tullinka
30.09.10, 21:28
Czasem brak mi opanowania. Mam córeczkę 3,5 roku. Jest wspaniała jak każde dziecko, ale czasem brak mi sił i nerwy mnie ponoszą. Wiem, że tak każdy się usprawiedliwia, ale ja jej tłumaczę, staram się jak mogę żeby miała szczęśliwe dzieciństwo i mąż też się stara. A ona ciągle ma fochy, jeszcze kilka miesięcy temu była radosna i wszystko supper, a teraz zamiast mówić 'jęczy' wszystko jest 'wyjęczane' a nie powiedziane. I dziś musiałam zejść na dół domu na 5 minut, zostwiłam ją z książkami a ona z nudów obgryzła całą książkę. I nie wytrzymałam dałam tą książką po łapkach. I teraz to sobie wyrzucam, ale ona jest mądra na tyle że wie że tak się nie robi a zrobiła bo jej się nudziło - jej odpowiedź. Poradzcie mi - czy to jakiś etap w rozwoju to jęczenie, to tak wyprowadza z równowagi