omnyx25
06.05.10, 21:56
Brak slow by opsac co czuje matka ktora sama wychowuje dwoje dzieci...Sama i tylko sama

.Nie mam juz sil by walczyc

.Wybaczcie ale musze sie wyżalić...nawet nie mam z kim porozmawiac

.Ta wegetacja mnie dobija,brakuje mi juz lez...nie mam czym plakac.Zastanawiam sie czemu ja?Dlaczego mam tak ciezko w zyciu..?.Nie dosc ze mialam trudne dziecinstwo bo ojciec z matka sie upijali i awanturowali..to jeszcze teraz los mnie pokaral

.Co takiego zrobilam by nie moc godnie zyc i zapewnic dzieciom normalne zycie..Nie wiem co robic,gdzie isc..Nie mam pieniedzy,dobrze ze chociaz starczy na oplacenie mieszkania bo spali bysmy pod mostem.Nie spie po nocach i mysle z kad wziasc fundusze na buty dla syna czy jedzenie....Mops nam nie pomaga bo kwota jaka mamy 1136 przekracza zekomo i nam sie nie nalerzy

.Czuje ze dzieje sie zemna cos niedobrego...zaniedbuje wlasne dzieci...siedze w domu i nigdzie nie wychodze.Z reszta nawet nie mam do kogo.Dzieci siedza zemna w domu,w malym pomieszczeniu..krzycza i piszcza a ja..ja uciekam do lazienki i placze

///w tym miesiacu nawet nie starczy nam na jedzenie.Nie mam pojecia co zrobie i z kad wezme.Prosze...jesli ktos ma jakis pomysl..moze chec porozmawiac zemna..moze to mnie postawi na nogi.Ja juz nie jestem ta co bylam kiedys...pelna optymizmu i wiary w siebie.Ja juz nie wierze!!!!!!!!!