Potrzebuję pomocy

    • emaja Re: Potrzebuję pomocy 11.05.04, 11:14
      Też poproszę o nr konta na adres
      mako73@op.pl
    • jr30 Bożenko, podaj konto 11.05.04, 14:44
      Jak tam z pracą- odezwali się? Udało się?
      Tymczasem chętnie pomogę ci jeśli podasz mi swój nr konta.
      Pisz na Joanna.Rodycz@pmintl.com
      • oliwkap Re: Bożenko, podaj konto 11.05.04, 23:36
        Wysłałam Wam nr konta Bozenki. pozdrawiam!
        • gabi2.5 I co ja mam powiedzieć??? 12.05.04, 13:57
          Dziewczyny, nie wiem co mam napisać? Dziękuję to za mało! Nie wiem jak ja wam
          się odwdzięczę i czy wogóle kiedykolwiek będę w stanie ale obiecuję że zrobię
          co mogę!
          Co do pracy to niestety cisza, a to wręcz najgorsze bo nie wiem na czym stoję,
          ale nie tracę nadzieji. właśnie wysłałam jak co tydzień pakiet CV moich i męża
          więc kolejny tydzień nerwów przed nami, ale po tak długim czasie zdążyliśmy się
          przyzwyczaić do oczekiwania.
          Jeszcze raz wam dziękuję. Tomek wczoraj dostał nowe mleczko i... nie ulewa,
          może więc nie będzie z nim tak żle jak to mi pediatra przedstawiłsmile
          Pozdrawiam was serdecznie
          Bożena i spółkasmile)
          • gabi2.5 Re: I co ja mam powiedzieć??? 21.05.04, 21:27
            Witam, wszystkichsmile
            Niestety pracy nie dostałam, ale dziękuję za pamięć w modlitwach, gdyż wiem że
            były osoby które mnie w nich wspierały
            Nie poddaję się i szukam dalej...
            B.
    • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 24.05.04, 22:14
      Nasza sytuacja
      Nadal żadne z nas nie ma pracy ale nie tracimy nadzieji. Właśnie wysłałam 14
      CV, więc znów czekamy. Przepraszam że długo się nie odzywam ale właściciel
      kafejki z której korzystał ograniczył moje darmowe wizyty. Gdyby ktokolwiek
      chciał się za mną skontaktować podaję numer: 0695 665 221
      Pozdrawiam wszystkich bardzao serdecznie
      Bożena
      • pietka111 Re: Potrzebuję pomocy 25.05.04, 19:47
        witam

        chętnie pomogę
        poproszę o numer konta
        na maila: pietka1@interia.pl
        pozdrowienia
        monika
        • cz.wrona Re: Potrzebuję pomocy 25.05.04, 21:08
          Gabi wiem, że Twój mąż szuka pracy- u mojego męża w pracy są przyjecia mężczyzn
          do pracy fizycznej. Nie jest lekko ale można dobrze zarobić jeśli się postara
          bo jest wynagrodzenie za godzinę...
          Mój M. jeździ codziennie przez most Grota Roweckiego więc na poczatek mógłby
          podrzucać Twojego M. do pracy. Tam jest też gdzie zanocować...
          Co Wy na to?
          • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 28.05.04, 15:25
            Kasiu
            Mąż był wczoraj na rozmowie o pracę w ochronie. Jest więc spora szansa że może
            niedługo zacznie pracować. Ja byłam dzisiaj na rozmowie ale odpowiedz będzie
            dopiero za 2 tygodnie. Jeżeli z jego pracą nie będzie odpowiedzi do srody to
            chętnie skorzystamy z pomocy.
            Pozdrawiam
            B.
            • coronella Re: Potrzebuję pomocy 28.05.04, 23:23
              Bożenko, chciałabym się z Toba skontaktować. Czy możesz do mnie napisać i podać
              mi swój nr telefonu? Chcę sie z Toba spotkac i zaproponowac Ci cos. Moze
              troszke pomoze?

              Czekam na wiadomość!
    • mamaliviiiarweny Re: Potrzebuję pomocy 29.05.04, 20:11
      Gabi wyslij mi kr. konta, albo napisz mi czy tamten sprzed mies.-2 jest jeszcze
      aktualny.
