rozanewlosy
20.05.10, 20:30
pomocy?
Nie wiem w sumie, co myslec. Jest tak.
Jestem mlodą mamą. Mam 25 lat i 5 letniego syna. Nie pracuję,
ponieważ.. uczę się. Jestem w tej chwili na studiach, i
jednocześnie "robie" staz, ktory bardzo podniesie moje kwalifikacje.
Ledwo moge zdązyc z egzaminami. Nie wyrabiam sie i na prace nie mam
czasu. Miekszam z rodizcami, którzy mi nie pomagaja. Moge
jedynie liczyc na to, ze podczas zajec, zaopiekuja sie synem.
Nie jestem smaotna. Ojciec dziecka jest o 2 lata mlodszy i tez sie
uczy-te same studia, i pewnie ten sam staż. Dzielimy sie
obowiązkami.
Wszystkie opłaty reguluja rodzice. Mowie tu o oplatach za mieszkanie
i jedzenie. Niestety nie dają nam nic. Poprzez rodzicow rozumiem
mojego ojca i rodzicow partnera, bo moja matka nie żyje. Przedszkole
za syna -300zl, jak rownież swoje wydatki, najdrobniejesze pokrywam
ze swoich dochodow. To sa wydatki na ksiązki, na pastylki bo mam
przepukline, ktora zalecze za 2,3 meisiace. To są wydatki na telefon
komorkowy, ktory ksoztuje mnie 20zl meisiecznie, ale musze miec
konktakt z domem, gdy wychodze. Sa to tez wydatki, związane
przejazdami komunikacją miejską, wydatki z kursem jezykowym, bo
musze zlaiczyc go na swojej uczleni i place 90zł meisiecznie za
niego. Misiecznie wydaje na siebie i dziecko ok. 150-200zł.
Dochody:
68zl zasilek
korki, ktore daję-500zł
i renta, 400zł.
Staram sie, by syn mial wm aire malo rzeczy, ale kupuje rzeczy dla
niego nowe. Jest to dla mnie wazne. Znow ze wszystkiego wyrosl i
chodzi w "za małych". Mam problem z butami, ktore sluza nam na pol
roku, potem trzeba o numer, 2 kupować wieksze. Strasznie psuja mi
sie zęby, nie lecze ich, bo w gre wchodzi tylko prywanta
przychodnia, a zadaja 150zl za jednego.. I ta przepuklina, z ktorą
nie moge sobie poradzić.. Korki sa w tej chwili "zawieszone", bo nie
mam na nie czasu. Ogolnie jest mi cięzko, ale starma sie mio
wszystko sozczedzać, z racji tego, że zbieram pieniadze na laserową
operacje tej przepukliny, a to tylko robią w Holandii. koszt ok.
50.000zl, a mam dopiero 30.000 nazbieranych.
Zwracam sie di osrodka pomocy poelcznej, ale lsysze ciagle ta sama
spiewkę: jest pani studentka, musi sie pani zarejesttowac w UP. A
nie mgoe bo strace zasilek.. Bledne kolo.