mlwro14
03.08.10, 13:39
W Polsce nie orzeka się niepełnosprawności, jaką jest głuchoślepota - osoby głuchoniewidome orzeka się jako głuche lub jako niewidome, metodą "rzutu monetą" - zespołom orzekającym jest wszystko jedno.
Oznacza to np. brak programów nauczania dostosowanych do potrzeb dzieci głuchoniewidomych (bo nie ma takiej niepełnosprawności), brak wsparcia technicznego (wsparcie należne z tytułu ślepoty opiera się na wykorzystaniu słuchu - np. lektor w komputerze, wsparcie należne z tytułu głuchoty na wzroku - np. sygnalizator świetlny do dzwonka do drzwi - osobom głuchoniewidomym to wsparcie jest mało przydatne). Nie kształci się terapeutów i specjalistów z zakresu głuchoślepoty na uczelniach pedagogicznych - bo nie ma takiej niepełnosprawności.
Ponad 6 lat temu Parlament Eueopejski przyjął Deklarację Praw Osób Głuchoniewidomych i zobowiązał kraje członkowskie do uznania tej niepełnosprawności.
W Polsce do zrobienia tego wystarczy zmiana jednego przepisu w rozporządzeniu dotyczącym orzekania. JEDNEGO PRZEPISU.
Mimo tego żaden rząd nie dokonał tego. Obecny rząd obiecał, że to zrobi... i na razie jego urzędnicy zajmują się zbieraniem danych, które mają potwierdzić, że głuchoniewidomych jednak nie ma, a uznanie ich niepełnosprawności nie jest potrzebne, albo szantażowaniem środowiska osób głuchoniewidomych wprowadzeniem przepisów, które zamiast poprawić - dodatkowo pogorszą ich sytuację.
Jutro na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny pochyli się ona nad propozycją dezyderatu do Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie prawnego uznania głuchoślepoty - czyli tego, aby jego urzędnicy wzięli się wreszcie do pracy i zaczęli pomagać, zamiast szkodzić.
Prosimy wszystkich ludzi dobrej woli o ciepłe słowa i o trzymanie kciuków, aby posłowie Komisji nie dali się zwieść tłumaczeniom strony rządowej i wsparli środowisko osób głuchoniewidomych w tej walce.
więcej na tpg.org.pl