beatabieg
03.06.11, 11:10
Jeśli w jakiś sposób naruszam regulamin forum, to bardzo proszę usunąć ten wątek.
Jestem mamą prawie 9 letniego Filipka, który ma autyzm. Walczymy już ładnych parę lat i jesteśmy na najlepszej drodze do tego, by Filipek mógł samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie. Zaczyna mówić, chce się komunikować, lubi ludzi. Nie żyje w swoim świecie tylko w naszym i często pokazuje nam, że ten nasz świat jest też jego światem.
W 2009 roku Filipa ugryzł kleszcz, zachorował na boreliozę. W trakcie pobytu w szpitalu okazało się, że ma jeszcze toxokarozę, jersinię, całą masę dodatnich wirusów. Gdy zrobiono mu gastroskopię, okazało się, że w żołądku i dwunastnicy ma liczne złogi żółci i liczne stany zapalne. Dopiero kilka miesięcy temu zakończyliśmy bardzo długie i kosztowne leczenie. Teraz z czystym sercem mogę powiedzieć, że fizycznie Filipek jest zdrowy (tfu, tfu). Jednak przez długie leczenie, a w tym czasie ograniczoną terapię powstały u Filipka duże problemy sensoryczne, które przeszkadzają mu w normalnym funkcjonowaniu. Filipek jest jakby nakręcony, ma ogromną potrzebę biegania, a jak już usiądzie, to huśta się na czym tylko może. Cały czas jest w ruchu. Stosujemy różne terapie, przeszkoliłam się trochę, by móc jak najwięcej robić w domu, jednak to wciąż za mało. Po rozmowach z innymi rodzicami doszłam do wniosku, że delfinoterapia mogłaby bardzo Filipkowi pomóc. Nie tylko w tych sferach,ale i w dalszym rozwoju mowy, który jest blokowany przez liczne sensoryzmy. Ktoś mnie zapytał, dlaczego akurat delfiny: widzę jaki zbawienny wpływ ma samo słuchanie muzyki z delfinami. Filipek leży wtedy na łóżku jak zaczarowany, wycisza się, jest bardziej kontaktowy, patrzy wtedy w oczy w taki szczególny sposób, jaki pamiętam jeszcze z przed regresu. Patrzy, jakby chciał powiedzieć "mamo, jeszcze wszystko będzie dobrze, zobaczysz". Więc czekam.
Koszt wyjazdu do delfinarium w Turcji to ok. 30000zł. Wysyłałam już apele do firm - bez skutku. Mamy poparcie władz lokalnych: Starostwo Powiatowe w Gnieźnie, Poseł Tadeusz Tomaszewski, Wójt mojej Gminy P. Andrzej Łozowski. Tylko pieniążki nie spływają. Chcielibyśmy wyjechać jeszcze w te wakacje, by nie zabierać Filipkowi roku szkolnego, dlatego działa specjalna aukcja charytatywna w serwisie allegro.pl
allegro.pl/show_item.php?item=1646430768
Chciałabym sprzedać 3000 cegiełek charytatywnych o wartości 10zł. U nas w Polsce 10 zł to przecież równowartość 1 paczki papierosów. Tylko 1.
Piszę do Państwa, bo już sama nie wiem, co jeszcze mogę zrobić dla mojego dziecka, by uniknąć dla niego domu pomocy społecznej na przyszłość. Blokują nas pieniądze, naszą 4-osobową rodzinę utrzymuje mąż, ja zrezygnowałam z pracy po diagnozie Filipka i urodzeniu drugiego synka Stasia. Filipek objęty jest specjalistyczną i wielokierunkową terapią i rehabilitacją, niestety wszystko musimy opłacić sami. Nic nie jest refundowane, ja jedynie pobieram skromny zasiłek. Koszty to często nawet 3000zł, wspieramy się pieniędzmi zgromadzonymi na subkoncie w Fundacji Słoneczko www.fundacja-sloneczko.pl/page.php?idd=op&ida=30/B jednak jest ich zbyt mało, by móc wyjechać do delfinarium na delfinoterapię.
Bardzo proszę o o nagłośnienie trochę aukcji Filipka, może znajdzie się ktoś, kto zechciałby pomóc Filipkowi i kupić jedną cegiełkę.
Proszę nam pomóc!!!
Z poważaniem
Beata Biegała
www.poznaj-autyzm-filipka.blogspot.com
www.delfiny-dla-filipka.blogspot.com