Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata itd...?

21.08.10, 22:55
potem pojawiła się na forum "nowotwory damy radę" pod nickiem
savanach...opisywała tam swoją chorobę -walkę z rakiem piersi...tu pisała
prawdę...była naprawdę ciężko chora...przedwczoraj odeszła
amazonki.net/dyskusje/read.php?371,21784
    • nioma Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 22.08.10, 12:41
      nie pamietam
      • missmiriam1 Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 22.08.10, 13:05
        Ja pamiętam-poczytywałam stare wątki zanim się tu zaczęłam
        udzielać.Chora poważnie,co nie zmienia faktu,że wielu ludziom krwi
        napsuła.
    • aqua696 Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 22.08.10, 14:39
      Napsula krwi...
      Wiele osob wtedy zniechecila...
      Walka z choroba jest ciezka ...
      • arwena_11 Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 22.08.10, 20:35
        pamietamy, pamiętamy. I pisma z prokuratury o umorzeniu śledztwa, bo
        kilka osób miało dostęp do jej konta i nie wiadomo kogo oskarżyć o
        wyłudzanie, jeszcze do dziś gdzies w papierach mam. A Maria Rosa
        nawet chyba jeździła gdzieś zeznawać w tej sprawie.

        Żal jej , ale chyba choroba nie usprawiedliwia kłamstw i wyłudzania,
        nie mówiąc o kradzieży.
        • papuzka_gda Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 27.08.10, 13:59
          Martus, a to ta, od ktorej ubranko dla Kacperka kupilysmy i ktore nigdy
          nei doszlo?
          • nioma Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 27.08.10, 14:32
            mozna powiedziec, ze los ja ukaral.
            nie pamietam sprawy ale generalnie ludzi bedacych na bakier z prawem
            mi nie zal, im mniej takich, tym zdrowsze spoleczenstwo
            a moze choroba i smierc to kolejne klamstwo?
            • papuzka_gda Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 27.08.10, 20:05
              Nioma! Przesadzasz tutaj chyba...
            • emamma Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 27.08.10, 21:24
              no ona była z prawem na bakier, miała wyrok 1 rok pozbawienia wolnosci, ale ze
              względu na stan zdrowia jej odroczyli odbywanie kary.
              Nawywijała w życiu i krwi ludziom napsuła, z 10 lat tu w necie dała się dużej
              grupie internautów we znaki, wyłudzenia, oszustwa...mówi się, że PAn Bóg
              nierychliwy ,ale sprawiedliwy...hmm czy w jej przypadku taka kara...śmierć to
              nie za duża kara...no chyba, że nie o wszystkich jej grzeszkach wiemy, a gdzieś
              tam na górze wszystkie jej przewinienia były dokładnie policzone.
              Miała 42 lub 43 lata.Krótko żyła , ale intensywnie, jakby czuła, że jej dni są
              policzone.
              • agnes_nyc Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 27.08.10, 21:36
                nie znalam jej ale uwazam ze o zmarlych nie powinno sie zle pisac za swoje
                grzechy odpowie tam gdzie jest. Niech spoczywa w pokoju
                • nioma Re: Pamiętacie vikiko vel kamusia vel angelata it 27.08.10, 23:15
                  w boga ani boska sprawiedliwosc nie wierze.
                  a to, ze nie uzalam sie i nie placze nad losem tych, ktorzy sa nieuczciwi to
                  moje prawo. nigdy nie uwazalam, ze choroba czy smierc to sprawy jednoznaczne z
                  wymazaniem win, nie uwazam tez, ze o zmarlych mozna mowic tylko dobrze. a niby
                  dlaczego? jesli ktos calym zyciem (pisze teraz ogolnie a nie o tej jednej
                  kobiecie) swoim pokazal, ze jest czlowiekiem na bakier z prawem, zasadami, to
                  co? sama smierc wystarczy aby wszystko poszlo w zapomnienie?
                  nie, jestem zupelnie innego zdania.
                  zle rzeczy i uczynki nalezy pamietac. zawsze. ku przestrodze miedzy innymi. bo
                  tak czesto sie dzieje, ze ktos nawywija, narozrabia a potem schodzi z tego
                  swiata a balagan zostaje. gdzie odpowie za to co zrobil? w grobie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja