Dodaj do ulubionych

Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji

18.12.11, 20:22
Na forum jestem około 9 lat,znają mnie weteranki, niektóre nawet osobiscie...
Jeżdżę do siostry do Rajczy koło Żywca poznałam tam jej sąsiadów mieszkających w chałupie obok, ...żyją w skrajnej nędzy
małżeństwo-on nie pracuje , na wsi brak pracy a zresztą znają go w koło jaki kiepski z niego pracownik...ona nie pracuje bo zajmuje się niepełnosprawnym dzieckiem
dwoje dzieci- starszy chłopczyk blady,chudy siedmiolatek w pierwszej klasie, drugi chłopczyk 5 lat urodził się ze szpotawą nóżką, nie chodzi, nie mówi, nie je samodzielnie, ma oczopląs, nosi aparat słuchowy, ma epilepsje,.Matka pobiera na to chore dziecko pieniądze z pielęgnacyjnego- 520zł i 153zł, do tego rodzinne na dwoje dzieci i dodatek rehabilitacyjny...
dla starszego o obiady w szkole wykłóciła się babcia bo gmina nie ma pieniędzy i nie objeli go dożywianiem...babcia stara się jak może i troche pomaga ze swojej renciny, ale ma jeszcze na utrzymaniu drugiego syna i brata.
,oni mieszkają obok mojej siostry, a babcia trzy domy dalej ale mówi ze jedzenie ją dławi w gardle jak wie że dzieci są głodne.... tak to jest na tej wsi, niby nikt się nie chce wtrącać bo patologia,ale wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą
prosze obejmijcie tę rodzine pomocą, a może na prezenty choinkowe będzie jeszcze darczyńca, cała sytuacja jest do sprawdzenia , dokumenty stwierdzającą sytuacje przesłałam do szefowej bj32
Obserwuj wątek
      • nioma Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 08:39
        jesli ani tata ani mama nie chca pracowac to co dalej?
        pomoc z forum moze byc chwilowa: paczka, kilka paczek... a dalej? moze jest szansa, zeby ktos (mops, UP, pracownik gminy) z ta rodzina porozmawial i doradzil?
        regularnie forum nie bedzie rodziny utrzymywalo i problem niedozywienia powroci.
        ewentualnie, moze deklaracje wplat z forum (regularnych co miesiac) i oplacenie wszystkim dzieciom obiadow w szkole? Jesli jest taka mozliwosc.
        Napisz tez prosze wymiary dzieci: wzrost w cm, dlugosc wkladki wewnetrznej butow. Łatwiej tak bedzie cos dobrac.
        --
        ...
        bridelle
        • bj32 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 10:58
          "moze deklaracje wplat z forum (regularnych co miesiac) i oplacenie wszystkim dzieciom obiadow w szkole?"
          Słucham??!! Deklaracje regularnych wpłat?
          Dofinansowanie obiadów w szkole to zadanie szkoły/gminy/OPS, nie forum.
          Jak słusznie zauważyłaś - forum służy pomocy doraźnej i podpowiedziom, gdzie poszukać pomocy stałej. A nie zbiórkom gotówki jako takiej w celu utrzymywania kogokolwiek, mimo, że wszyscy rozumiemy, że sytuacja może być bardzo trudna.
          Poza tym deklaracje to jedno, a faktyczna pomoc to drugie. Jesteś skłonna powiedzmy - i pytam bez złośliwości - wpłacać po 20,- miesięcznie na dziecko tej rodzinie, rodzinie Bożeny, rodzinie Aniasi, Dlakacperka, Ciężarnej i Omnyx? Przez, dajmy na to, 6 lat? Bo ja, nawet gdyby mnie było stać, nie byłabym skłonna. Ale ostatecznie zadeklarować się mogę. I bierz pod uwagę, że wcale nie są rzadkie sytuacje, kiedy ludzie na forum oferują pomoc, a potem echo.
          I nie chcę się kłócić, po prostu zaskoczyła mnie propozycja takiego precedensu...
          --
          masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
          napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
          • nioma Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 11:16
            jak pieciolatek nie chodzi do szkoly to chyba mu obiady nie przysluguja? To pytanie bez zlosliwosci, po prostu nie wiem.

            tak, jestem w stanie placic i dotrzymywac swoich deklaracji. moze nie na 100 lat ale na rok na pewno.
            od dwoch lat oplacam regularnie internet Danielowi. Kazdy miesiac, przelew na 60zł.
            Najpierw moja deklaracja byla na rok, pani Basia umowe podpisala. Po roku zapytala czy ma przedluzac czy nie, potwierdzilam, przedluzyla, place dalej. Jesli w przyszlym roku okaze sie, ze nie moge placic dalej to ja poinformuje a ona umowy nie przedluzy.
            sa tez osoby, ktore regularnie od bardzo dawna wspieraja Daniela, kazdego miesiaca kwota 30zł. Dotrzymuja zlozonych deklaracji.
            Dlaczego oczekujesz od razu deklaracji na 6 lat? mozna zaczac od jednego semestru, na przyklad.
            Moze Cie zaskoczylam ale pomyslalam sobie, ze skoro tatus jest patologicznym leniem, to kazda paczka zywnosciowa wyslana do tej rodziny, nakarmi takze tego tatusia. A wykupione obiady w szkole to 100% pewnosci, ze dzieci zjedza. A napisalam to pod wplywem wypowiedzi jednej z mam w moim watku, w ktorym pisalam o trudnosci w pomocy mojej sasiadce, ktora ma syna pijaka. Zaproponowano wlasnie, wykupienie dla niej obiadow.
            • bj32 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 11:27
              Dofinansowanie do żywienia może być nie tylko w postaci obiadów w szkole, ale też bezpośrednio rodzicom w formie gotówki.

              O wykupieniu obiadów jako lepszym wyjściu, niż kupowaniu żywności, którą moczymorda i tak zeżre - czytałam. To nieco inna bajka. I Twoja dobra wola jako sponsora. Tak samo jak sprawa Daniela i tego, że chcesz pomagać jemu i jego matce.

              Niczego nie *oczekuję*. Pytam. Bo skoro jest problem z podjęciem pracy, to nie sądzę, żeby utrzymywanie rodziny przez semestr było najlepszym rozwiązaniem. Natomiast podpowiedzi, gdzie udać się po pomoc, byłyby - moim zdaniem - bardziej sensowne. Czyli właśnie: celówki, dofinansowania do wyżywienia czy to w postaci obiadów szkolnych [a może OPS się zgodzi, żeby dzieciak szkolny jadł w szkole, a dla drugiego obiady zabierał do domu? Warto spytać], caritas, PCK.

              Rozumiem Twój tok rozumowania i nawet dość popieram. Tylko trochę jest różnica, kiedy Ty znasz rodzinę osobiście od wieków i sama z siebie chcesz pomóc, a całkiem inną bajką jest - mimo całej mojej empatii i sympatii dla Babci Marysi - robienie zrzutki na forum...
              --
              masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
              napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                  • bj32 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 16:44
                    Mogą się zwrócić również do Rady Rodziców i dyrekcji szkoły. Szkoły mają status OPP.
                    Również Urząd Gminy jako taki powinien się zainteresować.
                    Wniosek do GOPS na obiady od stycznia niech złożą i tak. Jak otrzymają odmowę - trzeba się będzie odwoływać. Spróbować powalczyć, bo jeśli od razu się poddadzą, to wszyscy im będą mówić "nie" i na tym się skończy.
                    We wsi caritasu nie ma, ale gdzieś w okolicy jest jakiś oddział, pod który wieś podlega.
                    Ostatecznie - jeśli będą chętni - to, powiedzmy, do końca semestru, czy do czasu aż GOPS dofinansuje [na początku roku i w kwietniu powinni mieć na to środki] - można faktycznie porobić przelewy. Prywatnie jednak optuję, żeby na konto szkoły bezpośrednio, nie rodzicom gotówkę... Nie dlatego, że "przepiją", ale gotówka ma tendencje do "rozchodzenia się".
                    A! No i "oświadczyć" GOPS też powinien na piśmie, bo wtedy można się odwoływać. A na obiady od stycznia trzeba wnioskować już teraz.
                    --
                    masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
                    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                      • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 17:38
                        isabelka20 napisała:

                        > istnieje jeszcze coś takiego jak obiady ze względów społecznych, o które wniosk
                        > uje szkoła.

                        nie znam tamtejszych zwyczajów w szkole ani jakie są kryteria przyznawania obiadów,wiem tylko że dzieciak poszedł we wrześniu do pierwszej klasy i nie przyznane mu były obiady, poszedł na stołówke z innymi dziećmi i nawet talerza zupy mu nie dali bo nie było go na liście,płakał i babcia poszła i zapłaciła za wrzesień, ale dowiedziała się że inne dzieci z bogatszych rodzin mają w szkole darmowe obiady, więc zrobiła się awanturka i w końcu dziecko ma przyznanw obiady i zjada w szkole
            • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 12:39
              nioma napisała:

              > jak pieciolatek nie chodzi do szkoly to chyba mu obiady nie przysluguja? To pyt
              > anie bez zlosliwosci, po prostu nie wiem.
              >
              nioma ja nigdzie nie napisałam ze pięciolatek ma mieć obiady w szkole, o co ci chodzi, to dziecko nie chodzi, nie mówi, nie słyszy i ma oczoplas to jak ma chodzić do szkoły, on wymaga opieki 24 godziny na dobe....nigdzie też nie prosiłam o jakiekolwiek wpłaty dla tej rodziny, pomoc żywnościowa i odzieżowa dzieciom wystarczy,

              nie jestem tu po to aby cokolwiek wyłudzić od was, po prostu żal mi dzieci, tak samo jak tobie żal Daniela i jego mamy
              • nioma Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 12:46
                babciu marysiu> ale co Ci chodzi? Przeciez ja nie napisalam, ze dziecko ma miec obiady w szkole. Zapytalam o mozliwosc wyklupienia dla niego obiadow i drugiego dziecka, ktore nie chodzi do szkoly.
                Przeczytaj raz jeszcze moje wypowiedzi + odpowiedzi Bjbo widze, ze wszystko pokrecilas.
                to JA napisalam o ewentualnej zbiorce i deklaracjach, po to, aby pomoc byla dokladnie dla dzieci a nie dla majacego uczulenie na prace tatusia.

                --
                ...
                bridelle
                  • miedzymorze Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 13:58
                    Czy młodsze dziecko jest objęte opieką jakiejś fundacji ? Czy jest w jakikolwiek sposób zadbane ? Nie wiem, co się robi w takich przypadkach, jakaś rehabilitacja, cokolwiek ?

                    Czy skoro to wieś, to rodzina ma możliwość uprawiania jakiegoś własnego ogródka, trzymania zwierząt ? Może warto byłoby im kupić, bo ja wiem, kurę, albo kozę.

                    I czy ja dobrze czytam, że babcia z renty utrzymuje lub wspiera 3 dorosłych facetów ? Normalnie bejsbol do ręki wskakuje jak czytam takie coś....Jak we wsi nie ma pracy, to się jedzie do miasta, albo za granicę.

                    pozdr,
                    mi
                    • nioma Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 14:35
                      babciu marysiu> bardzo prosze: przeczytaj raz jeszcze moje wypowiedzi, POWOLI I ROZUMNIE! Moze wtedy nie bedziesz mi wysylala maili z zarzutami, dobrze? Napisalam o pomysle zorganizowania stałej pomocy dla dzieci, zwiazanej z dozywianem a Ty i w watku i na priv wypisujesz zarzuty pdo moim adresem, cos Ci sie przypadkiem nie poprzestawialo?
                      • babcia_marysia nioma 19.12.11, 14:54
                        wklejam ten mail który do ciebie wysłałam, nie ma w nim ani jednego zarzutu do ciebie, ....robisz zamieszanie w tym wątku, ja ci się nie wtrącam do Daniela i jego mamy, a rozumna to ja jestem i umię czytać
                        prosze oto ten mail

                        "nioma, prosze ja nie piszę o jakieś cuda tylko o podstawowe rzeczy-żywność, środki czystości, ubrania dla dzieci...sama ciągniesz watek Daniela i jego mamy , ja nie chcę nikogo pouczać tylko pomóc dzieciom, a szkolne dziecko jest jedno, chodzi do pierwszej klasy, drugi to uposledzony 5 latek, matka nie może podjąć pracy bo dziecko potrzebuje 24/dobe opieki a ojciec to facet co ma 2 lewe rece do roboty, Rajcza to nie Warszawa to wiocha, pół wsi jest turystyczna a pół to zawzieci górale którzy by za 2 palce miedzy kosą by potraktowali...matka jest cicha i spokojna, nie potrafi upomnieć się o swoje, cały dokładny opis wysłałam w sobote do Blanki, ona zna sprawe i potwierdziła na forum"

                        tyle było w mailu, czy tu są jakieś zarzuty do ciebie, nie siej fermentu bardzo prosze
                        • nioma Re: nioma 19.12.11, 15:03
                          odpadam,
                          Ty po prostu nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

                          nioma, prosze ja nie piszę o jakieś cuda tylko o podstawowe rzeczy-żywność, śr
                          > odki czystości, ubrania dla dzieci...

                          no, a ja pisze o pomysle zorganizowania dozywiania na stale (dozywianie to chyba zywnosc???)
                          pytam o wymiary dzieci (hm, to nie ubrania?)

                          a Ty na to, ze ja ciagne watek Daniela.... ze Ty sie nie wtracasz...
                          Coz, szkoda, ze czyjs pomysl na zorganizowanie pomocy (w miedzyczasie dostalam deklaracje od dwoch osob na comiesieczne wplaty po kilkadziesiat zlotych, wystarczyloby na obiady dla calej trojki) traktujesz jako wtracanie sie. Moze faktycznie jest to wtracanie, przeciez moglam pojsc do sklepu i wyslac paczke a nie wyjezdzac z glupimi propozycjami...
                          Dajmy wiec sobie spokoj z wymiana korespondecji.
                        • bj32 Marysiu 19.12.11, 16:49
                          To *ja* zaproponowałam, żeby dla młodszego opłacić w szkole i przywozić mu do domu, jeśli jest taka możliwość. U nas można i nawet jak Anka na zwolnieniu, to mogę albo przywieźć jej obiad, albo sama zjeść, albo oddać innemu dziecku [czynię ostatnie, bo telefoniczniewink].

                          Swoją drogą jak tatuś ma 2 lewe ręce, to może taniej wyjdzie wykopanie go na orbitę i branie świadczeń z FA? Bo tak to robi w rodzinie za garba, w którego trzeba inwestować...
                          --
                          masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
                          napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                    • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 14:56
                      miedzymorze napisała:

                      > Czy młodsze dziecko jest objęte opieką jakiejś fundacji ? Czy jest w jakikolwie
                      > k sposób zadbane ? Nie wiem, co się robi w takich przypadkach, jakaś rehabilita
                      > cja, cokolwiek ?
                      >
                      > Czy skoro to wieś, to rodzina ma możliwość uprawiania jakiegoś własnego ogródka
                      > , trzymania zwierząt ? Może warto byłoby im kupić, bo ja wiem, kurę, albo kozę.
                      >
                      > I czy ja dobrze czytam, że babcia z renty utrzymuje lub wspiera 3 dorosłych fac
                      > etów ? Normalnie bejsbol do ręki wskakuje jak czytam takie coś....Jak we wsi ni
                      > e ma pracy, to się jedzie do miasta, albo za granicę.
                      >
                      > pozdr,
                      > mi

                      tak, Wojtek jest wożony na rehabilitacje chyba do Żywca(około 25km), tylko nie wiem jak to jest często czy raz w tygodniu czy dwa razy, wieczorem zadzwonie do siostry i dopytam szczegóły
                    • babcia_marysia miedzymorze 19.12.11, 16:40
                      miedzymorze napisała:

                      > Czy młodsze dziecko jest objęte opieką jakiejś fundacji ? Czy jest w jakikolwie
                      > k sposób zadbane ? Nie wiem, co się robi w takich przypadkach, jakaś rehabilita
                      > cja, cokolwiek ?

                      Dziękuję Ci za podpowiedź...Dziecko nie jest zapisane do żadnej fundacji, dopiero jak zapytałas to zadzwoniłam do siostry i poprosiłam aby zrobiła zdjęcie Wojtusiowi, niech matka napisze prośbe o zapisanie do fundacji i założenie subkonta, dołączymy diagnoze i decyzje z pielęgnacyjnego i rehabilitacji
                      • mamawojtuska79 Re: miedzymorze 09.04.12, 09:23
                        Witam! Jestem tu nowa na forum. Jeżeli mały nie jest zapisany do zadnej fundacji to polecałabym fundację "Zdążyć z Pomocą", można tam dziecku założyć subkonto na które można zbierać pieniążki z 1 % podatku lub z indywidualnych wpłat. Fundacja nie pobiera prowizji. Jeżeli chodzi o korzystanie z pieniążków z subkonta to można refundować każdy wydatek poniesiony na niepełnosprawne dziecko (leki, rehabilitacja, zabawki), cokolwiek się kupuje to trzeba to robić na fakturę, a potem wysyła się zbiór faktur do fundacji i oni przelewają pieniążki na konto opiekuna dziecka.
                        Sama jestem mamą niepełnosprawnego dziecka, również Wojtusia, też nosimy aparaty słuchowe i mamy subkonto w tej fundacji. Jak czyta się takie historie to aż mi się chce płakać,
                        --
                        1.10.2009 r. Wojtuś 24tc 790 gr. mojmalyrycerzwojtus.blogspot.com/
                        16.09.2010 r. Wiktorek 32 tc 1780 gr.
    • aurinko Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 15:01
      A co matka robi aby poprawić sytuację swoją i dzieci? Bo czytam że babia się stara, babcia walczy, babia pomaga jak może, a co z matką? Skoro ojciec nie "nadaje się" do pracy bo nawala/olewa robotę (tak wnioskuję po słowach że we wsi go znają i nie chcą mu dać pracy), to może wspólnie z babcią przejmie opiekę nad dzieckiem a matka pójdzie do pracy? Albo ojciec niech szuka pracy w okolicznych miasteczkach/większych miastach, nie musi przecież pracować we wsi jak dzieci głodne chodzą! Przy niskim dochodzie należą się także inne świadczenia z MOPS, nie tylko rodzinne, ale zasiłki stałe, okresowe, celówki - jak coś jest uzależnione od progu dochodowego a rodzina spełnia warunki to nie ma że pani w mopsie rozłoży ręce i spuści na drzewo, odwołanie trzeba składać. Czy matka cokolwiek robi w tym kierunku? A żywność z Caritasu dostają? Jak pomóc rodzinie, aby ojciec - leń i obibok - nie korzystał z tej pomocy? No bo sorry ale nie chciałabym, aby on jadł rzeczy przeznaczone dla dzieci, bo tak naprawdę to jego obowiązkiem jest współutrzymywać rodzinę.
      --
      pomoz-amelce.pl
        • ewa9717 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 15:42
          babcia_marysia napisała:

          > wiecie co, ja się poddaje...chyba zrobiłam błąd pisząc tutaj ten wątek
          > chciałam tylko pomóc dzieciom
          Nie, nie zrobiłaś błędu, tylko reagujesz histerycznie i chcesz, zeby wszyscy widzieli sytuację twoimi oczyma. A mają rację dziewczyny mówiąc, że chciałyby, żeby pomoc trafiła do dzieci, a nie do mającego dwie lewe ręce tatusia, który nie może ani pracować, ani zaopiekować się dzieckiem.
          >
          • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 15:56
            dzwoniłam do siostry i wiem już że dziecko jest wożone na rehabilitacje codziennie oprócz sobót i niedzieli, gmina nie chciała finansować przewozów ale wkroczyła prawniczka mojej siostry i znalazły się w gminie pieniądze na opłate przewozu dziecka...wiem też że dziecko miało robione buty ortopedyczne i jeden but został refundowany a drugi musieli zapłacić sami.
              • aurinko Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 16:39
                A co stoi na przeszkodzie, aby odpowiedzieć na forum na pytania zadane na forum?
                Masz rację, przymusu pomagania nie ma, jest tylko i aż dobra wola i naprawdę miło by było, gdyby ta dobra wola była obustronna a prośba dostosowana do regulaminu forum.
                Nie zachowuj się więc jak niektóre piszące tu pannice, które strzelają focha przy pierwszym pytaniu bo one "przecież tylko o używane rzeczy proszą a nie o pieniądze" więc po co te pytania. W przypadku tej rodziny wysłanie kilku paczek na dłuższą metę niczego nie zmieni, a przy braku informacji trudno myśleć o pomocy długofalowej, o rozsądnych rozwiązaniach, dzięki którym rodzina mogłaby lepiej sobie radzić. Ale Tobie chyba nie o taki rodzaj pomocy chodziło.
                --
                pomoz-amelce.pl
              • isabelka20 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 16:42
                oczywiście, że nie ma przymusu pomagania. Jednak zastanawiające jest to, iż od jednych wymaga się pisania na forum elaboratów często odpowiadania na poniżające pytania, a od innych nie wymaga się tak naprawdę nic, a każda porada (nie poparta wysłaniem paczki) jest negowana bo ... a bo tata lewus, a bo coś tam coś tam ....
                Aha jeszcze jedno. Obiady szkolne z ops nie idą z dożywiania także może warto, żeby ta spokojna matka co nie umie się o nic upomnieć podeszła do ops i złożyła wniosek. Chyba, że przekraczają 150% kryterium to faktycznie może nie przysługiwać. A jeśli tak jest to istnieje tzw. art. 48 ustawy o pomocy społecznej przyznający posiłki szkolne w pewnych sytuacjach. Wszystko zależy od ops.
                Aha a jak Ci ludzie zamierzają dalej żyć skoro ojciec się do niczego nie nadaje podobnie chyba jak matka. Dalej będą ciągnąć z babci?
                • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 19.12.11, 16:57
                  nie każdy jest oblatany, są ludzie przebiegli i gdy wyrzucą ich drzwiami to pchają się oknem , są też ludzie ciamajdy....
                  ojciec dziecka chociaż tyle robi że ściąga połamane drzewo z lasu ,tnie rąbie i pali w piecu aby zapewnić dzieciom ciepło, matka na pewno złoży nowe wnioski do gminnego ośrodka pomocy społecznej, siostra moja tego dopilnuje, teraz jest koniec roku i pusta kasa- przynajmniej tak się GOPS tłumaczy, trzeba poczekać do nowego roku i na nowy budżet, co do posiłków szkolnych to pisałam wyżej, że brak funduszu w gmninie i nie wszystkim dzieciom refundują posiłki w szkole
      • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 15:22
        aurinko napisała:

        > A co matka robi aby poprawić sytuację swoją i dzieci? Bo czytam że babia się st
        > ara, babcia walczy, babia pomaga jak może, a co z matką? Skoro ojciec nie "nada
        > je się" do pracy bo nawala/olewa robotę (tak wnioskuję po słowach że we wsi go
        > znają i nie chcą mu dać pracy), to może wspólnie z babcią przejmie opiekę nad d
        > zieckiem a matka pójdzie do pracy?

        babcia nie podejmie się opieki tak chorego dziecka ponieważ sama nie jest zdrowa
        Albo ojciec niech szuka pracy w okolicznych
        > miasteczkach/większych miastach, nie musi przecież pracować we wsi jak dzieci g
        > łodne chodzą!

        Pracował przez 2 tygodnie w Bielsku Białej(ok. 40km),dojeżdżał codziennie robota była na czarno i miał dostawać 1000 zł na miesiąc, przejeżdżał codziennie ponad 20zł i po dwóch tygodniach przestał jeździć
        Przy niskim dochodzie należą się także inne świadczenia z MOPS, n
        > ie tylko rodzinne, ale zasiłki stałe, okresowe, celówki - jak coś jest uzależni
        > one od progu dochodowego a rodzina spełnia warunki to nie ma że pani w mopsie r
        > ozłoży ręce i spuści na drzewo, odwołanie trzeba składać.Czy matka cokolwiek r
        > obi w tym kierunku?

        to jest wieś a nie duże miasto, ja oczywiście bym nie wyszła z GOPSu dopóki nie otrzymała bym pomocy dla dzieci, no niestety Ewa tak nie potrafi-- mówią że nie ma pieniędzy to odchodzi, teraz w styczniu będzie składała nowe wnioski bo nowy budżet będzie na następny rok a jak jej odmówią to będziemy pisać odwołania6
        A żywność z Caritasu dostają?
        nie dostają bo na wsi nie ma Caritasu, musiała by jeździć do Żywca 26 km, ale wcześniej musiała by wiedziec kiedy wydają bi to nie jest stały termin wydawania żywności
        Jak pomóc rodzinie, aby ojcie
        > c - leń i obibok - nie korzystał z tej pomocy? No bo sorry ale nie chciałabym,
        > aby on jadł rzeczy przeznaczone dla dzieci, bo tak naprawdę to jego obowiązkiem
        > jest współutrzymywać rodzinę.

        Na razie póki co to jeść dostaje od matki
        • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 21:12
          mama chłopców oryginały dokumentów z pielęgnacyjnego zawiozła do Żywca tam gdzie mały ma rehabilitacje,bo chcieli żeby przywiozła , nie porobiła ksera bo nikt jej nie powiedział ,ze trzeba oryginały trzymać jak relikwie...siostra mi powiedziała że we wrześniu dostała jakieś pieniądze ze szkoły na starszego chłopca podejrzewam że to stypendium.....
          Gdy zapytała siostra czy bierze pomoc z PFRONu to ona pyta co to jest..... pionizator ma wypożyczony z rehabilitacji i w domu też go ćwiczą, dzieciak nie ma wózka tylko go noszą na rękach, ponoć zaczął stawiać jedną nóżke na ziemi ale trzeba go podtrzymywać bo się przewraca, nakazaliśmy jutro iść do opieki i wziąść zaświadczenie że ma przyznane następne pielęgnacyjne i rehabilitacyjne oraz rodzinne, jutro ma też pobrać wnioski na okresówke, celówke i pytać o unijne dożywianie,.
          Dzisiaj mamusia z chorym Wojtkiem była w Katowicach, zawiózł ich zięć mojej siostry, to była konsultacja u jakiegoś profesora okulistyki, stwierdził on że dzieciak na jedno oko nie widzi wogóle a na drugie tylko kontury i blaski światła, wypisał jakieś leki i zapisał na kontrole w marcu,
          Napiszcie proszę jak to się tam dostać do tego PFRONu, jak się co załatwia, może uda nam się załatwić wózek dla dziecka,
          • mapewoj Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 21:41
            przepraszam ze sie wtrące, ale jesli dziecko ma wszystkie dokumenty, to o wozek czy inne drozsze sprzety sprobowalabym napisac do fundacji polsat i tvn.. Bo maja taka mozliwosc pomocy. Na pfron nie liczylabym za bardzo, bo oni dofinansuja tylko np. polowe. Niech matka zbiera rachunki za dojazdy na rehabilitacje to mozna odpisac jakas tam kwote od podatku. bodajze 2000 zlotych rocznie. tak samo jest z lekami, ale to musi ktos sprawdzic dokladnie co przysluguje ! Sa bezplatne poradnictwa w fundacjach, poszukac trzeba.. zalozyc subkonto na 1% ale wszedzie jest do wgladu oryginał orzeczenia.
            Wnioskuje z tego co piszesz babciu_marysiu ze tatus tych dzieciaczkow, sam jest jest niesprawny umyslowo. Skoro tak uparcie nie chcesz o nim pisac..
            tej matce potrzebny jest ktos z opieki spolecznej z prawdziwego zdarzenia, kto pokieruje, bedzie sie naprawde nimi opiekowac. Pomoc dorazna nic nie da, obawiam sie ze dla tego tatusia to bedzie gwozdz do trumny, bo po co pracowac skoro ludzie dadza wszystko ?
            obym byla zlym prorokiem..
            • babcia_marysia Re:Odpowiadam pytającym 20.12.11, 22:54
              o matce dziecka pisałam w kilku postach i nie jest tak ze pisze tylko o babci,
              Matka jest cicha i spokojna, nie potrafi wywalczyć tego co jej się należy na chore dziecko, wstydzi się upomnieć , prędzej babcia jest obrotna i więcej załatwi... czy wszyscy my tu na forum jesteśmy tacy idealni,czy tak ze wszystkim sobie super radzimy??
              jak to jest że jednemu się pomaga przez 2-3 lata i nikt nie pyta, nie krytykuje a tu cały czas jest coś źle.... ludzie ja chciałam tylko pomoc doraźną zanim same coś nie załatwimy, żeby matka dzieci poczuła się pewniej i uwierzyła że są jeszcze życzliwi ludzie o wielkich sercach i chetni do pomocy..
              Ja naprawde nie mam z tego zadnej korzyści.......

              a górale to górale
          • aqua696 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 23:12
            Wniosek na wozek powinnien wypisac lekarz -mozna wydrukowac z netu, pytanie czy soecjalista zalezy od rejonow, nieraz moze pediatra, bywa ze wymagaja np neurologa lub ortopedy.
            W nocy poszukam jak w rejonie.
            Wniosek przesyla sie do dalej im szybciej to zrobia tym lepiej.
            tu masz konkrety
            Dofinansowania PCPR / MOPS

            Jeśli pacjent ma problem z wpłaceniem udziału własnego przy zakupie sprzętu ortopedycznego lub potrzebuje sprzęt rehabilitacyjny, który nie jest refundowany przez NFZ powinien zwrócić się do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie lub Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

            Jak uzyskać dofinansowanie z PCPR-u lub MOPS-u?

            1. Dofinansowanie do przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych refundowanych przez NFZ

            Jeśli przedmiot ortopedyczny lub środek pomocniczy został już przyznany przez NFZ, pacjent może się starać się o refundacje z tej placówki. Uwaga!!! W niektórych województwach wymagane jest aby to pacjent uiścił najpierw swój wkład własny a następnie PCPR po przyznaniu refundacji zwraca te kwotę pacjentowi. Instytucje te mogą dofinansować do 150% kwoty limitu jaki został wyznaczony przez NFZ na dany przedmiot ortopedyczny/środek pomocniczy (jeśli cena zakupu przekroczyła limit ustalony przez NFZ);

            Przykładowe limity na sprzęt rehabilitacyjny:
            NFZ = limit 100%
            PCPR = 150% limitu NFZ

            I Wózki inwalidzkie
            standardowy - NFZ 800 zł + PCPR 1200 zł razem = 2000 zł
            (raz na 5 lat)
            wózek aluminiowy na szybkozłączach - NFZ 1500 zł + PCPR 2250 zł razem = 3750 zł
            (raz na 5 lat)
            wózek specjalny oraz dla dzieci z MPD- NFZ. 1800 zł + PCPR 2700 zł razem = 4500 zł
            (raz na 3 lata)

            II Indywidualny przedmiot pionizujący
            Indywidualny przedmiot pionizujący- NFZ 3000 zł + PCPR 4500 zł razem = 7500 zł
            ( raz na 4 lata )

            III Foteliki korekcyjne
            -NFZ. 700 zł + PCPR 1050 zł razem = 1750 zł
            (raz na 3 lata)

            Np. Limit kwoty refundowanej przez NFZ na wózek inwalidzki dziecięcy wynosi 1800 zł (refundacja 100% do kwoty limitu), ale cena wózka n:; Reha Tom X-Country przewyższa ten limit. Starając się o dofinansowanie możesz uzyskać maksymalnie 150% kwoty limitu, co w tym przypadku wynosi 2.700 zł. Po przyznaniu takiego dofinansowania będziesz w sumie dysponować kwotą 4500 zł i kupisz ten wózek bez udziału własnego.

            Aby otrzymać dofinansowanie należy złożyć poniżej wymienione dokumenty(do PCPR lub PFRON):

            -Ksero zlecenia (wniosku) wydanego przez NFZ.
            -Fakturę na odebrany przedmiot ortopedyczny lub środek pomocniczy (faktura musi zawierać informację o wartości wpłaty własnej i wartości refundacji NFZ).
            -Oświadczenie o miesięcznych dochodach osoby niepełnosprawnej lub jego opiekuna w przeliczeniu na jednego członka rodziny pozostającego we wspólnym gospodarstwie domowym.
            -Orzeczenie o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności.
            -Wypełniony wniosek o przyznanie dofinansowania (dostępne w każdym PCPR/MOPS).
            -Numer NIP.

            z: www.dofinansowanienfz.pl/dofinan ... r_mops.php



            --
            1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
            Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
            Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
            • aqua696 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 23:18
              W ramach ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje Państwu refundacja przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych. Są to np. wózki inwalidzkie, różnego rodzaju protezy, aparaty ortopedyczne, aparaty słuchowe, soczewki okularowe, obuwie ortopedyczne, materace przeciwodleżynowe, laski i kule, a także pieluchomajtki, cewniki czy sprzęt stomijny.

              Przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze są refundowane w różnej wysokości, jednorazowo na określony czas. Wysokość refundacji oraz okres użytkowania określają przepisy Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu zaopatrzenia w wyroby medyczne będące przedmiotami ortopedycznymi oraz środkami pomocniczymi (Dz. U. z dnia 31 sierpnia 2009r Nr 139 poz. 1141)Szczegółowy wykaz przedmiotów i środków wraz z kwotami refundacji i okresami ich użytkowania znajdziecie Państwo w załączniku.

              Krok pierwszy – zlecenie od lekarza

              W przypadku, gdy lekarz zdiagnozuje u Państwa lub Państwa bliskich konieczność korzystania z określonego przedmiotu ortopedycznego lub środka pomocniczego (z wyłączeniem środków pomocniczych przysługujących comiesięcznie) wystawia na nazwisko pacjenta "Zlecenie na zaopatrzenie w wyroby medyczne będące przedmiotami ortopedycznymi i środki pomocnicze, jeżeli natomiast wymagać będziecie Państwo zaopatrzenia w środki pomocnicze przysługujące comiesięcznie lekarz wystawi zlecenie na druku „Zlecenie na zaopatrzenie w środki pomocnicze przysługujące comiesięcznie „Część A””, na specjalnych formularzach. W zależności od rodzaju przedmiotu bądź środka, lekarz może wypisać zlecenie raz na określony w przepisach okres użytkowania. Dla każdego rodzaju przedmiotu ortopedycznego i środka pomocniczego, oznaczonego odrębnym kodem, musi być wystawione odrębne zlecenie.
              Wykaz lekarzy ubezpieczenia zdrowotnego uprawnionych do wypisywania zleceń w zależności od rodzaju przedmiotu lub środka znajduje się we wspomnianym wyżej rozporządzeniu Ministra Zdrowia.

              Krok drugi – potwierdzenie zlecenia
              Otrzymane zlecenie lekarskie musi zostać potwierdzone do refundacji przez Oddział Wojewódzki NFZ, na terenie którego jesteście Państwo zarejestrowani. W przypadku gdy konieczne jest natychmiastowe zaopatrzenie pacjenta w przedmiot ortopedyczny lub środek pomocniczy poza obszarem zarejestrowania chorego - w potwierdzeniu zlecenia może pośredniczyć ten Oddział Funduszu, na terenie którego pacjent przebywa. Zlecenie może być potwierdzone osobiście przez pacjenta, inną osobę w jego imieniu lub drogą pocztową (zlecenie przysyłane pocztą będzie odsyłane na adres świadczeniobiorcy), z wyjątkiem świadczeniodawcy , który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju zaopatrzenie w wyroby medyczne będące przedmiotami ortopedycznymi oraz środkami pomocniczymi oraz osób przez siebie zatrudnionych lub udzielających świadczeń w jego imieniu na innej podstawie niż umowa o pracę, a także osób którym udzielanie świadczeń powierzył. Do potwierdzenia zlecenia przez NFZ niezbędny jest dowód osobisty oraz aktualny dowód ubezpieczenia. Informację o miejscach, gdzie w danym województwie potwierdzane są zlecenia na zaopatrzenie w przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze uzyskacie Państwo w Oddziale Wojewódzkim NFZ lub znajdziecie na jego stronie internetowej (w Małopolsce wnioski potwierdzane są w 23 punktach ewidencyjnych - wykaz Punktów znajduje się w dolnej części strony.)

              W przypadku zaopatrzenia comiesięcznego nie musicie Państwo każdorazowo potwierdzać zlecenia lekarskiego w NFZ przed jego realizacją. Przy tego typu cyklicznym zaopatrzeniu wydawane jest choremu tzw. Zlecenie na zaopatrzenie w środki pomocnicze przysługujące comiesięcznie „Część B” – ważne maksymalnie 12 miesięcy. „Część B” otrzymacie Państwo w punktach NFZ, gdzie odbywa się rejestracja zleceń - przy pierwszym potwierdzeniu zlecenia. Dzięki takiej „Części B” nie musicie Państwo co miesiąc potwierdzać refundacji zlecenia w punktach Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
              Do otrzymania Zlecenia na zaopatrzenie w środki pomocnicze przysługujące comiesięcznie „Część B” potrzebne są: aktualne zlecenie „Część A” od lekarza na dany kod środka pomocniczego, dowód osobisty pacjenta i aktualny dokument potwierdzający ubezpieczenie zdrowotne.

              Czas oczekiwania na potwierdzenie i realizację zlecenia
              Refundacja i potwierdzanie zleceń na przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze prowadzone są zwykle na bieżąco. Może jednak zdarzyć się, że dany Oddział Wojewódzki wprowadza listę oczekujących na potwierdzenie i realizację zleceń. Dzieję się tak w przypadku braku środków finansowych na pełne pokrycie potrzeb w zakresie zaopatrzenia pacjentów w przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze. Oddział Funduszu tworzy wówczas listę pacjentów oczekujących na realizację zleceń, na którą wpisuje pacjentów w kolejności zgłoszenia. Pacjent otrzymuje wówczas - w miejscu, gdzie potwierdzane są zlecenia - informację o numerze zlecenia wprowadzonego do kolejki i informację o konkretnym terminie, w którym możliwa będzie realizacja zlecenia.

              Krok trzeci – zakup przedmiotu
              Zlecenia na wszystkie refundowane przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze są ważne przez 30 dni od daty wystawienia zlecenia przez lekarza (zgodnie z art. 111 Kodeksu cywilnego). Zlecenie na środki pomocnicze przysługujące comiesięcznie jest ważne do końca miesiąca, na który zostało wystawione, nie dłużej jednak niż 30 dni. W tym czasie musicie Państwo dokonać jego potwierdzenia do refundacji w Punkcie Ewidencyjnym NFZ i jego realizacji. W przypadku wprowadzenia zlecenia do kolejki okres ważności zlecenia wydłużony zostaje o czas oczekiwania w kolejce.
              Zaopatrzenie comiesięczne realizowane jest na bieżąco i nie dotyczą go ewentualne kolejki. Pacjent może być zaopatrzony jednorazowo w tego typu środki pomocnicze na okres nie dłuższy niż trzy kolejne miesiące.

              Mając potwierdzone do refundacji zlecenie lub zlecenie i „Część B” zlecenia (w przypadku środków pomocniczych o miesięcznym okresie użytkowania) możecie Państwo zgłosić się do wybranej placówki na terenie całego kraju, która podpisała umowę z NFZ w rodzaju zaopatrzenie w wyroby medyczne będące przedmiotami ortopedycznymi i środkami pomocniczymi. Może to być np. sklep medyczny, apteka, zakład optyczny czy punkt protetyki słuchu. Wybór konkretnej placówki danego typu należy do Państwa – nie obowiązuje w tym wypadku rejonizacja.

              Po zakup przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych pacjent zgłasza się osobiście. Jeśli nie jest w stanie sam udać się do punktu z zaopatrzeniem może mu w tym pomóc inna osoba- przedstawiciel ustawowy albo inna osoba na podstawie pisemnego upoważnienia wystawionego przez świadczeniobiorcę lub zaświadczenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego o stanie zdrowia świadczeniobiorcy uniemożliwiającym wystawienie przez niego upoważnienia, z wyjątkiem świadczeniodawcy bądź pracownika świadczeniodawcy, który ma podpisaną umowę z NFZ na realizację świadczeń – zaopatrzenie w przedmioty ortopedyczne oraz środki pomocnicze. Po dokonaniu zakupu osoba odbierająca potwierdza podpisem odbiór właściwego zaopatrzenia - przed złożeniem podpisu warto zwrócić uwagę czy wpisana w III części zlecenia pełna nazwa wydawanego produktu jest zgodna ze zleceniem lekarza oraz opisem na opakowaniu wybranego przedmiotu.

