karima111
08.02.10, 23:00
witam,nigdy u mnie nie było aż tak żle jak teraz ...odczułam kryzys na
własnej skórze,a do niedawna smiałam sie że go nie ma,że politycy
przesadzaja...a jednak jest inaczej. Postanowiłam skorzysr... z mopsu.. choc to
kosztowało mnie duzo odwagi...i tu rozczarowałam sie,bo pomocy nie
uzyskałam,nie wiem co o tym mysleć...czy mam zacząć szukać karyona?/czy nie
spodobałam się Pani z wywiadu środowiskowego???
moj dochód to alimenty córki 350 zł i jej rodzinne 91 zł,nz syna nie moge
pobierac ani rodzinnego, ani wychowawczego...jestem wkropce bo ani do pracy
pujsc nie moge ani pobierac wychowawczego...nawet za darmo opiekuje się mojej
babci siostrą i czesciową ją utrzymuje, a rodzina która dostała po niej
majatek narzuca mi bym jej tez kupywała zywnosć,opłacała rachumki...ale ja
mam pytanie; z czego???/