blacky_cat
18.09.10, 15:36
Witajcie.Jestem Asia mam 21 lat,rocznego syna i drugie dziecko w drodze.
Należę do tych kobiet,które żyły nadziejami,że mąż się zmieni,przestanie pić i rzuci hazard i kolegów dla rodziny,to ja ta,która zawsze mówiła"tym razem napewno zrozumiał i się zmieni.już widać poprawę"Poprawa była nawet półroczna w momencie gdy mieszkałam w Miejskim Centrum Interwencji Kryzysowej w Poznaniu.
Przez dwa lata każdego dnia przeżywałam horror.Alkoholizm i uzależnienie od hazardu.Nie muszę więc dodawać nic więcej,to oczywiste jak moje życie wyglądało,wieczne poniżanie,brak pieniędzy,awantury w domu...a ja ciągle wierzyłam,że kiedyś to się zmieni.
Skończyło się tak,że dziś ja i mój syn mieszkamy "na ulicy" podążamy od domu do domu,po znajomych,koleżankach by tylko w ciepłym posiedzieć.Nie mogę wrócić do żadnego domu samotnej matki ani nic z tych rzeczy,obawiam się ,że odbiorą mi syna.
Szukam czegoś do wynajęcia,co prawda nie mam całej kwoty ale myślałam,że z kimś się dogadam by ten pierwszy miesiąc jakoś w ratach zapłacić.Jednak ogłoszenia tylko do studentów,gdzie tylko nie dzwonie słyszę odpowiedź,że to studenckie mieszkanie,więc małe dziecko odpada z gry...nie wiem co robić,nie mam nawet noclęgu na dziś.
w poniedziałek wraca moja przyjaciółka z Anglii tzn przylatuje na tydzień ale razem coś wymyślimy,ona wspomoże mnie choć trochę finansowo i duchowo.
Nie wiem co robić,nie wiem jak sobie teraz zorganizować życie,nagle musiałam uciec od tego tyrana.Nie dało się tego zaplanować,wcześniej tylko ja cierpiałam w tej patologii jednak ostatnio ucierpiał mój syn,co prawda obrażenia są znikome jednak widzę,że przeżył ostatnią awanturę,nie dość,że podczas szarpaniny ucierpiał,ma dwa guzy na głowie.Dlatego postanowiłam odejść.teraz natychmiast.
I z tym,że uciekłam ale co dalej?dokąd się udać?za co życ? co robić ?
Pomóżcie proszę,choć nie umiem sprecyzować czego chcę...potrzebuję wszystkiego..