Jak pomóc córce?

23.08.11, 05:52
Moja córka ma 20lat. Do ok.czternastego roku życia nie było z nią żadnych problemów-świetnie się uczyła,miała mnóstwo zainteresowań,chodziła na różne zajęcia dodatkowe,jest bardzo utalentowana. Niestety,po przejściu do gimnazjum zaczęły się kłopoty-najpierw wagary,niezaliczenie pierwszego roku gimnazjum,potem drugiego.Przeniosłam ją do Anina,"Kąta"-tam też zawaliła.W międzyczasie armia psychologów,psychiatra-nic to nie dało. Prawdziwy horror zaczął się,gdy skończyła 16lat. Codziennie awantury,wracała po kilku piwach,przestała w ogóle się uczyć,zaczęła znikać z domu na noce,kilka razy interweniowała policja. Córka napożyczała pieniądze u jakiś podejrzanych ludzi,którzy zaczęli mnie nachodzić,pospłacałam wszystko. Dużo by pisać-przeżyliśmy koszmar. Córka ma zdiagnozowaną osobowość typu borderline,ma skłonności do alkoholu,uprawia seks byle gdzie i z byle kim,kradnie. Gdy skończyła 18lat przestała się już w ogóle czymkolwiek przejmować,bo "jest dorosła",załatwiamy jej kolejne prace,terapie-ostatnia w "Aslanie" w Warszawie,nic z tego,popracuje dwa,trzy dni i porzuca pracę. Z terapii również zrezygnowała. Nie mieszka z nami,najpierw wyprowadziła się do koleżanki,potem do jakiegoś podejrzanego typka. Nie wiem,co zrobić,ona kompletnie nie jest zainteresowana zmianą trybu życia,nie chce sobie pomóc,a stacza się na kompletne dno. Zastanawiałam się nawet nad zamknięciem jej w jakimś ośrodku,ale musiałaby wyrazić na to zgodę,a ona nie chce. Co robić???
    • anetchen2306 Re: Jak pomóc córce? 23.08.11, 07:20
      Napisz do mnie na priv.
    • bj32 Re: Jak pomóc córce? 23.08.11, 13:24
      Jedyne, co możesz zrobić, to skierować sprawę do sądu o leczenie przymusowe, ale to w przypadku podejrzenia o alkoholizm na przykład. Jeśli sąd się przychyli, to będzie albo musiała chodzić na terapię, albo będzie jej groziło więzienie. Tylko... Będzie musiała *chodzić na terapię", a czy coś z tego wyniknie, czy będzie chciała coś zmienić - to już całkiem inna bajka.
      Formalnie jest pełnoletnia i nie masz żadnego wpływu na to, co robi. Możesz ją odciąć od kasy, wiktu i opierunku i liczyć na to, że konsekwencje, jaki poniesie skutkiem własnych decyzji i działań nie będą zbyt dramatyczne. Albo możesz w dalszym ciągu ją utrzymywać, sponsorować i co tam jeszcze, mając nadzieję, że kiedyś się coś zmieni na lepsze...
      • mamasylwi_1 Re: Jak pomóc córce? 23.08.11, 20:17
        Anetchen,chętnie napiszę tylko jak to zrobić?
        • anetchen2306 Re: Jak pomóc córce? 23.08.11, 21:41
          anetchen@gazeta.pl

          smile
          • chomiczkami Re: Jak pomóc córce? 26.08.11, 18:17
            Chyba anetchen2306@gazeta.pl ? smile
    • anka7961 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 14:44
      Jeśli lekarz sądowy stwierdzi alkoholizm to możesz zamknąć ją na przymusowe leczenie. Od narkomanii nie ma przymusowego leczenia. Jeśli córka chodziła do psychiatry i ma założoną "kartotekę" do idź do tego psychiarty i spytaj się go czy da Ci zaświadczenie do sądu o przymusowym leczeniu jako osoby chorej psychicznie zagrażającej swojemu życiu i życiu innych.
      Możesz też zrobić Jej "odwyk" w domu (podejrzewam ze jest uzależniona od alkoholu i/lub narkotyków oraz toksycznego towarzystwa) i po prostu zamknąć Ją w domu, zamontować w pokoju zamek (albo sztaby w drzwiach pokoju, tak aby nie mogła ich wyłamać), kraty w oknach i przetrzymać ją tam przez ok 6 miesięcy przyprowadzjąc raz na kilka dni psychologa.
      Ale za takie drastyczne rozwiązanie możesz zostać również ukarana przez prawo, bo to przetrzymywanie wbrew Jej woli.
      Sytuacja jest ciężka, bardzo Ci współczuję, moja rodzina też przechodziła przez takie bagno, niestety bez sukcesu.
      Trzymam kciuki, żeby Tobie się udało.
    • anka7961 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 14:47
      I pamiętaj - Twoja córka jest chora. Będzie mówiła Ci różne rzeczy, czasami bardzo bardzo przykre. Będzie Cię pewnie wyzywać. Spróbuj się nie poddawać. I matczyną miłość przełóż na siłę do walki, a nie na "miekkie" serce, które uwierzy w kłamstwa córki.
      • mamasylwi_1 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 14:52
        Dziękuję za rady. Niestety,sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Chętnie zamknęłabym ją nawet i na rok.
        • bj32 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 15:08
          I sądzisz, że samo w sobie zamknięcie jest rozwiązaniem? Problemem chyba nie jest to, że chadza luzem po wolności, tylko to, że jest chora.
          W dzisiejszych, zdegenerowanych czasach zaś nie zamyka się ludzi w czubkowie wyłącznie dlatego, że ich rodzice chętnie by to zrobili.
          Jak sobie przypomnę swoje niektóre zachowania z czasów, kiedy miałam 17 - 20 lat, to też bym sama siebie chętnie zamknęła...
          • bellagnos Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 16:32
            Jako, że mam podobne doświadczenia (brat narkoman) jestem bardzo sceptyczna do do walki o dorosłą już córkę. Pozostaje się chyba tylko modlić albo aż. Też wierzyliśmy, że terapia w zamknięciu da rezultat, może trochę dała, ale brat ma ponad 30 lat pracuje ale pije nadal, podejrzewam że ćpa również tylko troszkę się z tym kryje, jakoś nie zmienił życia, może trochę, ale to pod groźbą nieodsiedzonego wyroku.

            To co napiszę będzie trudne ale radzę się odciąć od córki,to dla waszego zdrowia psychicznego będzie lepsze. Jeśli żadna pomoc nie dała rezultatu, to pozostaje wzorem biblijnego ojca miłosiernego dać jej odejść również tak emocjonalnie.

            Cokolwiek postanowicie życzę wam z całego serca by córka się podniosła, bo jest to możliwe..
            • bj32 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 17:48
              Tudzież warto sie wybrać na terapię jako osoba współuzależniona - co tu kryć - żeby poznać mechanizmy choróbska i wtedy decydować. Bo tak w ciemno i bez gruntownej wiedzy to matka może sobie co najwyżej powróżyć, co będzie dla niej i dla córki lepsze.
              • bellagnos Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 18:15
                Zgadzam się, zapomniałam o tym napisać.
          • anka7961 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 19:00
            bj32 napisała:

            > I sądzisz, że samo w sobie zamknięcie jest rozwiązaniem? Problemem chyba nie je
            > st to, że chadza luzem po wolności, tylko to, że jest chora.

            Nie. Dlatego napisałam też o pomocy psychologa. Wiem też że nie da się nikogo zmusić do leczenia, ale może po miesiącu, dwóch, dziewczyna zaczęłaby współpracować.

            Odcięcie się od córki też jest dobrą opcją, ale nie wiem czy Rodzice mają w sobie na tyle siły.
            • bj32 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 19:14
              Ja pisałam do Mamysylwi na jej dictum, że najchętniej by zamknęła córkę na rok.
              Szczerze mówiąc tego typu... rozwiązanie... jest dla mnie bardziej przerażające, niż odcięcie się. Bo *każdy* popełnia jakieś błędy wychowawcze czy opiekuńcze, a fakt, ze kobieta nie rozważała "zamknięcia", czyli leczenia w ośrodku, kiedy dziewczyna miała lat 16-17 i zaczęły pojawiać się problemy [vide Annak777], a teraz, po kilku latach, kiedy przestała mieć wpływ na cokolwiek, "najchętniej by zamknęła" - robi na mnie wrażenie zamiecenia sprawy pod dywan i ukrycia... Czego? Porażki wychowawczej? Zaniedbania? Powodu do wstydu? Nie rozumiem tego zupełnie, ale treść mną wstrząsnęła... W Średniowieczu krewnych, którzy sprawiali trudności, też się "zamykało". Czasami nawet zamurowywało. I problem był z głowy. Mogę się, naturalnie, mylić, ale poczułam się, jakbym czytała o chęci wpakowania "trudnej" dziewczyny w żelazną maskę albo do wieży, strzeżonej przez Złego Smoka...
              Subiektywnie.
              • anna.k777 Re: Jak pomóc córce? 24.08.11, 22:50
                Mojej córce zamknięcie z różnymi zakazami bardzo pomogło i jest duuuużo lepiej,tu dziewczyna musi upaść całkiem na dno,ewentualnie łomot od towarzystwa,jeśli wcześniej zaczynały się problemy z nią,trzeba było coś robić.Lepiej będzie jeśli ty odpoczniesz od niej i dasz jej do zrozumienia,że jest pełnoletnia i musi sama sobie radzić,nie możesz się litować nad nią,jak ci minę zbitego psiaka zrobi,musisz być stanowcza i zdecydowana,tyle mogę ci poradzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja