a propos zdjęć rzeczy darowanych

22.02.10, 14:13
co jest złego w poproszeniu zdjęć rzeczy, które ma się dostać?

Ostatecznie to, że osoba jest potrzebująca nie oznacza, że będzie
nosić każdą rzecz, coś może być nie do zaakceptowania na przykład ze
względu na wysokość obcasa

oczywiście można nic nie powiedzieć, przyjąc rzecz, grzecznie
podziękować

Ale można też poprosić o zdjęcie i w razie czego nie wziąć danej
rzeczy dla siebie tylko pozwolić na to aby pomoc dotarła do osoby,
która z danej rzeczy naprawdę się ucieszy i skorzysta

DLa mnie jest to uczciwe postawienie sprawy i nie widzę nic złego w
prośbie o przysłąnie zdjęć rzeczy
    • nioma Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 14:33
      to ja powiem tak: ostatnio robilam kilka paczek, duzych paczek. w
      kazdej bylo po kilkadziesiat sztuk ubran.
      gdybymm iala to wszystko zniesc ze strychu do mieszkania zeby bylo
      dobre swiatlo, porozkladac, porobic zdjecia, zgrac na komoa,
      poopisywac, zmniejszyc, dolaczyc do maila i wyslac, potem zapakowac
      w karton, zatachac na poczte i wyslac to wolalabym wyrzucic do
      smietnika.
      ja zwyczajnie nie mam az tyle czasu.
      chetnie pomagam, zbieram rzeczy, dziele, pakuje i wysylam.
      kilka osob na tym forum moze zaswiadczyc, ze rzeczy sa w dobrym
      stanie, firmowe a nie g..., opisuje co mam i co moge wyslac ale
      gdybym miala dokumentacje foto robic to chyba musialabym najpierw z
      pracy zrezygnowac.
      • sylwia11022000 Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 14:46
        zgadzam się
        nie wprowadzajmy nowych standardów typu zdjęcie
        to obciążenie dla potencjalnych darczyńców
        a o nich to i tak trudno.
        a nie zauważyłam aby ktoś się tu skarżył na jakość otrzymanej pomocy
        darczyńca to musi zaufać obdarowywanemu, że jest naprawdę w
        potrzebie więc dlaczego obdarowywany nie może zaufać darczyńcy?
      • gabbie Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 14:48
        Też racja - i nie masz obowiązku fotografowania rzeczy i bardzo CI
        się chwali to co robisz

        bardziej chodzi mi o to, że prośba o zdjęcie nie musi oznaczać od
        razu cwaniactwa bo czasem już na wczesnym etapie ktoś może
        powiedzieć, że dziękuje ale nie przyda mu się i wtedy ktoś inny
        skorzysta

      • kroliczyca80 Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 14:48
        Mnie dla odmiany nawet chce sie robic zdjęcia, pewnie dlatego że
        póki co jestem jeszcze na wychowawczym i mam czas gdy maly śpi.
        Czasem oddaję coś na portalu graty z chaty i zawsze dodaję zdjęcie
        (jak zresztą niemal wszyscy). Tutaj nikt mnie jeszcze o fotkę nie
        poprosił.
        Swietnie rozumiem o co chodzi autorce tego wątku - też myślę, że
        biedny to wcale niekoniecznie dziad który włoży kazdy łach, byle był
        darmowy. Absolutnie nie! Aleeee... Problem w tym, że nie każdy
        otrzymujący potrafi zachować się z klasą. Co innego poprosic
        potencjalnego ofiarodawcę o opis ubranka i _ewentualnie_ fotkę jesli
        to nie klopot, bo może np. ten obcas za wysoki albo nogawki za
        wąskie jesli ktoś pulchny itd. A co innego postawić ofiarodawcę
        przed jakże trudnym wyborem: "daj fotę albo nie przyjmę bo pewnie
        dziadostwo"wink To już może być krępujące. Ja jestem wyznawczynią
        zasady, że mozna wszystko, byle w odpowiedni sposób.
        To mowiłam ja, kroliczyca;D
        • gabbie Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 14:52
          Króliczyco, Ty to nawet lepiej wiesz o co mi chodzi niż mi samej

          w 10 trafiłaś!
        • nioma Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 14:55
          Ja do tej pory zawsze pisalam co mam do oddania i na jaki
          rozmiar/wzrost. Np. jeansy firmy X kolro Y na wzrost XY
          Wiekszosc rzeczy jak nowe bo mam manie kupowania w nadmiernych
          ilosciach rzeczy ktore pozniej wisza. Wszystko uprane, czasami tylko
          nieuprasowane.
          Zastrzezen nie bylo.
          Mi generalnie do glowy by nie przyszlo zeby szmaty wkladac w paczke
          i wysylac. Nikogo tez jak dziada nigdy nie traktowalam.
          Ale powtarzam: jakbym miala dokumentacje zdjeciowa robic to predzej
          wyrzucilabym rzeczy do smietnika.
          • kroliczyca80 Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 15:04
            No pewnie że jak się nie ma czasu to się nie ma i już. Ja jak wroce
            do pracy to też mi sie odechce marnowania nielicznych wolnych chwil
            na dokumentację fotograficzną. Teraz zresztą też jej nie robię, bo
            nikt nie prosi. I mam nadzieję, że nie poprosi;P
            • sylwia11022000 Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 22.02.10, 15:09
              a jak już się człowiek na fotografuje, opisze to .... na Allegro hop
              i kilka groszy za przygotowanie ma.
              więc chyba lepiej nie prowokować.
              • penelopa40 Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 23.02.10, 13:39
                sporo wysyłam, na tym forum i poza nim, ale moi obdarowywani musza
                się obejść bez fotografii - nie mam aparatu cyfrowego, nie umiem nim
                fotografować, nie umiem przenosić zdjęc na komputer i ich obrabiać,
                i nie mam ani czasu ani ochoty się tego uczyć... nikt się nigdy nie
                skarżył na jakość a but i obcas można dokładnie opisać...spodnie
                obmierzyć... a faktycznie jakoś tak prośba o zdjęcia czasami może
                być odebrana jako wybrzydzanie czy jakoś tak ciężko mi okreslić ale
                coś negatywnego, rodzaj braku zaufania...
                • jonc12 Re: a propos zdjęć rzeczy darowanych 24.02.10, 09:54
                  Razem z moja Rodzina przez lata zawozilismy ubrania, przeczytane kolorowe
                  czasopisma do pobliskiego domu pomocy spolecznej dla osob starszych. To jest
                  taka super opcja, jak juz nie ma czasu wysylac, zawozic do pojedynczych osob.
                  Wierzcie mi Dziewczyny, nic sie w ten sposob nie zmarnowalo, te osoby NAPRAWDE
                  sie ciesza. wink Kazda rzecz znajduje osobe potrzebujaca, oczywiscie rzecz
                  niezniszczona. Inna sprawa, ze ja nigdy w domu nie nosilam 'ekstrawaganckich",
                  bardzo kolorowych ubran i te moje sie nadawaly tez dla osoby starszej winkPolecam
                  ten sposob, jak nie ma czasu na wysylanie dla pojedynczych osob, a jest chec
                  pomocy..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja