czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzymania

20.05.10, 20:30
pomocy?

Nie wiem w sumie, co myslec. Jest tak.
Jestem mlodą mamą. Mam 25 lat i 5 letniego syna. Nie pracuję,
ponieważ.. uczę się. Jestem w tej chwili na studiach, i
jednocześnie "robie" staz, ktory bardzo podniesie moje kwalifikacje.
Ledwo moge zdązyc z egzaminami. Nie wyrabiam sie i na prace nie mam
czasu. Miekszam z rodizcami, którzy mi nie pomagaja. Moge
jedynie liczyc na to, ze podczas zajec, zaopiekuja sie synem.
Nie jestem smaotna. Ojciec dziecka jest o 2 lata mlodszy i tez sie
uczy-te same studia, i pewnie ten sam staż. Dzielimy sie
obowiązkami.
Wszystkie opłaty reguluja rodzice. Mowie tu o oplatach za mieszkanie
i jedzenie. Niestety nie dają nam nic. Poprzez rodzicow rozumiem
mojego ojca i rodzicow partnera, bo moja matka nie żyje. Przedszkole
za syna -300zl, jak rownież swoje wydatki, najdrobniejesze pokrywam
ze swoich dochodow. To sa wydatki na ksiązki, na pastylki bo mam
przepukline, ktora zalecze za 2,3 meisiace. To są wydatki na telefon
komorkowy, ktory ksoztuje mnie 20zl meisiecznie, ale musze miec
konktakt z domem, gdy wychodze. Sa to tez wydatki, związane
przejazdami komunikacją miejską, wydatki z kursem jezykowym, bo
musze zlaiczyc go na swojej uczleni i place 90zł meisiecznie za
niego. Misiecznie wydaje na siebie i dziecko ok. 150-200zł.
Dochody:
68zl zasilek
korki, ktore daję-500zł
i renta, 400zł.

Staram sie, by syn mial wm aire malo rzeczy, ale kupuje rzeczy dla
niego nowe. Jest to dla mnie wazne. Znow ze wszystkiego wyrosl i
chodzi w "za małych". Mam problem z butami, ktore sluza nam na pol
roku, potem trzeba o numer, 2 kupować wieksze. Strasznie psuja mi
sie zęby, nie lecze ich, bo w gre wchodzi tylko prywanta
przychodnia, a zadaja 150zl za jednego.. I ta przepuklina, z ktorą
nie moge sobie poradzić.. Korki sa w tej chwili "zawieszone", bo nie
mam na nie czasu. Ogolnie jest mi cięzko, ale starma sie mio
wszystko sozczedzać, z racji tego, że zbieram pieniadze na laserową
operacje tej przepukliny, a to tylko robią w Holandii. koszt ok.
50.000zl, a mam dopiero 30.000 nazbieranych.
Zwracam sie di osrodka pomocy poelcznej, ale lsysze ciagle ta sama
spiewkę: jest pani studentka, musi sie pani zarejesttowac w UP. A
nie mgoe bo strace zasilek.. Bledne kolo.
    • rozanewlosy Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 20.05.10, 20:46
      Napisalam to nie po to, by otrzymtacp omoc, ale dlatego, ze nie wiem
      czy to norma czy bieda.
      Patrze na sowje kolezanki i cierpnie mi skora, gdy funduja sobie
      zagraniczne wyciczki, albo codzinnie zmeiniaja ubranie..

      Wiem, zem usze sie uczyc, ale czsami mysle, by wszystko rzucic i i
      sc do pracy, bo ta kolderka jest za krotka.
      • 51pdeta Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 20.05.10, 21:03
        Nie rzucaj nauki za zadne skarby !Dasz sobie radę -zobaczysz.Mogę Ci pomóc z
        ubrankami dla dziecka lub Ciebie -napisz mi na pryw.gazetowy.
      • malgoska182 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 20.05.10, 21:11
        Przepraszam,ze tak do Ciebie napisze.Studiujesz, wydajesz sie osoba
        inteligentna i co Ciebie rusza ,ze kolezanka pojechala na Krete czy
        Madere na wycieczke?Kurcze i wlasnie to, po kilkunastu latach pobytu
        gdzies, gdzie nikogo nie obchodzi gdzie kupilas meble , dokad
        wyjezdzasz na wakacje w Polsce mnie przeraza.Ludzie sfrustrowani,
        ciagle gdzies biegna, nie maja czasu dla siebie,dla bliskich. Ale na
        co ten czas traca? Na porownywanie kto ma lepiej,kto ma gorzej, jakim
        samochodem pojechal Malinowski, czy Nowakowa nie w tej samej
        sukience po raz drugi.Matkom garby wyrastaja tylko dlatego ,zeby
        swoim doroslym leniwym dzieciom kupic "cos" bo sasiedzi maja, bo
        kolega ma, to niech i moj ma(czy moja).Nastolatek czy nastolatka moga
        juz w wakacje na siebie popracowac.
        Moja tesciowa kiedys sie do nas "nie przyznala"smile))))) bo szlismy z
        malutka na spacer w adidasach, jeansach i ja wlosy mialam
        rozpuszczone i nawet nie nakreconesmile)))) nieumalowana, a tu sasiadke
        spotyka .Sasiadka mowi, "a to syn przylecial z... (nie znala nas )
        .......... czy to temu tutaj coreczka sie urodzila ? Tesciowa
        powiedziala "temu tutaj w Polsce sie urodzila ",bo nam dolary, euro,
        franki z uszu i tylusmile)nie wystawaly.
        Skoncz studia,dzielcie sie praca , obowiazkami.Uwierz , nie Wy jedni
        studiujecie i macie dziecko.Znam(moja kolezanka z lat
        mlodosci).Rozstalysmy sie(z powodu mego wyjazdu) ,to Ona miala
        technikum skonczone i dziecko a drugie w drodze. Dzisiaj zrobila
        doktorat, wybudowali dom i przez caly czas oboje z mezem
        pracuja.Wiem,ze u Ciebie jest ta przykra dolegliwosc.Wiem jak
        przykra,bo moja babcia to miala i dozyla 95 lat. Napewno nie bylo to
        komfortowe ,ale zawsze bylo cos innego do zrobienia, a pozniej po
        70-tce to juz powiedziala" jakos dam rade" .I Ty dasz rade.
        Wspaniale wakacje mozna miec i nad jeziorem Dabiesmile)(takie
        wspomnienia)smile I pamietj"nie szata zdobi czlowieka"
    • jonc12 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 20.05.10, 22:07
      najpierw przeczytalam 2 razy i stwierdzilam, ze to troll i ze nie bede
      odpowiadac.. ale jak przeczytalam 3ci raz, to mnie krew zalala. Szczegolnie mi
      gul wyskoczyl na tekst, ktory przytocze ponizej:

      Jestem mlodą mamą. Mam 25 lat i 5 letniego syna. Nie pracuję,
      > ponieważ.. uczę się. Jestem w tej chwili na studiach, i
      > jednocześnie "robie" staz, ktory bardzo podniesie moje kwalifikacje.
      > Ledwo moge zdązyc z egzaminami. Nie wyrabiam sie i na prace nie mam
      > czasu. Miekszam z rodizcami, którzy mi nie pomagaja.Moge
      > jedynie liczyc na to, ze podczas zajec zaopiekuja sie synem.
      Wszystkie opłaty reguluja rodzice. Mowie tu o oplatach za mieszkanie
      > i jedzenie. Niestety nie dają nam nic.

      Mam takie pytanie - nazywasz to BRAKIEM POMOCY????? ze co, ze bylas na tyle
      dorosla, ze zaszlas w ciaze w wieku lat 19, czy 20 i jestes jednoczesnie na tyle
      dzieckiem, bo myslalas, ze sie rodzice wszystkim zajma???

      Przepraszam bardzo, czy czas na pilnowanie dziecka, finanse na zapewnienie
      mieszkania i jedzenia to wg ciebie z mocy bozej oni maja? To jak rozumiem wg
      ciebie maja same obowiazki i powinnosci wobec ty same prawa, tak?

      Zastanow sie nad soba dziewczyno, bo tak niewdziecznej i bezczelnej osoby dawno
      nie spotkalam.

      To jest chyba podpucha, bo po prostu w glowie mi sie nie miesci, zeby miec tyle
      bezczelnosci i publicznie cos tak durnego napisac..

      Sorry dziewczyny
      • jonc12 PS 20.05.10, 22:09
        tak, ta osobsa nie napisala do tej pory ZADNEGO postu na forum, nie tylko na naszym

        to jest troll
        • missmiriam1 Re: PS 20.05.10, 22:23
          Utrzymanie dziecka powinno być sprawą tej pani i ojca dziecka.
          Rodzice nie pomagają? Hm,wygląda na to,że jedzenie na talerzu samo
          wyrasta.Dlaczego zapewnianie dachu nad głową,opiekowanie sie
          dzieckiem,czyli faktycznie umożliwienie nauki oraz pokrywanie
          wszelakich domowych rachunków nazywa się brakiem pomocy?
        • kroliczyca80 Re: PS 20.05.10, 23:11
          Na bank troll - jakimś cudem nikt jeszcze nie skomentował 30.000 zl
          oszczędności na operację, której z jakiegos tajemniczego powodu nie
          da się zrobić w Polsce na NFZ, albo niechby nawet prywatnie. Nie
          wiem, co to za przepuklina powstała w wyobrazni trolla, ale
          zwyczajna, pachwinowa, to prywatnie koszt max 2500 zł. Oczywiście w
          Polscesmile
          • aqua696 Re: PS 20.05.10, 23:42

            • kochmama Re: PS 21.05.10, 06:34
              Chciałabym żeby mi rodzice tak nie pomagali pozdrawiam serdecznie.
              • mamakacperka-pl Re: PS 21.05.10, 13:39
                witam!!!
                czytam forum codziennie jednak do tej pory jakoś nie zabrałam głosu.
                Jednak po przeczytaniu tego postu coś mnie trafiło!!!
                po pierwsze jak można zarzucać rodzicom brak pomocy? przecież oni
                ich w zasadzie utrzymują. opłacają mieszkanie i wyżywienie i jeszcze
                dzieckiem opiekują!!!masakra jakaś!!!
                po drugie jakby zliczyć dochody tej Pani to ma lepiej niż niejedna z
                nas..968zł które sama przedtawiła plus jakieś 740zł netto stażowego(
                wiem bo sama aktualnie odbywam)plus stażowe partnera bo pisze że też
                robi staż. więc z sameg stażu ma prawie 1500zl plus tamte 968zł to
                prawie 2500zl na ręke!!! bez opłat i tracenia na mieszkanie i
                jedzenie... jeju też tak bym chciałasmile
                poza tym wyczytałam jeszcze jedną niezgodność. najpierw pisze że
                robi staż a nieco później że nie jest zarejetrowana w urzędzie
                pracy.. a przecież bez tego stażu nie ma.. albo coś nie doczytałam
                albo już nic z tego nie rozumiem...
                pozdr.
                • mamakacperka-pl Re:przepraszam za błędy 21.05.10, 13:41
                  .. ale coś mi klawisze szwankująsmile
    • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 21.05.10, 14:05
      Pewnie! Pomoc Ci niezbędna. Mogę Ci dać namiary na znakomitego
      chirurga plastycznego i luksusowy zakład fryzjerski, oraz polecić
      kurort w Zakopanem, bo co się będziesz szlajać po jakichś Grecjach
      czy Hiszpaniach - nasze droższe, to koleżankom oko zbieleje.

      Rodziców masz podłych. Ty czy tam ten Twój kolega. Jak mogą tak nie
      pomagać? Podajcie ich o alimenty. Należy Wam się.
      No i całkiem prawidłowo, ze kupujesz dla niego rzeczy nowe. Powinnaś
      dbać o to, żeby były też markowe. Nie tam byle łachy. I czemu mało?
      Dużo mu kupuj! Albo dziadkowie niech kupują, co będą leserować?

      A tej operacji to nie dałoby się w USA zrobić? Nawet gdyby miała tam
      kosztować też 50.000, to sam pobyt, dotarcie zresztą już - pewnie
      wyjdzie drożej. A co sobie będziesz odmawiać! A czego to przepuklina?
      Czoła? Rentę masz na co? Na przepuklinę, na niedorozwój, czy po
      mamie?

      No i ostatnia kwestia: dentysty. 150,- za zęba? To może lepiej idź do
      kowala. Za 150,- pewnie za jednym zamachem wybije Ci wszystkie,
      szczególne, jeśli opowiesz mu to, co nam tutaj. Kto wie, czy nawet
      nie za darmo. A potem na NFZ sobie zainstalujesz sztuczne i będzie po
      problemie.
      • magas1169 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 21.05.10, 15:40
        Blanka,ja to forum kiedyś życiem przypłacęsmile
        Czytając Twoje posty skonam ze śmiechu...będziesz mnie miała na
        sumieniubig_grin Zobaczysz!
        I będę Cię straszyć,hihi.
      • babcia_marysia Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 21.05.10, 16:20


        buahahahaha..... super odpowiedź na Trolowy post
        • rozanewlosy Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 15:02
          Nie moglam sie zlaogowac i dopiero teraz haslo mi weszlo.
          Otoz nie trolllluje, i to, ze pisze pod jednym nickiem, i nie pisze
          na innych forach chyba mnie nie dyskwalifikuje jako osoby
          wiarygodnej na miłośc boską!

          Moza wyzyc nawet za 300zl, jak sie chce. A to, czy jestem
          wyksztalcona i mnie boli, ze kolezanki jezdza w gory, to chyba się
          nie wyklucza. Nie wiem co ma jedno do drugiego. Nie wiem tez
          dlaczego probujecie mnie osmeiszyc, obrazic, a do tego jeszcze
          zakpic sobie i przytoczyc patoligiczne sytuacje porownujac do mojej
          jednak malo-lepszej.

          Jestem chora i ta choroba mnie zabija. Moge zabieg miec jedynie w
          holandii, i ten zabieg tyle ksoztuje, ile ksoztuje. 30.000 to nie
          jest duzo pieniędzy, wiec nie wyolbrzymiajcie kwoty, którą moim
          rowiesnicy zarabiaja w pol roku, po studiach.

          Po rodzicach spodziewalam sie czegos wiecej. Nie jestesmy
          patologiczna rodzina, w ktorej, gdy malolata rodzi dziecko, wszyscy
          kaza jej brac slub, rzucac studia i isc do pracy. Oczekuje od nich
          pieniedzy, bo sie ucze, a ponadto potrzebne sa pieniądze na zabieg,
          na ktory 30.000 wraz z cala procdura nie wystarczy. A ja nie chce
          sie borykac z przepuklina cale zycie, bo wolalam isc do NFZ, ktory
          nie robi tego tego i tego, a tamto to robi tylko "do polowy" w
          ramach ubezpeiczenia.
          Niestety jak juz napisalam nie ma mowy o urzedach, bo strace inne
          siwadczenia. To nie jest tak, ze jak pojde do urzedu, to to co mam
          obecnie mi zostanie..

          Rozporządzma pieniędzmi rozsadnie. Moim zdaniem obecne zycie nie
          jest zyciem godnym. Zwlaszcza, ze nie trwa miesiaca tylko juz 5 lat.
          Nie wiem jak to wszystko sie ulozuy. Tryb nauki mam dlugi. Jestme
          już zmęczona życiem na poł gwizdka. poza tym czuje sie już dorosła,
          czuje sie staro. I co ja mam teraz zrobic? isc do pracy bez studiow
          za 1500zl, czy jendak uczyc sie, meczyc, i zylowac wszystkiego, w
          czasie gdy kolezanki wlascie zakonczyly studiasad
          • jonc12 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 18:13
            dziecko drogie, co ty piszesz o smiertelnej przepuklinie na ktora umierasz, czy
            juz zupelnie stracilas kontakt z rzeczywistoscia..??? ja mialam przepukline, i
            to powazna, spokojnie operowana w Polsce. Moja kolezanka, ktora pracuje ciezko
            fizycznie ma przepukline powlok brzusznych i pracuje nadal, bo nie ma czasu na
            operacje - jakos z tym zyje.

            Co do rodzicow - czego od nich chcesz? pensje ci maja jeszcze wyplacac za to ze
            sie uczysz??? a idz w cholere z tych studiow jak cie ta nauka tak uwiera, nie
            zgrywaj bohaterki i nie oczekuj, ze caly swiat cie bedzie po rekach calowal bo
            robisz laske komus, ze sie uczysz?? uczysz sie dla siebie, nie dla rodzicow i
            nie potrafisz zrozumiec, ze czasem w zyciu trzeba troche pocierpiec i sie
            postarac i ze tylko nieliczni maja wszystko od razu..

            a dochody masz calkiem niezle - zapytaj na forum ile tu jest osob, ktore maja
            takie "kieszonkowe" jak ty po oplaceniu rachunkow i jedzenia, bo sory bejbe, ale
            to juz jest bezczelnosc w takim miejscu nam wyklady robic, ze ci sie nalezy od
            calego swiata

            • magas1169 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 19:08
              Przeczytałam trzy razy Twój post i powiem Ci tak.Jesteś rozkapryszoną paniusią która ma typowo roszczeniowe podejście do świata.Cóż,prawda jest taka że życie nie jest usłane różami i nie składa się z samych przyjemności.
              Masz rodzinę która robi dla Ciebie,dla Was bardzo dużo.Już sam fakt że macie gdzie mieszkać i co jeść za friko świadczy o tym.Pomagają zajmować się Waszym dzieckiem...a myślisz że to sama przyjemność dla starszych ludzi użerać się z pięciolatkiem???I co jeszcze w zamian dostają?Pretensje ze kasy jeszcze nie dają,bo Wy się uczycie.A na co chcesz tą kasę ?Na kino,przecież jesteś tak zmęczona że uśniesz na filmie,szkoda pieniędzy.
              Idź na studia zaoczne i do pracy,ale tak za 1500 złotych to Ty się nie schylisz.
              Więc skoro te studia i ten staż tak podniosą Twoje kwalifikacje to zaciśnij kły i ucz się dzieciaku,a wkrótce będziesz opływać Ptasim Mlekiem.Studia nie trwają wiecznie.
              A osobiście bardzo bym chciała mieć takie warunki,mieć dziecko,darmową niańkę i jeszcze wszystko pod nos podstawione.
              Jaśnie Pani forum pomyliła.
              A starych o alimenty podajcie!niech płacą!W końcu Wam się należy,nie?uczycie się.

              Co za młodzież jest teraz???


              A tak na marginesie,czy ze wszystkimi chorobami latasz do prywatnych lekarzy?Bo wiesz najlepsi okuliści to w Rosji,ortopedy szukaj w Szwecji a Brytyjczycy dla odmiany są świetni w diagnostyce.W Polsce zaś są świetni stomatolodzy w ramach NFZ,leczenie jest darmowe a wypełnienie kanału w zależności od materiału kosztuje 40-50 zł.

              Zal mi Ciebie,dziecko bo z takim konsumpcyjnym podejściem do życia będziesz strasznie nieszczęśliwa...
          • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 18:41
            Miłości boskiej możesz wzywać, jak już się pukniesz w czoło.
            "Moza wyzyc nawet za 300zl, jak sie chce."
            W jakim sensie "wyżyć"? Opłaty, żarcie, AGD, ciuchy, chemia? Nie daj
            się ponieść fantazji. Nawet gdybyś sama jedna zamieszkała w igloo z
            kurzu z widokiem na śmietnik to za 300,- miesięcznie nie przeżyjesz.

            "A to, czy jestem wyksztalcona i mnie boli, ze kolezanki jezdza w
            gory, to chyba się nie wyklucza."
            Oczywiście. Fakt posiadania ośmiu fakultetów nie wyklucza braku
            wiedzy, mądrości i problemów z myśleniem. Kaczyński po studiach z
            prawa i administracji też z ziemi Wolskiej i nikt mu nie wmówi, ze
            białe jest białe...
            A koleżanki to mają dzieci i z dziećmi jeżdżą?
            "Nie wiem tez dlaczego probujecie mnie osmeiszyc"
            Sama się ośmieszasz, Skarbie.
            "przytoczyc patoligiczne sytuacje porownujac do mojej jednak malo-
            lepszej."
            No. Ja mam patologiczna sytuację: mieszkam na wynajmie, mam tylko
            maturę z ogólniaka i niedosłyszącą córkę. Utrzymujemy się z tym całym
            cyrkiem za jakieś 2700,-, w tym opłaty i żarcie. Biedaczko uciśniona.
            "Jestem chora i ta choroba mnie zabija."
            Jednej tu koleżanki mąż ma guza mózgu. To go nie zabija, na skąd! Ale
            to pewnie też efekt patologii.
            "30.000 to nie jest duzo pieniędzy"
            Buhahahahaha. Jak nie jest, to nie rozumiem, dlaczego jęczysz. 20
            tysięcy to jeszcze mniej. Dołóż zwyczajnie do tych trzydziestu i jedź
            do Holandii.
            "nie wyolbrzymiajcie kwoty, którą moim rowiesnicy zarabiaja w pol
            roku, po studiach."
            To weź z nich przykład: skończ studia i zarób w pół roku. Gdzie tu
            problem? A może w tym, że oni zarabiają, a Ty nie
            możesz, bo świat Ci się sprzeciwia?
            "Po rodzicach spodziewalam sie czegos wiecej"
            Każdemu wolno marzyć. Rodzice nie mają obowiązku utrzymywać dorosłej
            córki, a jednak robią opłaty, kupują żarcie i zajmują Ci się
            dzieciakiem. Na Twoim miejscu całowałabym ich po tyłkach. A Ty
            wyciągasz łapę po więcej. Na ich miejscu zażądałabym połowy opłat i
            płacenia za swój wikt.
            "Nie jestesmy patologiczna rodzina, w ktorej, gdy malolata rodzi
            dziecko, wszyscy kaza jej brac slub, rzucac studia i isc do pracy."
            W patologicznych rodzinach wszyscy każą brać ślub? To jakieś novum. I
            rzucać studia każą? No patrzcie państwo! To w patologicznych
            rodzinach w ogóle posyła się potomków na studia?
            A ja zawsze byłam pewna, że w patologicznych rodzinach to akurat nie
            ma parcia na wykształcenie w ogóle i nikt się nie przejmuje jakoś
            szczególnie, z kim i w jakiej ilości mnożą się następne pokolenia.
            Jakaś niezorientowana chyba jestemsad
            "Oczekuje od nich pieniedzy, bo sie ucze"
            Oczekujesz, że będą Ci płacić, bo raczysz się uczyć, żeby mieć
            większe możliwości niż ktoś po zawodówce? A dlaczego im ma na
            tym zależeć? Na emerytury pracują sami. To, czy będziesz magistrem
            doktorem rehabilitowanym od gumowych dzwonków może im zwisać.
            Zwłaszcza, ze jesteś już dorosła i to Twoje życie i Twoja broszka.
            oczekiwać to sobie możesz na autobus a nie czegokolwiek od rodziców.
            Tyłek Ci podcierali wystarczająco długo, żeby spłacić dług społeczny.
            I jeszcze sobie strzelili w stopę, bo wychowali niewdzięczną i
            egocentryczną smarkulę, która dalej własnego zadu nie widzi.
            "A ja nie chce sie borykac z przepuklina cale zycie, bo wolalam isc
            do NFZ, ktory nie robi tego tego i tego, a tamto to robi tylko "do
            polowy" w ramach ubezpeiczenia."
            Jakieś konkrety? Co robi do połowy? Funduje anestezjologa, ale samego
            zabiegu już nie? Czy tylko zabieg, a jak nie zapłacisz za
            znieczulenie, to Ci zaśpiewają o kotkach szaroburych?
            Zresztą i u nas można zrobić taką operację odpłatnie i nie za 5
            klocków, tylko za dwa i pół. No, ale pewnie w Holandii lekarze lepsi,
            nie?
            "Rozporządzma pieniędzmi rozsadnie."
            Nie mając wydatków związanych z mieszkaniem i żarciem musisz w ogóle
            rozporządzać? Zakładając, ze miałabyś tylko to:
            "Dochody:
            68zl zasilek
            korki, ktore daję-500zł
            i renta, 400zł."
            i wydawała tylko te wspomniane 150,- - 200,- na siebie i dziecko... Z
            blisko tysiąca zostaje Ci prawie 800,-, których nie wydajesz. Kizia,
            o co Ci biega? A jeśli doliczyć do tego staż Twój i gacha, to jest
            tego jakby więcej. Coś ściemniasz.
            "Moim zdaniem obecne zycie nie jest zyciem godnym."
            Ty mówisz o godnym życiu? Siedząc na garnuszku rodziców od
            zawsze? I od pięciu lat z dzieciakiem? Wstydu nie masz, skarbie.
            Poczytaj, jakie ludzie mają faktycznie problemy, to pogadamy o godnym
            życiu...
            "Zwlaszcza, ze nie trwa miesiaca tylko juz 5 lat."
            A ja się do dziewięciu tułam po wynajmach i żyję... A inni jeszcze
            dłużej. I mają więcej dzieci, więcej chorób i nikt im nie pomaga.
            "Nie wiem jak to wszystko sie ulozuy."
            Będzie dobrze. Głupota i egoizm nie są karalne.
            "Jestme już zmęczona życiem na poł gwizdka."
            A sześć lat temu słyszałaś o prezerwatywach? Czy u Was w buszu używa
            się baranich pęcherzy, a później to już tylko zielarka zostaje, ale
            akurat miała katar i nie przyjmowała gości?
            "poza tym czuje sie już dorosła,"
            Bardzo mylne to Twoje uczucie. Dorośli ludzie sami o siebie dbają. I
            o swoje dzieci. Nie oczekują niczego od swoich rodziców. Właśnie
            dlatego, ze są dorośli.
            "czuje sie staro"
            Kup sobie trumnę. Bo za dziesięć lat, kiedy będziesz w moim wieku, to
            już pewnie od dawna będziesz się czułą nieboszczką.
            "I co ja mam teraz zrobic?"
            Komu innemu doradziłabym zweryfikowanie poglądów. Tobie chyba nawet
            psychiatra nie pomoże...
            "isc do pracy bez studiow za 1500zl"
            Myślisz, ze ktoś przy zdrowych zmysłach zapłaci 1500,- 25letniej
            pannicy z dzieciakiem, za to bez doświadczenia zawodowego? O
            młodości! O naiwności!
            "czy jendak uczyc sie, meczyc, i zylowac wszystkiego"
            Nauka jest dla Ciebie męczarnią? Biedactwo Ty moje <głasku_głasku>.
            Rzuć to w diabły! Nie męcz się więcej. Powiedz rodzicom, zeby Ci po
            prostu przepisali cały majątek. I innym krewnym też. A Ty sobie siądź
            i pozastanawiaj się, jak to Cię los skrzywdził. Tylko nie za długo,
            bo jeszcze się spocisz i nieładnie będzie.
            "w czasie gdy kolezanki wlascie zakonczyly studiasad"
            Może dlatego zakończyły, że w dojrzałym wieku lat 19 myślały o nauce,
            a nie o płodzeniu. Może najpierw się postanowiły zabezpieczyć przed
            ciążą, potem finansowo, a dopiero później będą myślały o dzieciach.
            Bez oczekiwań w stosunku do rodziców.

            Zlituj się, dziewczyno! I nad sobą, i nad nami. Bo na trzeźwo się
            tych bredni nie da czytać.
            • mamasi Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 18:52
              Nic dodać nic ując.
              Tekst "Oczekuje od nich pieniedzy, bo sie ucze" powalił mnie na
              kolanasmile dziewczyno, litości!!! tak naprawdę nie masz ŻADNYCH
              problemów. Chcesz się uczyc to ucz, ale jak nie to nie, baw się
              dobrze tylko co potem? uwierz mi że za kilka lat będziesz mocno
              żałować że jednak nie skończyłaś tej szkoły (patrz: studia).
              • rozanewlosy Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 19:35
                W sumie to nie chcialam wdawac sie w szczegoly, ale opisalam prawde.
                Jezeli pytacie mnie dlaczego tak, a nie inaczej.. to nie moge
                odpowiedziec, bo realia sa troche inne.. Zmyslilam watek z
                koprepetycjami, by usprawiedliwosc czyms dochod 500zlotowy.. Wiec to
                jest sytuacja " w zarysie". Dlatego nie atakujcie jakis strzepkow,
                bo trudno mi dyskutowac z problemem pt. dlaczego przepukliny nie
                operuje w polsce, skoro to nie jest dokładnie przeupklina!,
                tylko inne schorzenie.
                A że zadnej pomocy nie oczkeuje, to nie podaje detali.

                Nie chce mi sie jalowo dystkutwac.
                • rozanewlosy Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 19:38
                  A.. no tak.. oczekuje pomocy od rodzicow, bo sa moimi rodzicami.
                  Normalne, nie?
                  Urodzilam mlodo wciec dziecko spoczywa na ich barkach, i to sie
                  rozumie smao przez sie. Nie ma oczym nawet dyskotuowac.

                  I blagam, nie nazywajcie mnie tym swoim slangiem bejbe i inne..
                  . W realu nie mialybyscie odwagi.
                  • jonc12 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 19:59
                    bejbe, w realu nie tylko mialabym odwage cie tak nazwac, ale i powiedzialabym ci
                    o wiele wiecej, a jesli probujesz grozic, to wierz mi zly adres sobie wybralas

                    coz ja poradze na to, ze jestes klamczuszka, ktorej powaznie traktowac nie mozna
                    - to tylko dowod jak niedojrzalymi rozbestwionym dzieciakiem jestes

                    Urodzilam mlodo wciec dziecko spoczywa na ich barkach, i to sie
                    > rozumie smao przez sie. Nie ma oczym nawet dyskotuowac.

                    odpowiadac to by za to mogli, jakby cie do prostytucji namawiali albo bylabys/co
                    wydaje mi sie coraz bardziej porawdopodobne ograniczona umyslowo - byc moze te
                    twoje studia to taka sama baja jak korepetycje i przepuklina, kto wie

                    i masz racje, nie ma co dyskutowac, z glupota sie nie dyskutuje tylko sie z niej
                    w formie, ktora prezentujesz - mozna posmiac

                  • zabeczka84 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 20:05
                    Litości...
                    Zmyśliłam to... zmyśliłam tamto...
                    Dziewczyno idź na forum Kobita co??? tam cie wszyscy pożałują, pogłaszczą i
                    podsuną pomysł jak zemścić się na wrednych rodzicach...
                    tu bejbe POMAGAMY ludziom w trudnej sytuacji, a twoja z pewnością do
                    takich nie nalezy...
                    > Urodzilam mlodo wciec dziecko spoczywa na ich barkach,
                    no tak, ich wina że nie nauczyli cię co to antykoncepcja i nie wyjaśnili, ze z
                    dyskotekowej przytulanki może powstać człowiek - jak oni mogli! Chamstwo i
                    bezczelnosć...

                    Zasiądź do książek co? bo to jedyne co ci pozostało...


                  • anna.k777 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 20:09
                    Jeżeli twoje dziecko spoczywa na ich barkach,powinni ustanowić siebie jako
                    rodzina zastępcza,a ciebie podać o alimenty.Co do realu powiedziałabym ci
                    dobitniej parę słów.Po co ci dziecko,rodzice,piszesz tylko o swoich
                    potrzebach.Synek najwidoczniej nic nie znaczy,skończ już z swoimi
                    lamentami,powodzianie mają większe problemy w realu.
                  • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 20:32
                    "opisalam prawde.
                    Jezeli pytacie mnie dlaczego tak, a nie inaczej.. to nie moge
                    odpowiedziec, bo realia sa troche inne.. Zmyslilam watek z
                    koprepetycjami"
                    A co? Te "korepetycje" to praca pod latarnią? Nie bój, żadna praca
                    nie hańbi, a bywa, że się taka "studentka z dzieckiem" do niczego
                    innego nie nadaje.
                    "Dlatego nie atakujcie jakis strzepkow"
                    Gdzie atakujemy strzępki?
                    "rudno mi dyskutowac z problemem pt. dlaczego przepukliny nie
                    operuje w polsce, skoro to nie jest dokładnie przeupklina!,
                    tylko inne schorzenie."
                    Podwiązać to się można u nas za 2000,-. Fakt, że to nielegalne, ale
                    da się.
                    "A że zadnej pomocy nie oczkeuje"
                    A czego? Potakiwania?
                    "oczekuje pomocy od rodzicow, bo sa moimi rodzicami.
                    Normalne, nie?"
                    Nie. To nie jest normalne. Normalne to jest, ze pięciolatek oczekuje
                    od Ciebie, a nie pełnoletnia baba od swoich rodziców.
                    "Urodzilam mlodo wciec dziecko spoczywa na ich barkach, i to sie
                    rozumie smao przez sie."
                    Nie rozumie się. Ich wina tylko w tym, ze kiedy pozwalali Ci się
                    puszczać, to nie powiedzieli Ci o konsekwencjach. Moze i dobrze im
                    tak, bejbe.

                    Jak będziesz kiedyś we Wrocławiu, to daj znać. Chętnie powiem Ci to w
                    realu. I dodam kilka innych ciepłych słów...
                    • rozanewlosy Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 20:58
                      bj32 napisała:

                      > "opisalam prawde.
                      > Jezeli pytacie mnie dlaczego tak, a nie inaczej.. to nie moge
                      > odpowiedziec, bo realia sa troche inne.. Zmyslilam watek z
                      > koprepetycjami"
                      > A co? Te "korepetycje" to praca pod latarnią? Nie bój, żadna praca
                      > nie hańbi, a bywa, że się taka "studentka z dzieckiem" do niczego
                      > innego nie nadaje.
                      > "Dlatego nie atakujcie jakis strzepkow"
                      > Gdzie atakujemy strzępki?
                      > "rudno mi dyskutowac z problemem pt. dlaczego przepukliny nie
                      > operuje w polsce, skoro to nie jest dokładnie przeupklina!,
                      > tylko inne schorzenie."
                      > Podwiązać to się można u nas za 2000,-. Fakt, że to nielegalne,
                      ale
                      > da się.
                      > "A że zadnej pomocy nie oczkeuje"
                      > A czego? Potakiwania?
                      > "oczekuje pomocy od rodzicow, bo sa moimi rodzicami.
                      > Normalne, nie?"
                      > Nie. To nie jest normalne. Normalne to jest, ze pięciolatek
                      oczekuje
                      > od Ciebie, a nie pełnoletnia baba od swoich rodziców.
                      > "Urodzilam mlodo wciec dziecko spoczywa na ich barkach, i to sie
                      > rozumie smao przez sie."
                      > Nie rozumie się. Ich wina tylko w tym, ze kiedy pozwalali Ci się
                      > puszczać, to nie powiedzieli Ci o konsekwencjach. Moze i dobrze im
                      > tak, bejbe.
                      >
                      > Jak będziesz kiedyś we Wrocławiu, to daj znać. Chętnie powiem Ci
                      to w
                      > realu. I dodam kilka innych ciepłych słów...


                      Taka jestes madra. To zobacz, gdzie teraz jest twoje piękne,
                      usmiechniete zdjecie w neciesmile
                      Twoje, nie twoje..

                      Pozdrawiamsmile
                      • missmiriam1 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 21:04
                        Drogi trollu, zniknij proszę. Wejdź z powrotem pod ten sam kamyczek,
                        spod którego wylazłeś.
                        • rozanewlosy Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 21:05
                          missmiriam1 napisała:

                          > Drogi trollu, zniknij proszę. Wejdź z powrotem pod ten sam
                          kamyczek,
                          > spod którego wylazłeś.
                          Bardzo ladne napisanesmile
                          kamyczek..
                          • missmiriam1 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 21:14
                            Drogi trollu, albo silisz się na ironię, albo nie załapałaś
                            mojej.Wpełźnij jednak, proszę.
                      • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 28.05.10, 18:38
                        Daj linka, dzidzia, może się zawstydzę. Zwłaszcza, jeśli się
                        okaże, ze photoshop nie jest najlepszym przyjacielem kobiety;]
                    • magas1169 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 21:07
                      Ło matko,moja znajoma takiego bezczelnego bachora spakowała i wystawiła za drzwi.Skoro takaś mądra to Twój ojciec powinien zrobić to samo i nie męczyć się w imię lepszych ideałów,bo już za późno.
                      I winą twoich rodziców jest nie tylko to ze nie pokazali Ci jak zabezpieczyć się przed ciążą ale również w tym że pewnikiem spełniali każdą Twoją zachciankę.
                      A czy Ty na starość weźmiesz swojego ojca który poświęci Ci całe życie?Nie,kochane dziecko.Umieścisz go w ośrodku dla starców za jego emeryturę,bo Tobie się coś jeszcze od życia będzie należało i nie będziesz tracić czasu na opiekę nad starcem.

                      Jesteś zepsutą egoistką moja draga dziewczynko i licz się z tym, że Twój syn kiedyś odpłaci Ci tym samym.
                      Oj będziesz wtedy mieć powody by użalać się nad sobą.Tyle że to będzie facet,to i w łeb możesz dostać,jak kasy nie dasz.Jesteś na dobrej drodze...
                      Powodzenia Ci życzę,kłamliwa egoistyczna materialistko...

                      My tu mamy prawdziwe problemy i prawdziwych ludzi którym trzeba pomóc.A nie jakiejś rozwydrzonej pannicy z wyimaginowanymi problemami(myślę że na studiach uczą trudnych wyrazów)
                      • kroliczyca80 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 27.05.10, 21:11
                        Wciąż się łudzę, że to jakas gimnazjalistka się nudzi i na bieżąco
                        wymysla tę idiotyczną i niewiarygodną historyjkę...
                        • magas1169 Blanka... 27.05.10, 21:15
                          nie można jej zablokować?Co by już nam krwi nie psuła swoja głupotą i
                          bezczelnością?
                          • missmiriam1 Re: Blanka... 27.05.10, 21:19
                            Ja proponuję nie karmić. Znikam sortować ciuchy dla powodzian.
                            • rozanewlosy Re: Blanka... 27.05.10, 21:21
                              missmiriam1 napisała:

                              > Ja proponuję nie karmić. Znikam sortować ciuchy dla powodzian.


                              Powodzianie swoja droga, a co z matkami na bezplatnych stażach?
                              • missmiriam1 Re: Blanka... 27.05.10, 21:29
                                Pytasz poważnie? Chyba jednak drogę do kamyczka zgubilaś. Ja już nie
                                karmię.
                                • missmiriam1 Re: Blanka... 27.05.10, 21:31
                                  Jednak pokarmię po raz ostatni.Kotuś, nie wal literówek, uczulona
                                  jestem. I nie z Wrocławia. To była oooostatnia karma.Papatki.
                                  • rozanewlosy Re: Blanka... 27.05.10, 21:35
                                    missmiriam1 napisała:

                                    > Jednak pokarmię po raz ostatni.Kotuś, nie wal literówek, uczulona
                                    > jestem. I nie z Wrocławia. To była oooostatnia karma.Papatki.

                                    Misia. Karmę to masz z wczesniejszego wcielenia.
                                • rozanewlosy Re: Blanka... 27.05.10, 21:31
                                  missmiriam1 napisała:

                                  > Pytasz poważnie? Chyba jednak drogę do kamyczka zgubilaś. Ja już
                                  nie
                                  > karmię.


                                  Moze zacznij poić?, tyle wody dookoła..
                                  mala wymiana z powodzianami?
                                  • magas1169 Re: Blanka... 27.05.10, 21:37
                                    Smacznego,przy takiej toksyczności wody tej dookoła nawet super
                                    odporny troll zdechnie...
                          • rozanewlosy Re: Blanka... 27.05.10, 21:20
                            Ależ pomagajcie tu sobie, pomagajcie. Wasza pomoc psu na bude. Te
                            posty dla ojca z 9 dzieci, albo dla matki na spłatę redytu, a potem
                            walicie inne posty: oszukali nas, nikt nie sprawdizl itd..

                            SPolecznice sie znalazly. Mity tworzą i pomoc ofiaruja. Nie iwem
                            komu. Anonimom i wyimaginowanym sytuacjom.

                            Czy jest tutaj chociaz jedek facet, czy tylko chmaskie baby z
                            worclawa i okolic?
                            • jonc12 Re: Blanka... 27.05.10, 21:34
                              sluchaj lachonie

                              normalnie mam gdzies co sobie wymyslaja takie durne szczekaczki jak ty, ale
                              niech ci sie nie wydaje ze jestes taka bezkarna, bo tak sie dziecko sklada, ze
                              jezeli cokolwiek narozrabialas, a wydaje mi sie, ze jesli uzylas bezprawnie
                              zdjecia Blanki, to mozna sie uprzec, sa mozliwosci, zeby ci troszke krwi napsuc

                              jesli myslisz, ze jestes anonimowa, bardzo sie niemilo zdziwisz a twoi rodzice
                              zrobia ci dziecino jesien sredniowiecza jak w koncu zobacza co tu o nich
                              napisalas, jesli WOGOLE to prawda, ze studiujesz i ze masz wiecej niz 12 lat, bo
                              takie prymitywne zagrania robia w wiekszosci smarkacze co to ledwie spod stolu
                              wyrosly

                              poloz sie spac, bo juz dawno po dobranocce



                              • rozanewlosy Re: Blanka... 27.05.10, 21:38
                                jonc12 napisała:
                                WOGOLE

                                i wy mi mowicie o literowkach. babsko wali bład jak kopyto!
                                • jonc12 Re: Blanka... 27.05.10, 21:42
                                  loj, bo ci bejbe zylka peknie, co chcialas sie pochwalic, ze slownik potrafisz
                                  znalezc na poleczce..?

                                  grzeczna psinka
                              • magas1169 Re: Blanka... 27.05.10, 21:45
                                podaj linka do zdjęcia Bj,chętnie pośmiejemy się z twojej
                                "dorosłości",wytrzeźwiej dziecino bo chyba za dużo piwka na wieczór
                                było.
                                a jeśli umieściłaś to zdjęcie na portalu towarzyskim,to i
                                konsekwencje prawne Ci grożą.niezależnie ile masz lat.Tatuś bardzo
                                się ucieszy z odwiedzin Policji...
                                • jonc12 Re: Blanka... 27.05.10, 21:54
                                  ja jestem za smile

                                  zaraz zdjecie blanki znajdziemy, a slad panny/?? mamy na forum, bo to rownie
                                  dobrze moze byc kilkunastoletni pryszczaty szczurek

                                  male grzebanko i juz bedziemy wiedzialy z jakiego miasta jestes, w obrebie
                                  jakich ulic mieszkasz, a reszte zrobi policja

                                  dobrej nocy pusiu



                                  • missmiriam1 Re: Blanka... 27.05.10, 22:03
                                    Dziewczyny, długi weekend niedługosmile
                            • magas1169 Re: Blanka... 27.05.10, 21:35
                              Wyobraź sobie że jesteśmy tu z całej Polski i z poza granic
                              również...i jak na studentkę to strasznie dużo błędów robisz.Ale to
                              szczegół.
                              I jakoś sobie pomagamy,ale jeśli jest uzasadniona potrzeba.
                              A właściwie czego Ty od nas oczekujesz?Że będziemy wtórować Ci jakaś
                              ty pokrzywdzona przez los i zrobimy zrzutkę na Twój wyjazd cobyś
                              wyleczyła tajemniczą chorobę?
                              Już Ci raz napisałam że to nie to forum...
                              A może tak całą prawdę nam napiszesz,tylko czy ktoś ci teraz
                              uwierzy???
                              • missmiriam1 Re: Blanka... 27.05.10, 21:39
                                Dziewczyny, przestańmy to coś karmić,proszę.
                              • jonc12 Re: Blanka... 27.05.10, 21:40
                                nie ma co z nia lub nim dyskutowac, to jest zwykly prymitywny troll


                                mysle, ze to 8-12 lat ma i konfabuluje pod nieobecnosc rodzicow, albo spod
                                klodry zaparowujac monitorek, bo nie ma co robic

                                dziewczyny, zalosne to cos, nawet pisac nie umie, to niby dlaczego mialoby
                                wogole studiowac, no przeczytajcie te teksty..! napewno nikt, kto ma troche
                                oleju w glowie takich pierdut nie pisze ;-D

                                ino troll
                              • rozanewlosy Re: Blanka... 27.05.10, 21:41
                                Ale ja tylko przedsatwilam swoja sytuacje, a nie prosilam o pomoc i
                                rzeczywiscie forum pomylilam.. tylko wlasciwie ktos mi podal
                                link do tego forum i tak sie tu znalazlam..
                                Wlasciwie to.. chcialam odpowiedzi na swoje pytanie, bo
                                troche mi brakuje wiary w to, ze .. tyle w was charytatywizmu i
                                glupoty zarazem.
                                • kroliczyca80 Re: Blanka... 27.05.10, 21:49
                                  Charytatywizmbig_grin brzmi jak kierunke w sztucewink
                                • magas1169 Re: Blanka... 27.05.10, 21:50
                                  A co to jest 'charytatywizm"?Słyszałam tylko o chrytatywności,ale nie
                                  mam słownika,a w googlach mi chce mi się szukać.
                                • anna.k777 Re: Blanka... 27.05.10, 21:51
                                  Myślał indyk o niedzieli,a w sobotę łeb mu ścieli.
                                  • magas1169 Re: Blanka... 27.05.10, 22:02
                                    Aniu,pisz bardziej zrozumiale,bo Pani Studentka nie zrozumie
                                    aluzji...
                                    A swoją drogą ta dyskusja strasznie mnie rozbawiła,pójdę spać w
                                    doskonałym humorzesmileMoże nawet męża zaatakuję,bo wiem co to
                                    antykoncepcjabig_grin
                                • penelopa40 Re: do autorki watku ... 28.05.10, 09:11
                                  rozanewlosy napisał:
                                  Ale ja tylko przedstawiłam swoja sytuacje, a nie prosilam o pomoc ...

                                  - zazwyczaj sie nie wtrącam, ale takie bzdury ... swojej sytuacji
                                  wcale nie przedstawiłaś!!!, bo jak sama piszesz to co napisałaś jest
                                  fałszywe, np. nie dajesz korepetycji i nie masz przepukliny ...
                                  - jeśli nie prosisz o pomoc to po co piszesz??? a jeśli prosisz o
                                  odpowiedź i wyjaśnienia to prosisz jednak o jakąś pomoc
                                  - o charytatywiźmie nie słyszałam ale pomocą charytatywną ja np się
                                  tu zajmuję, z tym, że ty takiej nie oczekujesz jak sama piszesz...
                                  - głupoty proszę mi nie imputować, innym uczestnikom forum też
                                  nie.... to niestosowne i niegrzeczne...
                                  - co do meritum to wątpię aby ci się coś należało od podatnika,
                                  utrzymują cię de facto rodzice, jeśli chcesz studiować musisz iść do
                                  pracy lub postarać się o stypendium socjalne czy inne, albo w ogóle
                                  iść do pracy i zarabiać na siebie i dziecko, trezba też złożyć pozew
                                  o alimenty lub po prostu brać pieniądze od ojca dziecka na jego
                                  utrzymanie...
                                  nie wiem jaki był cel pisania na tym forum...jaśli ci się nudzi
                                  lepiej iść na spacer...
                          • bj32 Re: Blanka... 28.05.10, 18:40
                            Głupota i bezczelność nie są wystarczającymi powodami do bana. No i
                            jestem ciekawa, gdzie promuje moją gębębig_grin
                  • gandzia4 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 03.06.10, 11:13
                    > Urodzilam mlodo wciec dziecko spoczywa na ich barkach, i to sie
                    > rozumie smao przez sie. Nie ma oczym nawet dyskotuowac.

                    No tym tekstem powaliłaś mnie na łopatki. Ja też urodziłam młodo, bo w wieku 18
                    lat, ale moje dziecko to był i jest mój problem, a nie rodziców moich czy mojego
                    męża. Mało tego mieszkaliśmy z rodzicami przez 3 miesiące i czymś normalnym było
                    dla nas, że co miesiąc dokładaliśmy się do wszystkich rachunków plus do
                    jedzenia. Poszliśmy "na swoje" jeszcze przed urodzeniem się córy i od początku
                    nasze dziecko spoczywało na naszych barkach, więc jak dla mnie nie rozumie się
                    samo przez się to o czym piszesz. Z tego co wypisujesz to jesteś głupią lalunią
                    co to jak jej dasz palec to chce całą rękę. Dorośnij bo mając 25 lat to obciach
                    żyć na garnku rodziców i jeszcze mieć do nich pretensje.
    • bj32 Nie karmić trolla! 28.05.10, 18:52
      Wiele wskazuje na to, ze dzieweczka już u nas pisała pod innym
      nickiem, nie otrzymała pomocy, bo została zdemaskowana, a teraz
      pitoli, jak niezdrowa, coby spokojnym ludziom krwi napsuć.
      Śmiem przypuszczać, ze mojego zdjęcia nie tknęła [chyba, że
      udowodni], a nawet jeśli, to jest mi to raczej obojętne... o ile
      sprawa nie zainteresuje prokuratury z racji naruszenia dóbr
      osobistych. A takim naruszeniem nie będzie zaczernienie mi zęba na
      przedzie. Takich straszliwie straszących miałyśmy tu już kilka.
      Ignorować, Drogie Koleżanki, Ignorować!
    • karra-mia Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 03.06.10, 00:59
      szkołę zamknęli z powodu powodzi i się dzieciak nudzi?
    • wisnik79 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 03.06.10, 11:29
      A ja najbardziej współczuję dziecku....
      • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 03.06.10, 12:30
        Hihihi. Temu, które napisało tę bzdurę?

        Pozdrawiamsmile
        • kasik2222 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 03.06.10, 20:26
          mam dziecko (3,5). Pracuję, zarabiam. Po opłatach zostaje mi jakieś
          400 zł na życie na miesiąc. Dużo? mało? dla mnie 30.000,00 to
          ogromna kwota. Sama jestem od prawie dwóch lat. Przy męzu miałam
          sporo, wyjazdy zakupy ciuchy. Po jego smierci odzwyczaiłam się. I
          mogłam. Was jest dwoje. Macie pomoc ze strony rodziców, której ja
          nie mam. Dla mnie niezrozumiałe, czego chcesz kobieto od zycia??? za
          mało luksusów??
          • emma6666 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 03.06.10, 23:29
            jaką pomoc od rodziców?
            przecież tylko zajmują się dzieckiem i utrzymują córeczkę pasożyta.
            a powinni wypłacać dożywotnie kieszonkowe tak z 5000 tyś miesięcznie i jeszcze
            fundować wakacje w tropikach.
            No przecież to ich obowiązek
            • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 00:22
              No nie przesadzaj! 5000? I na co to ma starczyć? Na waciki? 15000
              najmarniej, bo z tym to chociaż po lakier do paznokci można pójść...
              • wisnik79 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 09:50
                Pójść po lakier? No coś Ty. Samej malować paznokcie? Przecież to
                zajęcie dla kosmetyczki w salonie. Jak luksus, to luksus smilesmile
                • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 11:02
                  Zaraz tam luksus! Podstawowa potrzeba, o. A lakier trzeba mieć, żeby
                  stał na półce w łazience. Jak koleżanki przyjdą, to niech widzą, coby
                  nie pomyślały, że bida z nędzą panuje.
                  • emma6666 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 11:28
                    lakier taki za 200 zł minimum to podstawa ale paznokcie powinna malować
                    zamówiona do domu renomowana pedikjurzystka co najmniej po 50 szkoleniach
                    zagranicznych, najlepiej takich za 50 tyś i w Holandii bo nigdzie indziej tak
                    dobrze nie szkolą.
                    • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 12:17
                      Tyyyy! Poleć jakąś! Bo może to lepiej sobie w ogóle sprowadzić skądś.
                      I jaki ten lakier? "Inglot" to pewnie badziewie, bo tanie... Znasz
                      jakieś znakomite marki? Tylko nie Avon, bo też dość tani i uczula
                      moją mamę. W ogóle nie wiem, czy mają lakiery...
                      • emma6666 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 14:08
                        o rany jakaś Ty nieobyta, aż wstyd.
                        takie są dobre, tańsze to wyrzucone w błoto pieniądze
                        94.23.89.74/produkt/5718/Chanel/Lakier-do-paznokci-Fantastic-481/
                        co do pedikjurzystki to do mnie z Warszawy pani specjalnie przyjeżdża raz w
                        tygodniu.
                        Mamusia mi funduje, w końcu to jej obowiązek
                        • wisnik79 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 04.06.10, 14:41
                          A ja jeszcze oprócz lakieru zastanowiłabym się nad podkładem.
                          Oczywiście mocno kryjącym, aby zasłonić ścierpniętą skórę od
                          patrzenia na te koleżanki smile Oczywiście podkład też z najwyższej
                          półki, co by sobie kichy nie narobić. I koniecznie musi stać w
                          łazience smilesmile
                          • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 05.06.10, 10:34
                            No faktycznie, jaka ja głupia jestem... Zupełnie o tym Chanel nie
                            pomyślałam. No, wpuść chama na salony, ot cosad
                            Skąd ta pedikjurzystka? Bo ja to z Wrocławia jestem, to głupio by
                            było tutejszą... Jakaś Warszawa albo Szczecin najmarniej.

                            A podkład chyba sam nie wystarczy. To trzeba jeszcze korektor, puder,
                            róż... Co byście jeszcze polecały, Dziewczyny drogie? Bo muszę mamie
                            listę zakupów zrobić.

                            I perfumę koniecznie! Dwie! Jedną, żebym się nią mogła oblać, a drugą
                            taka do picia... Tfu! Do płukania zębów. Bo jak się będę do koleżanek
                            fałszywie uśmiechać to niech fiołkami mi z gęby pachnie. Zwłaszcza,
                            ze siermiężnie cebuli dużo żręindifferent
                            • emma6666 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 05.06.10, 10:54
                              a daj spokój, co się będziesz podkładami przejmować.
                              szkoda energii.
                              do mnie przyjeżdża pani do domu i robi mi makijaż (z dojazdem 150 zł), ma
                              wszystkie swoje kosmetyki, ja się już niczym nie przejmuję.
                              mieszka we Wrocławiu więc jak chcesz to napiszę jak się nazywa
                              • bj32 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 05.06.10, 20:13
                                A jest szansa, żeby ona jeździła do mnie przez Rzeszów? Drożej
                                wyjdzie... I będzie cool.
                                • emma6666 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 05.06.10, 20:52
                                  jak dobrze zapłacisz to pewnie i przez Kamczatkę pojedzie
                                  • mamakacperka-pl Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 06.06.10, 13:57
                                    witam!
                                    czytam was codziennie jednak nie piszę zbyt wiele albo i wcale, nie jestem w
                                    stanie nikomu pomóc ze względu na swoją sytuację więc nie piszę.. no ale ta
                                    panna powala wszystko i wszystkich na kolana. Jej teksty są bezbłędne a jej
                                    rodziców mi żal.
                                    mają 1 dziecko, obydwoje staż, prócz tego inne dochody. i to wszystko na ich
                                    własne widzi misie bo najważniejsze rzeczy dają im rodzice. mają darmową opiekę
                                    do dziecka, mieszkanie i jedzenie, zero zmartwień o rachunki i tak dalej i
                                    jeszcze jęczy takauncertain
                                    Ja jakoś mam dopiero 23,5 roku. w wieku 18,5 roku urodziłam pierwszego synka, a
                                    3 lata później drugiego. teraz mam 2 dzieci na utrzymaniu i nikt mi nie pomaga.
                                    mąż pracuje dorywczo bo tu gdzie mieszkamy pracy brak a np do Wrocławia 80 km w
                                    jedną stronę więc na dojazd by nie zarobił. więc łapie się tutaj czego się da.
                                    mieszkamy coprawda z jego rodzicami ale dla odmiany to my ich utrzymujemy i
                                    opłacamy wszystkie rachunki w domu i wyżywienie.. na wynajm nas nie stać. i co?
                                    w takim razie mi też się należy??( aluzja). po opłaceniu wszystkiego zostaje nam
                                    jakieś może 200 zl na życie plus mój staż z urzędu pracy który wiecznie trwać
                                    nie będzie ale rozglądam się już za inną pracą. i z tego musimy utrzymać 4
                                    dorosłe osoby i 2 malutkich dzieci. nieraz mi brakuje ale cóż takie życie
                                    a propo studiów... to ja takżę się uczę..coprawda studia to nie są bo
                                    najzwyczajniej mnie na nie nie stać ale jest to 2 letnie studium zaoczne
                                    bezpłatne.. i wiesz co?( to do autorki) ja mimo że mieszkam z teściami to jedyne
                                    co od nich mam to dach nad głową bo reszte opłat i żywić to na naszej głowie, i
                                    jakoś jak trzeba było to zanim staż dostałam to pracowałam z mężem w indykach
                                    przy ich hodowli!!! robiłam w smrodzie, za przeproszeniem gó...e i za mniej niż
                                    1000 zł. bo zdawałam sobie sprawę że nikt mi jeść nie da i moim dzieciom i
                                    korona mi z głowy nie spadła!
                                    • wieczorynka26 Re: czy moja sytuacja, kwalifikuje mnie do otrzym 07.06.10, 09:13
                                      Siadłam z wrażenia.
                                      Ja naprawdę jestem wyrozumiałą osobą i wiele rzeczy jestem w stanie ogarnąć..
                                      ale tej sytuacji nie.
                                      Rodzice płacą za mieszkanie ( czynsz ) i opłaty i jedzenie.
                                      Jedyne wydatki jakie Ty ponosisz to - 300zł za przedszkole synka i 20zł za swój
                                      telefon komórkowy.
                                      Sorry ale żadna państwowa uczelnia nie każe płacić za kurs językowy ( skończyłam
                                      państwową i lektorat jak każdy inny przedmiot - był bezpłatny ) - wnioskuję
                                      więc że miejsce gdzie studiujesz jest prywatne? czy ten kurs językowy po prostu
                                      robisz dodatkowo?

                                      Po za wszystkim napisałaś, że przepuklinę leczysz pastylkami i "ktora zalecze za
                                      2,3 meisiace" - no to kurcze po co zbieranie pieniędzy na operację skoro
                                      zaleczysz ją tabletkami?

                                      I Ty chcesz by rodzice Ci jeszcze pieniądze dawali?

                                      Dziewczyno, ogarnij się trochę. Masz strasznie roszczeniową postawę. BO CI SIĘ
                                      NALEŻY? Cholercia a co Ty zrobiłaś dla swoich rodziców? Bo oni Cię utrzymują -
                                      dzięki nim masz gdzie mieszkać, co jeść, gdzie się umyć; ktoś zajmie się Twoim
                                      dzieckiem jak idziesz się uczyć..
                                      A TY CO ZROBIŁAŚ DLA SWOICH RODZICÓW?!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja