Dodaj do ulubionych

Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci.

08.02.15, 19:10
Rodzina jest mi bardzo dobrze znana. To samotna matka z 4 dzieci (3x podstawówka, 1x gimnazjum). Nie ma tam alkoholu. Od co najmniej półtora roku nie mają prądu sieciowego, przez jakiś czas korzystali z agregatu, teraz nie mają nawet tego. Od kilku lat nie mają wody (kiedy woda została już podłączona okazało się, że agregat nie uciągnie pompy). Teraz wysiadł im piec. Rodzina jest pod opieką OPS-u, niepełne alimenty są przesyłane przez komornika. Matka chętnie podjęłaby pracę (wiek dzieci już na to pozwala), ale w okolicy o pracę ciężko, trafiają jej się tylko prace dorywcze, na czarno. Nie mamy już pomysłu jak im pomóc. Bezwzględnie najpilniejszy jest teraz piec, a z tego co wiem raczej już się nie nadaje do naprawy. Wszelkie pomysły mile widziane.
Obserwuj wątek
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 19:42
        Bardzo dziękuję, przekażę. Z tego co wiem z funduszu alimentacyjnego nie korzysta. Skąd taki dokument wziąć? Od komornika?

        --
        kilka bloków dalej od paru lat mieszka facet, którego podejrzewam o bycie moim pierwszym mężem. by triss_merigold6
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 21:01
        ??? Pani nie jest wąską specjalistką, żeby czekała na nią praca z mieszkaniem. A internaty są teraz darmowe? Myślisz, że dałoby się znaleźć PEWNĄ NA 100% pracę + mieszkanie + 4 miejsca w internacie? Chociaż właściwie... po co ten internat?
          • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 21:38
            Legalnie chyba nigdy (pierwsza ciąża przed ukończeniem nauki). Pracy szuka od kilku lat, bywa, że skutecznie, ale zawsze na czarno i na krótko (góra kilka miesięcy). Wcześniej naprawdę nie miała co zrobić z dziećmi. Wiejskie szkoły nie mają świetlic albo tylko do 13.00. Z tego co wiem alimentów na siebie nie ma.
              • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 21:59
                > To jaki plan na życie ma ta kobieta?

                Przetrwać? Jakie można mieć plany na życie będąc w takiej sytuacji? Skąd wiedzieć jak można planować życie jak się wychowało w domu, gdzie oboje rodzice pili na okrągło? Myślałam, że na tym forum pewnych spraw nie trzeba tłumaczyć. Ona potrzebuje planu na już, na dzisiejszą noc (na zewnątrz -5, bez prądu nie ma możliwości nawet awaryjnego dogrzania się farelką). Sprawa prądu idzie w dobrym kierunku, ale nie wiem ile to jeszcze potrwa. Prąd został odcięty za niepłacenie rachunków, a potem energetyka powiedziała, że nie podłączy ze względu na stan instalacji. Instalację pomoże im zmodernizować mój mąż, w energetyce sprawa jest uregulowana finansowo, ale kiedy podłączą nie wiadomo. Dom jest ich własnością (tzn. nie są uregulowane sprawy spadkowe po rodzicach, a dzieci tam było kilkoro, ale nie jest to wynajem).

                > Co ojciec na to w jakich warunkach żyją jego dzieci?

                Ojciec nie trzeźwieje, nie kontaktuje się z dziećmi.
                • tosiaczek06 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 22:09
                  jest 22 więc nie szadzę, żeby ktoś Ci wymyślił plan na dzisiejszą noc.
                  Myślałam, ze choć ojciec ma lepsze warunki. Skoro komornik ma z czego ściągać alimenty to chyba jednak pracuje.
                  Nie mają jakiejś rodziny, która mogłaby ich przygarnąć na zimę?
                  • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 22:21
                    > Nie mają jakiejś rodziny, która mogłaby ich przygarnąć na zimę?

                    5 osób? Nie. Rodzeństwo matki samo jest w trudnej sytuacji. I jest dość daleko, więc byłby problem ze szkołą dzieci.

                    > Skoro komornik ma z czego ściągać alimenty to chyba jednak pracuje.

                    Pewnie raz pracuje raz nie. Chociaż znam jednego takiego co go przez ostatnie 30 lat nikt trzeźwego nie widział, a jednak całe 30 lat pracował i pił za swoje. Może to taki sam przypadek? Nie wiem, z ojcem nie mam kontaktu.
                      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 22:32
                        > to może dom samotnej matki póki warunki mieszkaniowe się nie poprawią?

                        Sądzisz, że to byłoby dobre dla dzieci? Musiałyby zmienić szkołę...

                        > może warto też złożyć podanie o mieszkanie komunalne lub socjalne?

                        Podanie można złożyć tylko kiedy będzie tego efekt? Dzieci pewnie zdążą dorosnąć...
                          • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 22:50
                            Ale to nie byłaby tylko zmiana szkoły. To całkowita zmiana otoczenia i środowiska. U nas w gminie nie ma domu samotnej matki. Nie wiem gdzie taki jest, pewnie w mieście wojewódzkim. Matce byłoby niezmiernie trudno w mieście zajmować się dziećmi, a w tym samym czasie na wsi zadbać o dom na tyle, by umożliwić powrót. Nie torpeduję Waszych pomysłów, po prostu staram się spojrzeć na nie realnie. Z tym Domem Samotnej Matki to może nie byłoby takie głupie. Tylko ja się boję, że jeśli jakiekolwiek instytucje państwowe dowiedzą się o sytuacji to odbiorą dzieci...
                            • sylwia8999 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 22:55
                              Gdyby za zgłoszenie sie do domu samotnej matkii zabierano dzieci- taka instytucja przestałaby istnieć. Tam gdzie jest nic dobrego ja nie czeka. Brak stałego zatrudnienia w okolicy sytuacji nie poprawia. Z samych alimentów i zasiłków tez nic nie zdziała.
                              • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 08:24
                                > Tam gdzie jest nic dobrego ja nie czeka. Brak stałego zatrudnienia w okolicy sytuacji nie
                                > poprawia.

                                Ty chyba sugerujesz rozpoczęcie całkiem nowego życia w całkiem nowym miejscu (odległym dużym mieście). Wątpię, żeby matka była w stanie się na coś takiego poważyć (znam ją od dziecka). To jednak trochę inna mentalność niż w mieście, gdzie człowiek się tuła po wynajętych mieszkaniach, a ludzie wokół są anonimowi. W obrębie gminy większość ludzi zna się od dziecka. Można się przeprowadzić do innej wsi, ale wokół są wciąż ci sami, znajomi ludzie. Pewnie w mieście możliwości znalezienia pracy są większe, ale czy akurat dla osoby w tym wieku, bez doświadczenia zawodowego?
                                  • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 08:45
                                    To się wszystko zawaliło teraz, na dniach. Wodę nosili wcześniej ze studni, prąd mieli z agregatu, piec centralnego działał. Całkiem bez prądu są chyba od 2 miesięcy, bez pieca od 3 dni. Mają kuchnię węglowa, która ma - podejrzewam - więcej niż 40 lat, jest przepalona, dymi na kuchnię. Da się na tym zagrzać wadę i coś ugotować, ale nie da się nagrzać domu, bo palić w tym można tylko przy otwartych oknach.
                                    • anka7961 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 09:40
                                      odpowiedzi musisz udzielić tutaj w wątku. Dokumenty wysyłasz na maila i osoba która je otrzyma jest zobowiązana do nieprzekazywania danych osobowych, tylko potwierdza fakty.

                                      A czy dowiadywałyście się ile kosztuje naprawa pieca? Czy jest możliwość podciągnięcia normalnego prądu i np licznika przedpłatowego? Jaki to byłby koszt?
                                      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 09:59
                                        Żadnego z tych pieców nie uda się już naprawić, są przepalone i przerdzewiałe. Były już próby pospawania kotła CO, ale tam już nie ma co do czego spawać, wszystko się sypie.

                                        Instalację elektryczną mój mąż będzie im dzisiaj naprawiał. To jest warunek ponownego podłączenia prądu. Podobno w energetyce jest wszystko załatwione, więc po tej naprawie powinni podłączyć, ale nie wiadomo ile czasu im to zajmie.
                                        • oteczka Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 15:20
                                          a jesteś zdunem z zawodu ? skąd wiesz że wszystko ? mam 50 letnią kuchnię i cały czas nadaje się do palenia ,też dymiła ,też środek wyglądał źle i popatrz dało się zrobić wyczyścić .coś za dobrze wszystko wiesz ,mieszkasz z koleżanką ?
                                            • oteczka Re: oteczka 09.02.15, 15:32
                                              atena12345 napisała:

                                              > wypij melisę
                                              po co ? kupisz jej dzisiaj piec ? butlę z gazem ? pewnie nie ,jest zimno i naprawdę na szybko warto jednak poprawić ten co jest niż żeby dzieci siedziały w zimnie.
                                              No chyba że planujesz zakup ,łatwo pisać jak siedzi się w ciepłym domku .
                                                • oteczka Re: oteczka 09.02.15, 15:43
                                                  ok ale o co się sprzeczasz ? nie rozumiem ? mam od lat kuchnię i piece , dobrze radzę a ty masz o to do mnie pretensje ? czy co ?
                                                  • atena12345 Re: oteczka 09.02.15, 15:45
                                                    oteczka napisała:

                                                    > ok ale o co się sprzeczasz ? nie rozumiem ? mam od lat kuchnię i piece , dobr
                                                    > ze radzę a ty masz o to do mnie pretensje ? czy co ?

                                                    yyyy...?????
                                                  • oteczka Re: oteczka 09.02.15, 15:48
                                                    co yyyyyyy napisz normalnie co mi zarzucasz bo nie wiem poradziłam żeby naprawić to co jest karzesz pić melisę to o co Ci chodzi ?
                                                  • atena12345 Re: oteczka 09.02.15, 15:51
                                                    oteczka napisała:

                                                    > co yyyyyyy napisz normalnie co mi zarzucasz bo nie wiem poradziłam żeby naprawi
                                                    > ć to co jest karzesz pić melisę to o co Ci chodzi ?

                                                    no to Ci powiem o co:
                                                    o Twój napastliwy ton.
                                                  • oteczka Re: oteczka 09.02.15, 16:02
                                                    to jest napastliwy ton ??????????
                                                    A może jak na razie warto przeczyścić komin i szyber ? pewnie jakiś sąsiad by pomógł ,bo to może być przyczyna dymienia i jest na pewno.
                                                  • atena12345 Re: oteczka 09.02.15, 16:05
                                                    oteczka napisała:

                                                    > to jest napastliwy ton ??????????

                                                    nie no, to jest spokojna i wyważona wypowiedź:
                                                    "a jesteś zdunem z zawodu ? skąd wiesz że wszystko ? mam 50 letnią kuchnię i cały czas nadaje się do palenia ,też dymiła ,też środek wyglądał źle i popatrz dało się zrobić wyczyścić .coś za dobrze wszystko wiesz ,mieszkasz z koleżanką ? "
                                                    pozostałe również

                                                    > A może jak na razie warto przeczyścić komin i szyber ? pewnie jakiś sąsiad by p
                                                    > omógł ,bo to może być przyczyna dymienia i jest na pewno.

                                                    no proszę, Ty za to możesz wszystko wiedzieć na odległość. Że tak zapożyczę: mieszkasz z koleżanką?

