nom.ika
06.02.10, 07:04
Mam trochę ubranek, które mogłabym oddać, ale:
mają plamki po jedzeniu- nie udało mi się ich doprać; poza tym są
całe, najwyżej trochę wyprane.
Na mniejsze (jak dziecko nie jadło jeszcze w nich owoców itp.)
znalazłam chętną osobę przez ogłoszenie, tyle że musiałam prosić
kogoś o pośrednictwo w przekazaniu, żeby dziewczyna nie miała za
daleko.
U mnie w caritasie przyjmują ciuchy tylko w dobrym stanie, bo
dających jest trochę więcej niz biorących. A kontenery PCK ciągle
ktoś przewraca, niszczy itp. więc szkoda.
Czy takie ubranka można zaliczyć do "po domu"?
Pewnie ktoś by przyjął, gdyby nie trzeba było placić za przesyłkę,
ale mnie chwilowo nie stać. A jak już będę miała na to pieniądze- to
jak znaleźć kogoś kto przyjmie te ubranka, a nie wyrzuci?
Macie jakiś pomysł? Z góry dziękuję