Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:)

12.12.11, 21:27
Witajcie forumowe Mamusiesmile
Ponieważ jestem "nowa" zacznę od przedstawienia sięsmile jestem Monikasmile Pochodzę z maleńkiej wsi w kujawsko pomorskimsmile I choć jestem z tego dumna - bo tam nawet skowronek śpiewał tylko dla mniesmile to jednak często wspominam z żalem wszystkie wakacje.
Przyznaję, że zazdrościłam kolegom ze szkoły tego, że mogli opisywać w wypracowaniach swoje górskie wędrówki i to, jak zbierali z Rodzicami muszelki na plaży.
Dla nas wakacje zawsze wyglądał tak samo - żniwa i praca w polu. Mam cudownych Rodziców, którzy nigdy nie pozwalali byśmy pracowali z Bratem ponad swoje siły. Ale ZAWSZE staraliśmy się pomagać, jak tylko mogliśmysmile I chyba właśnie dzięki temu, wytworzyła się między nami taka cudowna więźsmile
Ale do rzeczysmile Teraz sama już jestem MAmusiąsmile Mam 20sto miesięcznego Syneczka i oczekuję kolejnego Maleństwa - przyjdzie na świat w kwietniu. I działam.. społeczniesmile dzieciakom z mojej rodzinnej wsi staram się dać odrobinkę radości.. ale przede wszystkim zainteresowaniasmile Bo to naprawdę zdolne Dzieciaki, które potrzebują tylko pomocnej dłoni kogoś, kto ich poprowadzismile
Organizuję dla nich kreatywne spotkania, cykliczne imprezy typu rodzinne pikniki. Teraz moim wielkim marzeniem jest zorganizowanie po raz kolejny spotkania ze Świętym Panemsmile Tak,żeby każdy Maluch mógł otrzymać cho drobny prezent. Tutaj stronka: bawimy-sie-w-osnie.home.pl/ którą sama zrobiłamwink niestety kiepski ze mnie informatyk. ale można sobie poczytać o wcześniejszych akcjach i pooglądać zdjęcia oraz filmiki.
To tak w roli wprowadzenia. Bo proszę o pomoc dla kogoś zupełnie innego.
Joasia ma 17 lat. JEst anorektyczką. MA trudną sytuację rodzinną ale nie na tyle, żeby w domu nie było co jeść. W kaźdym razie dwa tygodnie temu dowiedziała się, że jest w ciąży. Dzieciątko przyjdzie na świat na początku lipca. Sprawa pierwsza - Asia boi się co powiedzą Rodzice na wieść o tym, że trzeba będzie wyżywić jeszcze jedną istotną.
Sprawa druga - dziewczyna boi się, że nie podoła. Kiedy Dziecko przyjdzie na świat Asia będzie już pełnoletnia. Ale pozostaje stworzenie dziecku odpowiednich warunków.
KOchane Mamy.. Sama staram się pomóc jak mogę.. szykuję już zapasy po synku, których wiem, ż enie wykorzystam teraz przy Filipkusmile Bo miałam po prostu za dużo ciuszkówsmile No ale muszę zadbać też o swoje dziecko.. ze swojej strony na pewno zagwarantuję Asi wózeksmile dostaliśmy jeden od Rodziców a drugi udało mi się kiedyś wygraćsmile teraz będę musiałą mieć podwójny więc sprezentuję jeden Asismile Ubranka po Filipku z których wyrośnie do lipca też oddam - nie planuję wiecej dziecismile ale np, leżaczek, karuzela , chusta.. no tego wszystkiego będziemy jeszcze używać..
Potrzebne są też pieluszki - może któraś z Was ma jakieś napoczęte opakowania, z których wyrósł Wasz MAluszek?