                                                    po prostu masz napastliwy i agresywny styl
                                                  • oteczka Re: oteczka 09.02.15, 16:12
                                                    to była druga odpowiedź ,przecież założycielka wątku też nie jest specjalistka w tej kwestii ,na szybko może zdun by poprawił żeby nie marzli i tylko to było celem mojej wypowiedzi ,nie złośliwość ,jest zima i niestety zanim ktoś tej Pani pomoże ona i dzieci siedzą w zimnym mieszkaniu.
                                                  • pitahaya1 Re: oteczka 09.02.15, 16:01
                                                    a jesteś zdunem z zawodu ? skąd wiesz że wszystko ? mam 50 letnią kuchnię i cały czas nadaje się do palenia ,też dymiła ,też środek wyglądał źle i popatrz dało się zrobić wyczyścić .coś za dobrze wszystko wiesz ,mieszkasz z koleżanką ?

                                                    Pewnie o to chodzi.
                                                    Tak myślę.
                                                    Czasem nie trzeba być zdunem, żeby widzieć, nie wiedzieć, że coś nadaje się tylko do wymiany. Skoro kobiety się znają, a tak wywnioskowałam, mogą wiedzieć, że piec nadaje się na złom. Może go ktoś naprawi, może nie. Nie jestem zdunem.

                                                    Ale póki co poczekajmy, czy ktokolwiek im pomoże i w jakim stopniu.
                                          • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 18:26
                                            Byłam przed chwilą, sprawdziłam, przemaglowałam na okoliczność ze szczegółami. Na pewno jest wszystko przeczyszczone, wszystkie wyczystki, cybuch, komin (wycior zszedł do samego dołu czyli nic go nie blokuje - to oczywiście wiem z relacji, nie czyściłam komina osobiście).

                                            Kocioł CO oglądał dokładnie mój mąż, nie nadaje się do naprawy (mój mąż to "złota rączka", z tych co to potrafią naprawić wszystko, jak mówi że się nie da, to naprawdę się nie da).
                              • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 07:39
                                Tak, tak, wystarczy, żeby pani "się ogarnęła" i psiejsko-czarodziejsko wszystkie problemy się rozwiążą. A w ogóle to po co robiła sobie tyle dzieci, prawda? I ciekawe jak wyliczyłaś te kilkanaście lat możliwości podjęcia pracy zarobkowej?
                              • mag1982 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 08:09
                                i moze byloby to dla nich lepsze a matka by sie otrzasnela

                                Wiesz co, to chyba nie taka sytuacja. Bez zawodu, wyuczona bezradność, obawiam się, że po odebraniu dzieci, które są pewnie jedynym motorem jej działań i celem życia mogłaby się na to życie targnąć a chyba nie o to chodzi.
                              • mamatin Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 10.02.15, 10:03
                                > i moze byloby to dla nich lepsze a matka by sie otrzasnela - przez kilkanasnie
                                > lat nie miala warunkow by pracowac?
                                Z czego ma się otrząsnąć?
                                Kobiecina 144 wzrostu, bez wykształcenia, bez perspektyw, na wsi, w sypiącej się chałupie czterech chłopaków wychowała sama + mąż pijak. I to dźwiga. Jakoś autorka tego postu nie napisała, że to leń kompletnie nieogarnięty, dbający tylko o własną wygodę.
                                I tak dziwne, że jest jeszcze przy zdrowych zmysłach. Prosi o pomoc sąsiadów i znajomych o przysługi, z którymi sobie nie radzi i w ten sposób jej sąsiadka trafiła na to forum.
                                I trudno zaprzeczyć, że pomoc jest potrzebna. Jak się pomóc nie chce można milczeć, zamiast pisać różne dyrdymały (jak we wcześniejszych wpisach) o planach na dalsze życie, o znalezieniu internatu dla dzieci, znalezieniu pracy z zamieszkaniem (dla siebie) i wyciąganiu kasy z opieki społecznej.
                            • prochottka1 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 16:26
                              Tylko ja się boję, że jeśli jakiekolwiek instytucje państwowe dowiedzą się o sytuacji to odbiorą dzieci...

                              a Mops nie reaguje???
                              myslisz ze lepiej jest dla dzieci jak sa bez wody pradu i ciepła??
                              wiele dzieci zmienia miejsce zamieszkania, szkoły, po podstawöwöce tez pöjda do innej
                              ale jak sie woli siedziec na tyłku bo w około "sami znajomi we wsi" " to ta sytuacja sie nie poprawi
                              Dzieci sa juz duze i moga byc same w domu , starsze zajac sie młodszymi, a matka do pracy.

                              --
                              "Kochanka, piracka wersja żony". Jerzy Pilch
                              • mamatin Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 10.02.15, 09:29
                                Tylko ja się boję, że jeśli jakiekolwiek instytucje państwowe dowiedzą się o sytuacji to odbiorą dzieci...

                                Ja też.
                                Dlatego choćby prowizorycznie trzebaby załatwić sprawę ogrzewania a dopiero potem ściągać im MOPS na głowę i asystenta żółtodzioba.
                • pani.jezowa Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 23:29
                  Jeżeli nie są uregulowane sprawy spadkowe to dom nie jest ich własnością, tym bardziej jeśli jest kilkoro rodzeństwa.
                  Piszę o tym żeby się za parę lat nie okazało, że ona włożyła w ten dom co mogła żeby go do stanu używalności doprowadzić a teraz musi się wyprowadzić, bo nie ma jak spłacić rodzeństwa lub rodzeństwo też chce tam mieszkać.
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 08.02.15, 21:10
        Dziękuję, przekażę wszystkie informacje. Z tego co wiem sprawa z komornikiem jest świeża, wcześniej pani użerała się sama z ojcem dzieci. Jeśli nie wie, że niepełna ściągalność daje jej prawo do świadczeń z funduszu to mogła tej informacji do MOPS-u nie przekazać.

        --
        Ewolucja wiedziała, jak pomóc swojemu nadskomplikowanemu wytworowi z przerośniętym i skłonnym do dewiacji mózgiem. Pomóc przetrwać. Funkcja pt. "wiara" to kontynuacja instynktu samozachowawczego, jego bardziej skomplikowana forma z wyższego poziomu organizacji mózgu. aandzia43
        • pitahaya1 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 10:21
          Najprościej odpowiedzi tu a papiery na maila. Ale w razie czego da się przekopiować, więc nie koniec świata, jeśli wyślesz w jedno miejsce.

          Sytuacja niewesoła. I podejrzewam, że to taki zbitek nieszczęść, bo rodzina nie taka, bo okolica, bo wyuczona bezradność. Wierzę, że takim ludziom trudniej się wziąć za siebie, nawet dostrzec, że coś jest nie tak, jak być powinno.

          Internat na jakiś czas byłby wyjściem, ale... co z kosztami? Matka wówczas mogłaby szukać pracy z zamieszkaniem tylko dla siebie (opieka nad jakąś osobą, nad dziećmi). Wiem, brzmi dziwnie, ale jak tu znaleźć wyjście, gdy nie ma komu dzieci zostawić, nie ma na miejscu pracy, brak doświadczenia zawodowego...
          • penelopa40 Re: w kwestii ogrzewania 09.02.15, 10:32
            w kwestii ogrzewania:
            piecyk gazowy na butlę, wolnostojący, butla z gazem wymienna, nie trzeba żadnych pozwoleń i podłączeń, całkiem dobrze grzeje pomieszczenie,
            drugi wariant: tzw koza, czyli żeliwna kuchenka jedno lub dwupalnikowa na drewno, z rurą wyprowadzaną przez komin lub nawet lufcik, umiejętnie zabezpieczony - taka koza jest w stanie ogrzać w krótkim czasie pomieszczenie do 25-30 stopni, jedyny minus, ze trzeba do niej dokładać, ale jakby wsadzić dębinę i trochę węgla to może parę godzin będzie ok....
            takie piecyki gazowe znajomi mieli w domku na działce zaadaptowanym na całoroczny, mieszkali w 2+2 kilkanaście lat, a taką kozę mam w domku letniskowym, super się sprawdza, na wsiach ludzie powinni mieć jeszcze takie piecyki...
            na kozie możne też gotować! lub np grzać wodę, stale jest gorąca woda do mycia, zmywania, prania ...
            • z_lasu Re: w kwestii ogrzewania 09.02.15, 10:54
              Kozę bierzemy pod uwagę, szukamy. Piecyk gazowy absolutnie nie wchodzi w grę! Wiem o jakim mówisz, mieliśmy taki. To jest urządzenie bez możliwości odprowadzenia spalin, nie nadaje się do użytku w pomieszczeniach zamkniętych, mogliby się już nigdy nie obudzić.
              • pitahaya1 Re: w kwestii ogrzewania 09.02.15, 10:58
                Takie coś?
                allegro.pl/piec-7-piecyk-koza-szamotowy-160m2-atestowany-26kg-i5030540034.html
                lub wersja lux
                allegro.pl/piec-zeliwny-koza-piecyk-na-wegiel-drewno-i5043080879.html
                I do tego rury podłączeniowe.
                • z_lasu Re: w kwestii ogrzewania 09.02.15, 11:10
                  Takie tak, takie nie. Chociaż widzę, że te nowe mają zabezpieczenie odcinające dopływ gazu, ale mimo wszystko uważam, że to zbyt ryzykowne. Fajna ta druga koza, z fajerkami, nie widziałam nigdy takiej.

                  Mama dzieci będzie u mnie dzisiaj i usiądziemy razem do forum. Bardzo dziękuję za odzew. smile


                  • pitahaya1 Re: w kwestii ogrzewania 09.02.15, 11:13
                    Ja też do tej pory nie widziałam, ale byłam w weekend u znajomej. I ona właśnie dogrzewała dom taką kozą a na palnikach stał gar z wodą i zupka jakaś się pichciła oboksmile Dwa w jednym, bo w domu ciepło i obiad się jednocześnie gotuje. W razie czego jeszcze ciepła woda do umyciawink

                  • penelopa40 Re: w kwestii ogrzewania 09.02.15, 12:46
                    taką właśnie żeliwną kozę dwufajerkową mam na działce! wersja lux, ale nie musi być żeliwna, przedtem mieliśmy zwykłe, metalowe, może ktoś z sąsiadów ma gdzieś starą, dokupić nowe rury, kolanka i będzie...
                    z takimi promiennikami gazowymi znajomi mieszkali lata i nikomu nic się nie stało... niemowlę było nawet, małe dzieci...
    • z_lasu Re: Ankieta 09.02.15, 13:37
      Poniżej ankieta. Odpowiedzi redagowane przeze mnie na podstawie na podstawie informacji od matki i mojej znajomości sytuacji:

