magas1169
29.04.10, 14:30
Czy ja jestem złą matką???Właśnie wróciłyśmy ze szczepienia i
dowiedziałam się że zaniedbuję Basię!

bo ma niedowagę.Moje dziecko
ma 6430g,obwód główki 40,5,klatki 49,5...ciemiączko nie zarasta i
jest takie jak przy urodzeniu 0,5x0,5.est poniżej 3 centyla a była na
25 w chwili urodzenia.
Baśka nie je dużo,fakt ale zawsze na czas dostaje
posiłek.Kaszki,zupki,deserki,mleka samego w ogóle nie pije bo za mało
kaloryczne...I cały czas je mniej więcej po 120 ml co 2-3 godziny.Co
jeszcze mogę zrobić żeby żarła?jak ona nie chce???Mam jej dawać
posiłki wysokokaloryczne...uświadomcie mnie proszę co to takiego bo
jakoś nie bardzo wiem co mam temu dziecku dawać.Są jakieś specjalne
preparaty?A może mam jej dać schabowego z kapuchą?Przecież nie
wepchnę jej żarła na siłę jak indykowi!
Do tego wszystkiego mamy skierowanie do neurologa na usg
przezciemiączkowe bo;nie rośnie?(74 cm-z 56),bo ciemiączko nie
zarasta,bo nie przybiera
Dosłuchała się szmerów w sercu,mamy skierowanie do kardiologa...
USG jamy brzusznej bo ;nie wykluczone że nie wszystko jest na swoim
miejscu-bo nie przybiera...
A dla mnie Basia wygląda zdrowo,jest radosna,pogodna,rozwija się
prawidłowo-zgodnie ze swoim wiekiem...
Tylko ja nie jestem lekarzem i się nie znam

Jestem tylko głupią
matką która zaniedbuje swoje dziecko!
A może to z nią coś nie tak?
Już sama nie wiem...