aga.r.72
06.03.10, 01:07
Tak mi ciężko o tym pisać. Nie potrzebujemy, tzn Magda, jej mąż i Synuś,
pomocy finansowej, bo jakoś Madzia z mężem dają radę. Potrzebuje Radzio
zwykłego ciśnieniomierza pasującego na rączkę półtoraroczniaka. Wszystkie są
za duże i za głośne. Raduś musi mieć ciśnienie mierzone każdego dnia. Gdy
ciśnienie spada- oznacza to, że nerki przestają pracować. Ciśnieniomierz musi
być cichy, bo Raduś badany jest tylko wtedy, gdy śpi, a głośny go budzi.
Badanie tylko w śpiku, bo półtoraroczniak nie wytrzyma 1,5-2 min bez ruszenia
rączką.
Nie pamiętam nazwy choroby. Wiem, że, gdy miał 2-5 miesięcy stwierdzono
gąbczastość nerek. To chyba nie było dokładnie to, bo dziś lekarze chorobę
nazywają inaczej, a Raduś znalazł się w gronie 1 na 10 000 (lub 1 na 100 000-
nie chcę kłamać), dzieci, które jeszcze mają szczęście żyć.
Magda to moja koleżanka z pracy. Ja miałam termin na bodaj 14 sierpnia, ona na
3-4 sierpnia (chyba). W ciąży miała problemy. Niby wszystko ok, ale badania
wskazywały,że już chyba w 6-tym miesiącu łożysko osiągnęło 3-ci stopień
dojrzałości. Urodziła na początku lipca.
Teraz lekarze wprost mówią, że Raduś nie dożyje 3-go roku życia. Miał nie
dożyć drugiego roku...
A może nas przeżyje.
Może macie takie małe ciśnieniomierze, którymi można badać ciśnienie bez
wkładki. I są w miarę ciche.