Bardzo proszę...

29.01.10, 20:20
Siedze juz dłuższa chwile i nie wiem jak zacząć...Pisałam o sobie i swojej
sytuacji w tenacie"świadczenia pielęgnacyjne..." Po "rozmowie" z BJ(mam
nadzieje,że nie obrazi sie na mnie że ją tu "przywołuję") przełamałam sie, nie
bez oporów wewnetrznych i bardzo proszę Was o pomoc.
Jesli któras z Was ma niepotrzebne juz rzeczy na chłopca w wieku 4 lat to
byłabym bardzo wdzięczna.Synek co prawda skończył 3 lata w jesieni ale jest
duzy .Nr bucika 28.
bardzo mi głupio,że zawracam Wam głowy.Zrozumię jesli nikt takich rzeczy nie
posiada.Ale jesli jednak ktos chciałby mi pomóc to będe bardzo wdzięczna.

O mojej sytuacji więcej wie BJ bo pisałysmy trochę do siebie.Pozdrawiam
serdecznie wszystkie EMAMY!
    • nioma Re: Bardzo proszę... 29.01.10, 20:23
      napisz jaki jest wzrost synka
      • renata.36 Re: Bardzo proszę... 29.01.10, 20:45
        Małemu kupuje ubranka na 110-116.Bardzo dziekuję za zainteresowanie.Jestem
        skrepowana bardzo.Jakbym mogła to tłumaczyłabym sie na okrągło.dziekuję raz jeszcze!
    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 29.01.10, 20:49
      No i chyba z numeracja buta przesadziłam.Bo ta numeracja tez rózna.27 chyba
      bardziej.
      • adota Re: Bardzo proszę... 29.01.10, 21:15
        Może zmierz długość wkładki? Numery są naprawdę bardzo różne. Jakich butów
        najbardziej potrzeba?

        adota
        • nioma Re: Bardzo proszę... 29.01.10, 23:02
          na razie nie dziekuj bo nie ma za co
          pogrzebie i poszukam, nic nie obiecuje bo nie wiem czy znajde ale sie postaram
          dam znac jutro
    • bj32 Re: Bardzo proszę... 30.01.10, 13:28
      Bj się nie obrazi, bo sama Cię zachęcała do napisaniasmile Bowiem
      posiada 8letnią dziewczynkę, zatem rzeczami wspomóc nie jest w
      stanie.
      • ata-07 Re: Bardzo proszę... 30.01.10, 13:55
        A ja jestem pewna,ze Renia potrzebuje zywności,chemii,lekow i
        wstydzi sie prosić. Wiem,jak to jest,bo sama,jak się w koncu
        przemoglam,to z nerwów wymiotowalam.
    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 30.01.10, 15:12
      Odpowiedziała przd chwila i gdzies sie podziało.cos zrobiłam źle...
      Dziekuje Ci ATA ale naprawde jakos sobie radzę.Dorabiam troche pireczeniem
      ciast.czasem sprzatniem.Wszyscy juz wychodzimy z tego wrednego przeziebienia
      więc... na prawdę nie trzeba nikomu głowy zawracać.Ludzim teraz nie jest lekko i
      każdy martwi się swoimi kłopotami.Tak mi sie wydaje,że co innego o ciuszki juz
      niepotrzebne prosić, bo to duża pomoc.
      • ata-07 Re: Bardzo proszę... 30.01.10, 18:38
        To sie bardzo cieszę,bo z tego,co pisałaś,wywnioskowałam,ze się
        wstydzisz poprosić,a jest ci ciężko. Życzę zdrowia.
        • renata.36 Re: Bardzo proszę... 30.01.10, 19:42
          No nie jest mi lekko niestety ale żeby tak na całej linni wszystkich angażowac
          to jakos nie umiem.
    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 31.01.10, 19:22
      Zmierzyłam wkładke w butach synka.nawet w 2 parach.długośc to w jednych 16 cm.w
      drugich.prawie 17 cm.Nie wiem od czego to zalezy ale tak jest(?).Na zime ma buty
      "zdobyczne" ale na wiosne juz nie niestety.
      • adota Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 12:24
        renata.36 napisała:

        > Zmierzyłam wkładke w butach synka.nawet w 2 parach.długośc to w jednych 16 cm.w
        > drugich.prawie 17 cm.Nie wiem od czego to zalezy ale tak jest(?).Na zime ma but
        > y
        > "zdobyczne" ale na wiosne juz nie niestety.

        To może najlepiej napisz jeszcze pod koniec zimy, żeby nie wyrósł do wiosny? Bo
        chyba trudno określić jaką bedzie miał stopkę za dwa miesiące? Co o tym myślisz?

        adota
        • renata.36 Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 12:38
          No własnie nie wiem...ta rozmiarówka jest rózna.jesli starczy mi odwagi żeby
          jeszcze napisac to tak zrobie.Pozdrawiam wszystkichsmile
          • adota Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 12:47
            Napisz w tym samym wątku smile Szkoda, żeby wyrósł do wiosny smile A wiosną często się
            okazuje, że jesienne buciki juz są za małe i można je komuś oddać.

            Pozdrawiam smile
            adota
            • renata.36 Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 12:54
              Może napisze, bo wiele zyczliwości tutaj .Ja wszystkie rzeczy po synku od tych
              najmniejszych daje dziewczynie z domu dziecka, ktora z nikąd pomocy nie
              ma.Dobrze chociaz ze na przyzwoitego chłopaka trafiła.Ma ynka młodszego od
              mojego o rok, tak,że prawie wszystko sie jej przydaje.Chociaz teraz juz mniej
              tych rzeczy bo im większe dziecko tym bardziej niszczy.A takich schodzonych
              bardzo jej nie daje,żeby nie czuła sie urażona.
    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 02.02.10, 09:09
      Osmielam sie napisac jeszce raz do Was.
      Mam problem wielki, bo wczoraj corce "acięło" czapkę.Miała jedna czarna, taki
      kominek troche i po lekcjach juz tej czapki nie było, dzisiaj poszła z szalikiem
      na głowie.Poza tym zepsuła jej sie całkiem torba do szkoły.zamek juz tak padł,że
      nie da sie nic z tym zrobic.Torba tez była przechodzona ale myslałam,że da rade
      do wiosny.Corka chodzi do pierwszej klasy liceum.gdyby wiedziała,że tu pisze to
      nie byłaby zadowolona.Ona jakos tak boi sie litosci i nie daje poznac ze u nas
      nieciekawie.W lecie roznosi ulotki, na feriach tez może uda jej sie to
      robic.Pilnuje dziecka w weekendy.Ale teraz zima i mozliwości zarobkowych dla
      takiej dziewczyny nie ma wiele albo wcale.Poza tym lepiej żeby sie uczyła, bo to
      jej przyszłość.
      Nie wiem jak sie ustosukujecie do mojej prosby ale będe wdzieczna, jesli ktos to
      choc przeczyta.
      • roccan Re: Bardzo proszę... 02.02.10, 11:16
        Czy możesz znaleźć jakieś zdjęcie w internecie jaka czapka i jaka torba
        odpowiadałaby Twojej córce? Wiem, że dziewczyna w tym wieku nie może nosić byle
        czego, bo mam siostrzenicę w podobnym wieku smile
        Postaram się pomóc.
        • renata.36 Re: Bardzo proszę... 02.02.10, 11:37
          Az tak nie bede "wydziwiać", naprawdę.Pewnie,że dziewczyny w tym wieku maja
          swoje upodobania ale sa to najczęściej upodobania kosztowne niestety.
          Czapka czarna najchetniej taka troche dłuższa, kominkowata-jak to nazywam. torba
          tez na ramię, bo z plecakiem to juz nie chce chodzic.Bardzo dziekuję.
          • roccan Re: Bardzo proszę... 02.02.10, 23:32
            Czy ta czapka może być w takim stylu, jak ta z linka poniżej?
            moda.allegro.pl/item898971254_czapka_czapki_damskie_zima_polecam.html

            • renata.36 Re: Bardzo proszę... 03.02.10, 08:37
              oczywiście,że może być.Naprawde czuje sie zawstydzona,że az tyle zachodu z
              powodu mojej prosby.dziekuje bardzo!
              • roccan Re: Bardzo proszę... 03.02.10, 16:00
                Prześlij mi proszę na pocztę gazetową adres pod który mam wysłać czapkę. Torbę
                też będę miała dla Twojej córki, ale za ok. tydzień.
                • renata.36 Re: Bardzo proszę... 03.02.10, 17:32
                  Napisałam.Chyba nie przestane dziekowac...
                  • roccan Re: Bardzo proszę... 04.02.10, 22:22
                    Napisałam do Ciebie maila, odpisz proszę.
                    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 05.02.10, 08:11
                      Odpisałam.Pozdrowionkasmile
                      • kannama Re: Bardzo proszę... 08.02.10, 19:50
                        Mam w domu torbę- taką niebiesko- czarną- prostą, ale może by sie
                        przydała. Ma jedną przegrodę zapinaną na zamek, drugą zamyka klapa
                        plus jakieś kieszonki. Jest nieużywana (to znaczy raz użyta, jeśli
                        by sie przydała- mogę przesłać na swój koszt.
                        • renata.36 Re: Bardzo proszę... 09.02.10, 17:48
                          Dziękuje bardzo za dobre chęci.Córka "załatwiła" sobie od koleżanki torbę.Ta
                          dziewczyna otrzymuje paczki od ojca z zagranicy i miała taka, której nie
                          używała.Umówiłysmy sie,że "pare groszy" za te torbe jej damy troszke póxniej.Ona
                          poczeka.
                          • niezapominajka08 Re: Bardzo proszę... 11.02.10, 20:12
                            Napisałam emaila do Ciebie smile smile
                            • renata.36 Re: Bardzo proszę... 11.02.10, 20:44
                              Odebrałam, odpisałam!pozdrawiam serdeczniesmile
                              • nioma Re: Bardzo proszę... 12.02.10, 08:37
                                Bede cos miala dla synka, wysle paczke w przyszlym tygodniu ale
                                napisz mi prosze adres na priv gdzie wyslac.
                                Jaki wzrost ma Twoja corka? Mam sporo ladnych ubranek na ok. 130-
                                152cm dla dziewczynki, wszystko firmowki
                                • renata.36 Re: Bardzo proszę... 01.03.10, 16:29
                                  Nie opisywałam dokładnie swojej sytuacji wczesniej ale jestem w patowej sytuacji
                                  i bardzo was prosze o pomoc.
                                  Moj mąż od stycznia przychodzi do domu tylko wtedy jak mu sie pieniadze
                                  kończa.wszystko przepija.Absolutnie wszystko.
                                  Ja nie pracuje i nie moge podjąc pracy, bo opiekuje sie synkiem z
                                  problemami.jest diagnozowany w Poradni Autyzmu w Rzeszowie.Ostanio miał robione
                                  EEG i wynik wykazał zmiany w mózgu.od tamtego roku wychodziłam, wybłagałam
                                  terapie u logopedy a nawet dwoch.Bo syn miał tez podejrzenie niedosłuchu, które
                                  badanie audiologiczne wykluczyło.Poza tym jezdze z nim do psychologa.Regularna
                                  terapię bedzie miał gdy dostane diagnozę a bedzie to ok.10 marca.Mysle, ze
                                  specjalisci juz wiedza co mu jest bo ostatnio powiedzieli,że bede mogła sie
                                  starać o psychologa do domu.
                                  ja juz pisałam,że przepracowałam 22 lata.Po czterdziestce urodziłam Bartka.
                                  Od dawna było mi cięzko ale łapałam każda mozliwa prace dorywcza i tak jest do
                                  tej pory.Sprzatam u ludzi, myje okna, pieke ciasta, od wiosny do jesieni pracuje
                                  w ogódkach u 2 pań stomatolog.Kiedys chodziłam na obsługe wesel, pozniej za mnie
                                  chodziła starsza córka, która teraz mieszka w Krakowie.Tam pracuje, bo choc
                                  dostała się na studia to nie mielismy pieniędzy,żeby sie uczyła.pracuje za
                                  najniższa krajowa i nie nie bierze ode mnie nic.nawet nie miałabym jej z czego
                                  dac.Druga córka jest w liceum.czasem idzie do znajomych pilnowac dziecka,
                                  roznosii ulotki.W lecie regularnie chodzi do gospodarza z ktorego corka sie
                                  koleguje i pomaga w polu.Nie ma za to pieniedzy tylko przynosi do domu jarzyny
                                  wszelakie.
                                  Myslałam,ze przetrwam te zime JAKOS ale niestety z powodu picia męża nie dam
                                  rady.W tej chwili mam zaległe rachunki wszystkie.W piatek do jedzenia pare
                                  rzeczy przyniosła mi sąsiadka.Dodam jeszce ze 2 sasiadkom czesze włosy co sobota
