ewe_g
05.11.09, 12:49
Dziewczyny przepraszam, ze zamiast poszukać wśród wątków, zadaję pytanie, ale
mam małego "przeszkadzacza" w domu. Problem dotyczy dziewczyny, której od
pewnego czasu pomagam. Dziewczyna mieszka z mężem i małym dzieckiem na
wynajmowanym mieszkaniu w Warszawie (bez meldunku) i do tej pory jakoś wiązała
koniec z końcem, choć tylko mąż pracował. Jednak jakieś dwa tygodnie temu mąż
pracę stracił i mimo, ze intensywnie szuka, narzazie maja problem, bo
oszczędności kurczą się i zaraz ich zabraknie. Pieniędzy zarobionych w
październiku nie zobaczą, a ponieważ wiedzą, że pracodawca jest na skraju
bankructwa, a kiedyś im pomógł bardzo, nie chcą iść do PIP-u.
Moje pytanie jest takie, czy oni mieszkając w Wawie mogą się zgłosić tu do OP,
po jakąś pomoc, czy też te sprawy trzeba załatwiac tam gdzie nie mieszkają na
stałe?
Ich problemy są przejściowe, bo ludzie chętni do pracy, ale jakby nie patrzeć
jeść trzeba. Koleżanka mieszka na Bródnie i tam gotowa jest sprzątać, ale
nawet teraz o taka prace nie jest łatwo.