      1. Zastanów się i napisz czego oczekujesz? Od kiedy trwa twoja trudna sytuacja, co ją spowodowało?
      Pilne uruchomienie ogrzewania, potrzebny nowy kocioł CO + naprawa instalacji + przeróbka instalacji tak, aby możliwe było grzanie wody użytkowej (obecnie woda grzana jest za pomocą niesprawnej kuchni węglowej). Buty i ciepła odzież dla dzieci.
      2. Skąd jesteś? Podaj województwo/region
      wielkopolska
      3. Sytuacja zawodowa i rodzinna :
      a) Jakie masz wykształcenie? Masz pracę? Jeśli nie to czy i jakiej pracy szukasz? Masz zasiłek macierzyński? Rentę? Zasiłek dla bezrobotnych?
      wykształcenie zawodowe (handlówka), brak doświadczenia zawodowego, bez renty, bez zasiłków typu macierzyński, wychowawczy, dla bezrobotnych (tylko rodzinny).
      b) Partner/małżonek, jaką ma sytuację zawodową? Pracuje? Szuka pracy? Jakie ma możliwości zmiany pracy na lepiej płatną?
      Partnera/małżonka brak.
      c) Jeśli jesteś samotną matką, czy masz alimenty? Od ojca dziecka/dzieci? Z Funduszu Alimentacyjnego?
      Alimenty od niedawna ściąga komornik w niepełnej wysokości. Brak świadczeń z funduszu alimentacyjnego (dzięki Wam ta sprawa prawdopodobnie już dzisiaj ruszy za pośrednictwem MOPS-u smile)
      d) Czy szukacie prac dorywczych i udaje się wam/tobie dorobić?
      Tak, ale głównie latem (pracują też starsi chłopcy: rąbanie drewna, koszenie trawników, malowanie bram itp.). Zimą bardzo trudno o możliwość dorobienia.
      e) Czy szukaliście pracy w innym rejonie kraju, innym mieście, za granicą? Czy jedno z was byłoby gotowe wyjechać do pracy za granicę?
      Nie.
      f) Co mogłabyś robić innego? Na jaki inny zawód przekwalifikować się?
      ??? Każda praca mile widziana (ostatnio przez kilka miesięcy: bufetowa)
      g) Czy możesz liczyć i na jaką pomoc ze strony rodziny bliskiej i dalszej? Znajomych? Sąsiadów?
      niewielka, nieregularna pomoc finansowa rodzeństwa, pomoc sąsiadów i znajomych w naprawach, transporcie itp.
      h) Co jeszcze robiłaś/robisz aby wyjść z trudnej sytuacji?
      udział w kursach doszkalających organizowanych przez MOPS
      4. Czy korzystasz z pomocy MOPS? Jeśli tak, od kiedy? Jakie są formy pomocy MOPS? Jeśli nie, dlaczego? Czy pomóc ci w tej kwestii?
      Od 15 lat. Zasiłek rodzinny, pomoc celowa (zakup opału, żywności, obiady w szkole, wyprawki dla dzieci).
      5. Czy korzystasz z pomocy Caritas? Innych instytucji pomocowych? Innego forum? Stowarzyszenia?
      Nie.
      6. Czy potrzebujesz pomocy psychologicznej, prawnej, w kontaktach z administracją?
      Raczej nie.
      7. Budżet rodziny: Jakie są twoje dochody? Z jakich źródeł ? jaką kwotą łącznie dysponujesz miesięcznie? Jakie są stałe wydatki (czynsz, opłaty, dojazdy, przedszkole, itp.) ?
      Zasiłek rodzinny: 500 zł, alimenty 360 zł. Obecnie brak stałych wydatków, po podłączeniu prądu będą rachunki za prąd.
      8. Gdzie mieszkasz? Własne, wynajem, u rodziny? Czy masz dodatek mieszkaniowy? Czy oczekujesz w kolejce na mieszkanie socjalne, komunalne? Jeśli tak ile lat?
      Mieszkanie własne (okazuje się, że sytuacja prawna została już uregulowana, jest tylko jeden właściciel). Mieszkanie jest strasznym stanie, podłogi są przegniłe itp. (budynek przedwojenny, nigdy nie remontowany). Nie ma dodatku mieszkaniowego.
      9. Ile i w jakim wieku masz dzieci?
      a) Czego potrzebujesz dla dzieci? Podaj dokładne rozmiary ubrań i butów (rozmiar, wzrost i pomiary w cm). Podaj czego jeszcze potrzebują dzieci (książki, pomoce do nauki, zabawki, wózek…wink.
      chłopiec – 16 lat
      chłopiec – 14 lat
      chłopiec – 12 lat
      chłopiec – 11 lat
      Potrzebne przede wszystkim buty (rozm. 42, 38, 37 x 2) oraz odzież: kurtki, spodnie, czapki, rękawiczki, skarpetki (wzrost orientacyjnie: 160, 150, 130 x 2).