Oj z resztą każda z Was doskonale wie, czego takiemu Maluszkowi potrzeba. chcialabym, żeby pomoc udało się zorganizować w miarę wcześnie, co z pewnością podtrzyma Asię na duchu. Aaa... łóżeczko też już mamysmile jest sterylizator - miałam dwasmile i laktator od znajomej Mamusi. Mamy też trochę grzechotek.. a z resztą.. zainteresowanym MAmusiom chętnie podam szczegóły i opiszę dokładnie co już mamysmile Wierzę, że pomożecie mi pomócsmile
No zobaczcie sobie na zadowolone buziaki Dzieciaków z mojej wsi Rodzinnejsmile działąm dla nich już od ponad 3 lat- wartosmile Bo taki uśmiech to najpiękniejsze podziękowanie za wszystkie trudysmile
    • Gość: Anna Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) IP: 80.50.81.* 13.12.11, 11:56
      A co z tatusiem dziecka??
    • monikaludkiewicz Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 13.12.11, 19:26
      Tatuś? Hmm.. trudno go nazwać TAtusiem..
      Asia przez Niego jest teraz anorektyczką.. a gdy tylko dowiedział się, że jest w ciąży, oznajmił, że ma usunąć dziecko..
      no ale od wczoraj wiele się zmieniłosmile wraz z koleżankami z innego forum zorganizowałyśmy już sporą pomocsmile
      MAmy pieluszki na początek, wszystkie niezbędne kosmetyki z serii oilatum - więc nie sądzę, żeby Dzidzia była na nie uczulonasmile jest pościel do wózeczka i do łóżeczkasmile Chusta do noszeniasmile i jeszcze sporo innych gadżecikówsmile
      Brakuje w zasadzie na teraz takich kosmetycznych rzeczysmile typu patyczki do uszek. buteleczki, smoczki, itpsmile
      • Gość: Anna Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) IP: 80.50.81.* 14.12.11, 14:36
        Ale to, że tatusiem jest tylko z nazwy nie zwalnia go z obowiązku łożenia na własne dziecko. Jeśli nie po dobroci to przez sąd, więc Asia niech biegusiem zakłada sprawę o alimenty.
        Akuat emolienty nie zawsze są niezbędne do pielęgnacji dziecka a czesto wrecz sie zdarza, ze nadgorliwe mamusie maziaja biednego dzieciaczka chemią czy jest potrzeba czy tez nie.
        Powodzenia dla Asi i jej dziecka i niech nie odpuszcza tatusiowi.
      • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 11:18
        Chcesz powiedzieć, że 17letnia pannica dostała anoreksji przez faceta, później zaszła w ciążę, teraz się o tym dowiedziała [czyli zakładam, ze to nie później, niż 3 miesiąc] i - dalej będąc anorektyczką oraz nie informując o radości rodziców - zbiera bagietki i smoczki? Zamiast zacząć od poinformowania rodziców i założenia sprawy o alimenty od tatusia? Z zabezpieczeniem?
        Przepraszam, ale albo ja jestem z innego świata, albo to jakaś kosmiczna brednia.

        Anoreksję leczy psycholog i psychiatra, nie listonosz.
        • monikaludkiewicz Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 11:48
          A kto powiedział, że Asia się nie leczy , hm?
          I , że nie zwróci się też do sądu o pomoc?
          Proszę nie komentuj sytuacji w ten sposób, bo to nie na miejscu.
          Joaśka otrzymała już dzięki dziewczynom z innego forum wystarczającą na tą chwilę pomoc.
          Komentarze są zbędne.
          W każdym razie dziękuję także dwóm Mamusiom z tego forum.
          Wesołych Świąt.
          • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 12:19
            Przepraszam, ale żądasz, żebym nie komentowała małoletniej, ciężarnej anorektyczki, która sobie narobiła kłopotów, bo "to nie na miejscu"? Ciekawe spostrzeżenie.
            I owszem: nie wiem, czy się leczy i czy się nie zwróci.
            Natomiast nie wiem również, czy pomoc "z tego forum", bo wątek na *tym* forum jest ledwie kilka minut. Przedtem był na Oddam/... Na Pomocnych wątpię, czy tak z marszu otrzymałabyś pomoc. Dlatego pozwoliłam sobie skomentować mimo Twojej opinii, co jest na miejscu, co zaś nie. Mamy tu kilka nieletnich, ale zaczynają od załatwienia spraw urzędowych, a nie od zbierania bagietek zanim w ogóle da się stwierdzić płeć płodu...
            • nioma Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 12:49
              Poza tym na tak wczesnym etapie ciazy chorej matki, wszystko moze sie zdarzyc.
              Jesli dziewczyna nie je, plod sie nie rozwija prawidlowy, organizm jest oslabiony i wlasciwie bardziej prawdopodobne jest poronienie niz urodzenie. Moze lepiej zaczekac kilka miesiecy, skoro termin porodu jest na lipiec, jak sie to wszystko potoczy.
              Tak w ogole to ktos widzial zaswiadczenie, ze jest w ciazy?
              • monikaludkiewicz Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 13:21
                U Jejuś...smile Fakty są takie, że Joasia leczy się już od 5 miesięcy.. ale z anoreksją jest tak, jak z alkoholizmem. Nigdy nie przestaje się nią być. Bo zawsze jakiś spaczony obraz rzeczywistości pozostaje w świadomości Dziewczyny.
                I owszem, wszystko może się zdarzyć, no ale jak przyszła MAtka ma myśleć w taki sposób o swoim nie narodzonym jeszcze Dzieciątku? Przecież bije już serduszko, pomału wykształcają się poszczególne narządy. To dziecko jest już dla Niej najważniejsze na świecie. A każda Matka, która nie jest pewna, czy będzie mogła swojemu Dziecku zapewnić przyszłość będzie się bała o jutro i starała jakoś zorganizowaćsmile
                JEżeli chodzi o forum - nie pisałam o gazeta.pl . Mamy osobny wątek zamknięty na forum, na którym "urzęduję" już od kilku lat. Dziewczyny znają i mnie, i moje działania i sytuację Asismile
                Rozumiem,że Wam trudno jest zaufaćsmile a jednocześnie nie mam powodów, by się tłumaczyćsmile
                Wątek zostawiamsmile Będę dawała znać jak sprawy stojąsmile BO jak powiedziałam, na tą chwilę Asia ma wszystko, czego potrzebujesmile
                Odświeżę go być może kiedy Asik urodzi - bo ja wierzę w to, że wszystko będzie dobrze.
                JEszcze raz życzę wzystkim wesołych Świątsmile
                • aurinko Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 13:33
                  Skoro na innym ("swoim")forum prosiłaś o pomoc dla tej dziewczyny i pomoc otrzymałaś to po co prosiłaś o pomoc na gazecie? Tutaj nikt na piękne oczy nie wysyła hurtem paczek, zwłaszcza, gdy to nie paczki z ciuszkami i gadżetami niemowlęcymi są teraz potrzebne a mądra pomoc w postaci pokierowania sprawami prawnymi, ale nie da się tego zrobić skoro ciężarna swoim rodzicom nic nie mówi o ciąży. A to przecież oni muszą wystąpić do sądu, a nie Asia. Mam nadzieję, że pisząc "na tą chwilę Asia ma wszystko czego potrzebuje" miałaś właśnie na myśli pomoc prawną i socjalną a nie paczki z ciuszkami, które na tę chwilę nie rozwiążą żadnego jej problemu.
                  I masz rację, nie masz powodu żeby się tłumaczyć, bo po co? Po co cokolwiek mówić osobom, które ew. mogłyby pomóc, niech dają i nie pytają bo to nie na miejscu.
                  • monikaludkiewicz Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 13:45
                    Mhmsmile dokładnie o to właśnie chodzismilewprawdzie pomoc wyprawkowa też jest już skompletowanasmile ale najważniejsze jest to, że wiemy jak postępować, żeby i Maluszek i Asia nie zostali na lodziewink
                    Dziewczyny zrozumcie, że nie miałam pojęcia jaki będzie odzew smile Dlatego zgłosiłam wątek też tutajsmile I na tym skończyłamsmile
                    I dokładnie - ponieważ Asia nie jest jeszcze pełnoletnia, to jej Rodzice będą musieli wystąpić w Jej imieniu do Sądu. Także przez nimi trudna rozmowa.
                    i tego już ja za Nią nie zrobięsmile Wiem też, że konieczne będzie udowodnienie ojcostwa. Ale z tym też trzeba jeszcze poczekać. Także na razie skupiamy się głownie na dobrej formie Asi, oraz na tym, żeby Maluszek przyszedł na Świat zdrowy i o czasiesmile
                    Dzięki Wam bardzo za zainteresowanie sytuacjąsmile NO i w zasadzie prawda - macie prawo pytać smile a ja mam obowiązek odpowiadać, skoro już zaczęłam wąteksmile
                    A jestem pewna , że i Asia wtrąci swoje trzy grosze, kiedy już będzie w lepszej formiesmile i "przyniesie" Wam garść dobrych informacjismile
                    • aqua696 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 14:28
                      Sprawe o alimenty warto moze zalozyc jeszcze w ciazy aby szybko sie potoczyla.
                      Dodatkowo o zwrot kosztow wyprawki i wizyt medycznych.
                      Ustalenie ojcostwa warto rozpoczac przed narodzinami -mozna juz ustalic, choc najczesciej czeka sie do narodzin.
                      Ma juz dziewczyna zaplecze dla malucha, ale alimenty beda jednak potrzebne na dluzsza meta, potrzeby dziecka rosna z nim, dwa jesli bedzie chciala sie uczyc to potrzebna bedzie opieka nad maluchem.
                      Szczerze anorektyczka po 5 miesiecach leczenia w ciazy to zadkosc, moze podaj osrodek ktorym ma-miala terapie.
                      Mojej kolezanki nastoletnia corka wzmaga sie od 3 lat z problemem i nie ma ta spektakularnych efektow aby waga tak podskoczyla -a ma i kilka miesiecy szpitala za soba.
                • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 16:34
                  "z anoreksją jest tak, jak z alkoholizmem"
                  Odważne porównanie. Ale prawdziwe tylko względem nieuleczalności. No, chyba, że anoreksję uznać za nałogowe unikanie jedzenia...
                  "ale jak przyszła MAtka ma myśleć w tak i sposób o swoim nie narodzonym jeszcze Dzieciątku?"
                  Tak, jak wszystkie matki, które przed zajściem w ciążę ani w pierwszym trymestrze nie kupują pieluch, wózka, słoiczków Gerbera, spodni na 134 i meblościanki dla nastolatka. Czyli całkiem normalnie. Bo jeśli jednak [broń Zeus] poroni, to zostanie jej sterta gadżetów, które jedynie będą pogarszać jej stan psychiczny.
                  "To dziecko jest już dla Niej najważniejsze na świecie."
                  To jeszcze nie jest dziecko. Jak słusznie zauważyłaś - narządy *wykształcają się". Dopiero. Czyli albo ją dodatkowo nakręcacie, jakby miała za mało problemów emocjonalnych, albo jej problem jest bardziej złożony, niż anoreksja i głupi chłopak.
                  "A każda Matka, która nie jest pewna, czy będzie mogła swojemu Dziecku zapewnić przyszłość będzie się bała o jutro i starała jakoś zorganizowaćsmile"
                  Serio? W takim razie jestem harpią, nie matką, bo wyprawkę i te inne przygotowałam dopiero w połowie września, w dodatku bez ekstra zabiegów "odkażających", chociaż termin miałam na październik. Wcześniej żyłam normalnie i nawet pomagałam przy przeprowadzce, zamiast kupować smoczki...
                  "Mamy osobny wątek zamknięty na forum, na którym "urzęduję" już od kilku lat. Dziewczyny znają i mnie, i moje działania i sytuację Asismile"
                  To cudownie! Tylko dla nas ta informacja nie świadczy kompletnie o niczym. Bo wiesz, ja też mam znajomych, którzy wiedzą, że mam kiepską sytuację i czy na podstawie wiedzy, że mam znajomych byłabyś uprzejma dorzucić się do aparatów słuchowych mojej córki? Bo dofinansowanie przysługuje mi dopiero za rok, a aparaty już teraz są mniej wydajne, zwłaszcza jeden... Rozumiesz, o co mi chodzi?
                  "nie mam powodów, by się tłumaczyćsmile"
                  Powody masz jak najbardziej: chcesz pomocy w budzącej spore wątpliwości sytuacji nikomu nieznanej osoby i bez owych tłumaczeń, tudzież stosownych dokumentów - marne masz szanse na otrzymanie tej pomocy.
                  Naturalnie nie oznacza to, że *musisz* się tłumaczyć, ale w takiej sytuacji nie oczekuj, że ktoś Ci te bagietki dla dwu- czy trzymiesięcznego płodu wyśle.
                  Abstrahując już od faktu, że zbieranie wyprawki na tym etapie nawet w przypadku całkowicie zdrowej dziewczyny jest nieco chybione, bo niezależnie od zdrowia matki poronienia zdarzają się w najlepszej rodzinie i o ile przygotowywanie wszystkiego już po urodzeniu dziecka jest chore, o tyle przygotowywanie wszystkiego w 2, 4 miesiącu czy w ogóle przed zajściem w ciążę też dobrze o autorach pomysłu nie świadczy...
                  "Wątek zostawiamsmile"
                  To miło. Bo gdybyś postanowiła inaczej, to nie wiem, co by się stało. Pewnie... nic. Tu nie masz mocy sprawczej nad usuwaniem wątków.
                  "Będę dawała znać jak sprawy stojąsmile"
                  Fajnie. I - tak z ciekawości i bez żadnych docinków - a w jakimś celu te informacje? Bo formalnie życzę i jej dziecku jak najlepiej, tyle, że prowadzenie tu bloga z przebiegu ciąży uważam za nieco pozbawione sensu. Dziewczyna nie jest naszą podopieczną, zatem?

                  Ergo: kompletnie nie rozumiem, co miało na celu zakładanie wątku... Poważnie. Bo całość wygląda dość... abstrakcyjnie.
                  • sylwia11022000 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 16:56
                    Kobieta za sto lat te referaty przeczytam.
                    smile
                    • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 17:06
                      Przynajmniej masz zajęcietongue_out
                  • easyblue Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 18:43
                    Poczułaś się lepiej?
                    Wyjedź gdzieś, wypocznij, zapisz się na kurs boksu tudzież oratorstwa. Od razu na forum zrobi się bardziej ludzko.
                    A teraz skasuj mój post, bo tylko taką "władzę" masz. Reszta to uzurpatorstwo.
                    • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 23:15
                      Nie wszczynaj pyskówek.
                  • bellagnos Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 19:15
                    To jeszcze nie jest dziecko. Jak słusznie zauważyłaś - narządy *wykształcają się". Dopiero.
                    Mogę się zgodzić, że zbiórka jest zbyt wcześnie ale skoro to nie jest dziecko to co??? Krokodyl??
                    To jest twój prywatny pogląd, że to nie dziecko, kobieta w ciąży to matka i należy jej się wsparcie, na początku psychiczne później rzeczy dla dziecka i chwała autorce wątku, że jej udziela.
                    • tygrysiatko1 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 20:20
                      tak naprawdę to jest płód, a nie dziecko...
                      • bellagnos Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 20:34
                        Jaki płód ?? Zwierzęcy?? Płód jedno ze stadiów rozwoju człowieka, później rodzi się i jest noworodkiem niemowlakiem, ...nastolatkiem staruszkiem ale w każdym z tych okresów swojego życia jest człowiekiem. Niezależnie od waszych poglądów dla każdej normalnej matki to jest dziecko, które kocha .
                        • aqua696 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 21:02
                          Nazwa to jedno..
                          Drugie to niestety dzieczwyna o wyniszczonym organizmie, ktora jest w ciazy zagrozonej-wynika to z jej anoreksji.
                          Trzecie brak wiedzy rodzicow o ciazy.
                          Nalezaloby sie skupic na tym co dalej.
                          Jak z dalsza nauka nieletniej, jej leczeniem, opieka nad dzieckiem, ojcem dziecka i wyegzekwowaniem alimentow od niego.
                          Do rozwiazania ponad pol roku wiec czas uporzadkowac pewne rzeczy i miec iz anoreksja ma powazny wplyw na plod, od dystroficznosci po ogrom uszkodzen.
                          • easyblue Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 21:26
                            Anoreksja anoreksji nie równa. Moja znajoma ma dwoje dzieci z okresu anorektycznosci. Zdrowych, dobrze rozwijających sie, w tej chwili kilkuletnich.
                            Jeżeli dziewczyna chce jej pomóc, to będzie ja wspierać także wtedy, kiedy nadejdzie czas by powiedzieć jej rodzicom. I za samo to należy się jej uznanie. A tu dostaję zlepę, i właściwie nie wiadomo za co. Zamiast wsparcia, w prawie każdym poście głupie teksty. Zaiste, "pomocne" mamy...
                        • tygrysiatko1 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 21:49
                          życie wewnątrzmaciczne cały czas opisuje się jako płód... po porodzie jest noworodkiem... nie możesz wymagać od obcych osób, aby uczłowieczały 8tydzień cudzej ciąży... zwłaszcza, że u anorektyczek ciążę dość ciężko utrzymać...
                          • easyblue Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 08:51
                            > płód
                            Płód ludzki, jak już ktoś napisał. To nie jest nieokreślona istota, ale istota ludzka. Poród w 6 miesiacu kończy się urodzeniem dziecka, poród w 5 także. A 4 miesiac to niby co ma kobieta w łonie? UFO? I czyżby dopiero po porodzie z "czegoś" robiła sie istota ludzka, dziecko?
                            Mogę zrozumieć decyzje niektórych kobiet, które usuwają ciążę z jakiegoś /ważnego dla nich/ powodu, ale udawanie, że to, co noszą w brzuchu to nie człowiek jest bardzo zastanawiające.
                            • gazeta_mi_placi Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 12:08
                              Raczej w macicy.
                              A jeśli na wczesnym etapie poronię tak że sama nawet o tym nie będę wiedzieć (podobno dotyka to nawet co 4 kobiety na bardzo wczesnym etapie ciąży) to co? Będę matką martwego dziecka?
                              Wyluzuj.
                              • aqua696 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 12:55
                                Czpilyscie sie nazewnictwa..
                                Do okolo 5 miesiaca lekarz napisze poronienie, potem napisze dopiero przedwczesny porod, i najczesciej nawet nie pokaze dziewczynie plodu-dziecka, nie pozwoli pozegnac o wydaniu do pochowania czy swiadectwie zgonu nie mowiac.
                                Tu w cudnym prawie broniacym od chwili poczecia..ups luka!!!

                                Skoro dzieqczyna byla dojrzala do uprawiania seksu i wiedziala domnieniam -o mozliwosc zajscia w ciaze, to nie rozumiem ogormnego strachu przed rozmowa z rodzicami..bo kiedy w 6-8 miesiacu czy podczas porodu??
                                Ma wyprawke choc jeszcze ponad pol roku wiec spokojnie moze juz sie skupic na sobie tylko t rozmowe zrobic a potem coz..alimenty i opieka z nauka.
                                • easyblue Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 18:39
                                  Nie jestem taka pewna, czy dojrzała do uprawiania seksusmile Młodzi ludzie /i nie tylko oni/ nie wiedzą, czym on tak naprawdę jest. Tabu zawsze jest najbardziej kuszące, a do tego mozna sie samemu dowartościować i na seksie zbudować swoje ja. Większość z tego wyrasta, ale część nie.

                                  > to nie rozumiem ogormnego strachu przed rozmowa z rodzicami
                                  Rozumiesz, rozumieszsmile
                              • kasia_1975gda Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 22.12.11, 09:20
                                Jeśli dziecko jest martwe to już nie można być jego matką.....co za bzdury
                              • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 22.12.11, 14:14
                                "A jeśli na wczesnym etapie poronię tak że sama nawet o tym nie będę wiedzieć (...) to co?"
                                To profilaktycznie dokonuj ceremoniału pogrzebowego podpasek...
                            • tygrysiatko1 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 27.12.11, 16:31
                              do końca ciąży badania USG są opisywane, jako płód, robi się zapis bicia serca płodu itd...

                              • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 27.12.11, 19:48
                                Nie przetłumaczysz. Dwie kreski na teście to dziecko i już. Potem można sobie wstawić w sygnaturkę "Aniołki" i epatować krzywdą. No, wiem, jakie to niefajne, bo większość znanych mi kobiet to przechodziła; ja też. Tylko większość nie ma z tego tytułu dożywotniej traumy, bo nie robiły wyprawek dzień po stosunku i nie doszukiwały się dziecka w czterech komórkach, czy 10tygodniowej ciąży...
                    • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 23:32
                      To nie jest "mój prywatny pogląd". Tylko zdanie lekarzy na przykład. O dziecku możemy mówić po 5 miesiącu, kiedy nie ma już poronienia, a przedwczesny poród.
                      Proszę:
                      pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82%C3%B3d
                      i tu wyraźniej:
                      trymestr.pl/galeria.html
                      W dodatku napisałam "jeszcze", co wyraźnie wskazuje, ze nie spodziewam się, żeby urodziła kucyka.
                      Kobieta w ciąży, która nie ma dzieci, to ciężarna.
                      W myśl prowadzonego przez Ciebie wywodu można by było uzna, że urodziłam dwoje dzieci...

                      Wsparcie psychiczne jej się należy, ale tutaj jej koleżanka przyszła po wsparcie materialne. Gdzie sens, gdzie logika?
                      • easyblue Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 09:06
                        To, kiedy lekarze mówią o dziecku to kwestia terminologii, niczego więcej.

                        > Tylko zdanie lekarzy na przykład.
                        Dziwne, bo żaden z moich lekarzy tak nie mówił. Od początku /4 tygodnia/ była mowa o dziecku.

                        > O dziecku
                        > możemy mówić po 5 miesiącu
                        A te rewelacje to z czego?
                        • gazeta_mi_placi Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 12:07
                          Z medycyny?
                          • easyblue Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 18:49
                            Kłótnia o nazewnictwo jest bez sensu. Od poczęcia to istota ludzka. A płód - przez cały okres ciąży - bo mówi się o życiu płodowym. Nie ma granicy, która by jasno określała - dziś to płód, a jutro o 8,54 bedzie to dziecko. Tak samo jest z chwilą śmierci - nie ma granicy. Nawet człowieka bez oznak funkcji życiowych reanimuje się w nadziei ich powrotu. I często taki człowiek... no właśnie, ożywa? Ale jak może ożyć, jak nie był martwy? I tak sobie mozńa dywagować, co nie zmienia faktu, że po śmierci dalej jest to ludzkie ciało, szczątki, ktorym należy się szacunek. Nie oddawanie czci, a szacunek. Tak jak i dla poczetego dziecka, a nie poczętego płodu.
                  • gazeta_mi_placi Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 12:06
                    Co to są te bagietki? Mi się kojarzą z tymi długi chrupiącymi bułkami, ale dla noworodka?
                    • bj32 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 21.12.11, 12:41
                      Słomki przyozdobione mikrowacikami. Do czyszczenia uszu i nosa.
    • tygrysiatko1 Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 19.12.11, 15:45
      Wybacz, że dość ostro, ale z racji zawodu (jestem mgr położnictwa) mogę Ci powiedzieć, że ciąża 2 miesięczna u kobiety obciążonej anoreksją może wcale nie zakończyć się żywym urodzeniem. Nie ma sensu organizować zbiórki rzeczy i przesyłania ich już teraz,bo najzwyczajniej w świecie mogą się nie przydać...
      po drugie co z ojcem dziecka?? palcem sobie go nie zrobiła i ma prawa... chociażby do alimentów...
      nie ona pierwsza i nie ostatnia usłyszała, że ma usunąć ciążę...
      jeżeli była na tyle dorosła, żeby uprawiać seks bez skutecznego zabezpieczenia to niestety musi być na tyle dorosła, żeby sobie z konsekwencjami umieć poradzić...
      • phantomka Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 09:43
        Tylko jedna prośba do autorki wątku: zrób sobie odwyk od emotikonek, bo aż w oczy razi tyle nawstawiałaś tych uśmieszków. Niby tragedia, a w oczach same śmiejące się buzie.
    • jakikato Re: Pomagam, bo lubię:) przyłączysz się?:) 20.12.11, 13:49
      a co cie tak bawi w tym temacie że nawstawiałaś tyle emotikonów ? temat raczej smutny, więc ?? .............
Inne wątki na temat:
Pełna wersja