jowita-90
24.06.10, 21:21
nie wiem na jakim forum moge o tym pisac wiec pisze tu.
dzis sasiadka oskarzyla moja rodzine o kradziez pradu. moj ojciec,a nawet
doswiadczony elektryk jest w stanie udowodnic ze kabel(ktory "idzie"z piwnicy
w gore)nie jest podlaczony do naszego mieszkania.
moje pytanie brzmi nastepujaco: gdybym chciala zlozyc skarge (czy cos w tym
stylu/nieznam sie/)o posadzanie mnie/nas o kradziez,musze miec swiadkow ze ta
wstretna baba to zrobila/powiedziala???
dodam ze mieszkam w bloku-w malej wsi gdzie kazdy kazdego zna i boli(a nawet
wkurw..) mnie to ze chodzi po wiosce i bzdury na nasz temat wygaduje!
moze ktoras z was orietuje sie jak to ztym jest?
(jezeli moj watek zostanie przeniesiony to bardzo prosze o powiadomienie mnie
gdzie bedzie sie znajdowal)