              • aqua696 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 23:21
                Dodatkowo pediatra powinna od 4 roku zycia wypisywac na chlopca pieluchomajtki jesli uzywa.
                Na miesaic co prawda 60sztuk ale zawsze cos.
                Warto aby jeszcze w grudniu pediatra wypisac, w punkcie NFZ potwierdzic wniosek i dostac karte zaopatrzenia z tym do apteki lub punktu ktory wydaje pieluchomajtki od razu mozna na kwartal -czyli do lutego, karte co rok sie odbiera nowa.
                Koszt odplatnosci to 30% np. za 180sztuk 70zl.
                Za grudznie mozan bedzie odebrac tylko do konca grudnia.
                --
                1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
                Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
                Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
                • aqua696 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 20.12.11, 23:27
                  wzor do druku na pieluchy
                  fundacja w Zywcu wszytko opisuje
                  --
                  1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
                  Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
                  Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
                • babcia_marysia Re: aqua 20.12.11, 23:30
                  dzięki, już to skopiowałam i przesłałam mailem do siostry,
                  poprosiłam aby wydrujowała i przekazała i niech czytają co im się należy i jak załatwiać
                  • aqua696 Re: aqua 20.12.11, 23:49
                    W zywcu powinni miec taki wniosek nie widze na necie
                    Pediatra wypisuje na pewno pieluchy.
                    Z wozkiem moze byc juz inaczej.
                    Warto aby zadzwonic jutro w miejsce gdzie chlopiec ma rehabilitacje, a juz za wczasu mama niech na rehabilitacji podpyta jaki wedlug specjalistow od rehabilitacji wozek bylby najlepszy, bo jedno chwala maclarena inni potrzebuja bardziej zlozone.
                    --
                    1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
                    Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
                    Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
                    • aqua696 Re: aqua 20.12.11, 23:57
                      Jeśli chcesz uzyskać dofinansowanie na zakup wózka inwalidzkiego powinieneś:
                      Skontaktować się ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu i wziąć od niego skierowanie do lekarza specjalisty
                      - ortopedy, neurologa, reumatologa lub lekarza rehabilitacji medycznej.
                      Lekarz specjalista, który wystawia wniosek na wózek musi mieć podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.

                      Niestety specjalista
                      wniosek na wozek
                      Zlecenie potwierdzamy w swoim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia ( Oddziały ).
                      O dofinansowanie na zakup wózka w NFZ osoby dorosłe mogą ubiegać się co 5 lat, dzieci i młodzież do 18 roku życia - co 3 lata. W uzasadnionych przypadkach, istnieje możliwość skrócenia okresu użytkowania wózka.
                      Firma, w której kupujemy wózek wystawia fakturę proforma.
                      Z fakturą udajemy się do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.
                      Oddziały PCPR gdzie możemy ubiegać się o dofinansowanie do 150% limitu NFZ.
                      Po upływie roku użytkowania wózka można ubiegać się o dofinansowanie na jego remont:
                      Wniosek na naprawę

                      --
                      1% dla Rodgera na rehabilitacje i leczenie
                      Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi KRS 0000144665. Konieczne w dopiski informacje uzupelniajace- cel szczegolowy 1%- dla RODGER ZYRO
                      Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
      • miedzymorze Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 12:01
        Znalazłam w sieci coś takiego:
        www.kolderki.org/kolderki/index.php
        może fajnie by było zgłosić do tego projektu Wojtka ?

        Skoro i tak jeżdżą do Żywca na rehabilitacje, to chyba można zadzwonić do Caritasu i zapytać, czy wydają żywność.

        Pytałam wcześniej o możliwość uprawiania własnego ogródka/trzymania zwierzęcia.
        Skoro pan nie pracuje to może mógłby się tym zająć.

        pozdr,
        mi

          • miedzymorze Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 13:54
            Oczywiście, że zwierzom trzeba dać jeść, ale takie np. kozy nie są specjalnie wymagające (raczej trzeba pilnować, żeby nie zeżarły wszystkiego wink, a dają mleko.
            Oprócz ziemniaków można posadzić (nie teraz oczywiście smile inne warzywa, krzaki owocowe, drzewka. Tylko zanim zaproponuję kupno nasion/sadzonek, chcę wiedzieć czy komukolwiek będzie się chciało o to dbać, bo jak nie - to szkoda kasy i zachodu.
            pozdr,
            mi
            • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 14:13
              babcia ma dwie kozy i z tego co wiem to mleko jest, tylko któryś chłopiec nie przyswajał tego mleka, zapytam siostre czy nie Wojtek. Nasiona ja przywiozłam będąc u córki do siebie do ogródka(marchew,buraki,brokuły, cebula,pietruszke,rzodkiewke) na początek podzielę się z nimi, dam po jednym opakowaniu i zobaczymy jak im to będzie szło...
            • bj32 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 18:06
              Z tymi kozami to mit- nie żrą wszystkiego jak leci. Łatwiej ze świnią i na przykład braniem resztek ze szkolnej stołówki - wychodzi tego sporo, bo dzieciaki często na te zupy i inne wynalazki mają długie zęby. Poza tym koza mięsa nie ruszy, a świnia jak najbardziej.
              Drzewka to inwestycja na ileś lat, zanim zaczną owocować. Ale wysianie dwóch rządków marchewki, dwóch pietruszki i dwóch rzodkiewki nie wymaga ani ogromnych nakładów finansowych, ani orania wołami. A zawsze jak przyjdzie co do czego, to jest co do gara włożyć. Zwłaszcza w połączeniu z kilkoma kurami, które też żeby z głodu pomarły, to trzeba się mocno wysilić, zwłaszcza od wiosny do jesieni.
              --
              masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
              napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
              • miedzymorze Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 18:27
                Skoro babcia ma kozy, to nie ma co drążyć tematu chyba.

                > Drzewka to inwestycja na ileś lat, zanim zaczną owocować.

                Oczywiście. Ale kiedyś trzeba zacząć, a potem własne owoce ma się przez dłuższy czas. smile

                Ale wysianie dwóch rz
                > ądków marchewki, dwóch pietruszki i dwóch rzodkiewki nie wymaga ani ogromnych n
                > akładów finansowych, ani orania wołami. A zawsze jak przyjdzie co do czego, to
                > jest co do gara włożyć. Zwłaszcza w połączeniu z kilkoma kurami, które też żeby
                > z głodu pomarły, to trzeba się mocno wysilić, zwłaszcza od wiosny do jesieni.

                babcia_marysia napisała, że spróbują z warzywami.
                Ciekawe ile kosztuje kura żywa, bo znam tylko ceny drobiu w postaci filetów wink

                pozdr,
                mi
                • bj32 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 18:31
                  Żywe tańsze. Zwłaszcza, ze zwykle się też kupuje nieletniebig_grin No ale tak to już jest, że trzeba włożyć, żeby wyjąć.
                  No, a jak są kozy, to faktycznie warto z tym pokombinować, bo i mleko, i po rozmnożeniu można albo sprzedać, albo powiększyć hodowlę, albo zjeść, a luksusów w postaci wersalki i łazienki nie potrzebująbig_grin
                  --
                  masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
                  napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                  • easyblue Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 22:01
                    Koza to wredne stworzenie i wcale nie łatwe w obsłudze. Od soczystej trawy woli chaszcze, a najbardziej krzewy /owocowe oczywiście/, grządki, kwiatki etc. Zamiast źreć - depcze. Mleko wartościowe, ale ma zbyt dużo białka i może zaszkodzić /wcale nie rzadko/. Małych kóz nikt nie che - znajoma prosiła się by ktoś wziął 2 małe - w końcu je zjedli. Dobre i to. Zimą trzeba mieć siano, by wyżywić - bez magazynu/pomieszczenia na jego składowanie zwierzę zdechnie z głodu, bo raczej nie będzie ich stać na kupowanie kapusty.
                    Kury - dobra rzecz, bo są przynajmniej swieże jajka. Pisklęta są tanie, ale muszą mieć ciepło - wiec trzeba je trzymać albo w ogrzewanym pomieszczeniu, albo w domu. Ale jak już się je trochę odchowie, to jest z górki.
                    No a koza mleka sama od siebie nie daje - musi pierw urodzić młode a potem trzeba jej laktacje podtrzymywać, a top bywa czasami bardzo trudne. Z dwojga złego kury lepsze, choc o ile latem wystarczy trawa, to zimą trzeba im karmę kupować.

                    --
                    A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                    Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                    Andrzej Sapkowski
                    • bj32 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 22:12
                      Co człowiek, to opinia. I różne doświadczenia. Ja miałam szalenie przyjazne kozy, jedna zaczęła dawać mleko bez kocenia... Ale to był specyficzny przypadek kuriozum genetycznego, więc raczej jako typowe tego nie zacytuję. Na grządki nie prowadzałam, do sadu nie wpuszczałam, więc problem z deptaniem odpadł. Ale jak kot nasrał do koryta, to przed wyszorowaniem żarcia nie tknęły.
                      Małe kozy mają nabywców. Gorzej z kozłami, bo od pewnego momentu tylko na pysku poważnieją, więc jako inwestycja są dobre dla większych hodowli - na rozpłodowce.
                      Mleko ma po prostu inny skład, niż kozie czy kobiece, czy końskie. Potocznie się mówi, że jest "zbyt tłuste". To też nie tak. Co do uczuleń, to jak z sojowym. Moja córa była uczulona na krowie, uczuliła się na sojowe, leciała na kozim 3 lata i ma się dobrze. Ale ono ma również specyficzny smak i zapach [co nie znaczy, ze śmierdzi].
                      Pisklęta przed opierzeniem faktycznie w ogrzewanym, ale potem nie wymagają monstrualnych nakładów. Zgodzę się, że w przypadku takim, jak opisany, kury lepsze.
                      --
                      masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
                      napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
      • chwila_prawdy Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 13:05
        Taaa, miesiąc, dwa to faktycznie pomoc doraźna, a nie długofalowa no i jeszcze ten tekst mnie rozbroił:
        "Na forum jestem około 9 lat,znają mnie weteranki, niektóre nawet osobiscie... "

        Czyli pomagajcie i o nic broń boże nie pytajcie, bo komu jak komu, ale MI można zaufać, wszak jestem na forum 9 lat ;]
        Żałosne i niskie.
            • babcia_marysia Re: nioma 02.01.12, 14:19
              nioma, a ja uważam że pomoc przez miesiąc dwa jest doraźna bo nie trwa przez 2 lata...
              ty odczułaś to co napisała chwila_prawdy inaczej ,a ja inaczej... może jestem stara zacofana i głupia bo odebrałam to jako chęć dokuczenia mi
              • nioma Re: nioma 02.01.12, 14:41
                pytanie czysto teoretyczne: co dalej? jak ta rodzina bedzie sobie radzila za dwa miesiace? Rodzice pojda do pracy, beda mieli staly dochod? Skad ta pewnosc? Jesli wiesz skad to napisz, bo to ulatwi podejmowanie decyzjiw s prawie pomocy.
                Wiele razy przewijal sie powyzej temat taty, ktory ma lenia i robic mu sie nie chce. Co sie zatem zmieni w jego nastawieniu w ciagu tych dwoch miesiecy? Przejdzie terapie, ze nagle zechce mu sie pracowac?
                Ja rozumiem, ze lezy Ci na sercu dobro dzieci z tej rodziny ale jesli piszesz, ze pomoc jest potrzebna tylko doraznie, ze lada chwila sie wszystko poprawi to ja jestem zwyczajnie ciekawa: skad to wiesz?
                --
                ...
                bridelle
                • chwila_prawdy Re: nioma 02.01.12, 14:50
                  Cóż, raczej nie licz na jakiekolwiek konkrety. To jest zwykłe mydlenie oczu na zasadzie pomóżcie doraźnie itp. Dla mnie pomoc doraźna to pomoc jednorazowa, a nie utrzymywanie kogoś przez miesiąc, dwa lub jeszcze dłużej.
                  Pan leń z dnia na dzień pracusiem się nie stanie, zresztą po co, skoro wszystko im wyślą naiwniacy z forum...
                  • babcia_marysia Re:chwila_prawdy 02.01.12, 15:43
                    uczciwie z ręką na sercu napisz ilu osobom już pomogłaś??
                    jesteś użytkownikiem tego forum nie od dziś i trolujesz pod zmienionym nickiem, tu jest kilka osób które mają zmienione nicki dla nie poznaki i wiem które to osoby ,bo pewnego razu jedna z pań przez pomyłke wyznała szczerość......

                    Widze że przez 2-3 osoby pomocy dla tej rodziny nie uzyskam, trudno poradzę sobie sama,
                    • miedzymorze Re:chwila_prawdy 02.01.12, 16:03
                      babciu_marysiu, naprawdę Twoje unoszenie się tekstami typu 'trudno, poradzę sobie sama' jest nie na miejscu, sprawia to (przynajmniej na mnie) wrażenie rozczarowania pomocą i poradami jakie uzyskałaś w wątku.
                      Sam staż nie jest gwarancją wiarygodności - doświadczone dziewczyny też się nacięły i potem przepraszały, trzeba pytać i sprawdzać, takie życie.
                      Udało się coś załatwić - super, takie informacje trzeba wklejać do wątku, żeby ktokolwiek zainteresowany wiedział, co się dzieje, co już załatwione a co nie.
                      jeśli Caritas jest w Żywcu i wydaje żywność, to jak dla mnie jest co najmniej dziwne, że będąc tam przy okazji rehabilitacji i mając dowóz z gminy nie są wstanie z tego skorzystać. 26 km to naprawdę dorosły facet który nie ma nic do roboty może nawet pieszo machnąć, albo pożyczyć rower od sąsiada.

                      pozdr,
                      mi



                  • bj32 Re: nioma 02.01.12, 18:13
                    Chwila_prawdy: Twoje posty nic nie wnoszą, a jedynie zagęszczają atmosferę.
                    Babciu_Marysiu - dla sytuacji rodziny, o której piszesz, nie ma najmniejszego znaczenia, jaką sytuację ma podopieczny Niomy, Daniel Za to wtręty na ten temat raczej Ci szkodzą, niestety...
                    --
                    masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
                    napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                    • easyblue Re: nioma 02.01.12, 20:56
                      Ale ma rację. Jaka jest gwarancja, że Daniel nie wymaga już pomocy, albo że jest jej wystarczająco? Tylko taka, że to nioma? Za mało zważywszy, ze od niomy nie wymaga się potwierdzania na bieżąco ich sytuacji /a może się mylę i otrzymujesz je co kwartał z dokładnymi rozliczeniami?/, lecz ona sama zarzuca b_m, że ta niewiarygodnie przedstawia sytuację.
                      --
                      A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                      Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                      Andrzej Sapkowski
                      • nioma Re: nioma 02.01.12, 22:17
                        easyblue>
                        informacje o wplatach i zakupach sa na biezaco aktualizowane w watku, wpisuje takze informacje o otrzymanej pomocy rzeczowej, nie wpisuje tylko swoich wplat, wszystkie osoby, ktore kiedykolwiek wplacaly pieniadze wiedza, ze na ich zadanie wysylam wyciag z konta i skany rachunkow, osoby ktore pomagaja maja tez informacje nt adresu i numeru telefonow Daniela i jego mamy, zeby moc sprawdzic czy to co ja pisze jest prawda.
                        Kilka osob z forum kontaktuje sie z Danielem poza mna.
                        Sytuacja Daniela byla tez potwierdzona przez wolontariuszy Szlachetnej Paczki (zostali zakwalifikowani do pomocy), czyli osoby calkowicie bezstronne i (moim zdaniem) godne zaufania.
                        Na zyczenie/zadanie osob pomagajacych wysle tez skany/xero dokumentow potwierdzajacych sytuacje Daniela i pani Basi.
                        Daniel o tyle wymaga pomocy, ze porazenie mozgowe mu sie nie cofnie. Trzeba sie nim zajmowac 24h/dobe a to wyklucza prace zarobkowa pani Basi.
                        Co do pomocy z forum: sa przeze mnie organizowane zbiorki na konkretne cele (ostatnia zbiorka na podnosnik odbyla sie w 99% poza forum). Oprocz tego jest kilka osob, ktore zdeklarowaly sie jakis czas temu do regularnych wplat i je robia. Na razie nie mialy zastrzezen co do tego jak sa wydawane ich pieniadze ale jak napisalam wyzej: wszystkie zestawienia sa do wgladu. Potrzebuje tylko w mailu nazwisko osoby, ktora zrobila przelew, zeby sprawdzic, ze to faktycznie ona, nie moge na forum wkleic skanu z danymi osobowymi.

                        Nie zarzucalam babci marysi, ze niewiarygodnie przedstawia sytuacje. Poprosilam o wyjasnienie jak widzi poprawe sytuacji po tym, jak napisala, ze pomoc jest potrzebna doraznie a za dwa miesiace sytuacja rodziny sie poprawi. Moje pytanie bylo konkretnie odniesione do wpisu babci marysi. Nie bylo zarzutem tylko PYTANIEM, zwyklym, konkretnym pytaniem.
                        --
                        ...
                        bridelle
                        • babcia_marysia Re: nioma 02.01.12, 22:36
                          nioma napisała:

                          > easyblue>
                          >
                          > Daniel o tyle wymaga pomocy, ze porazenie mozgowe mu sie nie cofnie. Trzeba sie
                          > nim zajmowac 24h/dobe a to wyklucza prace zarobkowa pani Basi.
                          >
                          Wojtek ma 5 lat urodził się ze szpotawą nóżką, nie chodzi, nie mówi, nie je samodzielnie, ma oczopląs, nosi aparat słuchowy, ma epilepsje,po ostatniej konsultacji okulistycznej u profesora w Katowicach stwierdzono że na jedno oko nie widzi wogóle a na drugie tylko zamazane zamglone kształty, jest opóźniony w rozwoju, czy to dziecko nie potrzebuje opieki przez 24godz/dobe...jeszcze bardziej potrzebuje tej opieki
                          • nioma Re: nioma 02.01.12, 22:52
                            alez baciu marysiu> czy ja napisalam gdzies, ze nie potrzebuje? czy ja proponowalam licytacje na choroby? czy ja wysylam jego mame do pracy? czego Ty ode mnie chcesz?

                            zauwaz, ze zadalam ci konkretne pytanie.
                            nie odpowiedzialas na nie, w zamian za to wyciagnelas Daniela.
                            Nie, ja nie mam nic przeciwko dyskusji o nim ale dlaczego ma byc tematem zastepczym?
                            sama pisalas, ze tatus jest leniem.
                            co wiec ma sie zmienic za dwa miesiace?
                            ja tylko zapytalam.
                            dlaczego do razu z twojej strony jest atak?
                            zamiast zwyczajnej odpowiedzi?

                            --
                            ...
                            bridelle
                            • babcia_marysia Re: nioma 02.01.12, 23:37
                              nioma napisała:

                              >
                              >
                              >
                              > co wiec ma sie zmienic za dwa miesiace?
                              > ja tylko zapytalam.
                              > dlaczego do razu z twojej strony jest atak?
                              > zamiast zwyczajnej odpowiedzi?
                              >
                              a ja odpisałam,ale tobie to umknęło......... przejrzałam wątek o pomocy Danielowi i o dziwo tobie nikt nie zadawał takich natarczywych pytań , nie pisali w kółko tego samego że się wymigujesz od odpowiedzi, nikt nie był natarczywy, nikt nie wysyłał tatusia nieroba alkoholika do pracy....chyba ze to stary watek i stare zasady na nim panują a w moim wątku atakujesz mnie co chwile, przyjrzyj się sobie czy jesteś w porzadku
                      • bj32 Re: nioma 02.01.12, 22:20
                        Pogubiłam się. Która ma rację? Babcia_Marysia? Nie twierdzę, ze nie, ale jako argument tutaj to akurat jest od czapy.
                        Zgadza się - nie sprawdzałam już od dawna sytuacji Daniela i tego, czego potrzebuje, czego zaś nie. Przejrzę wątek i napiszę sobie do Niomy, OK? Acz nie po to, żeby wymagać, bo ja sobie mogę wymagać. Ale zgadza się: dostałam kilka sygnałów, że należy się sytuacji przyjrzeć. OK, dobrze, że piszesz o tym, zajmę się tym... na ile będzie to możliwe, czyli w zależności od stopnia współpracy.
                        Babci_Marysi nic nie mogę zarzucić: wszelkie dokumenty, o które ją poprosiłam, dostarczyła i generalnie prócz wątpliwej konduity tatusia i pogubionej mamusi nie widze powodów do czepliwości. Zaś nie ulega wątpliwości, ze pomoc dla Daniela zdecydowanie nie jest doraźna... Ale tutaj nie miejsce na roztrząsanie tego.
                        --
                        masz watpliwosci moralne? idz na forum o filozofii o wartosciach w zyciu i sie tam realizuj. - by Nioma
                        napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl by Dzieneusz
                • easyblue Re: nioma 02.01.12, 16:00
                  Najfajniejsze na tym forum jest uprawianie czepialstwa w imię tzw.troskismile
                  Rób, jak ci każemy, a inaczej to wara.
                  W ten oto sposób z dobrych chęci przy - nie do przecenienia - waszej pomocy, dziewczynie się odechcialo. No ale pewno tamci nie byli warci by im pomagać, prawda?
                  --
                  A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                  Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                  Andrzej Sapkowski
      • isabelka20 Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 18:02
        ok także następnym razem jak pracownik socjalny będzie kręcił noskiem, że brak pieniędzy itd, to tak czy inaczej wniosek złożyć trzeba, jeśli odmówią, to wtedy do pedagoga szkolnego, który złoży do ops pismo o wydaniu obiadów ze względów społecznych. Takie wnioski składa się głównie wtedy gdy któryś z rodziców nie chce współpracować z ops (co nie znaczy, że piszę o tym przypadku).
        A czy nie ma możliwości by rodzina została objęta pomocą w postaci asystenta rodziny? Od wczoraj mamy taką nowa (kolejną ) ustawę. Taki asystent mógłby wiele pomóc zwłaszcza gdy matka czy ojciec są niezaradni
        • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 02.01.12, 18:48
          moja siostra ma od 3 lat prawniczke i ona chce pokierować matką chłopców, już pierwsze kroki zrobione,dlatego też wiem że będzie lepiej...

          teraz Wojtek jeździ na rehabilitacje do Żywca sam, bus z gminy wraz z opiekunem zbierają kilkoro dzieci z okolicznych wiosek i zawożą na rehabilitację, po 2-2,5 godziny przywożą spowrotem

          Caritasu w Żywcu nie ma, jest w Bielsku Białej
    • babcia_marysia Re: hipcio od Oli 07.01.12, 09:33
      Wojtek otrzymał na gwiazdke hipopotama od Oli , maskotka jest mięciutka i miła w dotyku...chłopiec nie wypuszcza chipcia z rąk, cały czas go miętoli, ściska, przytula , nie pozwala nikomu go ruszyć, nawet przy przebieraniu czy myciu chłopca nie chce oddać hipcia i okropnie płacze.... mama chłopca mówi ze jeszcze żadnej rzeczy nie upodobał sobie tak jak tego hipcia,.
      Dziękuję Ci Olu Kochana, Twoje wielkie Serce jest przy nas już od kilku lat...
      • babcia_marysia Re: hipcio od Oli 10.01.12, 23:49
        tata chłopców w zeszłym tygodniu był na poszukiwaniu pracy, niestety,nic nie znalazł, budowlanki stoją do wiosny.... teraz póki co zajął się zbieraniem puszek,złomu.....zawsze z tego jakiś grosz wskoczy
      • babcia_marysia Re: Nowe wiadomości 20.01.12, 09:48
        ojciec chłopców znalazł nowe zajęcie, zima w pełni i sniegu u nich nawaliło,
        tata wraz z kolegą wzięli się za odśnieżanie ludziom posesji i zwalanie śniegu z dachów... nie są to jakieś wielkie pieniądze ale co drugi co trzeci dzień 20-30zł wpadnie a to zawsze coś,
        ciesze się ,że nie siedzi z założonymi rękami tylko szuka grosza
        • miedzymorze Re: Nowe wiadomości 20.01.12, 10:33
          Mam nadzieję, że po tych dachach kica z zabezpieczeniem.

          Jeśli nie ma obaw przez pracą na wysokości, to może warto, żeby zrobił uprawnienia ?
          Na szybko znalazłam coś takiego:
          www.nawysokosci.biz/szkolenia/cennik.php
          Czy udało się objąć młodszego chłopca opieką fundacji ?

          Czy szukać zabawek dla starszaka ?

          pozdr,
          mi
        • babcia_marysia Re: Kto pomoże rodzinie w bardzo trudnej sytuacji 07.02.12, 12:47
          Papiery do GOPS złożone, teraz czekamy na decyzje...
          jeszcze mamy problem z odebraniem okularów...punkt optyczny w Rajczy,recepta dana,zapłacone (360zł) i już trzy tygodnie kobieta zbywa ich ze jeszcze nie dowieźli szkieł bo to jakieś specjalne soczewki i trudno je dostać...optyk czynny raz w tygodniu w czwartki, poleciłam zrezygnować z usług tej pani, odebrać recepte i pieniadze...pojechać do Żywca i tam złożyć na okulary...cholera robia z tymi ludźmi co chcą w tym naszym kraju, przecież dziecku potrzebne są okulary i tym bardziej ze dzięki jednej osobie z forum zapłacone gotówką w całosci....czekamy też na fakture a tu nic nie ma.....

          Gdzie można się poskarżyć na punkt optyczny, są jacyś zwierzchnicy nad nimi???
          --
          www.dzieciom.pl/16416