Dodaj do ulubionych

wyprawka do zerówki,odzież,obuwie

27.08.10, 20:40
Witam przyjmę wyprawkę do zerówki składającej się z:

2 bloki rysunkowe z białymi kartkami formatu A3
2 bloki rysunkowe z kartkami kolorowymi formatu A4
2 bloki techniczne z białymi i 2 z kolorowymi kartkami formatu A4
2 op.kredki ołówkowe(miękkie),świecowe
2 ołówki miękkie
2 klej(najlepiej w sztyfcie)
1 farby plakatowe,pędzle (z grubym włosiem,najlepiej wykonane z
końskiego włosia
1 kubeczek na wodę
2 papier kolorowy
2 plastelina(miękka tzn.łatwa do formowania)
1 podkładka
1 zeszyt w kratkę 16 kartkowy
różne kolory bibuły
duży koszyk na przybory dziecka
nożyczki,temperówka
przyjmę również obuwie nadające się do zerówki i do chodzenia w rozm
29-30 ubranka na jesień i zimę w rozm 110-116 dla chłopca

dla córeczki ubranka w rozm większe 86-92 bucik 23 dla dwulatki
przepraszam,że tu muszę prosić ale zasiłek rodzinny biorę dopiero
25.09 i wtedy mogę zwrócić koszt przesyłki mieszkam w gliwicach
woj,śląskie
Obserwuj wątek
    • aqua696 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 01:39
      Wyprawke mozna bylo rozlozyc na kilka miesiecy i kupic po woli a nie
      obudzic sie kilka dni przed 1 wrzesnia..
      Sorrki niepowazne..
      Po za tym wyslij do moderatorow, lub kogos innego dokumenty
      potwierdzajace sytuacje, z MOPS jakie macie zailki, czy macie
      dodatek mieszkaniowy..itp.
      PS do rodzinnego jest dodatek zwany wyprawka.Na dzien dobr w szkole
      nie potrzebne sa od reki 2 bloki..w przedszkolu rowniez.Czy dzieci
      nie kolorowaly, nie malowaly?? nie ma kubka do wody?? Nozyczek,
      temperowki??
      Nie wiem smiac sie czy plakac...
      W piatek napisane w srode rozpoczecie roku szkolnego??
      Moze caritas daje w tym tepie??
      • maplawczerwonym2 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 09:10
        Wiesz aqua, jak czytam takie posty, jak ktos sie pojawia znikad i sypie na
        wejsciu liste pod tytulem "przyjme", to mysle, ze to podpucha albo osoba
        pozbawiona wogole wyobrazni i wyczucia. O sytuacji jedno laskawie zdanie na
        samiutkim koncu, ale potraktowac innych jak system zamowien w McDrive "chce to,
        to, to" nie ma zadnych oporow. To chyba jakis zart, prawda? Bo forum ta osoba
        wogole chyba nie czytala jesli nie wie podstawowej rzeczy, ze trzeba
        udokumentowac dlaczego ma ta pomoc dostac.
    • bj32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 13:11
      Czy mogę Ci dodatkowo wysłać zgrzewkę kawy Jacobs, 16 par majtek dla
      trzylatka - wszystkie w żyrafy, butelkę koniaku i wór pluszaków,
      tudzież zapas makaronu na pół roku dla siedmioosobowej rodziny? I
      materac, również z końskiego włosia?

      www.tinyurl.pl?pbyrSA2b

      Mówisz, że rodzinny 25.09. Czyli 25.08 dostałaś. I nie uznałaś za
      stosowne kupić przynajmniej części wyprawki?

      W ogóle może opisz najpierw swoją sytuację, bo my tu nie prowadzimy
      domu otwartego na zasadzie "bierz co chcesz i w nogi". I na prawdę
      nie muszę sama specjalnie wyszukiwać, czy masz niepełnosprawne
      dziecko.
      Ciekawe też, że przy upośledzeniu z objawami autyzmu idzie normalnie
      do zerówki. Pierwszy raz na komisję z nim stajesz? Masz jakąś
      dokumentację medyczną?

      Ogólnie byłoby uprzejmie na wejście się przywitać i coś o sobie
      napisać; bo takie "dajcie mi to i to na takie rozmiary", to skąd mamy
      wiedzieć, czy akurat nie zabrakło Ci do sprzedaży na allegro, bo masz
      popyt?
      Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ze Twoja "prośba" jest dość...
      kosztowna. Na przykład:
      www.tinyurl.pl?2W39huyt
      Posyłasz upośledzone dziecko do szkoły plastycznej, czy co?
      Ogólnie masz, Waćpanna, wymagania...
      To ja Ci jeszcze chardonnay dobrze wyleżane podeślę...
      • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 13:50
        wszystko jest napisane na edziecku syn idzie do zerowki z oddziałem
        integracyjnym nie mogłam kupic wczesniej bo zapłaciłam prad wypisalam
        wszystko co mi dali na kartce z zerówki niestety nozyczek i temperówki
        mi z poprzedniego przedszkola nie oddali gdybym wiedziała,że niedostanę
        dodatku teraz tylko z zasilkiem to bym nie zapłaciła pradu dodatku
        mieszkaniowego nie dostane bo to nie moje mieszkanie
        • bj32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 13:58
          Jeśli masz umowę najmu, to dodatek też dostaniesz.
          Rozumiem, że skoro napisałaś na jednym forum, to z innego forum
          obywatele mogą sobie tego poszuka, jeśli im zależy na pomaganiu Ci?
          Niech się wysilą? A może bądź chociaż uprzejma wrzucić linka, gdzie
          opisałaś owo "wszystko". Edziecko to więcej, niż jedno forum... Na
          prawdę nie mamy obowiązku same tego poszukiwać.
          Może rzuć okiem w wewnętrzny Regulamin i ogólnie się porozglądaj, ja
          jest tu organizowana pomoc i że "dajcie, koniec, kropka" może nie
          zadziałać...
          • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 14:20
            nie mam umowy najmu tylko mieszkam u byłego konkubenta jak narazie bo
            czeam na mieszkanie z zgm nie wiedziała,że to jest inne forum i nie
            napisałam,że ktoś ma mi dać tylko poprosiłam o pomoc to jest zasadnicza
            różnica proszę link
            forum.gazeta.pl/forum/w,42644,115824953,115824953,wyprawka_do_zerowki_odziez_obuwie.html
        • maplawczerwonym2 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 14:26
          Ok, to ja drukowanymi literami jak malymi nie rozumiesz. Po 1 niepotrzebne te
          wykrzykniki, bo one oznaczaja, ze na kogos krzyczysz w internecie, a Moderato
          tego forum to ostatnia osoba, na ktora mozesz krzyczec. 2 na tym forum za
          zasady, czy ci sie podoba, czy nie i dziewczyny z forum maja prawo oczekiwac, ze
          sie do nich zastosujesz,a jak nie to jest wolny kraj. A zasady sa takie, ze
          najpierw sie wysyla dokumenty a potem prosi. Chyba juz ci to kilka razy
          napisalysmy w tym watku. Tu forumowiczki pomagaja i dziela sie chetnie ale zeby
          nie bylo problemu z oszustwami ustalono kiedy ta pomoc jest udzielana. Tak
          proszac nie dostaniesz na piekne oczy.
            • aqua696 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 15:14
              Cot o znaczy w przedszkolu nie oddali??
              To idz 1 wrzesnia i odbierz.
              Dwa w domu nie posiadal temperowki i nozyczek??
              To jak prowadzisz terapie reki np??
              I cudownie dziecie w 6 roku zycia zostalo zdiagnozowane??
              Sorrki ale zaburzenia widac wczesniej i jesli z takimi zaburzeniami
              idzie do szkoly o czasie to wiedzialas o tym od kilku miesiecy..a
              nie nagle w sierpniu i to na koncu...
              Sama mam dziecko z spektrum autyzmu i uwierz wiem jak wyglada
              rekrutacja do szkoly.. nie masz na wyprawke..szkola na ponad
              9krotna subwencje popros.. pomoc, idz do caritas, do MOPS, i zloz o
              stypendium dla ucznia.
              Butow po lecie tez nie ma??Konbubent jest zobowiazany placic
              alimenty.
              W przedszkolu nie zauwazyli iz dziecko odstaje tak bardzo od normy??
              Na uposledzenie umyslowe tez jest swiadczenie pielegnacyjne i
              zasilek pielegnacyjny oraz wyzszy rodzinny..plus wyprawka do
              szkoly??
              A rachunek za prad to nie kosmos latem...nie ma np. ogrzewania.
              I zastanawia mnie co sobie myslalas piszac liste wyprawki..iz w
              sobote rano ktos poleci do sklepu ..zakupi i odrazu wysle aby na
              srode bylo??
              Listy wyprawek dostaje sie na pierwszym zebraniu do klas
              integracyjnych ktore sa przed wakacjami...
              Znam procedure od podszewki..

              Konkubent nie stoi na przeszkodzie do zasilku rodzinnego...
              Zabraklo jeszcze ksiazke ktore dziecko bedzie miec w zerowce, worka
              na kapcie, i tornistra..piornika...
              Tego nie pisza to sam kazdy rodzic wie iz potrzeba..
              A stroj na gimnastyke??

              Wychowujac niepelnosprawne dziecko i prowadzac terapie-
              rehabilitacje..kredki, bloki, temperowke, nzyczki , farbki ma sie w
              domu..z prostej przyczyny sa to pomoce..tak samo jak w szkole.
                • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 15:32
                  napisałam jasno i wyraznie 1 komisję mam 8wrzesnia syn ma objawy
                  autyzmu a nie całkowity autyzm chodzi tylko do psychologa jak narazie i
                  nie muszę mu cwiczyć rak bo ma sprawne w domu ma kredki z zeszlego roku
                  worek i plecaczek tez ma z przedszkola piórnik jest niepotrzebny
                  potrzebny jest koszyk we wrzesniu idzie do psychiatry wczesniej mysleli
                  ze to ADHD bo tak się zachowuje ma orzeczenie o potrzebie kształcenia
                  specjalnego mogę zrobic zdjecia dokumentow i wyslac tylko prosze
                  napisac mi jakich
                    • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 15:41
                      a zasiłek rodzinny 261 na alimenty czekam na wyrok sprawa była 10
                      sierpnia bez wyroku niestety nikt mi alimentów nie da zeby dostac
                      zasilek lub swiadczenie pielegnacyjne trzeba miec orzeczenie którego
                      jeszcze nie mam bo wezwanie mam na 8 wrzesnia
                      • niezapominajka08 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 17:01
                        Witam. Proponuję zebrać wszystkie posiadane dokumenty (z sądu może
                        pani wziąść potwierdzenie, iż sprawa alimentacyjna jest na
                        wokandzie, dokumenty z MOPSu itd.) i przesłać Bj.
                        Jeżeli zaś chodzi o alimenty, to trzeba było dać wzmiankę o
                        zabezpieczeniu...no ale teraz to już lepiej poczekać.
                        Swoją drogą może tylko ja mam takie odczucia ale pani ton wypowiedzi
                        pozostawia wiele do życzenia. To wygląda tak: wpadam, klepię co chcę
                        i nie oczekujcie niczego więcej... Jakoś mnie ciarki przeszły...
                        Pozdrawiam wszystkich.
                    • atena12345 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 25.10.10, 12:41
                      okzsilip napisał:

                      > a rachunek mam 220,57 z vatenfala jest taki sam co mc robione jest
                      > roczne rozliczenie

                      mozesz złożyć wniosek o płacenie z tzw. odczytów. Wybacz, ale 220 zł/m-c to jakaś masakra: mieszkam w domu jednorodzinnym - 4 dorosłe osoby + 2 dzieci. Cały dzień włączony jest przynajmniej 1 telewizor (dziadek inwalida sobie ogląda), komputer chodzi przez większa częśc dnia, lodówka, zmywarka, czajnik, pranie 1 lub 2 razy dzinnie + prasowanie - wszystko dla 6 osób ! rachunki wynoszą ok. 150 zł/ m-c.
                      Może troche powinnas oszczędzać ten prąd?
                      gdy ktoś dziennie pierze i prasuje na pewno nie ma
                      > mniejszych rachunków
                    • corka.bossa ??? 28.08.10, 17:43
                      Wyczytałam że mieszkasz u "byłego" konkubenta.Czyli cały czas razem z nim?Rozumiem że mieszkanie jest jego? Rachunki też są imiennie na niego? Płacisz tylko za siebie i dzieci?czy wszystko? co wskazane na liczniku? Skoro jest "były" i podałaś Go o alimenty,dalej pozwala Ci mieszkać u siebie?
                      A wcześniej niż podałaś,o alimenty? wiadomo że rozprawy w sądzie nie odbywają sie po jednym dniu od złożenia pozwu. To tylko żyliście za rodzinne? Znaczy za 40 zł? bo skoro co miesiąc za prąd jest 220 zł..

                      - Puk,puk..
                      - Kto tam?
                      - Przeznaczenie..

                      życie jest łatwiejsze niż sie wydaje..wystarczy godzić się z tym,co nie do przyjęcia,obywać się bez tego,co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia..
                      • okzsilip Re: ??? 28.08.10, 17:58
                        pozwala mi mieszkać ze względu na córkę nie jesteśmy ze sobą od maja
                        rachunki są na niego ale uzgodniliśmy pół na pół w maju byłam w OIK w
                        gliwicach dostaję też zasiłek okresowy co mc mam wywiad prąd jest co
                        drugi mc on zapłacił w czerwcu ja teraz korzystam też z caritasu
                        dostaję od nich,żywność 261 mam zasiłku na syna samotne 170 + rodzinne
                        na córkę rodzinnego narazie nie mam bo ma nazwisko ojca jak mi pozniej
                        dochód nie przekroczy to moze dostane
    • bj32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 17:51
      Wybacz, ale sądziłam, ze od stycznia to już się zorientowałaś, ze
      podfora eDziecka są różne, a nie jedno wielkie. Gdybyś tu pisała, to
      byśmy o tym wiedziały... A skoro pisałaś na "Oddam/Przyjmę" to jest
      to jednak inna nazwa niż "Pomocne emamy"...
      No, ale to już mamy wyjaśnione.

      Nieco sprostuję Małpęwczerwonym: można na mnie krzyczeć. Jeśli się ma
      rację. Bo zazwyczaj się nie ma. Taka jakaś wybitnie mądra jestem,
      chociaż nie każdy w to wierzywink

      Na "Oddam..." piszesz:
      "upośledzenie z objawami autyzmu"
      No dobra, ale upośledzenie jednak się zasadniczo różni od ADHD i
      zresztą zazwyczaj, o ile mi wiadomo, ADHD i autyzm zaczynają
      "wychodzić" w trzecim roku życia, czyli trzy lata temu w przypadku
      Twojego syna...

      Na prawdę przed wrzuceniem prośby nie przeczytałaś, co jest na liście
      do wyprawki? A wiedząc, ze syn pójdzie do zerówki innej, niż w
      dotychczasowym przedszkolu - nie uznałaś za słuszne zabrać wszystkich
      jego rzeczy?

      Mam pomysł... Taki, ja reszta dziewczyn, zresztą. Porób zdjęcia
      wszystkich papierów, które masz i mi prześlij. Opisz też najlepiej,
      jakie są powody, dla których jesteś samotną matką mieszkającą u
      byłego konkubenta. I nie chodzi o to, żebyś szczegółowo pisała, że
      Cię tłukł, jak był na bani, tylko wiesz... To dość dziwna sytuacja,
      że ludzie się "rozstają" w zgodzie i w dodatku dalej mieszkają razem.
      Oraz jak Twoja sytuacja wygląda ogólnie: czy masz jakieś świadczenia
      z MOPS i tak dalej, i tak dalej... Czym więcej o sobie napiszesz i
      dasz się poznać - tym chętniej dziewczyny pomogą.
      • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 18:16
        na orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego od psychologa też
        się czeka dostałam je pod koniec lipca dziecko które musi chodzić do
        oddziału integracyjnego musi mieć zgodę od burmistrza lub prezydenta
        miasta trzeba iść z tym orzeczeniem od psychologa i z wypełnionym
        wnioskiem i czekać pismo o przyjęciu do danej szkoły jest do odbioru
        tylko w urzedzie miasta lub przynosi je ich goniec,przepraszam za
        wykrzykniki.
        na sama wizyte u neurologa czekalam prawie pół roku,do tego
        pediatra,logopeda,psycholog,podstawowe badania teraz psychiatra
        niedługo,co do wyprawki 24 dostałam pismo z urzedu i odrazu
        poleciałam do tej zerówki i tam mi dała kartkę z wyprawką i dane do
        wpłaty na wyżywienie i odrazu jak moglam napisalam z prosba na
        edziecku potem jakas dziewczyna mi podala ten link do waszej strony
        pisze ja moge niekiedy mi sie komputer zawiesza ale wiadomo tez mam
        dzieci musze z nimi troche pobyc nie tylko na necie,zastanawiam sie
        jak zrobic fotki dokumentów bo calej kartki mi niechce ujac
        • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 20:10
          na córkę nie mam rodzinnego choć złożyłam wniosek postępowanie jest
          zawieszone,dopóki nie okażę wyroku na syna mam samotne gdyż ma moje
          nazwisko i ojciec jest nieznany co do prądu chciałam napisać co drugi
          mc nie dopisałam 2,nie wiem czy pójdę do pracy bo nie wiem co mi
          napiszą w orzeczeniu dla syna gdy świadczenia pielęgnacyjne będą mi
          się należały to muszę się wyrejestrować z PUP aby podjąć się opieki
          nad synem (zus wtedy ubezpiecza)mnie i syna ale gdy świadczenie mi
          się nie będzie należało to mogę iść do pracy tylko wtedy muszę szukać
          żłobka dla małej teraz idę zaocznie do liceum mam tylko
          gimnazjum,babka która robi mi wywiady na zasiłki okresowe krzywo się
          patrzy,że chcę się uczyć ale skąd ja mam wiedzieć co będzie w
          orzeczeniu a nawet jakby był b.chory to czy cudem za jakiś czas nie
          ozdrowieje przez ten czas skończę choćby to liceum które trwa 3 lata
          co drugi weekend
        • edytahk Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 21:10
          okzsilip napisał:

          > na orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego od psychologa też
          > się czeka dostałam je pod koniec lipca dziecko które musi chodzić do
          > oddziału integracyjnego musi mieć zgodę od burmistrza lub prezydenta
          > miasta trzeba iść z tym orzeczeniem od psychologa i z wypełnionym
          > wnioskiem i czekać pismo o przyjęciu do danej szkoły jest do odbioru
          > tylko w urzedzie miasta lub przynosi je ich goniec,
          Przepraszam że się wtrącam
          Nie mam pojęcia czemu to burmistrz ma decydować czy dziecko przyjmą czy nie-a wiem o czym piszę mam 17letniego Adehadowca(który ma tez inne zaburzenia) skończył w tym roku szkołę (klasa integracyjna)
          O przyjęciu do takiej klasy decyduje dyrektor i podstawa to orzeczenie o nauczaniu specjalnym.Nie napadam na nikogo tylko naprawde zjadłam zęby na klasie integracyjnej, nawet pomogłam jedną stworzyć smile
          Pozatym wydaje mi się że gdybyś porozmawiała z pracownikiem socjalnym (szczerze) wiem że niektóre mopsy pomagaja dzieciom,maja jakieś bloki kredki itd...pisze to bo wiem że nasz kierownik mopsu swojego czasu pomagała w taki sposob (oczywiście gdy ta pomoc była konieczna)
          Pozatym powiem tak moja młoda teraz idzie do 2 klasy tez nie mam całej wyprawki jednak nie biore tego tak do głowy kupie raz to raz tamto od razu i tak nie wszystko jest potrzebne.Mam nadzieje że nikogo nie uraziłam.
          • niezapominajka08 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 21:36
            Odnośnie wypowiedzi pani Edytahk smile przepraszam, że tak ,,wywołuję''
            wypowiedzi. Zgadza się burmistrz nie decyduje (tj. nie potrzebna
            jego zgoda) odnośnie zasadności potrzeby kształcenia
            specjalnego....tudzież nie wyznacza miejsca w przedszkolu / szkole.
            Nie jego działka wink
            • corka.bossa Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 28.08.10, 21:43
              Z tego co doczytałam dzieciaczków dwoje-chłopiec do zerówki i córcia 2 latka.Ojciec chłopca nie znany i na niego świadczenia(rodzinne+ samotne wych), a na dziewczynkę nic,puki wyrok o alimenty,dostarczony do urzędu nie bedzie.

              życie jest łatwiejsze niż sie wydaje..wystarczy godzić się z tym,co nie do przyjęcia,obywać się bez tego,co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia..
            • bj32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 01:00
              No właśnie też czytam i nadziwić się nie mogę... Moja słabosłysząca
              córa chodziła do przedszkola integracyjnego i teraz chodzi do szkoły
              specjalnej i ani burmistrz, ani wojewoda, ani prezydent miasta, ani w
              ogóle nikt nie był mieszany w imprezę. Poradnia psychologiczno-
              pedagogiczna i dyrektor placówki. Koniec, kropka.
              Tyle, że z orzeczeniem, a tu wychodzi, ze owego orzeczenia jeszcze
              nie ma. Może burmistrz załatwiał, bo to wujek...?

              Ogólnie te wszystkie układy zagmatwane szalenie: burmistrz decyduje o
              szkole, konkubent nie wyrzuca na zbity pysk, pieniądze są albo ich
              nie ma, a wychowawca integracyjnej zerówki żąda pędzli z końskiego
              włosia, które są drogie jak diabli i nikt zdrowy psychicznie nie
              będzie o nie prosił rodziców niepełnosprawnych dzieci, bo wszyscy
              wiedzą, jak u nas wygląda sytuacja finansowa w takich razach. Zresztą
              w ogóle w masowych szkołach czy przedszkolach pada prośba o różnej
              grubości pędzelki, a nie o artykuły biurowe wybitnej jakości...

              Jesteś pewna, że piszesz prawdę? Nie, żebym Cię o coś podejrzewała...
                • papuzka_gda Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 10:54
                  mala dygresja:
                  pierwsze slysze,zeby odbieralo sie z przedszkola/szkoly uzywane
                  wczesniej temperowki, nozyczki itp.
                  Nie mam dzieci ale mam cioteczne rodzenstwo/przyjaciol i jakos nikt z
                  nich nie odbiera art. papierniczych. Raz przyjaciolka chciala odebrac
                  temperowke, jaka do przedszkola zabrala jej coreczka, bo to byl
                  prezent, jakis sliczny konik a ona fanka konikow. Dowiedziala sie w
                  przedszkolu, ze takich rzeczy sie nei oddaje, bo one tez sie zuzywaja,
                  sa wyrzucane. W koncu, po placzu malej znaleziono owego konika.Podobno
                  temperowac sie nic nei dalo faktycznie-ale konik do kolekcji byl.
                  Tak wiec, nei szafujmy moze slowami: "Cot o znaczy w przedszkolu nie
                  oddali?? To idz 1 wrzesnia i odbierz".


                  Ja mam tylko pytanie z serii ciekawych
                  Co to znaczy "duży koszyk na przybory dziecka"
                  Teraz kazde dzieckow przedszkolu pracuje tylko i wylacznie na swoich
                  materialach i swoimi przyborami? I maja miejsce,zeby przechowywac owe
                  kosze kazdego dziecka? Kiedy mialam praktyke w przedszkolu to bloki
                  lezaly w jednej szafce (ale podpisane albo w innym przedszkolu nei byly
                  podpisane i kazdorazowo wreczalo sie dzieciom po kartce z kolejnego
                  bolku). Co przedszkole to obyczajewink
                  Pozdrawiam
                    • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 11:09
                      tak właśnie taki plastikowy koszyczek nie płacę na średniego alimentów
                      gdyż mnie o to nie posądził bo wie,że nie mam z czego płacić jutro
                      pójdę do przedszkola powinno być otwarte i się spytam na zakończeniu
                      dali tylko dyplom z książeczką,jego rysunki i z szatni wziełam jego
                      ubrania na zmianę i worek z kapciami
                      • l.e.a Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 13:31
                        Co gmina to inne obyczaje. Co do zgody burmistrza u nas jest
                        podobnie, a to z tego powodu, że placówki są przepełnione i nie ma
                        tych dzieci gdzie umieszczać i w przypadkach trudnych na prośbę
                        burmistrza takowe dziecko MUSI dostać przydział w placówce.

                        Co do wyprawki do zerówki podobnie: mają ogromne wymagania, pomagam
                        tu pewnej dziewczynie, która po raz drugi wyprawia dziecko do
                        zerówki, zresztą pamiętam jak sama 4 lata temu wyprawiałam dziecko do
                        zerówki.
                        Nie ma szans aby donosić ratami, wymagają aby dostarczyć wszystko
                        skompletowane w całości, szły całe ryzy papieru ksero, szary papier,
                        bloki, kredki, fartuszek itd. itp. i też rodzice dostawali kartkę z
                        zapotrzebowaniem dopiero latem, czasami we wrześniu uncertain
                        • bj32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 15:55
                          Lea, a Ty się nie orientowałaś, czy mają prawo wymagać wszystkiego
                          natychmiast? Bo to jest kretynizm na taką skalę, że oczy bolą.

                          Ja w wolnej chwili spróbuję się dowiedzieć, ale full-wypas wyprawka z
                          pędzlem z końskiego włosia i filiżanką z chińskiej porcelany do
                          zakupienia naraz przy trudnych warunkach to jakieś przegięcie totalne
                          i nie wiem, czy MEN nie powinien się temu przyjrzeć, albo
                          kuratorium...
                          • l.e.a Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 16:07
                            bj32 napisała:

                            > Lea, a Ty się nie orientowałaś, czy mają prawo wymagać wszystkiego
                            > natychmiast? Bo to jest kretynizm na taką skalę, że oczy bolą.
                            >
                            > Ja w wolnej chwili spróbuję się dowiedzieć, ale full-wypas wyprawka
                            z
                            > pędzlem z końskiego włosia i filiżanką z chińskiej porcelany do
                            > zakupienia naraz przy trudnych warunkach to jakieś przegięcie
                            totalne
                            > i nie wiem, czy MEN nie powinien się temu przyjrzeć, albo
                            > kuratorium...

                            Pojęcia nie mam gdzie można by to sprawdzić.
                          • anna.k777 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 16:17
                            bj32 napisała:

                            > Lea, a Ty się nie orientowałaś, czy mają prawo wymagać wszystkiego
                            > natychmiast? Bo to jest kretynizm na taką skalę, że oczy bolą.
                            >
                            > Ja w wolnej chwili spróbuję się dowiedzieć, ale full-wypas wyprawka z
                            > pędzlem z końskiego włosia i filiżanką z chińskiej porcelany do
                            > zakupienia naraz przy trudnych warunkach to jakieś przegięcie totalne
                            > i nie wiem, czy MEN nie powinien się temu przyjrzeć, albo
                            > kuratorium...
                            Jak moja Hela szła do zerówki w przedszkolu,to całą litanię dostałam co ma mieć
                            na dzień dobry.Ręczniki papierowe,mydła w płynie i jeszcze wiele innych
                            badziewi,a dobrych kilka lat temu to było.Dyrekcji przedszkola chodzi pewnie o
                            jakość ,a nie czy stać kogoś na to.
                      • papuzka_gda Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 20:47
                        kwestie wyprawkowe na pewneoi mozna sprawdzic w wydziale edykacji
                        urzedu miejskiego/urzedu gminy.
                        Wiem,ze sa przedszkola, ktore od lat zbieraja skladke a sa takie, co
                        od lat zbieraja wyprawki od rodzicow. Co kraj to obyczaj.
                        Ale nie dajmy sie zwariowacsmile Moj brat 20 lat temu w wyprawce mial
                        jeszcze mydlo,szczoteczke do zebow, papier toaletowy i gro innych
                        duperelek. Idzie ku lepszemu normalniewink
                      • aqua696 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 21:33
                        Szczerze kupy sie to nie trzyma 3 dzieci kazde z innej bajki..
                        Dziecko lat 5 bedace dzieckiem w przedszkolu i ma orzeczenie o
                        nauczaniu specjalnym a nie ma orzeczenia o niepelnosprawnosci- do
                        specjalnego tez potrzeba choc jakas podkladke medyczna plus testy.
                        W 3 przedszkolach na koniec mlody dostawal zwrot wszystkiego...plus
                        prac-one byly w teczce i kazde dziecko mialo kartonik z przyborami i
                        to z ciuchami sie odbieralo..W szkole co rusz mial jakies braki bo
                        zgubil..
                        Mlody w zerowce szklonej czy przedszkolnej??
                        Z tym burmistrzem to zdeczko naciagane..LEA rozumiem jak na ostatni
                        dzwonek sie zalatwia..
                        Ale jesli z dzieckiem cos nie halo w przedszkolu to szybko daje sie
                        matce znac...
                        Rozumiem wizyty sa u specjalistow po kolejkach..ale skladajac na
                        orzeczenie o specjalnym nauczaniu moglas zlozyc o komisje o
                        niepelnosprawnosci...
                        Rozumiem ze dziecko pierwsze NN-ale kiedys bylo iz nawet bedac w
                        konkubinacie i majac dziecko z innego zwiazku..swiadczenia na
                        dziecko sa wyliczane z dochodow konkubentow..wiec powinnas miec tez
                        rodzinne na corke...potrzeba dokumenty o dochodzie..
                        Mam przez skore nieciekawe przeczucie..albo kochasz gmatwac zycie
                        sobie i dzieciom..przeciez MOPS tez bedzie dopytywal sie czemu nie
                        alimentujesz drugiego dziecka??
                        Z swiadczenia pielegnacyjnego 520 plus alimentow bedzie ciezko sie
                        utrzymac...nie czarujmy sie.
                        I na koniec wakacji bylo miejsce w klasie integracyjnej??
                        A co jesz jesli cale swiadczenia pzeznaczylas na prad?? przeciez nie
                        jesz tynku?? A caritas na 3 osoby nie da 100% jedzenia??
                        Do szkoly super ..ale ksiazki tez musisz sobie kupic??To ze za darmo
                        nauka to jednak jakis zeszyt lub kilka przybory do nauki??
                        I szczerze psycholog najpierw szuka ADHD a potem znajduje
                        uposledzenie umyslowe z cechami autyzmem??
                        A co chodzi z wplatami na wyzywienie??
                        Babka z MOPS chyba krzywo sie patrzyla ale na braki w wykszlatceniu
                        a nie podjecie nauki...bo wiadomo iz z gimnazjalnym to ciezko o
                        jakas prace..kiedy ludzie z wyzszym maja problem z praca jakakolwiek.
                        Zaczynajac zalatwiac orzeczenie o ksztalceniu..wiedzialas iz zerowka
                        was czeka..i nie myslalas o wyprawce..blokach,
                        kredkach..itp..przeciez to normalna wyprawka...
                        Nie ma farby akwarele, olejowe, arkusze papieru
                        czerpanego...itp.Neurolog napisal ze uposledzenie w stopniu lekkim,a
                        co ma na orzeczeniu o ksztalceniu-bo w PPP robi sie testy i na tej
                        podstawie masz orzeczenie..
                        A konkubent wie o alimentach?? i nic usmiecha sie??
                        Znajoma 3 lata bedzie miec czas ci pomagac??
                        Sa tez wieczorowe licea.

                        Neurolog i jego zasiwadczenie wystarcza aby dziecko dostalo
                        orzeczenie o niepelnosprawnsci.
                        Jesli orzeczeniu o naczaniu specjalnym syn ma wpisane cechy
                        autyzmu../-choc od jakiegos czasu wpisuje sie inny skrot/ to organ
                        do nauczajacy otrzyma 9krotna subwencje-spytaj sie czy nie moga z
                        niej oplacic wyprawki..tej czesci ktorej brakuje.
                        I co placowka gwarantuje w ramach tej subwencji.
                        • edytahk Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 22:20
                          Adhd stwierdza psychiatra,po badaniach, psycholog może za sugerowć że dziecko może mieć adhd
                          A co do klas integracyjnych...to owszem tworzone są po urzedniej konsultacji z burmistrzem,dyrekcja szkoły(przedszkola) rada rodzicow,rada nauczycieli.Orzeczenie o niepełnosprawności nie jest juz wymagane,a jedynie orzeczenie o nauczaniu specjalnym czyli jak dostosowac nauke do jego potrzeb,ale aqua696 ma racje by otrzymać orzeczenie nie opinie należy przedstawić badania lekarskie.
                          Tu jest o klasach integracyjnych

                          www.idn.org.pl/sonnszz/du_men9.htm
                          • edytahk Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 22:23
                            8.1. Przedszkole

                            Dzieci niepełnosprawne objęte są wychowaniem przedszkolnym od 3 do 6 lat, a w wieku 6 lat mają prawo do rocznego przygotowania przedszkolnego (tzw. "zerówka"). Pobyt w przedszkolu przedłużyć się może do 10 roku życia, jeżeli dziecko ma orzeczenie PPP. Do przedszkoli publicznych w pierwszej kolejności powinny być przyjęte m.in. dzieci matek z I lub II grupą inwalidzką oraz dzieci matek lub ojców samotnych.
                            • corka.bossa Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 29.08.10, 23:53
                              Mnie ciekawi tylko jedno:dziecko (syn ) ojciec NN-rozumiem.

                              syn drugi (który mieszka z ojcem)lat 3.Z ojcem tak " doskonałym" że zabrał niemowlę do siebie,i nie domaga się żadnych świadczeń, nie ogranicza władzy rodzicielskiej matce,itd.

                              Bo skoro córka ma lata dwa( i pochodzi całkiem z innego związku?).
                              No tak wychodzi-proste dodawanie.

                              I teraz rozchodzisz się z ojcem trzeciego dziecka (córki) i pozywasz go o alimenty? i on o tym wie i pozwala Ci mieszkać u siebie jak napisałaś"ze względu na córkę,"??
                              No masz szczęście że trafiasz,na tak porządnych mężczyzn smile
                              Jakieś to naciągane .

                              życie jest łatwiejsze niż sie wydaje..wystarczy godzić się z tym,co nie do przyjęcia,obywać się bez tego,co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia..
                                • manhatanka1 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 00:49
                                  Juz jakis czas podczytuje forum,i tez dochodze do wniosku,ze w zyciu nie
                                  odwazylabym sie tu poprosic o pomocsadRozumiem dociekliwosc w ustaleniu istotnych
                                  faktow.Ale nieladnie tak wywlekac wszystko,co nie ma nic wspolnego z dana
                                  sprawa.Tym bardziej,ze czesto krytykuja osoby,ktore jakos jeszcze na forum sie w
                                  pomoc komukolwiek nie zaangazowaly,jedynie dolowac i zlosliwe szpile wbijac
                                  potrafia.Z szacunkiem dla osob,ktore rzetelnie tu pomagaja-bo jest tych osob tu
                                  wiele,i czesto sa to ciche i skromne osoby,nie bawiace sie w prywatnych detektywow.
                                  • aqua696 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 01:35
                                    Szczoteczka kubek, pasta..reczniczek jak najbardzije jeszcze nascie
                                    lat temu..,
                                    mydelka -nie pamietam..mozliwe ze tez bylo??
                                    W jednym np, wiem iz zbieraja co jakis czas po troche kaski na
                                    wyprawke.aby po woli gromadzic..
                                    A o nozyczki prosili dla leworecznych..., temperowka aby dziecku
                                    bylo latwo przytrzymac..bo bywaja rozne dzieci niepelnosprawne.
                                    U maluchow jeszcze posciel i jaska jak dziecko mialo ulubiony..moj
                                    postawil twardo opor lezakowania i nie zalicyzl tego etapu...
                                    • noco73 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 06:14
                                      Moja corka,skonczylazerowke.W ciagu 3 miesiecy kupilam 7 pudelek kredek,bo mialy
                                      byc pastele a okazywalo sie ze pisze tylko ze to opastele,a wedlug pani zwykle
                                      swiecowki.Nie kupowalismy mydelek,bo dawalismy raz w miesiacu mydlo w plynie,2
                                      razy w miesiacu reczniki papierowe i 2 razy w miesiacu papier toaletowy.I
                                      zgadzam sie ze co przedszkole i co wychowawca to inna bajka.Ja teraz do 1 klasy
                                      tez dostalam piekna litanie,ale moga mnie cmoknac bo dam to co moge a reszte
                                      kupie jak bede miala za co.A co do atmosfery tu panujacej.Niedawno zajzalo tutaj
                                      kilka pan z forum opieki spolecznej i stwierdzily ze wystarcza tu 2 osoby zeby
                                      kogos wykonczyc psychicznie i oskarzyc o cos czego w zyciu nie zrobily by 20
                                      innych pan w to uwierzylo i dodalo na deser nagonke.....One potrafia byc wredne
                                      w dociekaniu ale niektore tutaj spokojnie nadalyby sie do niemieckiej ..........
                                      Zrozumcie ze czesto nie my wymyslamy dziwne cuda panujace w urzedach,ze urzedy
                                      czesto kieruja sie swoimi prawami,my szraki nie mamy na to wplywu,jedynie mozemy
                                      albo nie sie podporzadkowa,nie kazdy ma sile zeby walczyc z idiotyzmami.Nikt nie
                                      ma prawa pytac i oczekiwac odpowiedzi na prywatne pytania bo to przegiecie,jesli
                                      juz to osoba wyznaczona i na priv,tyle ode mnie
                                      • okzsilip Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 08:39
                                        kto chce mi pomóc to proszę na priv,dziękuje osobom które mnie tu
                                        popierają,zachowujecie się tutaj gorzej niż ludzie z opieki
                                        społecznej,widać,żeby tu dostać pomoc trzeba opowiedzieć ze
                                        szczegółami swoje,życie ojciec mojego syna jest nn bo powstał on z
                                        gwałtu którego nigdy nie zapomnę i którego nie zgłosiłam w
                                        regulaminie nigdzie nie jest napisane,że musi się ktoś spowiadać ile
                                        ma dzieci z kim i gdzie one były zrobione mam nadzieję,że mój post
                                        zatka wreszcie waszą ciekawość i zastanowicie się następnym razem za
                                        nim coś coś napiszecie,zamiast pomóc choć dobrym słowem to
                                        zachowujecie się jak stare babki ze wsi każdego obgadujące.
                                        • anna.k777 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 15:21
                                          okzsilip napisał:

                                          > kto chce mi pomóc to proszę na priv,dziękuje osobom które mnie tu
                                          > popierają,zachowujecie się tutaj gorzej niż ludzie z opieki
                                          > społecznej,widać,żeby tu dostać pomoc trzeba opowiedzieć ze
                                          > szczegółami swoje,życie ojciec mojego syna jest nn bo powstał on z
                                          > gwałtu którego nigdy nie zapomnę i którego nie zgłosiłam w
                                          > regulaminie nigdzie nie jest napisane,że musi się ktoś spowiadać ile
                                          > ma dzieci z kim i gdzie one były zrobione mam nadzieję,że mój post
                                          > zatka wreszcie waszą ciekawość i zastanowicie się następnym razem za
                                          > nim coś coś napiszecie,zamiast pomóc choć dobrym słowem to
                                          > zachowujecie się jak stare babki ze wsi każdego obgadujące.
                                          Musisz pojąć że kilku artystów-aktywistów się trafiło na pomocnych emamach,ale
                                          ty nie musisz ze szczegółami o swoim życiu pisać,na zbyt dociekliwe twoim
                                          zdaniem pytania pisz dziewczynom na pw.Rano wysłałam.
                                      • beatkaa32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 08:45
                                        przebrnęłam przez cały wątek i muszę powiedziec, że mam mieszane uczuciasad ja
                                        też dostałam śliczną listę z wyprawką do przedszkola i nie jest to żaden
                                        wyjątek. Dziewczyna ma zagmatwaną sytuację rodzinną , ale to jeszcze nie powód,
                                        żeby Ją atakować w taki sposób. Od wypytywania jest Moderator tego forum i Jego
                                        pv , a nie ogółsmilei bez urazy, ale ja też nigdy nie odważyłabym się tu poprosić o
                                        cokolwiek , bo bałabym się , że rozłożycie mój problem na czynniki pierwszesad
                                        nie każdy jest taki zaradny życiowo, żeby wiedzieć od razu do jakiej instytucji
                                        się udać, żeby uzyskać potrzebny dokument lub pomoc. Pozdrawiam
                                          • papuzka_gda Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 10:55
                                            Missmiriam...
                                            nie przyczepilam sie bez powodu.
                                            Sama jestem tu od kilku, jak nei kilkunatu lat (jeszce pod nikiem
                                            takandrynka) i zawsze dzieki Bogu moglam pomagac lub posredniczyc w
                                            pomaganiu.
                                            Zawsze jakos ludziom wierzylam. Nie mozna wszystkoch podejrzewac o
                                            najgorsze ale po pewnych akcjach tutaj, staram sie pomagac w jakiejs
                                            bliskiej odleglosci od swojego miejsca zamieszkania.
                                            Pomagac-to nie znaczy jeszcze robic to publicznie. Uwierz, mozna pomagac i
                                            sie tym nei afiszowac.
                                            Pozdrawiam
                                            • missmiriam1 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 11:03
                                              Papużko,wiemsmileI nie o Twój post mi chodziło.Ale nie dziw się
                                              dziewczynom - po tylu aferach?Ja nie wypytuję,ale nie ukrywam,że na
                                              ewentualną pomoc decyduję się właśnie po prześledzeniu wpisów.I nie
                                              chodzi mi wcale o wywlekanie prywatnych spraw,tylko o to, czy
                                              potrzebująca jest szczera.A postawa roszczeniowa zniechęca mnie dość
                                              skutecznie.
                                              • beatkaa32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 12:20
                                                missmiriam1 - do Twojej wiadomości - napisałam JEDEN post z prośbą ,czego bardzo
                                                żałuję, bo wywiązała się z tego niepotrzebna pyskówkasad
                                                i nie widzę niczego złego w przyjęciu czegoś, co u drugiej osoby jest
                                                przekładane z kąta w kąt.
                                                Przyznaję , że autorka tego wątku od samego początku przyjęła postawę
                                                roszczeniową, ale może Ona nie wie jak się do Was zwrócićsmile czy to tak trudno
                                                zrozumieć?
                                                • missmiriam1 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 12:36
                                                  Beatkaa32 - do Twojej wiadomości- chodziło mi o posty kogoś,kto
                                                  wytyka dziewczynom niemiły ton,a sam podobnego w innych wątkach
                                                  używał.Też nie widzę nic złego w przyjęciu czegoś,co u drugiej osoby
                                                  jest przekładane z kąta w kąt,ale pełna wyprawka do takich nie
                                                  należy.
                                                  • missmiriam1 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 30.08.10, 12:44
                                                    Często pomoc tu udzielana to nie tylko ciuchy,ale wskazanie,do
                                                    jakich instytucji można się zwrócić,jakie się ma prawa i co samemu
                                                    można zrobić.Wiem,że według niektórych pomoc powinna być ofiarowana
                                                    bez jakichkolwiek pytań na zasadzie ``dajcie bo nie mam``,ale po
                                                    kilku niemiłych aferach nie dziwię się,że dziewczyny chcą się
                                                    upewnić,czy czy ich pomoc trafia do wlaściwej osoby.Naskakiwanie na
                                                    mnie czy na kogokolwiek innego nic nie da.Pisałaś,że od wypytywania
                                                    jest moderator i jego pv.A inne osoby od czego? I jak to sobie
                                                    wyobrażasz? Że moderator wypyta,sprawdzi dokumenty i co,decyzję na
                                                    forum ogłosi?
                                                  • bj32 Re: wyprawka do zerówki,odzież,obuwie 01.09.10, 22:22
                                                    Moderator jest od usuwania reklam, spamu, pilnowania, żeby nie
                                                    było pyskówek i dbania o techniczną stronę forum. Jako moderator to
                                                    ja się wcale a wcale nie muszę wcinać w pomoc. To robię społecznie, w
                                                    swoim czasie prywatnym.
                                                    No i zgadzam się z Miriam: nie jestem w stanie pojechać do każdego
                                                    osobiście, sprawdzić i obwieścić nieomylnie.
                                                    Jeśli mamy współpracować, to miejcież więcej zaufania do stałych
                                                    forumowiczek, bo mi niebawem wszystkie te maile z dokumentami
                                                    zapchają skrzynkę. Już miewam problem z zapamiętaniem, kto ma ile
                                                    dzieci. A jeszcze pytania "macie dwulatka? daj namiary".

                                                    Przypominam: mam nick "bj32", a nie "google" czy "siostra_esbecja". I
                                                    jestem człowiekiem, nie BOTem...

                                                    W dodatku do udzielenia jakichś porad musi,my znać sytuację...
                                                    Rozumiem, że to nic przyjemnego pisać o pewnych sprawach, ale jeśli
                                                    koleżanka ma troje dzieci i każde z innym ojcem, to może to budzić
                                                    niejakie wątpliwości, prawda?
                                      • kroliczyca80 o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 12:58
                                        Zarzucacie nam, że jestesmy "gorsze" od opieki spolecznej, bo
                                        bardziej wypytujemy, jesteśmy bardziej podejrzliwe itd. No to ja Wam
                                        wyjasnię dlaczego. Opieka ma obowiązek sprawdzić sytuację i gdy jej
                                        sie wszystko zgadza, przydziela pieniądze - nie swoje osobiste,
                                        zarobione pieniądze, tylko państwowe, przydzialowe. W razie pomylki,
                                        błednej oceny danej osoby, o te zaprzepaszczone pieniądze nikt się
                                        szczególnie troszczyć nie bedzie, bo wiadomo - "państwowe, czyli
                                        niczyje". Gdyby panie z opieki osobiście, z wlasnych pensji
                                        wspierały petentów swojego urzedu, z pewnością bylyby bardziej
                                        dociekliwe od samego diabła. O ile dałyby cokolwiek i komukolwiek.
                                        My tutaj nie posilkujemy sie pieniądzem panstwowym, ale wspieramy
                                        dobrowolnie, z własnych pensji czy oszczedności. Mamy święte prawo
                                        wypytywac o co chcemy, a osoby potrzebujące mają święte prawo na te
                                        pytania nie odpowiadać, ale wtedy nici z pomocy. Nikt nikogo tutaj
                                        nie trzyma - ani wspierających, ani potrzebujących. A jesli
                                        potrzebujący zwracają się do nas jak do urzędu i wydaje im sie, że
                                        jak kto "bogaty" to bez gadania powinien iść do sklepu, kupić pędzle
                                        z końskiego włosia i inne duperele ktorych komus obcemu na necie
                                        potrzeba, to sorry gregory - nie ma tak dobrze. Chce się brać,
                                        trzeba coś dać, choćby prawdę o sobie. Macie moralny obowiązek bycia
                                        uczciwymi.
                                        To mówiłam ja, królikbig_grin
                                        • missmiriam1 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 13:13
                                          Króliczyco,racja.Dodam tylko,że coś zbyt często osoba potrzebująca
                                          wpada na to forum bez przeczytania chociażby kilku wątków.Nie od
                                          dzisiaj wiadomo,że dziewczyny wypytują o różne rzeczy.Potraktujcie
                                          nas czasem tak,jak same chciałybyście być tu potraktowane.
                                          • jeza_bell Trudno pojąć... 30.08.10, 14:42
                                            Przepraszam, ale bardzo mnie to nurtuje:

                                            Jak może dorosła kobieta, bez mieszkania, pracy, zaplecza finansowego i jak widać rodzinnego (nie pisze nic o swojej najbliższej rodzinie- mamie, rodzeństwie) bezmyślnie co roku ładować się w związek z innym chłopem i to nie używając antykoncepcji?
                                            Raz może się zdarzyć, drugi już nie powinno, ale nie wyciągać żadnych lekcji z życia po raz trzeci?
                                            Przysięgam, że tego nie ogarniam...
                                            • kroliczyca80 do jeza_bell 30.08.10, 14:58
                                              Nie podpinaj się proszę pode mnie i moje "przemowienie" bo ja nic o
                                              niekonstruktywnym komentowaniu czyjegoś życia plciowego nie pisalam.
                                              I takiego wchodzenia komuś do łózka nie pochwalam, nawet jesli
                                              mialabys tam wchodzić z pędzlami z kośkiego włosiabig_grin
                                              Zadawanie wielu pytań przez osoby mające mozliwośc i chęc pomocy -
                                              tak. Komentowanie i załamywanie rąk nad czyjąś rozwiązłością czy
                                              niezaradnością - nie. Jesli uważasz inaczej, to proszę nie podpinaj
                                              się pode mnie, bo ja nie chcę być łączona z takimi wypowiedziamiuncertain
                                            • anna.k777 Re: Trudno pojąć... 30.08.10, 15:09
                                              jeza_bell napisała:

                                              > Przepraszam, ale bardzo mnie to nurtuje:
                                              >
                                              > Jak może dorosła kobieta, bez mieszkania, pracy, zaplecza finansowego i jak wid
                                              > ać rodzinnego (nie pisze nic o swojej najbliższej rodzinie- mamie, rodzeństwie)
                                              > bezmyślnie co roku ładować się w związek z innym chłopem i to nie używając ant
                                              > ykoncepcji?
                                              > Raz może się zdarzyć, drugi już nie powinno, ale nie wyciągać żadnych lekcji z
                                              > życia po raz trzeci?
                                              > Przysięgam, że tego nie ogarniam...
                                              To nie ogarniaj i daj dziewczynie spokój.Jej sprawa co i z kim.
                                            • okzsilip Re: Trudno pojąć... 30.08.10, 15:17
                                              kiedyś pracowałam miałam swoja działalność gospodarczą do kwietnia
                                              tego roku lecz bez prawa do zasiłku mama mi nie pomoże bo mam jeszcze
                                              dwie siostry jedna się uczy druga jest na swoim ale wydaje dużo kasy
                                              na leczenie a mama jako sprzątaczka dużo nie zarabia,zabezpieczam się
                                              gumkami i miałam kiedyś spiralę ale nie dosyć,że dostałam zakażenia
                                              to i tak zaszłam w ciążę z córką,kwestie 1syna wyjaśniłam z ojcem
                                              drugiego synka byłam ponad dwa lata gdyby mnie nie zdradzał to by
                                              było ok niestety nie stać mnie na wynajem mieszkania a tym bardziej
                                              kupna więc go nie mam,jeza-bell moim zdaniem z twojego postu
                                              wynika,że nie powinno się uprawiać seksu jak się ma kiepskie
                                              zabezpieczenie lub go nie stać na lepsze ciekawe ile byś TY tak
                                              wytrzymała,mieszkam u byłego bo boi się,że zabiorę mu córkę a tego by
                                              chyba nie przeżył a człowiekowi znęcającemu się psychicznie i
                                              fizycznie na dodatek pijącemu z zawieszonymi wyrokami raczej by
                                              dziecka nie dali ktoś pytał tu o alimenty czekam na wyrok była to
                                              ugoda w kwocie 1000zł z tym,że opłacam połowę rachunków bo tu
                                              mieszkam mój były jest górnikiem-ratownikiem więc trochę zarabia ale
                                              jak większość z nas ma długi i komornika i choć komornik musi ustapić
                                              dziecku to nie jest powiedziane,że tyle zgodnie z wyrokiem będzie mi
                                              wpływać na konto
                                              • aqua696 Re: Trudno pojąć... 30.08.10, 15:29
                                                Okzsilip napisalas
                                                drugiego synka byłam ponad dwa lata gdyby mnie nie zdradzał to by
                                                było ok niestety nie stać mnie na wynajem mieszkania a tym bardziej
                                                kupna więc go nie mam,jeza-bell moim zdaniem z twojego postu
                                                wynika,że nie powinno się uprawiać seksu jak się ma kiepskie
                                                zabezpieczenie lub go nie stać na lepsze ciekawe ile byś TY tak
                                                wytrzymała,mieszkam u byłego bo boi się,że zabiorę mu córkę a tego
                                                by
                                                chyba nie przeżył a człowiekowi znęcającemu się psychicznie i
                                                fizycznie na dodatek pijącemu z zawieszonymi wyrokami raczej by
                                                dziecka nie dali


                                                Ty tez zamierzasz sie uczyc prawka..moze mama popilnuje dzieci,
                                                mozesz tez jak czesc dziewczyn pracowac na nocki...kiedy mama
                                                dopilnuje-bedzie z nimi.
                                                1000zl to duzo jak na alimenty na dziecko..rozumiem ze dostaniesz z
                                                500zl bo jak sama napisalas polowa na oplaty...
                                                I komornik musi poruszac sie z litera prawa..
                                                niestety znow mam kiepskie odczucie
                                                Rodzinnego na corke nie masz w konkubinacie z uwagi na zarobki
                                                przekraczajace kryterium..
                                                Od chwili otrzymania alimentow dostaniesz rodzinne, ale mogliscie
                                                bez sadu to zalatwic-spisac ugode /do celow rodzinnego/ choc wtedy
                                                komornik upomnial by sie o wyrok sadowy...
                                                • anna.k777 Re: Trudno pojąć... 30.08.10, 15:42
                                                  Ja na przykład na temat ugody o alimenty nie wiedziałam,dopiero na tym forum się
                                                  dowiedziałam,znam przypadek matki chorej na łeb,pijącej kilka dzieci jej w
                                                  rodzinie zastępczej,a kilkoro ma przy sobie(co nie powinna rodzić)nie osądzajcie
                                                  jej zbyt pochopnie,może któraś z was mieszka gdzieś w pobliżu niej i sprawdzi
                                                  jak jest,a nie pisać na temat gumek,ja tam materacem nie jestem.
                                              • jeza_bell Re: Trudno pojąć... 30.08.10, 15:32
                                                okzsilip napisał:

                                                ł a człowiekowi znęcającemu się psychicznie i
                                                > fizycznie na dodatek pijącemu z zawieszonymi wyrokami raczej by
                                                > dziecka nie dali

                                                Współczuję Ci położenia, ale troszkę jesteś niefrasobliwa. Jak mogłaś w ogóle z kimś takim się wiązać?
                                                Mam nadzieję, że jakoś wyjdziesz z dzieciakami na prostą i życzę Wam zdrowia i przede wszystkim spokoju. Pozdrawiam
                                              • amandaas Re: Trudno pojąć... 30.08.10, 16:00
                                                <b> z twojego postu
                                                > wynika,że nie powinno się uprawiać seksu jak się ma kiepskie
                                                > zabezpieczenie lub go nie stać na lepsze ciekawe ile byś TY tak
                                                > wytrzymała,</b>

                                                Wybaczcie, że się odzywam, bo tylko czytam to forum a się nie udzielam, ale tym
                                                razem nie wytrzymałam, bo po prostu nie wierze w to co czytam... nie wierze...
                                                Myślę, że najlepszą pomocą dla tej pani byłoby zasponsorowanie jej dobrej
                                                antykoncepcji...
                                                • bj32 Re: Trudno pojąć... 01.09.10, 22:34
                                                  Ale my tu nie sponsorujemy antykoncepcji, a coś mi mówi, że pani
                                                  akurat - mimo poplątanych ścieżek życiowych - nie myśli zadkiem.
                                                  Zdziwiłabyś się, ile tu pisuje kobiet, które mają mężczyzn
                                                  alkoholików i które są bite... Kupienie im gum czy podwiązanie nie
                                                  zmieni ich sytuacji.
                                                  • noco73 Czytam i nie wierzę 02.09.10, 06:09
                                                    Czy według większości nikt nigdy ma nie decydowac sie na dzieci bo...np za 10
                                                    lat rozejdzie sie z ojcem tych dzieci ?I czy potem absolutnie nie ma prawa
                                                    ukladac sobie życia kolejny raz?Czy skazana jest na samotność bo raz sie nie
                                                    udało ?A jak już jest super,facet ekstra,praca jest pieniadze są,to nie ma mają
                                                    prawa miec dziecka bo przecież za 5 lat już mogą nie byc razem ?Oczekujecie ze
                                                    kazdy będzie wróżem własnego życia i przewidzi co sie stanie za 3 lata???
                                                    Zachowujecie sie niektóre jak GESTAPO w głowie mi sie nie mieści.
                                                    Isabelka dla was patologia to dom w którym brakuje jedzenia.Teraz dopiero po
                                                    wejściu odpowiednich ustaw pomagacie rodzinie stanąć na nogi zamiast zabierac
                                                    dzieci.I dobrze,bo często te biedne dzieci całym sercem sa z mamą i tatą i nie
                                                    obchodzi ich wizja cudownego życia u boku obcych ludzi.
                                                    Popatrzcie co wy wyprawiacie?Dziewczyna poprosiła o pierdoły ,nie nowe,uznała ze
                                                    może komus gdzies cos zostało,kilka kredek itp a nie o utrzymywanie przez całe
                                                    życie.Co was obchodzi z iloma facetami ma dzieci????Pie...cie o zabezpieczaniu
                                                    sie a to tez kosztuje.Rozumie że sex raz w tygodniu to zbrodnia bo można wpadke
                                                    zaliczyc?Rozumie że wstrzemięźliwość przynajmniej na czas aż sie w życiu nie
                                                    polepszy.Ale co to ma do rzeczy ?Przypuśćmy że sie polepszyło,jest super,jest
                                                    praca,fajny facet,zyc nie umierac .Decydujemy sie na malucha...mija rok i bach
                                                    tracimy pracę.I co teraz oddac dziecko ? iść sie powiesić??Trafiła na was i
                                                    zamiast wsparcia chocby psychicznego otrzymuje baty za BŁĘDY ŻYCIA,STARE BŁĘDY
                                                    !!cHCECIE RADZIC TO PISZCIE Z SERCEM,Nawet porada o zabezpieczeniu może inaczej
                                                    brzmieć jeśli napiszecie ja z troską. Przecież często piszą tu osoby w dołku
                                                    psychicznym,nie każdy robi to z wyrachowania a większość z was wrzuca je do
                                                    jednego worka z oszustkami.Bądźcie ludźmi.Forum nazywa sie "POMOCNE EMAMY"
                                                    Bądźcie pomocne........
                                                  • bj32 Re: Czytam i nie wierzę 02.09.10, 10:42
                                                    No, może niezupełnie poprosiła o kilka kredek... A już wymysły na temat gestapo są grubo przesadzone.
                                                    Ale ogólnie masz sporo racji.

                                                    Tylko jeszcze co to:
                                                    "Isabelka dla was patologia to dom w którym brakuje jedzenia."
                                                    znaczy? "Wy, Isabelka"? "Wy, MOPS"?
                                                    Isabelka nie ustanawia przepisów i nie zabiera dzieci. Od kiedy to w ogóle przy "braku jedzenia" Opieka zabierała
                                                    dzieci? Tak sobie wchodzą, zaglądają do lodówki, stwierdzają nieobecność wiktu i zabierają? Tak łatwo to nigdy nie
                                                    było.
                                                  • missmiriam1 Re: Czytam i nie wierzę 02.09.10, 15:16
                                                    Noco73,czy po porównaniu nas do hitlerowskich oprawców i zwyrodnialców nadal będzie Pani
                                                    oczekiwała kultury i szacunku w stosunku do siebie? Historii się pani uczyła? To proszę sprawdzić,
                                                    czym było Gestapo.Ja z opowieści dziadka wiem.
                                                  • bj32 Re: Trudno pojąć... 02.09.10, 10:36
                                                    Przypominam: pierwsze dziecko z gwałtu. Pozostała dwójka... Z różnymi ojcami. Dwoje, nie siedmioro.
                                                    Owszem, uważam, ze głupim pomysłem jest rodzenie większej ilości dzieci, niż jest się w stanie utrzymać i mam
                                                    nadzieję, że koleżanka na tej trójce poprzestanie, ale mamy tu więcej przypadków wielodzietnych i formalnie jakie
                                                    ma znaczenie z ilu ojców? Samotnych matek też mamy sporo... Zlinczować, bo im w życiu nie wyszło? Zazwyczaj
                                                    chcą sobie ułożyć życie, a nie dupcą się z każdym napotkanym przybłędą.

                                                    Owszem, dziewczyna na wejście zniechęciła - również mnie - roszczeniowym tonem, ale spróbujmy podejść do tego
                                                    obiektywnie. Najpierw dowiedzmy się, jak sprawa wygląda, a nie oceniajmy jej moralności. Możemy jej pomóc, albo
                                                    nie pomagać. Nie mamy prawa jej wychowywać.
                                                    Która jest i zawsze była dostatecznie rozsądna, żeby nie zrobić czegoś głupiego, co jej mogło spaprać życie - niech
                                                    pierwsza rzuci kamieniem.

                                                    Ja też mogłam sobie poszukać męża z forsą. A tak klepię sobie biedę, ale przynajmniej jestem szczęśliwa. Mniemam,
                                                    że autorka wątku też nie czuje się dobrze w aktualnej sytuacji i marzyła o czym innym... A że wtopiła w faceta,
                                                    który nie zasługuje na splunięcie? Bywa. Nie ona jedna.
                                          • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 14:57
                                            Zupelnie unaczej autorka watku byla by odebrana gdyby po
                                            przeczytaniu regulaminu...
                                            Po krotce opisala swoja sytuacje..i np. iz syn jest niepelnosprawny
                                            oczekujacy na komisje..itp..
                                            Wszystko bylo wyszukiwane...wyciagane...
                                            NN mnie nie dziwi zdaza sie coraz czesciej -wiec zupelnie nikomu
                                            nie o to chodzilo..tak ja to odebralam.
                                            Wyslala dokumenty do odpowiednich osob.

                                            A wpisanie listy przepraszam ale powala..
                                            To tak jakby wymienic..
                                            Tylko nowa lodowke, zmywarke...i przydalyby sie nowe szafki do
                                            kuchni bo te sie juz opatrzyly..
                                            Samochod cos juz za stary..ma ktos nowy na zbyciu...

                                            Uwiez bywaja panie z MOPS tak skrupulatne ..ale to najczesciej
                                            poczatki pracy..potem juz widac ze czesto nic sie nie da zmienic..a
                                            i rutyna zjada..kolezanki machaja odpusci nic nie wskorasz...
                                            • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 15:26
                                              bo niestety nic się nie wskóra. Szkoda, bo wtedy było by dużo mnie osób korzystających tylko dlatego, że im się "należy". Ludzie przychodzący do opieki bardzo często kłamią jak z nut, jakieś brednie, historyjki i myślą, że pracownik socjalny to taki trep co nie wie jak jest naprawdę.
                                              Nasz system jest taki a nie inny niestety.
                                              • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 15:46
                                                Ja też nie uważam by włażenie z buciorami do czyjegoś łóżka jest ok, ale patrząc z drugiej strony, jeśli ktoś sobie dzieci płodzi, bo bez seksu wytrzymać nie może, a zabezpieczenia zawodzą to jest to głupota!! Jak ktoś już nogi rozkłada to powinien pomyśleć czy będzie miał za co kolejenego dzieciaka wykarmić.
                                                Aha i jeśli autorka wątku bez seksu wytrzymać nie może, a gumki itd są zawodne, to tylko czekać na kolejnego brzdąca z kolejnym tatusiem u boku. Masakra.
                                                • okzsilip Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 15:55
                                                  sory isabelko nie jestem nimfomanką zawsze uprawiałam seks tylko z
                                                  partnerem i jak była ku temu okazja bo seksu w dzień kiedy dzieci
                                                  chodzą po domu nie będe uprawiać facet na nocki do pracy to też nie ma
                                                  kiedy tylko weekend nam pozostawał więc do grona niewyżytych mnie nie
                                                  zaliczysz a teraz tym bardziej bo z nim nie jestem
                                                  • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 15:58
                                                    nie zaliczam Cię do ninfomanki, gdyż te pomimo tego, że są niewyżyte wiedzą jak się zabezpieczać by dzieci nie mieć. A to, że nie możesz bez seksu wytrzymać to twoje słowa nie moje. I troszkę mniej roszczeniowym tonem proszę bo koleżanką twoją nie jestem.
                                                  • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:29
                                                    Co do posuwana sie za daleko napisanie postu o wyprawke w tonie
                                                    dawajcie..nie bylo nie na miejscu..i nie malalo regulaminu...??
                                                    Podejsc do MOPS z lista i popros o pomoc...
                                                    Co do udzielania pomocy alkoholikow..lapiesz sie bo partner nim
                                                    jest..i jestes ofiara przemocy jak sama napisalas..i nadal chcesz
                                                    byc na tym zakrecie zycia??
                                                    Moze warto skorzystac z kompleksowej pomocy np. domow dla ofiar
                                                    przemocy-samotnych matke..i powoli z pomoca specjalistow wyjsc na
                                                    prosta...to kosztuje np. duzo odwagi i sil??
                                                    Obloznie chorzy nie maja tak slodko..nalezy wejsc w buty ich lub
                                                    choc ich rodzin...
                                                  • okzsilip Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:45
                                                    na co się łapę na kasę z opieki kobieta z drugiego bloku jest
                                                    alkocholiczka pije własnie za pieniadze z opieki,dziecko wychudzone z
                                                    głodu byle mamusia się napiła bo się przecież musiała nalatać i tak
                                                    kilka lat a teraz wiesz co ludzie mają ją dość,żal również dziecka
                                                    każdy donosi teraz musi zwrócić wszystko bo nie przeznaczała na,żywność
                                                    i ubrania dla dziecka nie sory na obiad miała zupki chińskie i lizaka
                                                    tatuś też nie lepszy jej od czasu do czasu kupuje teraz jej grozi
                                                    zabranie dziecka ale starsza jej córka zabrała małą narazie do siebie
                                                  • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:23
                                                    Wiec z deszczu pod rynne..
                                                    Przeczytaj pokolei co napisalas..
                                                    Od zdradzajacego ucieklas do okladajacego..
                                                    Co do zakladania niebieskiej karty ...i mieszkania z nim
                                                    pociagania do alimentow..to nie boisz sie iz ktoregos dnia
                                                    sprawdzi silne znow??
                                                    Za duzo tu ciekawostek..i nagle mama daleko..a wczesniej nie mogla
                                                    bo inne byly powody?? Wspolczuje twoim dzieciom bo ciezko bedzie im
                                                    sie odnalesc za kilka lat w tym...
                                                    Syn twoj jak napisalas nie ma terapii... chodzil do przedszkola..
                                                    nie wymaga jakies wiekszej opieki wiec na swiadczenie bym nie
                                                    liczyla..raczej sam zasilek pielegnacyjny.

                                                    Izabelka masz racja ale prawo tego zabrania... niestety...
                                                    Moze przeprowadz sie do mamy..ona Ci pomoze przy dzieciach a ty
                                                    zaczniesz zycie ukladac sobie sama z dziecmi..
                                                    Bez konkubentow pod reka..
                                                  • okzsilip Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:31
                                                    aqua moja mama mieszka z nowym facetem tata nie,zyje z siostrą i córka
                                                    tego faceta tez jak ja w 40 metrach i gdzie ja niby mam mieszkać u niej
                                                    w piwnicy chciałam iść na kurs z biura pracy ponoć jeszcze za nie płacą
                                                    ale narazie musze czekać na orzeczenie
                                                  • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:39
                                                    Jak dostaniesz orzecznie na syna to z kursu beda nici bo pewnie ejst
                                                    z UP..a ty juz nie bedziesz ich podopieczna...
                                                    Same zawilosci wychodza...
                                                    Wiec sa domy samotnych matek..i duza czesc dziewczyn wychodzi o
                                                    wlasnych silach z mieszkaniem i silna psychicznie..z poukladanym
                                                    planem...i juz nie szuka meskiego ramienia..nie wazne aby byl..bo
                                                    umie sama sie utrzymac na powierzchni.
                                                    Jakby mial znecal sie nad moim dzieckiem to nie ma granic..w
                                                    metrazu...
                                                    Z gimnazjalnym nawet po kursie watpie aby ktos cie zatrudnil...
                                                    moze obroc sie w kolko i poczytaj dziewczyny radza sobie
                                                    sprzatajac..pomagajac innym .
                                                    W ciagu weekendu..w tygodniu mozesz zarobic na tym...nie
                                                    malo..byloby z 2 sprzatan na wyprawke i cos jeszcze..
                                                    I nie pisze ze dzieci sa problemem bo jak pisalas kolezanka w
                                                    weekendy zobowiazala sie pomoc..
                                                  • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 17:07
                                                    zgadza się, dlatego ja jestem taka, że u mnie krótka piłka. Moi podopieczni mają o tyle gorzej, że ja na tym samym terenie jestem kuratorem i jak coś mi się nie widzi to od razu piszę notatkę do Sądu. Część mnie nie lubi, nie raz słyszałam, że potrafię tylko dzieci zabierać, że ludzi nie rozumiem, ale u mnie nie ma zlituj się.
                                                  • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 01.09.10, 23:20
                                                    Pewnie, że wątpliwy do dumy, ale ja nie napisałam, że jestem z tego dumna. Masz rację lepiej żeby dzieci w patologii żyły niż znalazły normalny dom.
                                                    Blanko miarkuję się, a nawet przestałam pisać w tym wątku, gdyż zauważyłam, że każda porada przekazana autorce, czy to o dsm, czy o pracy kończy się atakiem jak również tłumaczeniem dlaczego nie. Autorka wątku nie potrzebuje porad jak wyjść z sytuacji, w której się znalazła, a jedynie wyprawki i ubrań dla dzieci.
                                                  • dorotamed Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 01.09.10, 23:51
                                                    > Pewnie, że wątpliwy do dumy, ale ja nie napisałam, że jestem z
                                                    tego dumna<

                                                    Tak to zabrzmiało , przynajmniej ja to tak odebrałam , jeśli się
                                                    mylę to wybacz , zdziwiłam się po prostu z jaką łatwością przyszło
                                                    Ci rozgłoszenie tego na forum.

                                                    <Masz
                                                    > rację lepiej żeby dzieci w patologii żyły niż znalazły normalny
                                                    dom.>
                                                  • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 01.09.10, 23:57
                                                    Może i tak zabrzmiało, każdy odbierze po swojemu. Ja wiem jedno jak się dziecku dzieje krzywda to ja nie mogę pozostać obojętna, bo potem nie daj Boże coś się stanie to wyrzuty sumienia mnie zagryzą.
                                                    Prawda jest też taka, że kurator nie jest koleżanką, która wpada raz na miesiąc by sobie przy kawce poplotkować.
                                                    W konflikty małżeńskie, czy sprzeczki sąsiedzkie się nie mieszam wink, ale jak już są dzieci to jestem stanowcza.
                                                  • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 02.09.10, 00:42
                                                    BJ mozesz mi wytlumaczyc swoje zachowanie??
                                                    Czy chodzi o brak mojej reakcji na pierwszy woj post skierowany do
                                                    mnie??
                                                    Zebralam w calosc kilka informacji w watek..jak latwo bylo ocenic
                                                    kogos...od alkoholiczek...a moze ta kobieta pijaca adreagowuje w ten
                                                    sposob??
                                                    Co do reszty tego c mysle nie zmienie...
                                                    Syndrom ofiary jest bardzo ciezki do walki z nim ale jesli sie jej
                                                    nie zacznie to nie ma bata...nic tylko rownia pochyla...


                                                    bj32 01.09.10, 09:11 Odpowiedz Aqua, rozumiem, że to Ci się nie
                                                    podoba, ale tak bywa. Zejdź z
                                                    dziewczyny. Bo nie tylko mi się nie podoba to, co piszesz i jak
                                                    piszesz. Chcesz odreagować, to stoję do dyspozycji.

                                                    Re: Masakra
                                                    bj32 01.09.10, 23:19 Odpowiedz "a pomyslalas co inni sasiedzi
                                                    mysla o tobie??"
                                                    A jakie to ma znaczenie, co o niej myślą sąsiedzi, na bogów? Sądem
                                                    moralnym nie jesteśmy.
                                                    "Juz udalo ci sie na chwile wyrwac..i wrocilas.."
                                                    Znasz mechanizmy psychologiczne? Bo nie wydaje mi się.
                                                    "Ile ten mezczyzna bedzie sam to ciagnal i bedzie wyrozumial dla
                                                    Ciebie??"
                                                    To również nie ma znaczenia. Nie jesteśmy poradnia małżeńską.
                                                    "Moze twoje najstarsze dziecko ma problem nie tylko wynikajace z
                                                    choroby ale tez z calej sytuacji i nieumiejetnosci poradzenia z
                                                    soba...."
                                                    I myślisz, że jak ją skopiesz, to dziecku się polepszy?
                                                    "Nie klei sie to iz pozwala ci mieszkac nie chce rozstac sie z
                                                    corka..ale jej potrzeby ma g..."
                                                    Znasz mężczyzn, którzy są albo idealni, albo całkiem mają w zadzie?
                                                    Nic pośredniego?
                                                    Uspokój się już, bardzo proszę.
                                                  • bj32 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 02.09.10, 10:56
                                                    Mogę Ci wytłumaczyć na priv.
                                                    Tu tylko proszę, żeby nie przeginać z jazdą po dziewczynie. Może jak się nie będziemy dawały ponieść emocjom, to
                                                    nam jakoś lepiej wyjdzie dowiedzenie się czegokolwiek... Bez konieczności dopytywania z którym mężczyzną ile razy
                                                    była w łóżku i który ile razy ją sprał.
                                                    Zwyczajnie chcę uniknąć pyskówek, bo wróciłam po trzech dniach wakacji w sam środek piekiełka, gdzie z obu stron
                                                    atmosfera się zagęszcza, a ja dostaję maile, że założycielka wątku się zachowuje poniżej krytyki i ze Ty również
                                                    nieco przesadzasz z dociekaniami. Dostaję takie od osób trzecich.

                                                    Znacie mnie chyba już na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że staram się dbać nie tylko o interes potrzebujących,
                                                    prawda? Tu sytuacja jest skomplikowana i dziewczyna zaczęła od roszczeń i powarkiwań, na co sama
                                                    zareagowałam w sposób daleki od przyjaznego. Ale może odpocznijmy chwilę i nie podchodźmy do dyskursu na
                                                    zasadzie, że skoro proszę o poniechanie pewnych zachowań, to pewnie jestem agresywna do jednej strony a
                                                    drugą wielbię nader.
                                                    Opanujmy emocje, a może uda się dojść do czegoś konstruktywnego bez epitetów na temat gestapo i wytykania
                                                    Isabelce, ze jest podła, bo socjalna, a założycielce wątku, że jest durna, bo jej dzieci mają różnych ojców.

                                                    ".a moze ta kobieta pijaca adreagowuje w ten sposob??"
                                                    Alkoholizm to choroba. Nie odreagowanie. O tym też możemy pogadać na priv. Zadaj mi precyzyjne pytania, a ja Ci
                                                    odpowiem. Proszę o precyzję, bo też mam ostatnio kilka swoich problemów i nadmierne myślenie szkodzi mi na
                                                    zatoki...

                                                    pzdr.
                                                  • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 02.09.10, 13:39
                                                    ".a moze ta kobieta pijaca adreagowuje w ten sposob??"
                                                    Alkoholizm to choroba. Nie odreagowanie. O tym też możemy pogadać na priv. Zadaj mi
                                                    precyzyjne pytania, a ja Ci
                                                    odpowiem. Proszę o precyzję, bo też mam ostatnio kilka swoich problemów i nadmierne myślenie
                                                    szkodzi mi na
                                                    zatoki...

                                                    Cos mi dzis gazeta sie rozpyta...
                                                    Wiec napisz mi na priv na wp.pl..
                                                    Pojecie alkoholizm jest uznane jako choroba ale spora czesc spoleczenstwa sie z tym nie zgadza...
                                                    To jak z wadami genetycznymi..jedni nazywaja choroba..drudzy wada..
                                                  • isabelka20 noco 02.09.10, 14:27
                                                    Nie pisz do mnie WY bo ja z całą opieką/mopsem/moprem się nie utożsamiam. Kwestia odebrania dzieci nie dotyczyła bezprośrednio autorki wątku. Co do pomocy, to widać twoja wiedza na ten temat jest bardzo nikła, ponieważ ustawa, która weszła 01.08.2010r. (nowelizacja) nie zmienia w pracy socjalnej absolutnie nic i wierz mi po miesiącu nie polepszyło się, więc nie mów mi, że opieka dopiero teraz pomaga.
                                                    Co do prośby autorki wątku to nie poprosiła ona o kilka używanych materiałów szkolnych, ale przepisała z kartki całą wyprawkę, którą musi zakupić dziecku. Nie zauważyłam nigdzie wzmianki, że prosi o używane bloki itd.
                                                    Pomocne emamy są bardzo pomocne, a często dzięki dociekliwości właśnie wyłapuje się bardzo, ale to bardzo wiele nieprawidłowości, aha i pomocne nie oznacza sponsorujące.
                                                  • bj32 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 02.09.10, 16:46
                                                    "Pojecie alkoholizm jest uznane jako choroba ale spora czesc spoleczenstwa sie z tym nie zgadza..."
                                                    Część społeczeństwa nie zgadza się również z tym, że istnieje ADHD, bo sądzą, że są wyłącznie
                                                    dzieciaki niewychowane. Inna część jest skłonna uznać, że nawet niewychowany dzieciak "ma
                                                    ADHD".
                                                    Część społeczeństwa uważa klapsa za reakcje rodzica, która może się przytrafić w nerwach, inna
                                                    część sądzi, że klaps=maltretowanie dziecka.
                                                    Możemy tak sobie wymieniać...
                                                    Akurat sporo wiem na temat alkoholizmu jako DDA na przykład, której ojciec umarł z przepicia, więc
                                                    guzik mnie obchodzi, co o tym sądzi spora część społeczeństwa. Ja znam fakty. I do diabła i trochę
                                                    alkoholików. I terapeutów. I współuzależnionych. Więc pogódź się z faktem, że alkoholizm,
                                                    narkomania i inne uzależnienia są chorobą. I porównywanie alkoholizmu z zespołem Downa jest
                                                    równie zasadne jak porównywanie złamania nogi z amputacją nogi.

                                                    Aqua, ja Ci się na prawdę nie muszę tłumaczyć z tego, że Cię proszę, żebyś nie zagęszczała
                                                    atmosfery. Chcesz się kłócić? Kłóć się. Nikomu to nie posłuży. A skoro moja uprzejma prośba do
                                                    Ciebie nie dotarła, bo Twoim zdaniem mam zakichany obowiązek być zawsze miła i sympatyczna, to
                                                    to też nie jest mój problem.
                                                    Zwyczajnie nie prowokuj pyskówek. A to właśnie robisz.
                                                  • jeza_bell Re: Czy ja śnię 30.08.10, 16:03
                                                    anna.k777 napisała:

                                                    > To jest forum pomocne,a nie ile razy,kiedy i gdzie.

                                                    Gdyby każda wiedziała ile razy, kiedy i gdzie, a przede wszystkim Z KIM forum zamieniłoby się na to o szydełkowaniu. A tak jest komu pomagać i pewnie będzie jeszcze wiele takich niemyślących a oczekujących.
                                              • okzsilip Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:03
                                                nasz system jest taki,że pomoc przyznają niby obłożnie chorym i
                                                alkocholikom ja nie pije nie palę wszystko co mam to tylko rachunki
                                                opłacam i wkładam w dzieci bo są dla mnie najważniejsze,pani z opieki
                                                wie jak u mnie jest mam niebieską kartę,bylam w ośrodku interwencji
                                                kryzysowej,mam kuratora na dzieci co myślisz,że pozwalałam się
                                                okładać byłemu,żeby znęcał się psychicznie nad moim chorym synkiem i
                                                na demną tylko po to,żeby mieć papier do opieki,żeby dostać 100 czy
                                                150 okresowego jeśli tak myślisz to jesteś w błedzie facet też był na
                                                początku wspaniały kochany dpiero po dwóch latach mu sie znudziło
                                                • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:09
                                                  obłożnie chorym g... pomogą bo zazwyczaj ma świadczenie z ZUS, które jest większe niż kryterium dochodowe. A ty powtarzasz śpiewkę starą jak świat smile A powiedz mi to ten były Cię okłada co z nim mieszkasz? Jak tak to super, gratuluję, że jeszcze tam jesteś dla dobra dziecka
                                                  • isabelka20 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:39
                                                    Słuchaj ja rozumiem. Nie pytałam się czy jesteście razem, tylko czy z tym mieszkasz co Cię okładał. Wiesz przemoc psychiczna jest często gorsza od fizycznej. Poza to, że dzieci nie uderzył nie oznacza, że dzieci nie widzą i nie wiedzą. Dziecko to nie lalka i kuma więcej czasem niż osoba dorosła. Jesteś naprawdę nieodpowiedzialna, przykro mi, że to piszę, ale skazjesz własne dzieci na takie życie jakie im fundujesz, a dziecko jest bezbronne i nie zasługuje na to.
                                                  • aqua696 Re: o opiece społ. i "wypytywaniu" 30.08.10, 16:45
                                                    Nie tylko widza ale potem powtarzaja czesto schemat...
                                                    Kuratora masz bo jako nieletnia opuscilas dom rodzinny i przerwalas
                                                    nauke..
                                                    Teraz kurator tez martei sie o twoje dzieci..poczytaj nastepna wasza
                                                    bijatyka moze-skonczyc sie odebraniem ci dzieci...i juz tak latwo
                                                    ich odzyskac nie bedzie...
                                                    Nie szukaj przeszkod tylko do przodu dla dzieci..i nie szukaj
                                                    kolenego faceta..bo masz jakos w tym temacie pod gorke..ale masz
                                                    dzieci i zmien zycie dla nich..