      Mam grosz, bo sprzedałam troszke ciuszków, to coś Ci wyślę. Jestem Tobie bardzo
      wdzięczna za tamtą tranzakcję z Bartkami, dlatego chcę Ci troszkę pomócwink)
      • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 29.05.04, 20:58
        Witaj
        numer konta jest nadal aktualnywink
        Mnie również było miło robić z Tobą ta transakcjęsmile)
        Pozdrawiam serdecznie
        B.
        • mamaliviiiarweny Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 15:09
          Gabi ja jednak go nie mam. Przetrząsnęłam wszystko i nigdzie go nie ma. Plik z
          komputera też dziwnie zaginął, ale dlatego, ze mąż robił pożądki, bo miejsca
          krytycznie mało się zrobiło..

          Także wyślij na skrzynkę, oki??
    • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 01.06.04, 17:25
      Witamsmile
      mam już telefon w nowym mieszkaniu więc również dostęp do internetu, dlatego
      myślę że opóżnienia w odpisywaniu nie będą już tak duże.
      B.
      • cz.wrona Re: Potrzebuję pomocy 01.06.04, 17:31
        Bożenko więc już poprawiło Wam się?
        Nie zadzwoniłaś drugi raz, więc domyślam się, że mąż już dostał pracę, tak?
        • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 01.06.04, 21:24
          Witaj
          Nie, nie poprawiło nam się ale nie stać nas na kupowanie kart telefonicznych do
          komórki a używanie kafejki darmowo już stało się niemożliwym. tygodniowo
          wysyłam po 16-18 CV zarówno moich jak i męża więc potrzebuję tego dostępu do
          internetu.
          Mąż zacznie prawdopodobnie pracę w piątek o ile pracodawca nie wycofa się z
          obietnicy, w przeciwnym wypadku na pewno się do ciebie zgłoszę. problem jednak
          w tym że mówiłas o dojazdach do Sulejówka w jedna stronę z twoim mężem, który
          miałby pracować krócej niż mój, to również oznacza że mój nie miałby za co
          wrócić do domu.
          Prosze zrozum, że dla nas każda złotówka oznacza chleb. Gabrysia przyzwyczaiła
          sie do jedzenia chleba bez obkładu gdyż wędlina jest u nas rarytasem. Tu w
          Warszawie on może dojść do tej pracy na piechotę lub podjechać na gapę,
          przynajmniej do pierwszej wypłaty.
          Pozdrawiam
          B.
          • mazda121 Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 12:05
            czegoś tu nie rozumiem a czytalam wszystkie posty....akurat moja siostra mieszka na Tarchominie mniej wiecej w rejonie tym co mieszkala gabi....mieszkania na Tarchominie sa drogie i te akurat w tamtym rejonie nowe.Gabi sie wyprowadzila....na gorsze...mysle sobie wynajmuje...je..ok...ale teraz komputer, dostep do internetu...ZA TO SIE PLACI!!!! ja pracuje moj maz pracuje, mamy chorego synka ale NIE STAC BY NAS BYLO na internet w domu!!!! zamiast pzresiadywac przy kompie moze znalazlabys wokol siebie jakies dziecko do popilnowania chociaz na pare godzin....zawsze jakis grosz, piszesz ze Twoj maz nie mialby jak wracac z Sulejowka.... a skad wiesz....moze by ktos wracal wieczorem stamtad do Warszawy?....Cz.wrona pisze ze moze przenocowac....wracalby na wekendy....zawsze mniejszy koszt dojazdów.....coś mi tu nie gra......
    • mazda121 Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 12:07
      no i konto???? kto ma konto w banku ? na ktore nie wplywa zadna wyplata? no chyba ze zaklada ze te wplaty beda od ludzi naiwnych....
      • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 12:53
        Hmmm...Dziękuję!
        Czyli znów muszę się tłumaczyć. OK.Komputer mamy z czasów gdy nas na to stać
        było i jest to jedna z niewielu rzeczy jakie nam pozostały a sa w sumie dla
        mnie niezbędne z wielu powodów. Internetu droga Pani w domu nie mam, gdyz mnie
        na sztywne złącze nie stać. Proponuję przeczytać jeszcze raz wnikliwie moje
        posty a doczytać się można iż z internetem łączę się przez modem. myśle że
        posiadanie konta w banku jest rzecza naturalną w dzisiejszych czasach, czy
        naprawdę chcesz wglądu do ostatniego wyciągu??? Jest to możliwe! Mieszkania na
        Tarchominie nie mam na własność, gdyz mnie na to nigdy stać nie było! są to też
        jedne z najtańszych mieszkań do wynajęcia w Warszawie.
        Nie licze na pomoc ludzi naiwnych a szczególnie nie na Twoją. Myślę że do tej
        pory zachowywałam się uczciwie, stąd nie rozumiem co cię tak zabolało???
        Jezeli zaś chodzi o zajmowanie sie dziećmi, to przy twojej wnikliwości myślę że
        latwo znajdziesz post mówiący o tym iż chętnie zaopiekuję się dzieckiem u
        siebie w domu. Innego wyjścia nie mam gdyz sama mam 2 maluszków a samych w domu
        ich nie zostawię...to jakos nie leży w mojej naturze!
        Powodzenia życzę w oczernianiu innych, bo w tym momencie ręce mi opadły!
        B.
        • kachwi1 Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 15:00
          wiesz, nie obrażaj się, bo mnie także przyszło takie pytanie do głowy. kiedy ja
          nie pracowałam przez trzy lata nawet by mi do głowy nie przyszło korzystanie z
          internetu - również przez modem. a gdybym nie miała pieniędzy na jedzenie dla
          dziecka to w pierwszej kolejności sprzedałabym właśnie komputer. dlatego nie
          miej za złe, że ktoś nie ufa ci w stu procentach, bo w tych czasach ludzie nie
          są uczciwi. i jeszcze jedna sprawa - jak ja straciłam pracę, to sprzedałam mój
          telefon komórkowy, bo nie miałam jak zapłacić rachunek - nawet abonament.
          dlatego osoba, która mówi, że nia ma pieniędzy na jedzenie dla dzieci, i wręcz
          prosi o pomoc, a korzysta z internetu i w dodatku posiada telefon komórkowy -
          wybacz, taka osoba nie jest godna zaufania.
          • milosnikkota Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 19:50
            kachwi1 napisała:

            > wiesz, nie obrażaj się, bo mnie także przyszło takie pytanie do głowy. kiedy
            ja
            >
            > nie pracowałam przez trzy lata nawet by mi do głowy nie przyszło korzystanie
            z
            > internetu - również przez modem. a gdybym nie miała pieniędzy na jedzenie dla
            > dziecka to w pierwszej kolejności sprzedałabym właśnie komputer. dlatego nie
            > miej za złe, że ktoś nie ufa ci w stu procentach, bo w tych czasach ludzie
            nie
            > są uczciwi. i jeszcze jedna sprawa - jak ja straciłam pracę, to sprzedałam
            mój
            > telefon komórkowy, bo nie miałam jak zapłacić rachunek - nawet abonament.
            > dlatego osoba, która mówi, że nia ma pieniędzy na jedzenie dla dzieci, i
            wręcz
            > prosi o pomoc, a korzysta z internetu i w dodatku posiada telefon komórkowy -
            > wybacz, taka osoba nie jest godna zaufania.


            Wiesz co, Kachwi, zawsze mnie tacy ludzie jak ty zastanawiają. Wchodzisz na
            takie wątki, żeby się dowartościować? Może doradź jej jeszcze, żeby sprzedała
            swoje ubrania, albo poszła na ulicę. Jeśli nie chcesz komuś pomóc bo nie masz
            zaufania, to nie pomagaj, zamiast pisać co kto powinien sprzedać z domu w
            pierwszej kolejności.
            • agunek1 Re: Potrzebuję pomocy 02.06.04, 20:20
              Co do komórki. Można mieć ją na kartkę, aparat za którego dostanie się grosze.
              Lepszy taki niż stacjonarny za który trzeba co miesiąc płacić abonament.
              Komputer też można mieć stary. Ja sama kupiłam, jak jeszcze pracowałam, używany.
              Moża dzięki niemu zwiększyć szanse na pracę, nawet dodatkową. Więc nie pier.....
              głupot. Może jeszcze wymyślicie żeby odcięła prąd i gaz bo przecież za to też
              trzeba płacić. Zastanówcie się najpierw co piszecie! U mnie jeszcze nie jest
              tak tragicznie jak u innych, i nigdy do głowy by mi nie przyszło, żeby z kogoś
              sobie kpić. Jak pisze, że potrzebuje to napewno tak jest. Gdyby ją było stać
              nie "kolekcjonowałaby" rzeczy używanych.
              • oliwkap Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 00:07
                Opamiętajcie się!!! Bozenka jest mądrą kobieta i wie, ze dzis bez dostępu do
                sieci trudno ubiegać sie o prace odpowiadając na ogłoszenia. Wiekszość
                pracodawców wymaga przesłania aplikacji mailem. Jezeli ktoś ma wątpliwości co
                do uczciwości ludzi szukających pomocy na tym forum, po co tu w ogóle
                zaglada???? A moze rzeczywiście po to, zeby się dowartościowac???? (Żenujące)
                To niech poczyta i daruje sobie takie komentarze!
                • kachwi1 Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 09:54
                  a skąd u was ten napastliwy ton? napisałam komentarz nikogo nie obrażając,
                  tylko próbując wyjaśnić, dlaczego niektórzy mogą nie ufać osobom, które nie
                  mają na mleko dla dzieci, a mają na internet. I WIEM, CO MÓWIĘ, BO BYŁAM W
                  KIEPSKIEJ SYTUACJI!!! I zamiast siedzieć w necie szorowałam okna w pobliskiej
                  szkole!!! Żeby mieć na jedzenie dla dziecka! I co jest w moim komentarzu
                  żenujące? Dzisiaj jest mnóstwo naciągaczy! Kto tego nie rozumie, jest po prostu
                  naiwny! Nie mówię, że gabi jest oszustką. Próbowałam tylko wyjaśnić moje
                  wątpliwości.
                  • pietka111 Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 10:05
                    witam
                    do osoby która dziwi sie że mozna w takiej sytuacji korzystać z internetu
                    spróbuj policzyć
                    jeśli wysyła się tygodniowo ok. 20 cv to ile byś musiała wydać na znaczki na
                    koperty, papier i wydrukowanie cv (bo ręcznie pisane nie są mile wuidziane i
                    świadczą o braku profesjonalizmu - niestety sad
                    a teraz policz ile kosztuje 5 min. na internecie aby wysłać te cv - bez kopert,
                    znaczków papieru drukarki toneru itp
                    chyba jest różnica zapłacić 3 zł a zapłacić ok. 40 zł
                    pozatym pracodawca jęlsi chce odpowidzieć na nasze cv musi mieć z nami kontakt
                    wiec nasz numer telefonu
                    a więc jeśli ktoś nie ma dostępu do telefonu stacjonarnego jedynym wyjściem jest
                    komórka

                    a tak reasumując - jak otrzymałaś wyjaśnienia czy pomożesz ...?
                    • kachwi1 Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 10:22
                      wyjaśnię ci tak: ja znalazłam pracę bez internetu. po prostu nie stać mnie było
                      na komputer i internet. zapisałam się w agencji pracy. bez marudzenia - że tu
                      trzeba dojechać, a to za daleko, a nie będę miała jak wrócić do domu.
                      wiecie co? czytałyście parę dni temu ogłoszenie na onecie o matce z piątką
                      dzieci, która zbiera suchy chleb na korytarzu od sąsiadów, i odsmaża go
                      dzieciom na obiad?!!!! sprawą zajęła się pani z kuriera szczecińskiego. wiele
                      osób chciało pomóc. i wiecie, co matka tych dzieci powiedziała? że nie chce
                      darów, chce normalnie funkcjonować, zarabiać na własne dzieci. że potrzebuje
                      pomocy w znalezieniu pracy - w tej chwili pracowała na czarno za 800 zł
                      miesięcznie. sama - z piątką dzieci. i myślicie, że ta pani miała komputer,
                      internet albo komórkę? takie rzeczy są dla niej luksusem! i dla mnie też były -
                      kiedy nie miałam pracy. śmieszą mnie takie osoby - nie mam pracy, nie mam na
                      jedzenie, nie mam na czynsz - ale komórkę pewnie ma i żona, i mąż! i powtarzam
                      jeszcze raz - nie biorę moich opinii z kosmosu - po prostu sama byłam w takiej
                      sytuacji.
          • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 12:48
            Droga Kachwi
            Miałam sobie odpuścić ta prowokację ale jednak nie!
            Krótkie pytanie jak długo da się przeżyć za sprzedaną komórkę ktora jest warta
            nie więcej niz 50 zł ( jest to bardzo stary typ Noki)? Przy 4 osobach do
            jednego garnka-niedługo, a dzięki tej komórce o która masz tyle żalu pracodawca
            może się ze mną skontaktować...za to zaś możemy przezyć o wiele dłużej!
            Jeszcze jedno pytanie! Widze że cięzko ci jednak było znależć tą pracę skoro
            zajęło to aż 3 lata.
            Kobieto ja nigdy nie prosiłam ciebie o pomoc i na nią nie liczę ale skad u
            ciebie tyle żalu lub złości do mnie? Jezeli twierdzisz że znasz tą sytuację to
            wiesz jakim jest ona obciążeniem równiez psychicznym dla calej rodziny i w
            wierz mi że w tej chwili żyję bo mam dzieci.
            Czy jesteś na tyle zgorzkniała że wyszukujesz okazji by sie na kimś wyżyć,
            prosze nie rób ze mnie oszustki gdyż całe moje życie starałam się być uczciwa i
            pomagać innym, czasami jednak życie płata figle i trzeba dume wsadzić w kieszeń
            i poprosic innych o pomoc, mając jedynie nadzieje że kiedyś będę mogła im sie
            odwdzięczyć.
            Czy twoim zdaniem osoba ktora ma prawo poprosic innych o pomoc musi zyć pod
            mostem, chodzić naga i dopuścic do wyglodnienia dzieci???
            był to mój ostani komentarz w tej sprawie, gdyz nie mam siły juz walczyć z
            ludzmi którzy posadzaja mnie o oszustwo.
            Pozdrawiam
            B.
            • kachwi1 Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 14:12
              ale gdzie jest w moim liście żal lub złość do ciebie? pracy szukałam dwa
              miesiące - trzy lata siedziałam z dzieckiem w domu zajmując się pracami
              dorywczymi. jak mały skończył trzy lata i poszedł do przedszkola, wtedy
              zaczęłam szukać pracy. a każda rozsądna osoba ci to powie - jeśli się ma na
              komórkę i internet, to powinno się mieć na mleko dla dziecka. ja ciebie nie
              oskarżam, i również zgadzam się, że w takim przypadku dumę można włożyć do
              kieszeni - i z wyższym wykształceniem myć okna czy roznosić ulotki pod drzwi.
              korona ci z głowy nie spadnie - a na mleko dla dziecka będziesz miała.
            • mazda121 Re: Potrzebuję pomocy 03.06.04, 15:22
              mnie zdziwil ten Tarchomin...........najbardziej smile bo sama bym chciala tam
              mieszkac... GABI PRZEPRASZAM i prosze wyslij mi swoj numer konta mam w mbanku
              wiec szybko dojda pieniazki smile i kupisz cos co jest najbardziej
              potrezbne.....Magda G.
    • pysia-aga Re: Potrzebuję pomocy 04.06.04, 18:21
      Gabi25, ja jestem także z Tarchomina.
      Napisałam na priva. Odbierz.
      • cz.wrona Re: Potrzebuję pomocy 04.06.04, 19:55
        Gabi jeśli chodzi o te dojazdy-tak jak mówiłam w jedną stronę jest oki. Jest
        możliwość przenocowania na miejscu. Wiem, że siostrzeniec męża, który tam
        pracował zarabiał ok. 1500 w normalnych jak na tamte warunki godzinach. Jeśli
        więć Twój mąż zdecydował się na tę pracę i nocowałby tam mógłby i dłużej
        pracować a wtedy i więcej zarobić, gdyż jest to praca płacona za godzinę. wink
    • gabi2.5 Re: Potrzebuję pomocy 09.06.04, 23:18
      Witajciesmile
      Mam dobra wiadomość. Dzisiaj mój mąż podpisał umowe o pracę i zaczyna od
      przyszłego wtorku. Zarobki nie sa wielkie ale dla dzieci na jedzenie i mleko
      powinno wystarczyć. Prace dostał poza Warszawą ale pracodawca płaci dojazdy no
      i jest to stała umowa o pracę.
      Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
      Bożena
Inne wątki na temat:
Pełna wersja