                To i to na "Go". Co do prawdziwości słów chłopca trudno mi to zweryfikować.
                                • nioma Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 12:41
                                  no dobrze, dywagujemy o mapach
                                  moze ktoras z mam zadzwoni do soltysa? bo tak to bijemy piane ale
                                  nic z tego nie wynika.
                                  • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 13:37
                                    dzwonilam-nie odbiera-bede probowala pozniej.
                                    • foretka Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 13:43
                                      Papuzko, ale oni nie zgadzaja sie na kontakt. Czemu gdzies dzwonisz?
                                      Nie mamy prawa wypytywac o kogos, kto tego nie chce.

                                      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                                      Zakątek Szczecińskich MaM!
                                      Zaglądnij do Mateusza!
                                      • nioma Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 13:57
                                        chociazby dlatego, zeby sprawdzic czy chlopiec to nie maly cwaniak
                                        ktory wyciaga od ludzi kase a matka nawet o tym nie wie.
                                        albo po to, zeby sie upwenic, ze rodzina potrzebuje pomocy ale matka
                                        sie wstydzi prosic.
                                        skoro chlopiec poprosil o pomoc to mamy prawo dzwonic i sprawdzac,
                                        bo jest nieletni, bo jest dzieckiem i trzeba sprawdzic i sie upewnic
                                        czy pomoc jest potrzebna a nie pojsc dalej swoja droga i zapomniec o
                                        sprawie.
                                        takie jest moje zdanie
                                        • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 14:27
                                          Droga Foretko,
                                          chce sie spytac:
                                          - czy taka rodzina istnieje - to przede wszystkim.
                                          Jezeli istnieje, to chce poprosic aby owy pan przeszedl sie do nich i
                                          zapytal czy potrzebuja pomocy.
                                          Dla mnie to bedzie wiarygodna odmowa pomocy. Tyle.
                                          Wydaje mi sie,ze to nie jest wchodzenie w czyjes zycie - jezeli sie
                                          myle-bardzo prosze o poinstruowanie.

                                          Dla mnie cos w stylu,ze ktos potrzebuje pomocy a poniej sie
                                          wycofuje...wyglada dziwnie. Tym bardziej w obliczu braku pieniedzy na
                                          leki-jak juz dziewczyny pisaly, bedace w podobnej sytuacji. Ktora
                                          matka odrzuci chec pomocy, jesli ma mozliwosc zdobyc leki dla chorego
                                          dziecka?
                                          Wybacz Kasiu ale byly juz podobne sytuacje i kiedy zaczynal sie jakis
                                          ruch pomocowy to owe osoby wysofywaly sie rakiem.
                                          Lepiej dmuchac na zimne...ale nie wchodzac komus z butami w zycie.

                                          Dlatego, jesli uwazacie, ze to co napisalam powyzej (z celem
                                          dzwonienia do sołtysa w Wartkowie)jest nieetyczne - nie bede
                                          dzwonila.
                                          • foretka Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 14:31
                                            Papuzko - chlopiek nie mieszka w Wartkowie.

                                            Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                                            Zakątek Szczecińskich MaM!
                                            Zaglądnij do Mateusza!
                                        • foretka Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 14:27
                                          A chlopiec poprosil o pomoc? Czy autorka postu chciala mu pomoc po
                                          prostu? Zasadnicza roznica.
                                          Ja do niego napisalam i otrzymalam odpowiedz.

                                          Poza tym - czy chlopak od kogos wyciagal kase zeby teraz sprawdzac
                                          czy nie jest "cwaniakiem"?

                                          Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                                          Zakątek Szczecińskich MaM!
                                          Zaglądnij do Mateusza!
                                          • szymina Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 16:02
                                            Foretka- dobrze, jestes na nie, ale nie wszystkich musisz
                                            przekonywac do swoich racji. Pestka miala odmienne wrazenia wiec
                                            prawda nie jest jednoznaczna. Dociekamy prawdy w przypadku
                                            naciagaczek, a kots kto moze sie boi i wtydzi niech spada? Wolisz
                                            jednak lzawe naciagane historyjki gdzie ktos obojetnie od potrzeby
                                            zawsze powie Ci -tak, potrzebuje wszystkiego??
                                            Papuzka- soltys nie musi sie do nich przechodzic. na wsi wszyscy sie
                                            znaja-na pewno zna sytuacje rodziny
                                            • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 16:19
                                              Jasmino, MUSI miec ich zgode zeby komukolwiek cos powiedziec o sytuacji
                                              innej osoby. Nie chcialabym naginac ochrony danych osobowych.
                                            • slonko1335 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 17:30
                                              Szymino ale pamiętaj także że chłopiec skłamał jeżeli chodzi o miejsce
                                              zamieszkania więc czemu nie miałby kłamać jeśli idzie o całą resztę?
                                              • bj32 Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 18:02
                                                Oraz również warto byłoby sprawdzić, czy chłopak nie wyruszył na
                                                "samowolkę", bo się wkurzył na rodziców. Mocno nieletni dzieciak,
                                                prokurator na nim rękę trzyma.
                                                Nie wiem, co by wynikło, gdyby się okazało, że ktoś go podwiózł
                                                dokądś, zamiast odstawić samotnie szwendającego się dzieciaka na
                                                komendę... A matka w tym czasie łazi po ścianach ze strachu...
                                    • asiazych Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 17:25
                                      papuzka_gda jak będziesz dzwoniła do sołtysa to nie sugeruj się godzinami jego
                                      pracy. Zadzwoń wieczorem,nawet późnym. Przecież to wieś, nikt tam nie siedzi w
                                      domu i nie czeka na interesantów. Każdy ma 100 pilnych prac, w polu chociażby bo
                                      idzie zima. Wiem bo moi rodzice mają gospodarstwo rolne.
                                      • papuzka_gda Re: Nie wysylajcie pieniedzy!!!!!!!!!!!!! Temat u 01.10.09, 17:39
                                        Asiu,pamietam,pamietamsmile

                                        czasami dzialam w terenie i odwiedzam jednego soltysasmile
    • ladyacid Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 01.10.09, 18:22
      Witam! pozwolę sobie zabrać głos w sprawie.Do tej pory tylko przeglądałam forum.
      Tak się składa,że do Wartkowa,koło Gościnna w powiecie kołobrzeskim, zdarza mi się ostatnio zaglądać .Nie znam tam co prawda nikogo,znajomy kupił tam działkę i jeździmy na jabłuszka i śliwki smile
      Ale mogę sprawę delikatnie "zbadać".Prawdopodobnie będę w Wartkowie w niedzielę albo poniedziałek. Prawdopodobnie (wnioskuję po wpisach)rodzina ta mieszka po sąsiedzku.
      Proszę podać mi numer domu smile
      • babcia_marysia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 01.10.09, 18:39
        numer domu 49
      • bj32 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 01.10.09, 19:49
        Ooooo.... Byłoby miło i uprzejmiesmile
        • ladyacid Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 13:16
          Witam!
          Zgodnie z obietnicą byłam wczoraj w Wartkowie i . .
          Wieś zaczyna się,po prawej stronie-jadąc od Gościnna,od numeru 1-gdzie jest przydrożny bar.Kończy po lewej stronie ,numerem 35.Przeszłam całą wieś i nie znalazłam domu numer 49.
          Rozmawiałam z sąsiadką posesji na której byłam.I nie potrafiła ona skojarzyć historii 14letniego Adama W.
          Chciałam dowiedzieć się czegoś w Kościele,ale ten był zamknięty.
          Na szczęście czynny był wiejski sklepik.Tu sprzedawca i klient po opowiedzeniu historii chłopca "wyprostowali"ją.
          W skrócie rodzina potrzebuje pomocy,ale przede wszystkim "lekarskiej".Po pierwsze leczenie ,a później praca.Żadnych pieniędzy i pomocy rzeczowej,bo to równa się libacji alkoholowej.
          "Wieś to wie",gdyż nie raz jak mi mówiono pomagano tej rodzinie.
          I na koniec chyba najbardziej ciekawa informacja:panowie w sklepie wskazali Adama ale nie W.,a K. i już po 20stce.Rodzina wielodzietna,pełna.Numeru 49 nie mogłam znaleźć,bo wg.mieszkańców nie ma go w wiosce.Zainteresowanym mogę podać numer na pocztę.
          • magas1169 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 13:23
            Czyli albo to nie ta rodzina,albo nie ta wieś.
            Bo chłopiec nie był przecież duchemsmile
            • slonko1335 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 13:30
              Nie, tylko wyłudzaczem szukającym naiwnych.
            • ladyacid Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 13:32
              No ,tak tylko...
              Od początku jest tu wiele niejasności.
              Ale chłopak podobno wygląda na nastolatka,ma chorą siostrę .
              • babcia_marysia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 13:38
                no , takiego biegu sprawy się nie spodziewałam....
                cały czas czekałam na wiadomość, że matka nie chce pomocy bo się wstydzi ,albo
                że się obawia że wstrzymają jej pomoc z MOPSu...
                a tu wyszedł dobry numer z Adasiem
              • bj32 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 13:41
                20latek wyglądający na lat 14? Czy ja wiem... Ale nawet gdyby, to
                wychodzi, że jednak coś nie klapuje.
                • foretka Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 14:05
                  Ja sie nie doczekalam odpowiedzi na drugiego maila, w ktorym pytalam
                  o leki wiec wychodzi na to, ze to tylko jedna wielka sciema...wink
                  Ja bym proponowala skasowac watek bo tu chyba nie ma sie juz nad
                  czym zastanawiac.

                  Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                  Zakątek Szczecińskich MaM!
                  Zaglądnij do Mateusza!
                  • papuzka_gda Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 14:31
                    Zaposiadlam 2 numery tel.:
                    - jeden do soltysa - Wartkowo 17
                    - drugi do saklepu - Wartkowo 23

                    Do soltysa do tej pory dzwonilam z tel stacjonarnego i mialam cisze w
                    tel...dzis zadzwonilam z komroki i...."nie ma takiego numeru"...hmm

                    Tel w sklepie nikt nie odbiera-mam wolny sygnal zarowno w kom, jak i
                    stacjonarnym.

                    Sprobuje cos jeszcze pogooglac z numerem.
                    • papuzka_gda Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 14:38
                      przepraszam...moj blad, zle napisalam
                      u soltysa sie zglasza: "wybrany numer jest nieprawidlowy..."
                      • papuzka_gda Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 14:51
                        Znalazlam inny numer do soltysa w Wartkowie.
                        Zglosila sie kobieta i co sie okazalo...ze to numer nie soltysa a
                        opieki spolecznej w Gościnie.

                        Od razu uprzedzilam mila pania skad dzwonie, i ze nie chce aby
                        wyjawiala mi czyjes tajemnice, ze chce tylko aby mi powiedzial tylko
                        "tak lub nie" czy taka rodzina istnieje.

                        Pani wysluchala mnie...i stwierdzila,ze takiej rodziny nei kojarzy,
                        nazwisko i imie chlopca nic jej nie mowi - a oni zajmuja sie nie
                        tylko rodzinami z przemoca (mowilam do niej czytajac wprost posta
                        petki) ale i wielodzietnymi-wiec rodzina musialaby wczesniej czy
                        pozniej korzystac z opieki w Goscinie, bo tam podlega Wartkowo.
                        Pytala sie rowniez kolezanki. Nie kojarzyly zadnej rodziny, ktora
                        moglaby podchodzic pod to, co ja jej mowilam.

                        Pani byla na tyle "trzeźwa" ze spytala kto my jestesmy, co robimy
                        itp...zaprosilam ją na forum ,powiedzialam gdzie ma wejsc itp.
                        POwiedziala,ze zajrzą chętnie - chyba jązaintrygowalam mowiac o
                        naszych akcjach.

                        Podsumowujac - wg mnie i tych pan z Goscina, owy chlopak to oszust.

                        A swoja droga...corka kolezanki, ktroa ma 18 lat, wyglada na 13. A
                        jej druga corka, ktora ma 13..na wyglada duzo powazniej.
                        Dzieciaki dzisiaj roznie wygladaja.

                        nr do opieki wysylam do Blanki
                        • babcia_marysia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 15:29
                          a ja znalazłam jakąś fabryczke z tego Wartkowa

                          Arktica. Chłodnictwo, klimatyzacja
                          78-120 Wartkowo 4b
                          woj. Zachodniopomorskie, pow. kołobrzeski, gm. Gościno
                          Branża: Chłodnictwo - serwis urządzeń
                          Tel/fax: 0 94 351 27 70
                          biuro@arktica.eu.pl
                          • babcia_marysia Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 05.10.09, 15:29
                            ale wydaje mi się ,że nie ma sensu sobie głowy zawracać
                            • pietka111 Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 09.10.09, 01:15
                              nie wiem co napisać sad
                              przepraszam za zamieszanie
                              i swoją naiwność sad
                              ale chłopak naprawdę wyglądał na dziecko i nim był

                              • papuzka_gda Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 09.10.09, 08:28
                                Ale nie przepraszaj, przeciez nie wprowadzilas nikogo celowo w bladsmile
                                Spokojnie, jestesmy po prostu bardziej wrazliwe istoty smile
                              • foretka Re: Historia chłopca spotkane w drodze - prośba o 09.10.09, 09:32
                                Pietkasmile

                                Nie przejmuj sie.
                                A co do wygladu - jeszcze dwa lata temu moj maz musial pokazywac
                                dowod przy zakupie wina w tesco....big_grin

                                Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                                Zakątek Szczecińskich MaM!
                                Zaglądnij do Mateusza!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja