Bardzo proszę o Waszą pomoc

    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 04.08.10, 14:06
      Na orzeczenie jeszcze czekamsad
      Blueagrafka, odpisałam Cismile
      Dziękujęsmile
      • funial Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 05.08.10, 14:15
        ciężarna, potrzebujesz np. jakichś ubranek? jeśli tak, napisz proszę na priv i podaj rozmiar jaki synek nosi
    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 05.08.10, 21:22
      Dziękuję, jestem w kontakcie z mamami i mam obiecane ciuszki więc na
      razie dziękuję bardzo. Nie chcę ich mieć za wiele bo nie chcę w ten
      sposób wstrzymać pomocy innym potrzebującym mamom...
      Mamy orzeczeniesmile Punkt 7 i 8 : "wymaga". Jeśli mi się uda to jutro
      jadę złożyć o dodatek pielęgnacyjnysmile
      Właśnie...chciałam spytać dziewczyny śledzące nasz wątek czy któraś
      nie ma może zbędnej spacerówki-tzn. lekkiego wózka takiego żeby miał
      rączkę z przodu-żebym mogła widzieć dziecko. Chodzi o to, że ja
      teraz na wszystkie szczepienia, kontrole i w ogóle będę jeździć pks-
      em a z naszym ogromnym wózkiem raczej nigdzie poza moją wsią się nie
      wybioręsadTeraz nie uda mi się kupić wózka nawet używanego dlatego
      pamiętajcie proszę o nas jakbyście coś wiedziały. Mój mąż nie
      dostanie w pracy już ani jednego dnia urlopu więc wszędzie będę
      musiała jeździć sama z 3 dzieci.
      Pozdrawiam
      • kruszynka.net Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 07.08.10, 12:25
        Może sprzedaj głęboki wózek. Używana spacerówka w komisie w Krakowie to koszt
        160 zł. A taką cenę na pewno uzyskasz za głęboki wózek.
        • kruszynka.net Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 07.08.10, 12:48
          Jak masz możliwość to wyślij męża do pracy pks-em jak musisz jechać do
          miasta. Przecież trzy bilety będziesz musiała kupować. Ja jeżdżę z jednym
          dzieckiem busem i jest to ogromna udręka. Nieraz nie wsiądę i muszę czekać na
          następny bo, bagażnik jest załadowany.Ostatnio kierowca pozwolił mi wsadzić
          wózek do środka busa to jakaś kobitka nakrzyczała na mnie ,że do małego busa
          wsiadam z wózkiem i ona ma mało miejsca w przejściu przy wysiadaniu.
          Z kierowcami też różnie bywa. Proszę o pomoc w wyciągnięciu wózka z bagażnika
          a ten .... mi mówi , że przecież bagażnik otwarty. Dziecko i torebka z
          zabawkami, pieluchami, ubrankami na zmianę, reklamówka z kocem do ćwiczenia w
          prawej ręce a lewą otwierałam bagażnik.
          • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 07.08.10, 15:03
            Kruszynko, nie wiem czy czytałaś mój wątek. Mieszkam na wsi i wózek
            który mam jest idealny do jeżdżenia po polnych drogach a tu niestety
            wszystkie takie są-nawet główna. Nie mogę sprzedać tego wózka-jest
            terenowy i bez niego sobie nie poradzę. Nie mogę też wysłać mojego
            męża pks-em żeby mieć do dyspozyji auto ponieważ owszem prawo jazdy
            mam ale od 2008 roku, od śmiertelnego wypadku mojego brata nie
            wsiadam za kierownicęsad Może się kiedyś przełamię. Poza tym mąż
            żeby było taniej dojeżdża z kilkoma osobami i nie może co jakiś
            czas "wystawiać ich do wiatru" bo dzięki tym osobom djazdy mniej nas
            kosztują.Prośba o wózek nie jest moim kaprysem tylko starannie
            przemyślaną prośbą o rzecz dla mnie potrzebną. Niektórym może się
            wydawać, że proszę o zbyt wiele. Ok i ja rozumiem. Wózek lżejszy -
            spcerowy jest nam naprawdę potrzebny.
        • lorek08 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 07.08.10, 15:03
          na allegro do 100 zl tez duzo
          • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 07.08.10, 15:06
            Ok. Dziękuję za pomoc.
            • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 14.08.10, 13:50
              Poczekaj zaraz dostaniesz kase z pielegnacyjnego i swiadczenie i
              bedzie na wozek..wyrob tez legitymacje malemu to ty i ona macie
              ulge na przejazdy do 78% pociag a czeto komunikacja miejska za
              darmo..lub tez ulga 78%..
              Rozumie ciezko...ale zycie takie jest i pomysl czy mlodemu w takiej
              spaceorwce bedzie wygodnie??
              Z faktura za szyne juz gdzie udalo sie uderzyc??
              Moze taka spacerowke ma ktos w okolicy..bo i koszt wysylki bedzie
              nie maly...a moze w miescie gdzie jezdzisz jest jakis komis?/ moze
              daj ogloszenie ze szukac takiej parasolki tam?? albo w miejscu
              rehabilitacji??
              Glowa do gory..zaraz rk szkolny i dzieci beda w szkole a ty sama
              bedziesz jezdzic..a to juz duza wygoda...
          • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 14.08.10, 10:03
            100 zł w przypadku wyboru wózek czy rehabilitacja to dużo.
            Rehabilitacji nikt nie podaruje a wózek owszem.
    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 14.08.10, 16:35
      W NFZ-cie złożyliśmy już wszystkie dokumenty. Tu będzie dobrze.
      Rzeczywiście rehabilitacja kosztuje. Jesteśmy zapisAni na listopad
      na NFZ, do tego czasu niestety jeździmy prywatnie. Prawdą jest też ,
      że najstarszy choruje. Wyszlismy z jednego i wpadamy w drugie.Nie
      mam już zamiaru narzekać. Poradzimy sobie jakoś.
      Teraz sprzyja nam pogoda, a właściwie synkowi-jest mu lżej z tym
      noskiem-cholerstwo się nie chce od niego odczepić.
      • d.a.n.na A propo wózka. Coś mi się tu nie zgadza. 17.08.10, 22:56
        Długo zastanawiałam się czy pisać ten post ale sumienie mnie gryzie.
        Zwróćcie uwagę na daty. Na forum Oddam/przyjmę - reaktywacja wink dnia
        10.06.2010 roku
        ciearna1231 napisała:

        forum.gazeta.pl/forum/w,42644,112737458,112737458,Jesli_ktos_ma_do_oddania_wozek_gleboki_.html
        Z wdzięcznością przyjmę wózek głęboki. Może być starego typu, choć
        istotne by był lekki. Moja sytuacja jest opisana na forum pomocnych
        emam :
        forum.gazeta.pl/forum/w,615,111884482,111884482,Bardzo_prosze_o_Wasza_pomoc.html
        Jestem z województwa lubuskiego.
        Będziemy z synkiem bardzo wdzięczni
        Pozdrawiam serdecznie
        Asia
        Parę dni wcześniej dokładnie 1.06.2010 roku napisała w tym wątku.
        Dziewczyny, wiem, że trochę z innej beczki ale powiedzcie mi czy
        noworodka można wozić w gondoli samochodem?
        oraz
        Dziękuję za odpowiedź. My mamy najzwyklejszą gondolę bez możliwości
        przypinania pasami więc będziemy wozić w foteliku.

        • d.a.n.na Re: A propo wózka. Coś mi się tu nie zgadza. 17.08.10, 23:02
          Czyżby ciezarnej1231 potrzebne były trzy wózki dwie gondolki i spacerówka bo,
          drogi nierówne na wsi? Może pierwszej gondoli też nie mogła sprzedać?.
          • d.a.n.na Re: A propo spacerówki. 17.08.10, 23:56
            Proszenie o spacerówkę wydaje się mi nieetyczne i po prostu nieuczciwe względem osoby, która wysłała ciezarnej pieniądze na naprawę samochodu bo, jak twierdziła ciezarna nie da rady dojeżdżać autobusem na rehabilitację.
            Jak sama pisze do tej pory jeździła z mężem to co za problem wsiąść dziecko na ręce i donieść 2km do kliniki jeśli do pomocy ma się silnego mężczyznę.
            Według mnie posiadanie dwóch wózków to jest już luksus.A przecież wózki i pieniądze nie biorą się z znikąd.

            Mieszkam na wsi i wózek
            który mam jest idealny do jeżdżenia po polnych drogach a tu niestety
            wszystkie takie są-nawet główna.
            Główna droga to polna - śmiem wątpić. Mam rodzinę w Lubuskim nie słyszeli , żeby była koło nich wioska bez utwardzonej głównej drogi.

            mąż
            żeby było taniej dojeżdża z kilkoma osobami i nie może co jakiś
            czas "wystawiać ich do wiatru" Jak brał urlop i jeździliście na rehabilitacje to wystawiał i było ok. Po za tym myślała pani ,że mąż całą rehabilitację będzie brał wolne i dlatego brałaś pieniądze na naprawę.

