Pomoc dla poparzonych chłopców

15.11.10, 14:05
Kilka dni temu toczyła się na forum gorąca dyskusja. Można już pomóc chłopakom.
lodz.naszemiasto.pl/artykul/653076,poparzeni-chlopcy-ze-skierniewic-chca-juz-wracac-do-domu,id,t.html?kategoria=660
    • mama-nastolatki Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:10
      Taaaa ale dlaczego mamy pomagac tej kobiecie? bo nie umialam dopilnowac swoich dzieci i zostawila ich samych? Tak jeszcze sfinasujmy jej leczenie dzieci zeby wiedziala ze nic sie nie stalo i nie poniosla zadnych konsekwencji.Moze jak nie kupi sobie kolejnych perfum a wyda na leczenie synow to dojedzie do niej co zrobila.Smutne ale prawdziwe...
      • szyszunia11 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:12
        mama-nastolatki napisała:

        > Taaaa ale dlaczego mamy pomagac tej kobiecie? bo nie umialam dopilnowac swoich
        > dzieci i zostawila ich samych?

        nie, nie mamy pomagać kobiecie, tylko jej dzieciom.
        • mama-nastolatki Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:21
          szyszunia11 napisała:
          > > Taaaa ale dlaczego mamy pomagac tej kobiecie? bo nie umialam dopilnowac s
          > woich
          > > dzieci i zostawila ich samych?
          >
          > nie, nie mamy pomagać kobiecie, tylko jej dzieciom.

          No jasne ze chlopcom ,ale MY mamy te kobiete odciazyc placac za leczenie i rehablitacje jej dzieci.A im sie to stalo przez jej glupote wiec niech teraz zaplaci za leczenie.
          Dzieci powini je zabrac bo nie radzi sobie z nimi jak widac.Wtedy to rozumiem finasowac im leczenie ale przy takiej matce nie.Ze tez sie nie wstydzi prosic o pomoc dla nich.....
          • szyszunia11 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:38
            mama-nastolatki napisała:


            > Dzieci powini je zabrac bo nie radzi sobie z nimi jak widac.Wtedy to rozumiem f
            > inasowac im leczenie ale przy takiej matce nie.Ze tez sie nie wstydzi prosic o
            > pomoc dla nich.....

            Boże, aż mi trudno uwierzyć, że Ty tak na poważnie.... z takim tokiem rozumowania aż trudno polemizować, zostaje pusty śmiech, niewesoły niestety.
            A teraz zastanówmy się, czy aby na pewno nigdy nie popełniłaś żadnego błędu jako matka, czy nigdy nieświadomie na naraziłaś dziecka na niebezpieczeństwo (a to, że się nic nie stało to żadne Twoja zasługa tylko - dajmy na to - Anioła Stróża) - przyjrzyjmy się dobrze tematowi, bo może Twojemu dziecku będzie lepiej jak się je od Ciebie zabierze...
            I jeszcze jedno - nie masz pojęcia, czy matka tych dzieci wstydzi się czy nie wstydzi o pomoc prosić. Może ją to cholernie upokarza i wstydzi się jak diabli. Ale dzieci potrzebują pomocy, więc wstyd schowała do kieszeni.
            • mama-nastolatki Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:47
              szyszunia11 napisała:

              > A teraz zastanówmy się, czy aby na pewno nigdy nie popełniłaś żadnego błędu jak
              > o matka, czy nigdy nieświadomie na naraziłaś dziecka na niebezpieczeństwo (a to
              > , że się nic nie stało to żadne Twoja zasługa tylko - dajmy na to - Anioła Stró

              Nodobra przyjrzyjmy sie Szyszuniu
              Jakiego aniola stroza? takie cos nie istnieje.Moim corka rzeczywiscie do dnia dzisiejszego sie nic nie stalo.Tak jestem matka kwoka i zawsze staralam sie myslec jak by przed dzieckiem.
              corka ma 16 lat i nigdy zadnego wypadku nie miala ,druga 4 latka.Tylko raz rozbila glowe do krwi kiedy byla pod opieka tesciowej.
              Dla mnie jest logiczne to ze jezeli dziecko male powiedzmy do 6 lat zostawisz samo to ono nie umie sie soba zajac.Dlatego wlasnie pozostawienie malego dziecka samego jest karalne.I z taka sama radoscia jak czytam ze chlopcy juz ,,lepiej ,,sie czuja z taka sama roadscia przeczytam to ze matka poniosla jakies konsekwencje swojej nieodpowiedzialnosci.


              • magdalaena1977 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 20:10
                mama-nastolatki napisała:
                > Dlatego wlasnie pozostawienie malego dziecka samego jest karalne.
                Chyba nie u nas ...
              • pitahaya1 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 16:05
                mama-nastolatki napisała:


                Tak jestem matka kwoka i zawsze staralam sie mysl
                > ec jak by przed dzieckiem.


                I wyobraź sobie, matko kwoko, że je też dbam o dzieci. Pomimo tego obaj byli już na kilku szyciach, w tym starszy dwa miesiące leżał na chirurgii.
                Nie przewidzisz tego, że gdy 10 latek (bez mamusinego ogona) wyjdzie na podwórko pojeździć na rowerze, inny artysta zapragnie rzucać kamieniami w drzewo. I jeden z kamieni uderzy Twoje dziecko w glowę. Efekt-syn wraca z zakrwawioną głową, szycie i blizna jak malowana.
                Nie przewidzisz, że fajny kolega włoży w koło w rowerze Twojego dziecka kij. Efekt-syn z zębami na krawężniku.

                Do kiedy, Twoim zdaniem, powinnam pilnować dzieci?
                Ugryź się w język zanim coś napiszesz.
                • mamasi Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 16:53
                  dokładniesmile mama-kwoka może wymyślać ile wlezie, główkować, kombinować ale niestety nie jest w stanie wymyśleć tego co dziecko może wykombinować - to co im czasami wpada do głowy to szok, tym bardziej nie jest w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji - no bo nie wie przeciez kiedy który samochód będzie przejeżdżał w pobliżu malca czy co wpadnie do głowy innym np koledze dziecka...
      • estelka1 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:17
        Zlituj się kobieto, co Ty gadasz. Rozważanie na poziomie "bogatych rodziców niepełnosprawnych dzieci".
      • 1monia4 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:22
        Tia-jasne -bo życie jest czarno-białe.Jak bedziesz przestrzegała wszystkich możliwych zasad i życiowych mądrości-to NA PEWNO nic złego się nie stanie.Po prostu nie może .
        • mama-nastolatki Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:32
          1monia4 napisała:

          > Tia-jasne -bo życie jest czarno-białe.Jak bedziesz przestrzegała wszystkich moż
          > liwych zasad i życiowych mądrości-to NA PEWNO nic złego się nie stanie.Po prost
          > u nie może

          Nie ze wszyskich zyciowych madrosci,ale matka powina kierowac sie logika chociaz.Zostawienie tak malych dzieci samych to wiecej % miala ze im sie cos stanie niz to ze nic.
          A teraz pomozmy nieodpowiedzialenej mamusi ... A ja wole dolozyc sie do lekarstw dla dziecka poparzonego w prawdziwym pozarze gdzie nie zawinily osoby trzecie pozostawiajac dzieci same a spotkalo ich nieszczescie.No ale tacy ludzie o pomoc nie prosza.
          • 1monia4 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:39
            To się nie dokładaj.Ja jej bardzo współczuję.Ty rozumiem nigdy nie zrobiłaś niczego głupiego -co po prostu uszło ci "płazem".Zawsze myślisz,kalkulujesz, przewidujesz i robisz jedynie słuszne i absolutnie nienaganne moralnie czyny.Super-tylko obyś nigdy nie ocknęła się z "ręką w nocniku"
            • szyszunia11 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:41
              1monia4 napisała:

              > To się nie dokładaj.Ja jej bardzo współczuję.Ty rozumiem nigdy nie zrobiłaś nic
              > zego głupiego -co po prostu uszło ci "płazem".

              dokładnie. Każdy z nas robi takie rzeczy, w stosunku do siebie i w stosunku także do dzieci. Zanm wiele przykładów z własnego życia także. Czasem tez nieświadomie ocieramy się o wypadek a nawet śmierć. Z błędów trzeba wyciągać wnioski by nie popełnić dwa razy tego samego i tyle.
      • atena12345 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 15:27
        mama-nastolatki napisała:

        > Taaaa ale dlaczego mamy pomagac tej kobiecie? bo nie umialam dopilnowac swoich
        > dzieci i zostawila ich samych? Tak jeszcze sfinasujmy jej leczenie dzieci zeby
        > wiedziala ze nic sie nie stalo i nie poniosla zadnych konsekwencji.Moze jak nie
        > kupi sobie kolejnych perfum a wyda na leczenie synow to dojedzie do niej co zr
        > obila.

        Zawsze.... zawsze mnie zastanawia, dlaczego ludzie pisza takie rzeczy?
        • nioma Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 15:47
          dlatego, ze budzi w nich sprzeciw i oburzenie nieodpowiedzialnosc kretynek, narazajacych swoje dzieci na niebezpieczenstwo
        • asia_i_p Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 16:55
          Bo wiedzą, że nie dadzą pieniędzy, a szlachetniej jest nie dać, bo się nie należy, a nie dlatego, że się nie chce albo ma pilniejsze wydatki. Nigdy tak nie macie, że jak wam w danej chwili nie podpasowuje pomożenie komuś, to szukacie uzasadnienia, że on tej pomocy nie potrzebuje albo mu się nie należy? Ja mam, tylko się nauczyłam to zauważać i stopować takie myślenie.
    • szyszunia11 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:15
      ufff, całe szczęście, że dobre wieści, że jest lepiej. Też mam Kubusia w podobnym wieku...
    • iziula1 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 15.11.10, 19:25

      Boże, tak się ciesze że jest lepiej. Mam nadzieje że Bartuś n też ma się dobrze jak Kuba.
      Dziękuje za linka z informacja i kontem.

      Iza
      • nioma Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 10:37
        dzieci powinny byc odebrane tej pani
        nie zostawia sie dzieci samych w samochodzie, jakby tej pani ktos zaproponowal,z eby zostawila w samochodzie swoja torebke to by sie oburzyla, bo przeciez ktos moglby ukras, ale dzieci?
        nie kazda suka ktora urodzi nadaje sie na matke.
        • manhatanka1 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 10:48
          Wiesz Nioma,jak dlugo czytam te forum to nigdy Cie nie lubialam,a to co teraz napisalas tylko mnie utwierdza w przekonaniu,ze jestes mega-wrednym babskiemsad
          • nioma Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 10:56
            wiesz, masz prawo do wlasnych opinii tak jak ja do swoich.
            mam dosc sluchania w tv czy czytania w gazetach o kolejnej matce kretynce, ktora zostawila dziecko "tylko na chwile" a potem płacze bo stała sie tragedia. Obowiazkiem matki jest pilnowanie dzieci a nie ich zostawianie samych, zdanych na siebie.
            dziewczynka opozniona w rozwoju blakala sie tydzien po lesie, bo nikt jej nie pilnowal.
            Chlopcy sie upiekli w aucie bo mamusia na chwile sobie poszla.
            Dziecko wypadlo z okna bo mamusia wyszla tylko na moment po cukier a przeciez synek spal grzecznie w lozeczku.
            Zupka sie wylala na dziecko, bo przeciez mamusia tylko na chwile wyszla do lazienki.
            Chlopczyk sie najadł kreta w sklepie i poparzyl przelyk i zoladek bo mamusia i tatus nie zwracali na niego uwagiw sklepie. dzieciak mial czas zeby odejsc, zdjac produkt z polki, otworzyc i zjesc.
            Kolejny chlopiec lezy od kilku miesiecy w szpitalu po przeszczepach watroby bo mu madra mamusia grzybkow nagotowala.
            Takim nieodpowiedzialnym ojcom i matkom dzieci powinno sie odbierac.

            I nazywaj to sobie manhatanko jak chcesz, moge byc wrednym babskiem, ale jak widac wystarczy uderzyc w stol a nozyce sie odezwa. Moge sie tylko domyslac ile neiodpowiedzialnych rzeczy masz na swoim koncie.
            • kroliczyca80 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 11:38
              Nioma, odbierać i co dalej? Niech siedzą w jakiejś placówce i wypłakuja oczy za rodzicami? Po jednorazowym epizodzie glupoty nikt rodzicowi nie odbierze praw rodzicielskich, on się ich przeciez nie zrzeknie, więc dzieci do 18-tki będą się tułać po przytułkach. Na koszt podatników, choć ich rodzice są w stanie zapewnić im byt. Bardzo rozsądnie i bardzo nas na to stać. Bo za malo bezdomnych dzieci mamy w kraju. Dzieci, które mają niewyjaśnioną sytuację prawną, więc mogą tylko siedzieć i czekać Bog wie na co.
              Osobiście uważam, że mamę tych chlopców trzeba objąć teraz kompleksową opieką psychologiczną oraz uświadomić jej dogłębnie, jaki błąd popełniła. Śmiem wierzyć, że po takim wydarzeniu będzie teraz najostrożniejszą matką na świecie.
              A co do pieniędzy - nie znam sytuacji, ale rodzice przecież byli ubezpieczeni? A nawet gdyby nie byli, to dzieciom i tak nalezy sie bezpłatna opieka lekarska. Chyba że zbierają na jakieś nierefundowane operacje plastyczne itp. Tak czy siak - biedne dzieciaki, ale i biedni (choć może i głupi, to się nie wyklucza) rodzice.
              • nioma Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 11:50
                Ale w takim razie, skoro mamy rodzicow nie karac tylko zapewniac im pomoc psychologiczna, bo tacy biedni, to jak wymuszac odpowiedzialnosc? Jak naklaniac do przestrzegania zasad i prawa? OK, powiesz, ze samo istnienie kary jeszcze nigdzie nie spwoodowalo zaniku wykroczen czy przestepstw, ale to nie znaczy, ze mozemy pozwalac takim ludziom byc bezkarnymi. Posiadanie dziecka to odpowiedzialnosc. Wypadkow z dziecmi jest mnostwo i wiele, naprawde wiele tylko i wylacznie z winy rodzicow, z ich totalnej glupoty.
                Oczywiscie, dziecko odebrane rodzicom nie bedzie szczesliwe, ale kto da nam pewnosc, ze nastepnym razem matka znow go nie zaniedba. Ryzykowac? Znow skazac dzieciaka na bol, cierpeinia i dziesiatki operacji? A koszty takiego leczenia? Ponosza je podatnicy. Placimy wszyscy za glupote matki kretynki.
                Trzeba byc naprawde debilem, zeby same dzieci zostawic w samochodzie.
                Za to musi byc kara a nie pomoc psychologiczna.
                Powtorze: moge sie zalozyc o kazde pieniadze, ze ta pani, nigdy by nie zostawila w samochodzie swojej torebki. Balaby sie kradziezy. Ale dzieci? Luz, dzieci to tylko dzieci.
                • kroliczyca80 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 12:53
                  Nioma, ale kto da Ci gwarancję, że dziecku nic nie stanie się w domu dziecka? Opiekunka tak samo może coś zaniedbać, może też po prostu odwrócić się na chwilę, podczas gdy dziecko wbije sobie ołówek do oka. Wszystko jest możliwe.
                  Co do karania - pewnie, można, może nawet trzeba, tylko jak? Odebranie dzieci to kara bardziej dla dzieci. Nie sądzisz, że one już wystarczająco wycierpialy, żeby jeszcze na koniec leczenia umieścić je w obcym domu dziecka? Nie sądzisz, że one zdrowiejąc marzą tylko o tym, żeby wrocić do domu, do tych swoich nieodpowiedzialnych rodziców? A ci rodzice to przeciez nawet nie jest patologia! Normalni ludzie, pewnie zamozni (matka z własnym autem), glupota przytrafila im się z braku wyobraźni i może desperacji (trojka dzieci do obskoczenia, foteliki, itd), ale jednak nie patologii. Co innego zaniedbać dziecko po pijaku, co innego z głupoty. To nie to samo, choć efekt może być identyczny. Ale kara nie powinna być taka sama. To tak, jak z morderstwem i nieumyślnym spowodowaniem śmierci. I tu trup, i tu, ale wyroki rózne, w drugim przypadku czasem nawet tylko zawiasy. Gdyby dzieci umarly, pewnie bylby wyrok za przyczynienie sie do ich smierci, ale na bank bylyby to zawiasy. Dzieci żyją, potrzebują teraz domu, ciepla, bezpieczeństwa - co więc proponujesz?
                  A co do terbki - ludzie zostawiają w autach rozne rzeczy, choćby laptopy. Torebki też, chociaz one na ogół są ciągle potrzebne, więc nosi się je ze sobą bez przerwy (portfel, klucze, telefon itd). Ale torebka upchnięta pod siedzeniem - czemu nie? Nie doczytałam, czy te dzieci były w samochodzie zamknięte na klucz? Czy auto bylo otwarte? W sumie nie wiem co gorszeuncertain
                  Gwoli ścisłości dodam, że równiez uwazam takie zachowanie za wyjątkowy debilizm, ale chyba umiem sobie wyobrazić, co kierowało ta kobietą gdy podejmowala taką, a nie inną decyzję... Widziałam tych rodziców w TVN, rozmawial z nimi chyba Prokop. Matka potwornie załamana, także własną nieodpowiedzialnościa, ale mimo to nie wstydziła się pokazać i o tym powiedzieć. Odwaga cywilna w takiej sytuacji to całkiem sporo. Ona już się tak nie zachowa. I chlop ją przypilnuje.
                  A co do leczenia na nasz koszt - leczymy też palaczy na nowotwory pluc i inne pokrewne choroby, pijaków na marskośc wątroby, narkomanom fundujemy detoks co jakiś czas... To wszystko kosztuje potworne pieniądze, a wynika z ludzkiej glupoty. Taki już los podatnikówwink
                • bj32 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 18:18
                  Nioma, przesadzasz. Nie tylko rodzice, ale i dzieci zostałyby "ukarane". Ja bym optowała za publiczną chłostą, bo myślę, ze to by było bardziej pouczające. A sądzisz, że ona się cieszy, że ma burdel w samochodzie i "zaplątała się" tam zapalarka? Konsekwencje bezmyślności poniosła ona i dzieci. Oddanie ich teraz do placówki tylko pogorszy sprawę, a niczego nie załatwi.
                  Odpowiedzialność wymuszać można edukowaniem. Moja córka też miała 25 szwów, bo nie wpadłam na pomysł, ze szafka, na którą właziła 3 lata - w czwartym roku się przewróci, bo jej się nóżka załamie. Odebrać mi prawa? Umieścić dziecko w bidulu?
                  Samochodu też raczej nie powinna zostawiać, bo ukradną... Nie daj sie ponieść. Też nie popieram bezmyślnego zostawiania kilkulatków w samochodzie, ale jakby człowiek przewidział, ze się przewróci, to by się położył.
                  • nioma Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 21:08
                    nie zgadzam sie
                    co innego wypadek, nie dajacy sie przewidziec: szafka, przewrocenie sie na chodniku, upadek z roweru.
                    co innego karygodne zaniedbanie: pozostawienie dzieci samych w samochodzie.
                    w lecie, jedna mamusia w Belgii zostawila coreczke w samochodzie, poszla na chwile do sklepu, zapomniala tylko biedna, ze w upale samochod sie nagrzewa a pozostawione w srodku dziecku gotuje.
                    tez powinnam takiej mamusi zalowac i jej wspolczuc?
                    a samochod moga krasc, jest cos takiego jak ubezpieczenie od kradziezy
        • agnessja Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 14:10
          Polak mądry po szkodzie, pewnie gdyby wiedziała że może się coś takiego stać, nie zostawiłaby ich w aucie...

          gdyby ich ze sobą zabrała pewnie potem trudno by było ich poprzypinać do fotelików, takie dzieci lubią robić sceny wtedy a ona chciała tego uniknąć - stresu dla siebie i dzieci... no przecież nie ona jedna tak robi, szybko do domu i po krzyku, ale lepiej teraz osądzać kto lepszą matką, a kto suką... oby wasze dzieci nigdy nic złego przez wasze niedopatrzenie nie spotkało

          kto nie ma ochoty to nie pomoże, ale po co komentuje, czasem warto coś przemilczeć, kłapać tutaj każdy może i czuje się mocny, bo to tylko forum
    • iziula1 Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 12:06

      CO ZA GŁUPIA DYSKUSJA! Chcesz pomóc pomagasz, nie chcesz nie pomagaj! Przymusu nie ma.
      Pomoc jest dla dzieci a nie dla matki koniec kropka.
      co do opieki lekarskiej każda z nas odczuła dobroczynnośc służby zdrowia i NFZ.
      Za tydzień lub dwa maluchy wrócą do domu, matka dostanie skierowanie na rehabilitacje, przy zapisie okaże się że wolny termin to czerwiec lub lipiec 2011r. Dodatkowo przez pierwszy okres dzieci należy wozic na codzienne potem co kilku dniowe zmiany opatrunków. Zagojone rany należy pilnować przed bliznowaceniem, codzienne leki p/zrostom i bliznom. Dodatkowo opieka pulmonoga ( popażone drogi oddechowe ).
      U dzieci przeszczepy przyjmuja się gorzej bo ciało rośnie, skóra się rozciaga. Lepsze materiały, leki, szybsza rehabilitacja to KOSZT którego NFZ nie pokryje.
      Dlatego warto tym dzieciom pomóc.

      Szkoda czasu i energii na opluwanie rodziców.
      • nioma Re: Pomoc dla poparzonych chłopców 16.11.10, 12:34
        a, to ja nie wiedzialam, ze mozna tylko wplacać a zdania swojego wyrazic nie można.
        • rajtuzek Re: Pomoc dla chłopców 16.11.10, 21:06
          Jest mi bardzo żal tych dzieci, są w wieku moich maluchów. Jest mi również żal matki która mam nadzieje świadoma swojej głupoty musi patrzec na cierpienie swoich dzieci. To musi byc dla niej okropne piętno do końca życia, za każdym razem gdy spojrzy na swoich snów będzie świadoma krzywdy którą im zafundowałAsad Nigdy przenigdy nie zostawiłabym dzieci samych w aucie, samych w domu, w sklepie, matka musi byc na tyle odpowiedzialna by zapobiegac każdemu niemal niebezpeczeństwu. Zaznaczam nie zawsze się da, ale ten przypadek to skrajna głupota, idiotyzm, debilizm i trzeba o tym mówic, by coś zmienic , nie możemy głaskac matki po głowie i pocieszac że będzie dobrze, że to tylko wypadek. Nie nie będzie dobrze, nigdy już chłopcy nie będą wglądali jak dawniej, to nie wypadek, to jej nieodpowiedzialnośc, bezdyskusyjna! Tego można było uniknącsad Niestety nie mogę pomóc finansowo, nawet nie chcę pomagac dobrym słowem tej matce, bo jestem na nią wściekłasad
          Trzymajcie się chłopcy mam nadzeje że znajdziecie sponsorów i uda się wam choc po części wrócic do normalnego życiauncertain powodzenia.
          • nioma Re: Pomoc dla chłopców 16.11.10, 22:45
            rajtuzek> dokladnie o to mi chodzi. sa wypadki ktorych nie sposob przewidziec, dziecka pod kloszem trzymac sie nie da a wrecz nie powinno. Ale sa sytuacje ktore z gory sa okreslane jako niebezpieczne i niedozwolone: malego dziecka nie zostawia sie bez opieki: ani samego w domu bo spi a mama wyskoczy po zakupy (w tym czasie dziecko mozna np zaczac sie dusic, zwymiotowac i zachlysnac sie wymiocinami), ani samego na dworzu kiedy jest maluchem (wiele razy gina dzieci, pozostawione na podworku bez opieki w wieku2-3 lat) ani w samochodzie. NIE WOLNO!!! Po prostu nie wolno tak robic. Ta matka zrobila to swiadomie, podjela decyzje: zostawiam synow w aucie i ide do szkoly. To nie byl przypadek tylkow pelni swiadome dzialanie. Takie zachowanie zasluguje na karę a nie glaskanie po glowie.
            To, ze zdarzyl sie straszny wypadek to jej wina, tylko jej. I mimo ogromu tragedii i rowniez wspolczucia dla niej, uwazam, ze nalezy ja ukarac. Bo przez nia i tylko przez nia te dzieci beda cierpiec latami, beda odczuwaly potworny bol, beda przechodzic dziesiatki operacji, beda oszpecone, z kompleksami, z problemami - tylko przez matke, ktora nie myslala o dzieciach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja