Kochane mamy pomóżcie :(

18.11.10, 00:51
Tak na prawde nie wiem co napisać Musiałabym opisać całe moje popaprane życie ale to zbyt długie opowiadanie. Dzis jednak dochodze do miejsca za którym nie ma nic i wiem że muszę zawrócić tylko boję sie. Może w skrucie powiem że mam 2 wspaniałych dzieci ale za to męża strasznego nieudacznika Okropny leń do tego strasznie niezaradny. Jestem z nim od kąd skończyłam 17 lat i zaszłam w ciążę a ojciec wyrzucił mnie z domu. Przez całe nasze wspólne życie wiecznie miał problemy w pacy ciągle go zwalniali i oszukiwali. Kiedy ja jeszcze pracowałam to jakoś dawaliśmy rade Jednak strasznie się zadłużyłam Gdy zaszłam w ciąże przestałam pracować a moja pensja bez premi starczała jedynie na stancje więc przestałam spłacać kredyt. W miedzy czasie dowiedziałam się o jeszcze większych długach męża ale to nie ważne. Zostaliśmy zmuszeni do przeprowadzki na wieś, do teścia Człowiek to jest straszny i ciężko jest z taka osobą wytrzymać pod jednym dachem. Cały dzień siedzi w kuchni i patrzy mi na ręce i ciągle narzeka Codziennie obiad jest niedobry, jest żle posprzątane a dzieciaki źle odżywiam bo nie karmie samym tłuszczem Ciągle tylko słysze ugotuj mi to zrób mi tamto a sam siedzi cały dzień przy stole i pali jednego papierosa za drugim nie zwracając uwagi na dzieci Sam syf robi okropny np swoją brudną bielizne zostawia pod krzesłem w kuchni czy pluje na podłogę Mąż moj nawet nie widzi w tym nic nie normalnego i zaczyna mnie traktować podobnie czyli jak kure domową która własnego zdania mieć nie może Mąż ma również wiele innych wad i wiem że nie powinnam z tym człowiekiem być Dziś znów nie mam pieniędzy na chleb bo któryś z kolei pracodawca go oszukał i za 2 miesiące nie przyniusł wypłaty a nawet hu.. nie potrafi dopilnowac swoich spraw w urzedach i nie może sie zarejestrować jako bezrobotny a ja nie moge sie starac o zapomogę. W urzedzie skarbowym tez się jeszcze nie rozliczył i tylko dzieki koleżance która nielegalnie wystawiła mi za niego zaświadczenie (ona pracuje w US) mam chodz rodzinne i zasiłek wychowawczy. Nie wiem co tu zrobić bo nie mam rodziny która mogła by mnie wesprzec chodz by ciepłym słowem, radą. Za moje długi mam komornika na karku więc do pracy wrócić nie mogę bo nie starczy mi nawet na opiekunke Mieszkania nie mam i nie mam gdzie pójść a tak dalej żyć nie mogę bo poprostu wariuje To dosłownie Czasem zdarza mi sie walić głową w ściane albo wyrywać włosy Zrobiłam się strasznie nerwowa i odbija sie to tylko na dzieciach Mój synek ma niecały roczek a jego uśmiechy chyba mogłabym policzyć na palcach.
Ja nie widzę żadnego wyjścia z tej sytuacji czesto tylko miewam myśli samobójcze ale może wy kochane coś wiecie Może ktoś miał podobnie Może wiecie jak funkcjonują domy samotnych matek chodz nie sądze żeby to było rozwiązanie bo tam nie można być bez końca a niby gdzie mogłabym pójść z tamtąd. Wiem że nieraz od miasta można dostać mieszkanie ale czeka sie latami i trzeba spełniać odpowiednie warunki np miec prace i zameldowanie
Proszę was pomóżcie Poradzcie cos
    • emi-26 Re: Kochane mamy pomóżcie :( 18.11.10, 10:25
      Strasznie duzo tego, nie znam sie na przepisach ale moj znajomy mial swego czasu komornika na karku, i z pensji najnizszej krajowej zabieral mu tylko ok 13 zł.

      Moze rozwiazaniem byloby pojscie Twoje do pracy, chyba, ze boisz sie zostawic dziecmi z mezem.

      Nt domow samotnych matek dziewczyny tu duzo pisaly, a najlepiej wpisz sobie miejsce zamieszkania w google i poszukaj, zadzwon tam zapytaj.
      Pozdrawiam
      • kroliczyca80 Re: Kochane mamy pomóżcie :( 18.11.10, 11:26
        Ja naprawdę radzę poszukać domu samotnej matki. Owszem, nie można tam mieszkać w niepskończoność, ale pracownicy socjalni pomagają się jakoś zorganizować, pomagają w poszukiwaniu pracy, mieszkania, w załatwianiu formalności. To bardzo cenna pomoc. A w domu, z mężem jak kulą o nogi nie posuniesz się ani krok do przodu.
        Napisz nam skąd jesteś, pomożemy Ci wybrać odpowiednią placówkę. Trzymaj się!
        • diva.m Re: Kochane mamy pomóżcie :( 18.11.10, 14:33
          Jestem z zachodniopomorskiego.
          Tak się zastanawiam jak zacząć, czy ja mogę w ogóle sie starać o miejsce w domu samotnej matki bo mam odczucie że mi sie nie należy
          Bo niby dlaczego miałabym dostać miejsce przecież mam dach nad głową, mąż nie pije, nie bije a to że kłamie , zdradza i nie potrafi utrzymać to jeszcze nie powód aby sie z domu wyprowadzać. Czy sytuacja z teściem ma tu jakies znaczenie?
    • bj32 Nie karmić trolla! 18.11.10, 15:00
      Pani przyszła pewnikiem z kafeterii, bo pisownię ma dość charakterystyczną, a wątek jest podpuchą jako "kontra" dla Anny. Czy tylko ja to tak widzę?
      • aurinko Re: Nie karmić trolla! 18.11.10, 15:19
        bj32 napisała:

        > Pani przyszła pewnikiem z kafeterii, bo pisownię ma dość charakterystyczną, a w
        > ątek jest podpuchą jako "kontra" dla Anny. Czy tylko ja to tak widzę?

        Nie sądzę, już miesiąc temu pisała na gazetowych forach, więc za Anną z kafeterii raczej tu nie trafiła.
        • bj32 Re: Nie karmić trolla! 18.11.10, 15:45
          Jesteś pewna?
          Ja tu:
          www.tinyurl.pl?rMwt8Jxz
          8 postów i wszystkie z dzisiaj. I zobacz sobie te posty.
          • aurinko Re: Nie karmić trolla! 18.11.10, 18:51
            Bj, myślę, że szukasz dziury w całym - z tego linka wyszukiwarki, który sama podałaś, wynika to co napisałam wcześniej - Diva.m pisała posty na gazetowym forum miesiąc temu czyli zanim powstał wątek Anny
            10.10.2010
            forum.gazeta.pl/forum/w,83,117699795,117699795,kupie_fotelik.html18.10.2010
            forum.gazeta.pl/forum/w,83,87712690,117699878,Niedrogo_fotelik_kupie.html18.10.2010
            forum.gazeta.pl/forum/w,12359,117677432,117677432,Witam.html
        • diva.m Re: Nie karmić trolla! 18.11.10, 15:55
          Nie znam Anny i nigdy nie byłam na kafeterii chyba że przez przypadek Z forum kożystam już dość długo t ylko nie wiem czemu nie mogę zalogować sie na poprzednie konto ( monia-114 ) Myślałam że login nie ten ale znalazłam swoje wypowiedzi na forum. Hasło od lat te same więc nie w tym problem Wiesz bj32 nie za bardzo wiem o co się czepiasz
Pełna wersja