            • ciezarna1231 Re: A propo spacerówki. 18.08.10, 07:36
              Droga D.a.n.na,
              Rozumiem, że na forum pomocnych jesteś od wczoraj? Bo Twój dorobek
              forumowy jest bardzo ubogi, właściwie żaden. Generalnie nie
              znalazłam ani jednego Twojego postu gdziekolwiek więc domyślam się,
              że założyłaś sobie nowy nick aby bez konsekwencji komuś dokuczyć?
              Więc tak...nie zamierzam wcale Cię atakować i myślę, że rozsądnym
              będzie wyjaśnienie Ci nękających Cię wątpliwości związanych z moim
              wątkiem.
              O wózek prosiłam, tak. Ściślej pisząc pytałam czy ktoś ma do
              oddania. Z reguły ludzie , którzy chcą oddać jakieś niepotrzebne
              rzeczy cieszą się, że te trafią do kogoś komu się przydadzą. Także w
              woli ścisłości nie prosiłam o to aby ktoś mi kupił wózek, aby zabrał
              swojemu dziecku i dał mi a jedynie o to żeby w momencie kiedy się go
              już nie potrzebuje-podarować go mi.
              Masz rację, główna droga jest utwardzona, jest asfalt. Tylko, że Ty
              masz na myśli GŁÓWNĄ DROGĘ po której z wózkiem iść nie będę bo jest
              tam jak na wieś spory ruch pojazdów zmechanizowanych i nie są to
              tylko rowery smile Ja miałam na myśli główną drogę przeznaczoną do
              poruszania się po niej pieszo.
              Rzeczywiście pytałam o gondolkę i jak wozić dziecko. Cóż w tym
              dziwnego? MNie tu nic nie zastanawia. Mam aktualnie wózek dwu-
              funkcyjny, jak już pisałam toporny. Jest to wózek, w którym gondolę
              nakłada się na rozłożoną do płaskiego spacerówkę. A dziwi Cię , że
              pytałam jak można wozić dziecko? To nie jest forum, na którym pytamy
              tylko, kto mi pomoże finansowo, żywieniowo. Pytamy również o inne
              rzeczy.
              Podsumowując kwestię wózka, otrzymałam odpowiedź od dwóch dziewczyn,
              że powinnam go sobie kupić na allegro.pl i tak zrobię jak będzie
              mnie stać.
              Możesz uściślić o co Ci chodzi z tą naprawą?
              WYjaśnię tylko po części, mężowi nie przysługuje już ani jeden dzień
              urlopu płatnego bo wszystko wybrał na leczenie synka. Pozostaje mu
              jeszcze bezpłatny ale uważam , że rozsądnym będzie jeśli to ja będę
              jeździć z dzieckiem PKS-em a mąż będzie w pracy bo niestety jak
              pewnie się domyślasz urlop bezpłatny znaczy, że za dni nieobecnośc
              pracownikowi nie należy się wynagrodzenie.
              Jeśli pozwolisz to i ja zadam pytanie. Kiedy założyłaś konto na
              gazeta.pl? Konkretnie pytam od kiedy istenieje Twój nick?
              Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

              Pozdrawiam Cię bardzo serdeczniesmile
              Asia
              • d.a.n.na Re: A propo spacerówki. 18.08.10, 09:18
                Pierwsza twoja wypowiedz : "Mieszkam na wsi i wózek
                który mam jest idealny do jeżdżenia po polnych drogach a tu niestety
                wszystkie takie są-nawet główna".


                Druga twoja wypowiedz: "Masz rację, główna droga jest utwardzona, jest asfalt".


                Wypowiadać się może każdy niezależnie od tego ile czasu jest na forum.