                                  i mam za to 10 złotych.
                                  Męża nie ma w domu od czwartku.jemy na okragło makron unijny i dżemy.
                                  zwróciłam sie do opieki społecznej, bo wczesniej odrzucili mój
                                  wniosek.Powiedziałam,zeby podeszli do mojej sytuacji jakos bardziej bez
                                  paragrafów, bo zaświadczenie z pracy męza to tylko świstek a on faktycznie nic
                                  mi nie daje.pani z opieki ma byc u mnie w tym tygodniu.
                                  Napisałam tez do wójta gminy o jednorazowa pomoc.Mam nadzieje ,ze przd świetami
                                  cos dostanę.Poza tym pani kurator męza pomaga mi w sprawach formalnych.jutro
                                  wysyłam wniosek do sadu o odwieszenie sprawy rozwodeowej, alimenty, zniesienie
                                  współwłasności i eksmisje męża.
                                  Przepraszam was ,że pisze tak nieskładnie ale gdybym teraz nie napisała to
                                  pewnie zaraz zabrakłoby mi odwagi.
                                  Moja sytuacje bardzo dobrze zna Blanka.Mozecie sprawdzic.
                                  Blance dziekuje za wszelkie wsparcie i pomoc duchowa.
                                  Prosze Was pomóżcie mi przetrwać chociaz ten miesiąc dopóki nie zaczna sięd
                                  orywcze prace.Bo zaraz wiosna i cos na pewno ruszy.
                                  Dziekuje wszystkim, którzy zainteresuja sie moja sytuacja.
                                  • mira59 Re: Bardzo proszę... 02.03.10, 10:40
                                    Odpowiedz mi na maila smile
                                    Pozdrowionka.
                                    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 02.03.10, 10:59
                                      Napisałam do Ciebie.
                                  • pappulinka Re: Bardzo proszę... 02.03.10, 16:04
                                    Proszę napisz co konkretnie jeszcze potrzebujesz, ubrania czy jakieś inne
                                    rzeczy, żywność, kosmetyki, może uda mi się coś podesłać. Jaki rozmiar nosi
                                    twoja córka, może ty coś potrzebujesz z ubrań? I podaj mi na mojego maila
                                    gazetowego twój adres. Pozdrawiam.
                                    • renata.36 Re: Bardzo proszę... 02.03.10, 17:28
                                      Dostałam dzis butki adidasy dla synka i kilka par spodenek dresowych.Nie moge
                                      "zlokalizować" ofiarodawcy.Napisała na email do jednej dziewczyny ale sie nie
                                      odzywa więc...nie wiem.W zwiazku z tym serdecznie dziekuje tu na forum.jestem
                                      bardzo wdzięczna!
    • viviene12 Re: Bardzo proszę... 02.03.10, 19:38
      przypomnij pls z jakiego miasta jestes?
      • renata.36 Re: Bardzo proszę... 02.03.10, 21:48
        Mieszkam na wsi w okolicach Stalowej Woli.
        • renata.36 Re: Bardzo proszę... 04.03.10, 11:18
          Serdeczne, wielkie podziekowania dla miry, która bardzo mi pomogła!
          • jorn1 Re: Bardzo proszę... 04.03.10, 23:36
            Napisz prosze czego Ci jeszcze brakuje dla synka, moj jest troche
            starszy, wyrasta z rozmiaru 116, moze cos dla Was znajde. Pozdrawiam.
            • renata.36 Re: Bardzo proszę... 05.03.10, 07:56
              Jedna z mam z forum wysłała mi paczke z ciuszkami dla synka.
              Jak ja otrzymam to zobacze.Byc może będzie tam dla małego wszystko co
              potzrebuję.Wtedy inna z potrzebejących może skorzysta.Nie chce zgarniać
              wszsytkiego dla siebie, bo i inne dzieci sa tu w potrzebie.
              Syn dostał jedne adidaski. Jakies drugie buciki by mu sie przydały.Rozmiar 27-28.
              Bardzo dziekuję za zainteresowanie.Jestem wdzięczna bardzo,bardzo.Pozdrawiam
              serdecznie!
              • renata.36 Serdeczne podziękowania 10.03.10, 14:27
                Wszystkim Paniom, które wsparły mnie i rzeczowa i < co dla mnie niezmiernie
                ważne, duchowo, bardzo serdecznie dziekuję!!!!

                na te chwilę pomoc jest wystarczająca dla mnie.Przed świetami mam nadzieje
                dorobić, więc nie chce juz angażowac Was w pomoc dla mnie.

                Są inne dziewczyny, które na pewno jej potrzebują tak bardzo jak ja gdy tu
                napisałam.

                każdej zEmam podziekowałam indywidualnie ale robie to tez na forum,żeby te co
                napisza wiedziały,że są ludzie o wielkim sercu, którzy pomogą bezinteresownie.

                Jesteście Wielkie!!!
                za pomoc rzeczowa i nie tylko jeszce raz serdeczne dzieki a wsparcie duchowe
                jeszce mi sie przyda więc piszcie do mnie.
                Jestescie mi bardzo bliskie.

                Pozdrawiam serdeczniesmile
Pełna wersja