mikalinas
18.03.10, 09:45
Witam,
czuje się bardzo niezręcznie w takiej sytuacji, kiedy muszę prosić o pomoc na
dodatek osoby, których nie znam i które mnie nie znają. Niestety życie nie
zawsze układa się tak jak bym tego chciała. Znalazłam się w dość trudnej
sytuacji,mam nadzieję, że to tylko tymczasowe, chciałabym za kilka lat móc
razem z dzieckiem(bądź dziećmi) ze spokojem wychodzić na spacerki, robić
zakupy, nie licząc każdej rzeczy i każdego grosza w portfelu.I oczywiście,
najważniejsze, móc wykupywać wszystkie recepty w aptece i kontynuować
leczenie. Jestem alergikiem(prawie na wszystko włącznie z glutenem), niestety
dowiedziałam się o tym dopiero dwa lata wcześniej.Mąż równiez cierpi na
alergie, nasza córcia od kiedy zaczęła chodzić d przedszkola również zaczęła
mieć objawy typowo alergiczne. Bierzemy leki, ale tonie zawsze wystarcza.Musze
sprzątać w domu, ciągle wietrzyć, prać, kurz, roztocza, detergenty to chyba
najgorsze rzeczy. nie będe się rozpisywac na temat alergii, ktozetknął się z
tą choroba wie jak bardzo potrafi dokuczyć. Nie moge pracować musiałam
zrezygnowac ze studiów, teraz mała ciągle się przeziębia, jesteśmy osłabione.
W ubiegłym roku trzy razy byłam w szpitalu, przezyłam koszmar, miałam robione
różne badania, głównie endoskopowe(całą serię), niestety większość z tych
badan wymaga oczyszczenia organizmu z pokarm, co potrafi wyniszczyć organizm.
Nikt przecież nie przyjmie osoby która ciągle jest słaba, zaziębiona, źle się
czuje i musi opiekować się dzieckiem. Nie załamuje się jednak,chodzę na
szkolenia dla bezrobotnych kobiet mam nadzieję, że może po tym szkoleniu kiedy
zdobędę nowy zawód, uda mi się dostać pracę chociaż na pół etatu. ale chyba
nie w tym roku, jeszcze muszę trochę odpocząć i poczekać aż mała się będzie
lepiej czuła.
Przepraszam, że się tak rozpisuję, ale czasem potrzebuję się z kimś podzielić
tym co mnie trapi,żeby mi trochę ulżyło. Gdyby nie pomoc rodziny nie
mielibyśmy wiele.A juz na pewno nie mielibyśmy w co ubrać małej albo siebie.
Niestety teraz nawet rodzice nam nie mogą pomóc, redukcja etatów, to okropne
wyrażenie. Dlatego jeśli ktoś mógłby przekazać chociaż dla mojej córci jakieś
ubranka albo puzzle, mała je bardzo lubi, bylibyśmy bardzo wdzięczni.Córka ma
4 latka, nosi rozmiary od 98 do 110. Nie ukrywam, że potrzebne sa również
ubranka takie działkowe albo po domu, latem staram się przebywam z nią na
działce, na wakacje nie możemy nigdzie wyjechać, więc spędzamy czas na
działce. Świeże powietrze wśród drzew, dobrze nam robi.Nie licząc łzawiących
oczu i cieknącego nosa od pyłków i kurzu.
Jesteśmy z zielonej góry w lubuskiem, jeśli to jest ważna informacja.
Pozdrawiam wszystkich. I dziękuję, że mogłam się trochę wypłakać. Obym kiedyś
to ja mogła komuś pomóc kto mnie poprosi.