                Parę dni wcześniej 01.06 pytasz czy możesz jeździć gondolką samochodem i
                piszesz, że posiadasz dwu funkcyjny wózek. A tydzień później 10.06 powołując się
                na Pomocne e mamy prosisz o drugą gondolkę (dwu funkcyjny wózek).
                To wszystko kupy się nie trzyma.
                • ciezarna1231 Re: A propo spacerówki. 18.08.10, 09:37
                  Zacznę jeszcze raz od tego, że NIGDY nie prosiłam o wózek tylko
                  pytałam, czy ma ktoś do oddania. To jest różnica.
                  Druga rzecz to ta,że 10.06 pisałam o wózku głębokim a nie
                  dwufunkcyjnym. Pytałam o jazdę w gondoli-co w tym złego? Nie
                  rozumiem.
                  sfalt jest na głównej trasie, przechodzi przez wieś ale to droga dla
                  samochodów a nie spacerujących. Czy już zrozumiałaś???
                  Nie, nie...dziwne,że pojawiasz się na forum znikąd, szczególnie po
                  wielkim poruszeniu w wątku kukusi...
                  • missmiriam1 Re: A propo spacerówki. 20.08.10, 17:01
                    ``Podsumowując kwestię wózka, otrzymałam odpowiedź od dwóch dziewczyn,
                    że powinnam go sobie kupić na allegro.pl i tak zrobię jak będzie
                    mnie stać.``
                    Jak znajdziesz,daj mi znać,OK?I nie przejmuj sięsmile
                    • ciezarna1231 Re: A propo spacerówki. 20.08.10, 21:13
                      Dziękuję Wam pięknie Dziewczynysmile Wszystkim Wam dziękuję
                • wisnik79 Re: A propo spacerówki. 18.08.10, 11:05
                  Ja zrozumiałam, że wózek spacerowy nie jest potrzebny do
                  przewiezienia dziecka z samochodu do szpitala, tylko jest potrzebny
                  do przewiezienia dziecka PKS-em do szpitala.
                  Jestem w stanie zrozumieć, iż składanie jedną ręką "landary" i
                  wrzucanie jej do bagażnika PKS-u mając w drugiej ręce malutkie
                  dziecko jest bardzo ciężkie. Stąd zapytanie o spacerówką.
                  Ja też nie widzę nic złego w tym pytaniu, bo jak ktoś ma do oddania,
                  to czemu Ciężarna nie miałaby skorzystać.
                  A tak poza tym, to w różnych wątkach widać, że Ciężarna nie
                  tylko "bierze" ale również "daje".
                  Nie bardzo rozumiem więc wątpliwości z omawianym wózkiem związanesmile
                  • tullinka Re: A propo spacerówki. 19.08.10, 08:45
                    Przykry atak na Asię, wyżyć się ktoś chciał?
                    Pozdrawiam Cię i nie przejmuj się takimi osobami smile
    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 01.09.10, 10:48
      Chciałam serdecznie podziękować Missmiriam1 za wózek dla mojego
      najmłodszego synka. Bardzo ułatwi nam to życie. Jeszcze raz dziękuję.
      Przeżyliśmy Chrzest najmłodszego i urodziny średniego synka. Obie
      uroczystości były bardzo skromne ale bardzo się cieszę, że się
      odbyły. Cieszę się, że tyle mam jest z nami w kontakcie.
      Choć powoli czuję, że stawiam pierwsze samodzielne kroki to nadal
      nie jest łatwo. Nie mamy jeszcze opału a robi się zimno i to spędza
      mi sen z powiek. Opieka nie przyznała nam zaiłku celowego bo
      przekraczamy kryterium i jestemw kropce. Aqua udzieliła mi kilku rad
      co zrobić i będzemy próbować w opiece.
      • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 01.09.10, 16:38
        jak masz juz odmowe to napisz odrazu odwolanie..
        Tak jak ci napisalam lub podeslij to w nocy napisze c odwolanie...
        Na kiedy macie wyrownanie pielegnacyjnego??
        I od kiedy macie wpisana niepelnosprawnosc w orzeczeniu??
      • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 01.09.10, 23:02
        Nie ma za co smileTo ja się cieszę,że mogłam chociaż trochę pomóc.
        • lorek08 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 01.09.10, 23:06
          ciężarna czego teraz najbardziej potrzebujesz ? U mnie z kasa tez
          nieciekawie-zyje za 850 zl ale mam rodzine,ktora mi pomaga smile
          napisz czego najbardziej ci potrzeba,jak z ubrankami dla was,dla dziecka. Tutaj
          albo na pw. Niczego nie obiecuje ale postaram sie pomoc smile
          • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 02.09.10, 08:33
            Aqua, nie mam jeszcze odmow na papierze bo odmowę dostałam ustnie.
            Panie mówiły, że tak cyz siak muszę złożyć pismo do nich. Siadam
            więc i piszę. A wyrównanie pielęgnacyjnego powinnam dostać na dniach
            (za 3 miesiące, czyli 459 złotych), tylko jeszcze jestem dłużna za
            książki chłopców. Trochę zostanie to kupię chocia pół tony węgla.
            Lorek08 i tak cieszę się, że jakoś udało mi się tak przeżyć ten
            miesiąc, jeszcze z pomocą ale dużo mniejszą niż na początkusmile
            Nie mam pojęcia co z tym opałem, nie wiem jak u Was ale u nas coraz
            zimniej, zresztą to stary poniemiecki dom...Mam na szczęście od Was
            ciepłe ciuszki.
            Cały czas bardzo przydadzą nam się pieluszki 3 i mleczko Bebiko 1,
            ciuszki na najstarszego r.128, buty ciepłe r. 32. To są
            najważniejsze potrzeby.
            Już przeglądałam ogłoszenia na różnych portalach i widzę , że są
            takie np.: oddam pół tony węgla. Ale nie u mnie w województwiesad
            • gd_3334 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 02.09.10, 08:38
              Asiu a pół tony węgla to jaki koszt?
              • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 02.09.10, 09:24
                Pól tony węgla Gosiu to koszt ok. 300 zł. To węgiel kamienny. Jest
                jeszcze brunatny, który jest dużo tańszy. W zeszłym roku kupiliśmy
                tonę tego węgla ze względu na cenę ale okazało się, że mamy za
                krótki komin (stary-zewnętrzny)do palenia takim węglem i jest słaby
                cug (chyba tak się pisze). Ci, którzy palą w piecach wiedzą o co
                chodzi.
                I tego węgla trzeba cały czas dosypywać a i tak nie daje
                odpowiedniej temperatury. Piszę to z doświadczenia bo cały zeszły
                sezon w dzień ja paliłam w piecu bo ja byłam w domu, wtedy w ciąży.
                • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 02.09.10, 13:51
                  nie pytaj sie pan w mops tylko zawsze z podanie....
                  Sprawdz moze chlopcy lapia sie na pomoc -stypendim socjalne??
                  Nie mieliscie jakies akcji w szkole bo wiadomo podreczniki to koszt ogromny...u nas szkola miala
                  zawsze kilka kompetow za free??
                  Choc teraz to juz raczek po terminie...ale glowa do gory...
                  Czyli masz wyrownanie pielegnacyjnego..plus rodzinnego, plus dodatek rehabilitacyjny...troche
                  wiecej wyjdzie napewno ..
                  A jak stanela kwestia szyny?? Udalo sie z NFZ i MOPS -PFRON doloz swoja kilka zlotych??
                  Do PFRON skladasz na ich druku o dofinansowanie do sprzetu oropedycznego.
                  W wrzesniu..pazdzirniku maja klejna pule pieniedzy.My rok mielismy westwalke..super bo gotowanie
                  i grzanie..grzalismy drzewem ..odpadkami z stolarni..troche weglem...
                  Moze akies drewno??
                  • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 02.09.10, 14:50
                    Aqua, z NFZ-em już załatwiliśmy refundację jest niewelka bo 100 zł ale to i tak bardzo dużo dla mnie.
                    Nie dostaniemy niestety wyrównania z rodzinnego bo przekraczamy dochód za 2008 rok. Wtedy
                    zarabialiśmy jeszcze więcej i to było przed przeprowadzką. Byliśmy, Pani przeliczała przy nas. Możemy
                    składać znowu w listopadzie bo wtedy zaczyna się nowy okres zasiłkowy i mamy podać dochody za
                    2009, te już będą niższedużo niższesad
                    Jeśli chodzi o książki to wypytywałam już o to w lipcu w szkole, niestety już wtedy było za późno.
                    Przegapiłam bo byliśmy zaaferowani najmłodszym i jego leczeniem...
                    Westfalka jest super , wiemsmile
                    Jeśl chodzi o drewno to też jest rozwiązanie ale sosna kosztuje u nas 100 zł za mp, ścinki z tartaku
                    trochę mamy ale one palą się jak zapałki a są też drogie. Chociaż jakby ktoś miał w okolicy do
                    oddania to przyjmę wszystko, po prostu wszystko bo boję się co będzesad
                    W przyszłym tygodniu będę w urzędzie to o wszystko wypytam, bo wcześniej nie mam jak...
    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 02.09.10, 21:36
      I znowu wraca u mnie temat internetusad Właśnie dostałam sms-a, że jeśli nie zapłacę zaległego
      rachunku w ciągu 3 dni to przerwą świadczenie usługisad Jak się wali to się wali wszystko
      sadDziewczyny Kochane, ja mam teraz wydatki na dzieci, nie wiem skąd ten opał ,wiecie same, więc
      jakbym się dłużej nie odzywała to trudno, będziecie wiedziały dlaczego. Tak Wam chciałam napisać,
      żebyście nie myślały, że uciekłam czy coś takiego.
      • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 03.09.10, 01:41
        Momenty nie wiem czy cos sie nie pozmienialo..ale jesli wasz dochod jest nieaktualny od ponad
        roku...to nastapila zmiana sytuacji finansowej...i doszlo do tak znanej - utraty dochodu...
        Masz odmowe na pismie??
        Jesli nie zloz i poczekaj..z wyjasnieniem iz obnizono wam pensje..lub doszlo do zmiany pracy, utraty
        pracy...
        Mozliwe iz cos sie pozmienialo..bo zmiany byly w 2009 roku..ale jakby nie patrzec zmienily wam sie
        warunki finansowe...
        jak mozesz podeslij mi jakis numer tel..najlepeij stacjonarny...
        A czy w 2008 mialas rodzinne??
        Wasz dochod na rodzinne w tej chwili ma wyzszy prog z uwagi na orzeczenie.
        • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 03.09.10, 09:32
          Aqua, jak dobrze znać kogoś takiego jak Tysmile kto się zna na tych wszystkich przepisachsmile
          W przyszłym tygodniu będę w mieście, tylko jeszcze nie wiem dokładnie kiedy (jedziemy na
          szczepienie) to pójdę do urzędu z pismami i wszystkiego się dowiem. Rzeczywiście kiedyś było tak ,
          że coś z dochodem utraconym było. Dowiem się.
          Aqua, dzięki aniołku za te radysmile
    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 03.09.10, 14:40
      Dziewczyny, jakby ktokolwiek mógłby mi jakkolwiek pomóc z opałem, nie wiem np. wiedziałby, że
      ktoś chce oddać w lubuskim lub niedaleko to bardzo Was proszę o odezwanie się do mnie na priw.
      Nawet jak odetną mi internet to dwa razy w tygodniu zerknę w pocztę u teściów, bo będę jeździć
      z maluszkiem przez ich miejscowość.
      • gd_3334 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 03.09.10, 16:23
        Asiu z węglem to nie bardzo Tobie pomogę, bo za daleko, ale napisz mi na priv co byś
        potrzebowała z apteki dla maluchów zima się zbliża więc może jakieś witaminy czy coś, grosz
        zaoszczędzisz na tym to do węgla dołożysz pozdrawiam
        • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 07.09.10, 14:29
          Udało mi się usiąść do internetu bo w domu nie mam już niestety dostępusad
          Może uda mi się jakoś niedługo uzbierać na ten zaległy rachunek ale teraz myślę o opale. Na razie nie jest za fajnie bo noce są potwornie zimne...a już tak się cieszyłam, że zaczynam sobie radzić...
          Gosiu, dziękuję, jeśli to nie będzie kłopot to rzeczywiście przydadzą nam się jakieś witaminki dla dzieciaków na okres jesienny. Choćby rutinoscorbin-oni już połykaja tabletki.
          Ta garstka drzewa już się kończy. Przepalam tylko na noc żeby dzieciaki miały ciepło.
          W tym tygodniu będę w MOPSIE i zobaczymy. Skorzystam z cennych rad Aqua696smile I się nie poddam. Wiecie, chciałam iść do lasu, bo jest taka możliwość i "robić gałęziówkę" ale okazało się, że wykluczone bo jestem za krótko po cesarcesad
          • gd_3334 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 27.09.10, 21:33
            czy ktoś wie co u Asi słychać?
            • penelopa40 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 28.09.10, 09:59
              własnie... zastanawiałam się ostatnio bo cisza...
              • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 28.09.10, 11:06
                Pisala o wylaczeniu netu ja jakis czas...
                Moze kontakt telefoniczny??
                Ciezarna napisz jak bedziesz czy dostalas celowke??
                Pozdrawiam
                • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 28.09.10, 11:26
                  Ostatnią wiadomość od Asi mam z 14 września z 6.57smile Napisała, że są u Teściów i jadą z małym na kontrolę.
                  Mały szybko rośnie i powoli z ubranek wyrasta, więc przygotowałam dla Asi paczkę z body i ogrodniczkami na chłodniejsze dni, ale niestety muszę do 10 października poczekać, bo nie mam za co nadać przesyłki.
                  • gd_3334 kontakt 01.10.10, 00:14
                    czy ktoś ma do Asi numer telefonu?
                    • wisnik79 Re: kontakt 03.10.10, 19:51
                      Dziewczyny, Asia napisała do mnie dzisiaj po południu, bo akurat u teściów była. Serdecznie Was pozdrawia.
                      Z nożką małego jest coraz lepiej ale ma zapaleniu płuc. Resztę wypowiedzi Asi zacytuję" Teraz jestem na chwilę u teściów bo przyjechaiśmy na pogotowie z najstarszym. Obudził się z gorączką i jest coraz gorzej.
                      Maluch bierze już drugą serię zastrzyków Biodacyny. One są strasznie drogie 100 zł, najstarszy ma anginę jak się okazało i ma przepisane antybiotyki za prawie 50 zł. Nawet nie mam teraz na nie pieniędzy. Na dworze jest zimno.
                      Parę dni wybłagałam teściową żeby przyjechała do maluszka i chodziłam na grzyby. Trochę zarobiłam ale wszystko poszło na opał.
                      Na razie jest źle bo na leki nam brakuje i nie mam już ani trochę proszku do prania i pieluch.
                      Trochę się podłamałam ale wierzę, że będzie dobrze"


                      Dziewczyny, ja mam przygotowaną paczkę z ubrankami (nie wiele ale zawsze coś). U mnie na razie też nie jest za wesoło z pieniędzmi, więc tylko ubrankami mogę Asię wesprzeć.
                      Może któraś z Was może poratować Asię chemią gospodarczą i pieluchami.
                      • aqua696 Re: kontakt 04.10.10, 03:52
                        Czy Asia ma juz wyrownanie pielegnacyjnego??
                        Jak sprawa odwolania od decyzji odmowy zasilku rodzinnego??
                        Jak celowka z MOPS??
                        Jesli Asia nie wraca do pracy a ma mozliwosc zamiany zasilku wychowawczego na swiadczenie pielegnacyjne..to zawsze 130zl wiecej.
                        Czy chlopcy maja przyznane stypendium socjalne..??
                        moze antybiotyk ma tanszy odpowiednik..najczesciej lekarz wypisuje najdrozszy..a za kilkanascie zl jest odpowiednik...
                        Czy Asia ma dozywianie na cala rodzine..to tez duza pomoc, na chemie mozna pisac o celowke..
                        • malgoska182 Re: kontakt 04.10.10, 06:17
                          Biodacyna jest antybiotykiem,ktory lekarze najczesciej ( z przypadku Asi wyglada,ze nie zawsze) przepisuja tylko do podawania w szpitalu.
                          Biodacyna to antybiotyk o szerokim spektrum działania, z dość poważnymi działaniami niepożądanymi, stosowana przy leczeniu ciężkich zakażeń, głównie w warunkach szpitalnych.
                          Przelezalam ze swoja coreczka przez 9 dni w szpitalu.Majac przykre doswiadczenie z tzw.nietrafionym antybiotykiem "studiowalam"liste antybiotykow ,zalecenia do stosowania i mozliwe dzialania niepozadane.
                          Chyba ,ze maluch Asi jest w szpitalu,ale wtedy leczenie pokrywa NFZ.
                          • gd_3334 Re: kontakt 04.10.10, 08:44
                            zgadzam się z malgoska biodacyna tylko do stosowania w lecznictwie zamknietym, ze wzgledu na duże ryzyko powikłań
                        • wisnik79 Re: kontakt 04.10.10, 11:55
                          Aqua, niestety nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytania. Ja staram się tylko pomóc rzeczowo a o tych zasiłkach to pojęcia nie mam.
                          Widać, że Asia maile szybko pisała (na forum nie dała rady wejść), więc pewnie nie zdążyła wszystkiego opisać.
                          Na tym antybiotyku też się nie znam, bo moja córka raz w życiu Augmentin brała i nic poza tym. Ale napiszę Asi to wszystko, co napisałyście.
                      • dziub_dziubasek Re: kontakt 04.10.10, 08:29
                        ja mogłabym paczkę pieluch dorzucić, ale nie mam możliwości tego wysłać sama (mam dwoje małych dzieci na głowie i nie mam jak iść na pocztę)... No i nie wiem jakie pieluchy maluch używa...
                        • wisnik79 Re: kontakt 04.10.10, 11:57
                          Kurcze, też nie wiem. Może uda się Asi niedługo napisać.
                          • atena12345 Re: kontakt 04.10.10, 13:33
                            mogłabym zrobić jakąś paczkę pod koniec tygodnia: proszek do prania, pieluchy, wilgotne chusteczki. Napiszcie jaki rozmiar pieluch jeśli się dowiecie
                            • aqua696 Re: kontakt 04.10.10, 15:58
                              Czy ktoras z dziewczyn ma kontakt d Asi np. telefoniczny??
                              mi sie ta sytuacja nie podoba...moze warto pomoc jej napisac odwolania..
                              Podawanie antybityku w warunkach domowych, ktory powinien byc w szpitalnych to nieodpowiedzialnosc...
                              Jak mlodego na wlasne zadanie wypisywalam podano antybiotyk ktory moze byc w warunkach domowych..
                              • hugo43 Re: kontakt 04.10.10, 17:11
                                mam 2 bluzy polarowe i kilka bodziakow na 6-12miesiecy.moga sie przydac?moglabym wyslac.rzeczy sa czyste,ale dostalismy je po innych dzieciach,takie raczej "po domu".jesli p.asi moga sie przydac,to prosze o adres na gazetowego.
                            • wisnik79 Re: kontakt 10.10.10, 11:10
                              Hej, pieluchy rozmiar 3.
    • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 05.10.10, 20:58
      Asia napisała dzisiaj w południe, bo jest u teściów. Mąż wziął dzień wolnego i został z małym a Asia przyjechała z najstarszym synkiem do lekarza bo antybiotyk nie działa gdyż synek caly czas gorączkuje. Resztę cytuję:
      "Kasia, wystraszyłam się tą Biodacyną, ale już drugą serię syn dostaje w domu, przychodzi do nas pielęgniarka. Najpierw syn dostawał augmentin a po tygodniu jak nie pomogł to dostał biodacynę. Nikt mi nie mówił o tym, że ten antybiotyk podaje się tylko w szpitalu. Jestem przerażona...Lekarka powiedziała tylko ze jak to nie pomoze to do szpitala. Jezu, chyba nie bedzie powiklan zadnych...A rzeczywiście ten lek jest drogi. Synek dostaje dwa zastrzyki dziennie. Na pierwszą serie wykupiłam 10 zastrzyków i zapłaciłam dokłądnie 48 zł i druga seria to samo 48 zł. Dla drugiego synka też chyba trzeba bedzie zmienić antybiotyk, ale jeszcze nie wiem. Znowu wydatek...

      Tak, dostałam wyrównanie pielegnacyjnego. Kupiliśmy opał, jeszcze dołożyłam wszystko co zarobiłam na grzybach.

      Czekam cały czas na decyzję o rodzinnym. Aqua miała rację z utraconym dochodem . Celówkę z mopsu prawdopodobnie dostaniemy ale w pierwszej kolejnosci sa ci którzy nie przekraczają dochodu 351 zł. Mam czekac.
      I jeszcze kwestia mojej pracy. Ja muszę wrócić do pracy. Po prostu muszę. Bo jak zrezygnuje z pracy to bede dostawac tylko 500 zł (okolo) a tak mam pensje, najnizsza ale mam. Po oplaceniu złobka i dojazdów duzo odchodzi ale i tak zostaje wiecej niz te 500 zł.

      Któraś z mam pytała o rozmiar pieluszek. Maluch używa rozmiaru 3 .
      Jeśli któraś z mam ma niepotrzebne juz pampersy to naprawde się przydadzą. Jeśli ktoś ma to przydadzą się nawet próbki proszku do prania.
      Może komuś zostało mleczko Bebiko2. Kasiu, przepraszam, że tak chaotycznie piszę , ale naprawdę się spieszę. Na pewno nie będzie mnie w tym tygodniu, chyba, że coś się stanie. Dług za internet urósł mi do 150 zł więc szybko go nie spłacę bo mam ważniejsze sprawy,choćby leki dla dzieci."
      • gd_3334 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 05.10.10, 21:45
        dziewczyny potrzebuję numer telefonu do Asi - dość pilna sprawa - jeśli ktoś ma proszę na @ gazetowego
        • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 08.10.10, 01:10
          Super iz z rodzinnym zawalczyla Asia ..
          Asiu zbieraj faktury za antybiotyki wszystkie, raz odpis od podatku, dwa celowka na poniesiony koszty leczenia..zwrot na podstawie faktur imiennych..wazne bo na koniec roku wole abys dostala z mops zwrot za leki niz alkon na wode na swieta..
    • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 10.10.10, 11:04
      Dziewczyny, poniżej treść maila od Asi. Ja wysyłam paczkę z ubrankami w tym tygodniu. Niestety nie mogę wspomóc Asi ani chemią ani żywnością. Jeżeli któraś z Was chce zobaczyć załącznik z receptą, to prześlę na maila.

      U nas historii ciąg dalszy. Korzystam teraz z uprzejmości znajomej specjalnie żeby napisać do Ciebie i poprosić Cię o przekazanie informacji od nas dziewczynom z forum bo naprawdę potrzebujemy pomocy.
      Najmłodszy w czwartek skończył biodacynę i po kontroli okazło się że wszystko jest już dobrze. Niestety dzisiaj okazało się, że Aduś znowu dziwnie oddycha i pojawiła się gorączka. Na pogotowiu był tylko chirurg, który kaza dawać tylko ibufen i musieliśmy pojechać na wizytę prywatną, która kosztowała 70 zł. Pani doktor przepisała Klacid.Wykupiłam. 40 zł. I jest mi bardzo ciężko Kasiu.Jestem załamana i błagam Was o pomoc jakąkowiek . Mleko pieluszki cokolwiek.W załączniku wysyłam receptę na leki. Na szybko zekanowana tu u koleżanki. Najstarszy też bierze leki, już raz miał zmieniane. Po prostu błagam Was o pomoc. Dziękuję Oli za wsparcie. Oczywiście Kasiu podaj dziewczynom adres mój. Kasia, nie mam telefonu bo nawet nie pamiętam od kiedy moja komórka nie działasad Naprawdę proszę o pomoc znacie mnie już na tyle że gdybym nie potrzebowała to nie prosiłabym.
      Bądźcie ze mną proszę...
      Asia
      • payuta Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 10.10.10, 12:05
        Prosze o adres.
        Teraz nie,bo inne zobowiazania,ale na listopad postaram sie jakas wieksza pomoc zorganizowac.P.P.
        • kinga_owca Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 10.10.10, 13:14
          postaram się wysłac trochę chemii i jedzenia - adres mam bo już raz wysylałam
        • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 10.10.10, 19:20
          Payuta, napisałam na gazetową. Dzięki.
      • pam_71 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 08:55
        To ja też poprosze o jej adres na priv. Mam dla niej odłożone spodnie - może coś dopakuję z chemii do paczki wink
        Pozdr.
        • pam_71 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 09:00
          A ew. pieluszki w jakim rozmiarze ? Macie może info o konkretnych produktach potrzebnych na już ?
          • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 10:42
            Pam, rozmiar pieluszek to 3. Nie wiem jakie konkretnie produkty Asia potrzebuje. Wszystkie wiadomości z maila zamieszczam na forum.
      • malgoska182 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 10:21
        Moje pytanie z serii pewnie tych glupich.
        Czy jezeli Asia moze napisac od kolezanki e-mail do Ciebie,to nie moze napisac posta tutaj na Forum?Przeciez tyle razy logujac sie pamieta swoj login i haslo.Moze to chodzi o to ,zeby kolezanka nie wiedziala,ze Asia sie loguje na tym Forum?Jezeli nie, to naprawde nie wiem jak to wyjasnic.Przeciez napisanie postu tu na Forum zajmie tyle samo czasu ,co napisanie maila do Ciebie.Przeciez logowac sie na forum mozna wszedzie(nie musi to byc wlasny komputer czy oplacony internet).Bede wdzieczna za oswiecenie mojej ciemnoty.
        • emi22034 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 10:40
          mnie tez to ciekawi dlaczego nie napisze posta na forum ?
          • payuta Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 10:44
            Aja rozumiem,wiem i nie powiem.P.P.
            p.s.
            Przeczytalam caly watek smile
            • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 14:03
              Mnie przezara podawanie dziecku antybiotyu za antybiotykiem i powaznych lekow w kolko...

              w krotkim czasie przeczytalam kilkanascie artykulow medycznych na temat podawania w kolko antybiotykow i spustoszenia jakie sieja w organizmie..oraz uodpornienia sie chorobsk na nie..
              Afera wybuchla w anglii to na jedno gnojstwo nie ma zadnego leku....a sieje spustoszenie..w ej chwili wsrod malej grupki ludzi..ale co dalej??
              Jezdzenia do prywatnego lekarz sorrki ale tez nie rozumiem..
              Temperatura jest objawem infekcji...ale to tez oznaka walki organizmu..wystepuje tez przy infekcjach lub oczyszczaniu organizmu...
              A zadanie pytanie przez malgosike 182 tez mnie bardzo nurtuje...
              Mozna fragmenty ktore pisze sie do osoby znajomej skopiowac i w kleich na forum..
              Chyba ze buduje sie dramatyzm...Bo nie na odpowiedzi na pytania o zasilki....
              • pam_71 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 14:54
                Aqua ;-D Dramatyzm to najlepiej budujecie Wy same ;-p Oczywiście to żart wink
                Ja też mam do antybiotyków stosunek ostrożny (tym bardziej że wielu pediatrów przepisuje je z byle powodu), ale z drugiej strony jak trzeba ? Ja sama kiedyś brałam jeden po drugim, bo pierwszy okazał się nieskuteczny (co mnie zdziwiło, bo nigdy tak nie miałam) i żyję. Wbrew pozorom organizm ludzki wiele może wytrzymać i wiele świństw łyknąć (choćby cytostatyki używane w chemioterapii). Łatwo radzić ... Moje dzieciaki na szczęście już wyrosły z ciągłego chorowania - ale tez miewaliśmy ciągi laryngologiczne (jak nie uszy to zatoki itp) z baterią antybiotyków i nocnymi wjazdami na izbę przyjęć (zapalenei krtani ;-( ). trochę jeszcze pamiętam ....
                Co do wypowiedzania się na forum przez tzw. "osobę trzecią" ;-p Mi się zdarza, że choć mam neta w domu, to z braku czasu wchodzę i sprawdzam tylko to co najistotniejsze (patrz. poczta) - mogą sobie wyobrazić, że Asia nie miała czasu logować się w dwóch miejscach ... ?!?
                • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 15:03
                  Ok 3 antybiotyk na probe??
                  Czy po badaniach??
                  Ja staram sie robic wymaz juz, wlasnie aby nie strzelac z antybiotykiem...
                  Wymaz z gardla, nosa, nawet z uszy mlody mial robiony..i antybiogram../chyba tak sie zwie/, koszt 12-18zl moze teraz wiecej , ale porownujac to do kosztow kolejnych antybiotykow..duzo mniejszy...
                  Maluchom duzo zdrowia..
                  Chyba przelecialabym cale mieszkanie czy gdzies grzyb nie wychodzi.., moze jakas plesn gdzie..
                  Te narosla spryskuje wrednie chlorem..i scieram i tak po kilka razy..od roku na szczecie juz tam nie mieszkam..a nawet rama lozka zieleniec potrafila.
                  Ok budowanie dramatyzmu..ale odpowiedz na pytania??
                  • pam_71 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 15:39
                    ..ale odpowiedz na pytania??

                    Ale na jakie pytania ????? Bo zgłupiałam .... a moje dzieciaki mają się dobrze wink

                    Ciężarnej nie znam osobiście i nie koresponduję z nią.

                    U nas wymaz robią za 40-50zł w zależności od laboratorium. Parę razy udało mi się "wymusić" na naszej lekarce i robiła wielkie oczy, bo znaleźli pałeczki ropy błękitnej i to w całkiem sporych ilościach. Na szczęście było-minęło ;-p

                    I już się nie "wcinam" w temat, bo jak widac niepotrzebnie zamieszania narobiłam ;-p

                    Pozdro serdeczne Aqua wink
        • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 10:41
          Malgoska182,
          szczerze mówiąc, to też się nad tym zastanawiałam, ale nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Teoretycznie napisanie wiadomości w mailu czy na forum zajmuje tyle samo czasu. Ale skoro Asia pisze do mnie i prosi o przekazanie Wam tych informacji, to tak robię.
          Kiedyś pomoglam Asi rzeczowo i finansowo, pisałyśmy do siebie, co tam słychać i chyba jakoś tak zostało. Mam nadzieję, że niedługo Asia odpowie na to pytanie.
          • mamasi Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 14:53
            może robi to odruchowo, albo nie chce aby koleżanka wiedziała że są w takiej kiepskiej sytuacji i dostają pomoc z forum - nie wiadomo co to za koleżanka...
            • nioma Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 15:25
              nie mam czasu na prezkopanie calego watku: kto sprawdzal sytuacje? jest ktos, kto tam byl, widzial? chetnie bym pomogla ale potrzebuje od kogos poreczenia
              • alanine Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 18:24
                O, to, to, dzięki nioma, że za mnie napisałaś wink
                Jakiś czas temu pomogłam Asi jednorazowo i jestem chętna do dalszej pomocy ale tylko w przypadku, jeśli ktoś sprawdził i może poręczyć...
                • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 20:35
                  Mam jej adres, więc napiszę list i poproszę o pojawienie sie na forum.
            • maplawczerwonym2 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 16:23
              mamasi napisała:

              > może robi to odruchowo, albo nie chce aby koleżanka wiedziała że są w takiej ki
              > epskiej sytuacji i dostają pomoc z forum - nie wiadomo co to za koleżanka...

              Tez tak pomyslalam, ze moze sie po prostu wstydzi przed znajoma? przeciez rozne te "kolezanki" bywaja, zwlaszcza w malych miejscowosciach. Moze to byc luzna znajomosc, a Asia nie chciec, by jej trudna sytuacja stala sie tematem do lokalnych plotek i komentarzy. Ale przyznaje, Malgoska ma duzo racji - postawila bardzo dobre pytanie, na ktore dobrze by bylo znac odpowiedz.
              • missmiriam1 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 16:47
                Nie zawsze osoba w trudnej sytuacji materialnej chce, żeby jej problemy były później tematem numer jeden wśród znajomych. Poza tym napisanie maila do jednej osoby zabiera mniej czasu niż przeczytanie postów i odpowiedź na forum. Jeśli na pogotowiu jest tylko chirurg, to wiele osób zdecydowałoby się na wizytę prywatną. Proponuję poczekać, aż Ciężarna pojawi się na forum.
                • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 11.10.10, 17:35
                  www.psse-kamien.pl/dok/cennikbadanepidemiologia.pdf
                  Piewrszy cennik jaki mi wyskoczyl..
                  ceny od 20 zl a i antybiogram rozszerzony 27zl.
                  Chyba wolalabym juz podjechc do szpitala i porobic badania..,
                  Rozumiem ale napisanie choc slowa..sorrki nie czytalam u nas??
                  Moze izabelka wejdzie..czy z Mops mozde wykupic recepty jesli ktos jest rodzina koszystajaca z wsparcia??
      • atena12345 Kto ma numer konta? 13.10.10, 09:03
        jestem drugi tydzień uziemiona w domu z dwójką chorych dzieci. Zaczęłam przygotowywać paczkę, ale w tym tygodniu nic nie zdzialam. Prześlijcie mi na maila numer konta Asi, to wspomoge na razie jakimś groszem
        Aneta
        • pam_71 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 09:19
          Atena - a jestes w 100% pewna, że tam nie ma "innych problemów" i że te pieniążki trafią bezpośrednio do ciężarnej ?
          • missmiriam1 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 10:04
            O jakich ''innych problemach'' Pani mówi?
            • atena12345 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 10:18
              missmiriam1 napisała:

              > O jakich ''innych problemach'' Pani mówi?

              no własnie?

              Ja wychodzę z założenia, że nigdy nie jestem pewna, że ktoś nie próbuje mnie naciągać. Staram się w jakiś sposób "filtrować" proszących, ale nie można też popadać w skrajność.
              Kiedyś pomogłam Asi gdy zapytała mnie o wózek, który mialam do oddania. Wózek się nie nadawał i sama go jej odradziłam, ale nawiązała się jakaś tam korespondencja i wyslałam małą paczkę.
              Nie odnioslam wrażenia, że jestem naciągana i oczywiście, że moge się mylić. Nikt nie chce być przysłowiowym jeleniem, ale...
              No właśnie:
              wielokrotnie zdarzyło mi sie wydać pieniądze na rzeczy niepotrzebne. Wolę zaryzykowac te parę złotych z nadzieją, że ktoś na tym skorzysta niż nie robić nic, albo wywalić kasę na kolejną "popierdółkę"
              Zwłaszcza, że siedzę w domu i nie mogę się spełniac zakupowo wink
              I jeszcze jedno:
              obiecalam Asi jeszcze pomoc w następnych miesiącach i poki co (częściowo z mojej winy) słowa nie dotrzymałam.
              Zamierzam zrobić to teraz.
              Pozdrawiam
              • missmiriam1 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 10:36
                Atena, napisałam na gazetową.
                • atena12345 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 11:05
                  odpisałam
              • malgoska182 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 10:39
                Witam.Moze ,to zmojej winy powstalo to zamieszanie.Nie bylo moja intencja ,to zeby Asi nie pomagac.Pomyslalam,co ja bym zrobila na miejscu Asi .Dlatego zadalam pytanie"Dlaczego skoro moze napisac e-mail do wisnik nie napisze na Forum najkrotszego zdania"dziewczyny ,u mnie wszytsko sie wali,nie mam dostepu do netu,nie moge zadzwonic .Postaram sie odezwac."Tyle .Tak bym zrobila.Ale ,to ja bym zrobila.Moze Asia nie wpadla na taki pomysl,moze bezpieczniej (uzywa czyjegos komputera) bylo wyslac e-mail.Probuje dodzwonic sie do Asi na komorke,mam informacje ,ze abonent jest nieosiagalny.Mysle,ze wiaze sie to z tym ,ze Asia (pisala o tym) nie ma oplaconego rachunku,czy moze juz ten nr.jest nieaktualny.
                Moze Asia sie odezwie.Osoby,ktore chca jej pomoc napewno to zrobia.Prosze nie sugerowac sie moim tokiem myslenia( dla mnie zagadka bylo i pozostaje dlaczego Asia nie napisala na Forum),nikogo nie zniechecam do pomocy ,niczego tez nie sugeruje.
                • nioma Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 11:06
                  ja sie nie sugeruje
                  natomiast nadal czekam na odpowiedz od kogos kto byl, widzial i moze poreczyc.
                  bez tego nie zdecyduje sie na pomoc.
                  ja akurat wole kupic pierdolke niz wyslac pomoc komus, kto jej nie potrzebuje.
                  nie, nie osadzam i nie podejrzewam ciezarnej, po prostu po wielokrotnych wtopach, wole sie teraz upewnic.
                • pam_71 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 14:10
                  Małgosiu, ale Twoje pytanie było całkiem zasadne. Tym bardziej, że Asia już - jak doczytałam - wiele razy otrzymała od Was pomoc.
                  Pozdr
                  P.
                  • ciezarna1231 Re: Kto ma numer konta? 14.10.10, 12:11
                    Witam Was Wszystkie,
                    Tak naprawdę to nie wiem od czego mam zacząć bo po wejściu na forum i zaglądnięciu do mojego wątku trochę źle się poczułam.
                    Pytacie dlaczego pisałam do Kasi (wisnik79) i prosiłam ją o przekazywanie wiadomości ode mnie. Przyznam Wam szczerze, że nie wiem, chyba Kasia stała mi się w pewien sposób bliska. Od dłuższego czasu wymieniałyśmy maile, na temat dzieci, życia, problemów. W tym miejscu chciałabym Kasię serdecznie przeprosić za to, że nadużyłam jej życzliwości prosząc ją o przekazanie informacji ode mnie. Rzeczywiście nie powinnam prosić Cię Kasiu o to, tylko samej napisać na forum. Nie przyszło mi to po prostu do głowy. Nie myśl Kasiu, że zrobiłam to z wygody czy jak to ujęła Aqua696, żeby wywołać dramatyzm. Nie wiem jaki to ma związek z próbą wywołania dramatyzmu. Chociaż prawdą jest, że w pewnym momencie poczułam się dramatycznie. Mam silny charakter, raczej nie poddaję się w życiu. Tylko w życiu każdego zdarzają się sytuacje kiedy człowiek radzi sobie, zaczyna „stawać na nogi” i nagle dostaje obuchem w łeb i znowu upada. Ten obuch to były właśnie choroby dzieci, wykańczające psychicznie, finansowo. Myślę, że związek z tym całym moim podłamaniem ma też choroba mojej mamy. Staram się nie pisać o niej „na głos”, ale prawda jest taka, że moja mama jest moim czwartym dzieckiem. Schizofrenia to straszna choroba. Szczególnie gdy chory jest lekooporny, uważa, że jest zdrowy a wszyscy wokół niego są chorzy. Taka ona jest. Ten kto kiedykolwiek zetknął się z chorym na schizofrenię (nieleczoną) wie do czego zdolni są chorzy ludzie. U nas wygląda to tak, że trzeba ją odwieźć do szpitala, bez jej zgody (bo ona nie chce), co skutkuje koniecznością uzyskania zgody na leczenie drogą sądową. Po około 6 tygodniowej terapii mama jest zdrowa, wychodzi do domu, przez miesiąc bierze leki a potem wszystko zaczyna się od nowa. Przestaje je brać, pyta mnie kilka razy dziennie dlaczego ją podsłuchuję, na pytania o co jej chodzi odpowiada: Ty dobrze wiesz o co. I przeszywa przerażającym wzrokiem… To jest właśnie moja mama. Mieszkamy z nią, dla niej przeprowadziłam się z moją rodziną na wieś. Po śmierci mojego brata w 2008 roku (wypadek, został potrącony przez samochód) tak naprawdę ona miała już tylko mnie. Śmierć mojego brata była dla nas wszystkich okropnym przeżyciem. Mieszkał z nami przez pół roku przed śmiercią, układał sobie życie od nowa i wtedy kiedy je ułożył to odszedł. Było dla mnie jasne, że skoro mama jest chora to powinnam się nią zająć. Niestety cała ta choroba skończy się chyba jej ubezwłasnowolnieniem ze względu na oporność w leczeniu, niechęć do załatwienia renty. Wszędzie podejrzewa spisek. To naprawdę ciężka choroba. Tak naprawdę to nasze kłopoty zaczęły się właśnie po przeprowadzce. Doszły koszty dojazdów do pracy, urodził się najmłodszy syn, z wadą, doszły koszty dojazdów do kliniki, rehabilitacja. Wszystko nas przerosło i dlatego zwróciłam się do Was o pomoc, za którą Wam ogromnie dziękuję.
                    Nie jestem człowiekiem, który czeka, aż wszystko zostanie mu podane na tacy. Planowaliśmy po moim powrocie do pracy wozić malucha do żłobka, średniaka do przedszkola a najstarszego do szkoły. I tak zrobię, chcę wrócić do pracy i międzyczasie szukać pracy lepiej płatnej. Rozważamy też mój wyjazd zagranicę. Dzieci zostaną z mężem a ja na jakiś czas wyjadę, żebyśmy stanęli na nogi, znam język obcy. Ale to jest jeszcze do rozważenia bo byłaby to dla mnie drastyczna decyzja…
                    Jeśli chodzi o najmłodszego i jego leczenie to byłam przerażona jak przeczytałam co piszecie o biodacynie. Żaden lekarz nie powiedział mi o posiewie. Dziecko najpierw dostawało AUGMENTIN, potem BIODACYNĘ(2 serie) a następnie KLACID. Na dzień dzisiejszy syn nie jest zdrowy. Nie gorączkuje ale nie jest zdrowy bo w klatce piersiowej gra mu strasznie. Ja już boję się iść do lekarza. Boję się kolejnego antybiotyku. Jeśli nic się nie zmieni to pojadę z dzieckiem na dyżur do szpitala. Bo nie wiem co mogę jeszcze zrobić…
                    Przeczytałam też o Waszych wątpliwościach dotyczących naszej sytuacji. Rozumiem Was. Wiem co działo się ostatnio na forum. Nie chcę Was prosić abyście mi wierzyły. Każdy podejmuje decyzje na bazie jakichś doświadczeń i macie prawo być nieufne w stosunku do mnie.
                    Aqua696, nie unikam odpowiedzi na temat zasiłków. Pisałam wielokrotnie o tym, że przekraczamy dochód 351 zł do opieki. Mimo to, zgodnie z Twoją radą zgłosiłam się o pomoc do MOPS-u i czekam. Pani otwarcie powiedziała, że w pierwszej kolejności pomoc uzyskają rodziny , których dochód nie przekracza kryterium. Mamy czekać.
                    Malgoska182, Małgosiu, przeczytałam Twoją wypowiedź i rozumiem Twoje wątpliwości. Tak jak pisałam wcześniej: do Kasi napisałam pewnie odruchowo dlatego, że mam z nią uważam bliski kontakt. Wszystkie macie prawo mieć wątpliwości i dobrze, że o nich mówicie bo wzbudzacie tym czujność innych forumowiczek a na tym forum, jak już wiele razy się o tym przekonałyście trzeba być czujnym.
                    Nasza sytuacja jest w tej chwili zła, to prawda. Mam teraz chwilę załamania. To też prawda. Zdarza się tak, że wszystko mnie przerasta i przestaję sobie radzić. Każdy ma słabe punkty, każdego czasem coś przerasta. Jak już pisałam rozumiem Was i Wasze wątpliwości i w związku z tym chciałabym Was serdecznie przeprosić za zamieszanie i za to , że przez jakiś czas mogłyście się poczuć niepewnie pomagając mi. Czytałam, że któraś z dziewczyn pisała o „konserwie” na forum, która wyłudza pieluszki i pomyślałam przez chwilę, że mogło to być o mnie, chociaż mam nadzieję, że nie. Pieluszki dostałam od Anetki (atena12345), Carrie78 i od nieznanej mi osoby od slonko1335 (z tabeli potrzeb). Ja nie chcę broń Boże być taką konserwą na forum dlatego chciałam najmocniej jak tylko można podziękować :
                    Kinga_owca –wczoraj dostaliśmy paczkę od Kingi. Paczka pełna jedzenia i chemii. Kingo dziękuję w imieniu swoim i dzieci, które z radości nie mogły się doczekać kolacji (płatki). Kinga również widziała całą dokumentację dot.wypadku mojego brata.
                    Missmiriam1-dziękuję Ci ogromnie za wózeczek i wsparcie. Wózek dużo nam ułatwił dojazdy a wsparcie przyszło w krytycznym momencie. Dziękuję.
                    Atena12345-dziękuję Ci pięknie za wsparcie, które przeznaczę na kolejne leki dla dziecka. Dziękuję!
                    Dziękuję też: Carrie78, Tullince, Gd_3334, Mamasi,Aqua696, Martha_sz2, Anetakor, Isabelka20, Blueagraffka, Penelopa40, Dorotamed, Alanine, Lorek08, Hugo43, Malgoska182, Payuta, Maplawczerwonym2, Bj32.
                    Dziękuję też bardzo Kasi-wisnik79, która sama wie jak wyglądała nasza korespondencja w ostatnim czasie i może nie wie ale bardzo pomogła mi emocjonalnie. Dziękuję.
                    Mam nadzieję, że nie pominęłam żadnej emamy, która mi pomogła. Jeśli jednak tak to bardzo przepraszam. Pomoc wszystkich mam była dla nas bardzo ważna i bardzo nas wzmocniła, czy to finansowo czy psychicznie.
                    Ostatnio sama pomogłam trzem mamom z forum z czego bardzo się cieszę. Być może kiedyś wrócę na to forum jako pomocna. Tego sobie życzę.
                    Jeszcze raz przepraszam. Jeszcze raz dziękuję.
                    Odchodząc z tego forum mam mimo wszystko nadzieję, że nie będziecie o mnie źle myślały i, że jednak uwierzycie mi, że nasza sytuacja wymagała Waszej pomocy i że ta pomoc trafiała bezpośrednio do nas.
                    Jeśli mogłabym mieć ostatnią prośbę do Was to chciałabym Was prosić o to abyście dobrze nam życzyły, żeby to wszystko co gdzieś tam się kiedyś rozsypało, złożyło się nam do kupy. Wiele rzeczy rozpadło się bezpowrotnie ale są takie rzeczy, na które mamy wpływ i chciałabym mieć tyle siły i zapału, żeby wszystko w swoim życiu naprawić.
                    Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, nigdy Was nie zapomnę i na pewno kiedyś wrócę tu żeby się pochwalić zdrowymi dzieciakami i szczęściem. Oczywiście szczęścia i zdrowia życzę również Wam!
                    Całuję
                    Asia

                    • mamasi Re: Kto ma numer konta? 14.10.10, 14:43
                      Asia nawet nie waż się odchodzić. Skąd ja będę wiedziała co u Was sie dzieje? bo tak to będe się martwiła i wpadnę w depresjęwink dużo siły życzę, szczęścia i mnóstwa zdrowiasmilesmilesmile
                    • malgoska182 Re: Kto ma numer konta? 14.10.10, 14:52
                      Asiu .Dobrze ,ze sie odezwalas.Moje pytanie,jak juz wyjasnilam (przynajmniej probowalam)nie zostalo zadane po to,zebys Ty nie otrzymala pomocy.Osoby,ktore chca pomoc nie potrzebuja na to niczyjego przyzwolenia i o to przeciez chodzi.
                      Tobie ,a przede wszystkim dzieciom zycze zdrowia.
                    • penelopa40 Re: Kto ma numer konta? 15.10.10, 10:09
                      ja miałam numer konta...hi, hi i wczoraj właśnie zrobiłam mały przelew... sprawdz w banku niebawem Asiu ... i trzymaj sie dzielnie penelopa
                    • martha_sz2 Re: Kto ma numer konta? 15.10.10, 13:03
                      Asia, napisałam do Ciebie na gazetowego.
                  • aqua696 Re: Kto ma numer konta? 14.10.10, 14:30
                    Aska nie odchodz ..dawaj znac co i jak.
                    Jesli pojedziesz z najmlodszym do szpitala to zrob wymazy, antybiogram...bez sensu ladowac 4 antybiotyk na oslep.
                    Co do pytan nie dziw sie bo wiedziac iz zasilki powinny ruszyc, plus wyrowniania..kazdy mysli co sie dzieje.
                    Rozumiem chorobe z ktora sie wzmagasz..twojej mamy..
                    Jedyne co moge podpowiedziec to zebranie dokumentacji, plus zlozenie o rente..i poproszenie lekarza o wypisanie wniosku o komisje w domu, lub w szpitalu, w zaleznosci od miejsca pobytu chorej, i to samo z orzeczeniem o niepelnosprawnosc mamy..zawsze to male odciazenie.
                    Moze warto zrobic stale ubezwlasno. i przymus leczenia w okresie zaostrzenia choroby.
                    Rozumiem iz mama odmawia przyjmowania lekow..
                    Asiu jest to wredna choroba..moj znajomi odszedl, tak wybral aby nie byc obciazeniem...
                    Rozumiem ze przepraszacie dochod...ale bede wredna dla polityki..ona powinna byc skierowana do rodzin na krawedzi...a nie pijakow, narkomanow...
                    Czy kryterium na dozywianie tez przekraczacie??Duzo duzo sil...i walcz ..a ktoregos dnia zaswieci piekne slonce..i usmiech zagosci..a ty otrzepiesz sie z czesci klopotow i silniejsza o ten dol...bedziesz miala ped ku gorze...
              • pam_71 Re: Kto ma numer konta? 13.10.10, 14:07
                Dziewczyny - wiem tyle co wyczytam z Waszego forum ;-p Konta w banku często bywają wspólne. Wysyłając paczke z pieluchami wiem, że adresatka dostanie pieluchy. Wysyłając pieniądze na konto nie mam takiej gwarancji. Tylko i aż tyle.
                I przychylam się do pyt. Niomy - może ktoś "naocznie" potwierdzić ciężką sytuację ?
    • wisnik79 Odejście z forum 15.10.10, 11:54
      Asiu,
      Bardzo się cieszę, że udało Ci się napisać.
      Nie przepraszaj mnie, bo nie ma za co. Najważniejsze, że wyjaśniłaś, dlaczego pisałaś do mnie, bo ja nie umiałam Dziewczynom odpowiedzieć na to pytanie. To ja dziękuję za obdarzenie mnie zaufaniem
      Asiu, myślę, że nie powinnaś odchodzić z forum, bo chyba nie jesteś jeszcze w stanie dać sobie sama rady. Tak jak napisała Małgosia, nie chodzi o to, aby pytaniami doprowadzić do sytuacji, aby Ci nie pomagać. Cała ta sytuacja wydała się po prostu podejrzana, tym bardziej, że ostatnimi czasy dziwne rzeczy się dzieją na „pomocnych”.
      Asiu, zostań na forum dopóki będziesz potrzebowała pomocy. Zobacz, iż pomimo wątpliwości Dziewczyny (i to ile) okazały pomoc i to naprawdę dużo, zarówno w postaci paczek, jak i finansowo. To chyba świadczy o tym, że mają do Ciebie zaufanie, pomimo długiej przerwy i tego, że ja byłam łącznikiem. Nieładnie będzie zawieść to zaufanie Co więcej, służą pomocą w sprawach zdrowotnych (wspomniane antybiotyki), co jest bardzo ważne. Jak się teraz wycofasz, to będzie to wyglądało tak: otrzymałam pomoc więc spadam
      Przemyśl to proszę.
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Kasia
      • nioma Re: Odejście z forum 15.10.10, 13:19
        Asiu, dokladnie TAK JAK NAPISANO WYZEJ: zostan i badz tu nadal. Kazde pytanie, nawet jak czasami nie do konca subtelne, nie jest zadawane zeby dokopac, tylko rozwiac watpliwosci. Im mniej tych watpliwosci tym latwiej pomagac, wiedzac, ze pomoc trafia do wlasciwej osoby. To nie jest tak, ze pytania byly po to, zeby Cie zrazic, urazic i przepedzic. Absolutnie nie. Zreszta, przekonalas sie, ze wiele Osob Ci zaufalo. Nie bierz do sibie m.in moich pytan o Twoja wiarygodnosc, ostatnio bylo tyle nieuczciwych osob, ze wiele z nas woli 10 razy spytac i rozwiac watpliwosci. Ok, to nie jest mile dla kogos kto jest szczery, bo moze sie poczuc jak potencjalny zlodziej czy oszust, ale z drugiej strony: jak inaczej sprawdzic, niz pytajac? Dlatego zagladaj do nas, pytaj, pisz o watpliwosciach i potrzebach. Po to przeciez ta nasza banda istnieje.
        A jesli moge cos od siebie: stancie na glowie, ale nie rozdzielajcie rodziny, malzenstwa na odleglosc nie zdaja egzaminu. Zycze z calego serca, zeby udalo sie Wam znalezc inne rozwiazanie
        • malgoska182 Re: Odejście z forum 15.10.10, 14:36
          Asiu
          Pisz co u Was.Tak jak napisalam,nie bylo moim zamiarem zasianie ziarna niepokoju.
          Co do pracy za granica .Jesli wiesz ,ze bedzie praca na 100% ,masz kogos ,kto Ci pomoze w znalezieniu mieszkania,czy poda pomocna dlon i masz pewnosc,ze to jedyna droga zeby stanac na nogi ,to warto.
          Co do trwalosci malzenstwa i malzenstwa na odleglosc,to musicie sobie ufac.Ze swego doswiadczenia wiem,ze mozna,jesli przyswieca temu wspolny cel.Ludzie bedac w Polsce ,zyja niby ze soba,ale raczej obok siebie,rozstaja sie ,zdradzaja sie.Na to nie ma reguly.My dalismy rade,jestesmy szczesliwi,niedlugo bedziemy razem, warto bylo. Bedziemy swietowac 10 rocznice malzenstwa, a to chyba cos mowi smile Powodzenia.
    • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 18.10.10, 11:22
      Dziewczyny, obiecuję, że będę pisać co u nas. Póki co dzięki jednej z mam udalo mi się rozłożyć dług za internet na raty i już jest mi lżej.
      U najmłodszego jest lekka poprawa...ale tylko lekka.
      Nie mam broń Boże do nikogo żalu, wręcz przeciwnie, też jestem za weryfikacją potrzebujących. Przepraszam, że tak krótkosad
      Pozdrawiam
      • penelopa40 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 18.10.10, 12:15
        nie przyszły jeszcze pieniadze???
        • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 18.10.10, 13:21
          Penelopo, przyszły oczywiście za co ogromnie dziękuję. Napisałam do Ciebie.
          Asia
          • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 19.10.10, 16:16
            No już się przestraszyłam, że nie chcesz pisaćsmile Asiu, napisz mi proszę aktualne wymiary Twojego synka /aktualny rozmiar. Wczoraj koleżanka doniosła mi jeszcze ubranka dla Ciebie. Zbieram je, i zbieram i paczki wysłać nie mogę. Ale w tym tygodniu już muszę.
            Pozdrawiam Cię serdecznie
            Kasia
            • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 25.10.10, 13:10
              Asiu,
              dzisiaj rano nadałam paczkę z ubrankami. Jutro wyślę drugą, bo nie zmieściły mi się do wózkasmile
              Napisz co u Ciebie słychać? Jak sobie radzisz? Jak synek?
              Pozdrawiam
              Kasia
              • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 25.10.10, 18:51
                Kasiu, Dziewczyny
                Prawdopodobnie będę miała dobrą wiadomość ale o tym Wam napiszę jutro jak będę pewna
                smile ... bo nie chcę zapeszać...
                • claudel6 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 25.10.10, 19:28
                  smile
                  • mamasi Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 25.10.10, 19:44
                    no to pozostaje mi czekać i trzymać kcukismile
                • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 25.10.10, 20:29
                  To się zaciekawiłam bardzosmile
                  • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 26.10.10, 16:09
                    Pisałam już kiedyś, że będę chciała szukać lepiej płatnej pracy. W czasie macierzyńskiego wysyłałam je dosłownie wszędzie....Międzyczasie zepsuła mi się komórka i tak naprawdę nie wiem czy ktoś dzwonił.Co drugi, trzeci dzień używałam komórki męża. Wkładałam moją kartę. Aż tu nagle ...dostałam telefon, była rozmowa, na którą pojechałam za pożyczone pieniążki...i dostałam tą pracę. Będę zarabiać jak dla mnie dużo więcej, synek pójdzie do żłobka. Wiem, że nie polepszy nam się z dnia na dzień bo samo wyjście z długów trochę nam zajmie ale jestem taka szczęśliwa, że nie chciałam ani zapeszać ani w ogóle się chwalić....Czekałam do dzisiaj bo dzisiaj byłam uzgodnić szczegóły. Zaczynam w grudniu.
                    Cieszę się przeogromnie bo to dla mnie ooooogrooooomny krok w lepsze jutro...smile
                    • mamasi Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 26.10.10, 16:12
                      ale super wiadomośćsmile ogromny krok na przód. Teraz może być tylko lepiej. Oby tak dalejsmilesmilesmile
                    • kinga_owca Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 26.10.10, 16:45
                      super!!!!!!
                    • martha_sz2 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 26.10.10, 17:31
                      Super wieści smile paczka dzisiaj wysłana
                    • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 26.10.10, 19:25
                      Asiu,
                      to rewelacyjna wiadomośćsmile
                      Bardzo, ale to bardzo się cieszęsmilesmilesmilesmilesmile
                      • isabelka20 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 27.10.10, 14:57
                        Asiu gratuluję z całego serducha smile
                        • aqua696 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 27.10.10, 15:05
                          Asia Brawo...
                          Determinacja mamy walczacej o dobro dzieci i rodziny pokierowala Cie i dala Ci sil...
                          Samych sukcesow w pracy, domu i postepach pociech...
                          Pisz nam po trochu jak sie odnajdziesz w nowej pracy..
                          A Swieta i nowy rok masz juz tylko sie usmiechac i emanowac radoscia...

                          PS szkoda iz tak zadno tak piekne wiesci mamy...
                        • ciezarna1231 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 27.10.10, 15:06
                          Dziękuję Dziewczyny za miłe słowasmile
                          Chciałabym Was jednak prosić jeszcze o pomoc. Czy któraś z Was miała doczynienia ze schizofrenią wśród Waszych bliskich? Moja mama choruje i mam ogromny problem. Ma teraz ostrą remisję w niedużym odstępie czasu od poprzedniej. Jest bardzo często w szpitalu, utrudnia nam życie,zamyka się na klucz, nie dociera do niej że jest chora, nie bierze lekówsad Jeśli mogłybyście pomóc mi na bazie własnej wiedzy lub doświadczeń to błagam rozpaczliwie o pomoc bo nie wiem co mam robić. Może jakiś ośrodek na dłuższy czas...?
                          • wisnik79 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 04.11.10, 07:58
                            Cześć Asiu,
                            ja niestety nie wiele wiem o tej chorobie.
                            Ale w ubiegłym tygodniu wysłałam Ci paczuszkę z ubrankami a dzisiaj wyjdzie druga. Daj proszę znać jak dojdą.
                            Co u Ciebie? Jak synek?
                            • gd_3334 Re: Bardzo proszę o Waszą pomoc 04.11.10, 08:31
                              napisałam na @ smile
                              • wisnik79 Re: gd_3334 04.11.10, 10:06
                                Ale do mnie czy do Asi, bo się zakręciłam terazsmilesmile
                                • gd_3334 Re: gd_3334 04.11.10, 10:21
                                  do Asi, ale do Ciebie też mogę smile
                                  • wisnik79 Re: gd_3334 04.11.10, 10:30
                                    He he, to się bardzo cieszęsmile
                                    • penelopa40 Re: wie ktoś co u "ciężarnej"??? 15.12.10, 13:17
                                      • missmiriam1 Re: wie ktoś co u "ciężarnej"??? 15.12.10, 13:41
                                        Penelopa, napisałam na gazetową.
                                        • aqua696 Re: wie ktoś co u "ciężarnej"??? 16.12.10, 03:38
                                          Dziewczyny dajcie znac na priv co tam slychac...tez sie zastanawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja