mamamelci
23.11.09, 16:27
Jestem mama 14mies coreczki,ktora bardzo czesto choruje, poniewaz
jest alergiczka.Maz obecnie jest na wychowawczym.Otrzymujemy zasilek
rodzinny oraz wychowawczy i to tyle jesli chodzi o nasze dochody,
poniewaz wiecej ich nie mamy. Z kolejnymi tygodniami jest coraz
gorzej, juz od kilku miesiecy toniemy w dlugach.Mieszkamy w malym
domku(3pokoje,kuchnia,lazienka i korytarz) u tesciowej,gdzie musimy
sie dokladac do wszystkiego,poniewaz tesciowej rowniez nie jest lekko
(u niej tez juz od bardzo dawna jestesmy zadluzeni). W sumie w tym
domu mieszkaja 3 rodziny.My gnieciemy sie w malym pokoiku,kuchnie i
lazienke mamy wszyscy wspolna. Niestety nie mam zadnego
wyksztalcenia i nie latwo jest takiemu komus jak ja znalesc prace.
Szukalam nawet czegos takiego jak mycie okien czy sprzatanie
mieszkan,by moc zabrac ze soba coreczke. Maz z mila chcia by przy
niej zostal w tym okresie kiedy jest na wychowawczym,ale niestety
nie moze i balabym sie z nim malej zostawic,poniewaz od 9lat choruje
na padaczke. Czest ma napady padaczki,nawet do 4 napadow na dzien.
Tesciowa rowniez nie moglaby z mala zostac,poniewaz pracuje. Co
prawda maz kilka tygodni pracowal na czarno(nie u tego pracodawcy u
ktorego jest na wychowawczym, poniewaz ten u ktorego jest na
wychowawczym jest bardzo przepisowy),bo juz nie mial wyjscia
(musielismy skads wziasc na chleb i jedzenie dla malej)ale niestety
pewnego razu dostal atak i niestety pracodawca go wyrzucil.
Doslownie brakuje na wszystko i wszystkiego. Do napisania na to
forum zmusio mnie to ze mam mala coreczke,gdyby nie ona nie
prosilabym o pomoc. Bardzo czesto uzywamy pieluch tetrowych czego
powodem jest bardzo czeste odparzanie coreczki(nawet lekarze
zwracali na to uwage),ale co mam zrobic jak nie mamy pieniedzy..Juz
sobie wyobrazam co bedzie w zimie, pranie i suszenie ogromnej ilosci
pieluch jest bardzo meczace, juz niekiedy nie nadazam z praniem i
ich suszeniem. Brakuje nam nawet na glupie mydelko,a juz nie mowie o
ubrankach czy innych rzeczach dla niej. Naprawde juz nie wiem co mam
robic, jak my sobie poradzimy dalej.. Sasiedzi juz nie chca pozyczyc
3zl na chleb, poniewaz wiedza ze u wielu osob jestesmy zadluzeni.
Blagam pomozcie.