      b) Czy dzieci chodzą do przedszkola, szkoły? Czy mają dożywianie? Stypendia? Inną pomoc ?
      Trójka młodszych chodzi do podstawówki, najstarszy do gimnazjum. Młodsze dzieci mają w szkole obiady, gimnazjalista nie.
      c) Jeśli dziecko/dzieci posiadają orzeczenie o niepełnosprawności/zasiłki/świadczenia napisz jakie?
      Żadne z dzieci nie posiada orzeczenia.
      10. Możesz zostać poproszona o odpowiedzi na inne, dodatkowe pytania jeśli ułatwi to pomoc.
      Mama dzieci pojechała teraz do MOPS-u, na wszelkie dodatkowe pytania odpowie jak wróci.
      • z_lasu Re: Ankieta 09.02.15, 13:41
        Jedyne dokumenty jakie mama miała w domu zaraz wysyłam, pozostałe dojadą dzisiaj (są w MOPS-ie).
        Zrobię co w mojej mocy, żeby dzieci nie nocowały już od dzisiaj w domu do czasu poprawy warunków.
        • julka-4 Re: Ankieta 09.02.15, 13:43
          Ja wiem że dzieciaki są różne ,ale ten wzrost dobrze podałaś? 130 cm dla 11 i 12 latka to troszkę mało ,moja np. miała tyle w wieku 7 lat a jest średnia w klasie wink
          • z_lasu Re: Ankieta 09.02.15, 13:56
            Tak podała mama dzieci. Przy czym 11-latek jest faktycznie bardzo drobny, znacznie drobniejszy od 10-latka i chyba rzeczywiście są równego wzrostu. Każę jeszcze mamie zmierzyć dzieci jak wrócą ze szkoły smile
      • atena12345 Re: Ankieta 09.02.15, 13:44
        To bardzo dobrze, że sytuacja domu jest uregulowana. Rozumiem, że jedynym właścicielem jest Pani, która w nim mieszka?

        Niestety nie mam ubrań dla chłopców, bo mam 12-sto letnią córkę, a syn jeszcze przedszkolak.
        Na razie mogę zdeklarować, że dorzucę się do zakupu pieca, jeśli będzie taka zbiórka prowadzona. Czekam oczywiście, aż pitahaya1 potwierdzi otrzymanie dokumentów smile
      • madziulec Re: Ankieta 09.02.15, 18:22
        "4. Czy korzystasz z pomocy MOPS? Jeśli tak, od kiedy? Jakie są formy pomocy MOPS? Jeśli nie, dlaczego? Czy pomóc ci w tej kwestii?
        Od 15 lat. Zasiłek rodzinny, pomoc celowa (zakup opału, żywności, obiady w szkole, wyprawki dla dzieci)."

        Najstarsze dziecko ma lat 16./ Od 15 lat rodzina korzysta z pomocy.
        PIĘTNAŚCIE LAT.
        Czy coś zrobili by zmienić sytuację?

        --
        Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
        Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
        Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
        • anka7961 Re: Ankieta 09.02.15, 18:29
          Madziulec, co robili? Jeśli nie przeczytałas to ojciec pił, a matka pewnie ledwo wiązała koniec z końcem.... sorry ale czasami odnoszę wrażenie że odzywasz się tylko po to aby dowalić....
          • madziulec Re: Ankieta 09.02.15, 20:12
            Super. Podoba mi się takie prowadzenie życia.
            15 lat na zasiłkach i nic więcej. I czekamy na diabli wiedzą co.
            Bo może dzieci dorosną...

            --
            Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
            Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
            Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o autyzmie a wstydzisz się zapytać
            • z_lasu Re: Ankieta 09.02.15, 22:59
              Jeśli Ci się podoba, to proszę bardzo, możesz zacząć już dzisiaj mieszkać z dzieckiem bez prądu, wody i ogrzewania, za to z dziurami w butach. Ktoś Ci broni?
            • mamatin Re: Ankieta 10.02.15, 09:38
              > 15 lat na zasiłkach i nic więcej. I czekamy na diabli wiedzą co.
              Ale na jakich zasiłkach? Rodzinny? I obiad ze szkoły za 5 zł?
      • z_lasu Co do wysokości alimentów... 10.02.15, 18:15
        ...bo wiele osób o to pyta.

        Alimenty zasądzone są w kwocie 600 zł (150 na każde dziecko). Kwota podana w ankiecie to ta, którą udaje się ściągnąć. Niebawem ta ściągalność czy raczej nieściągalność będzie potwierdzona pismem od komornika dla celów Fundusz Alimentacyjnego i zostanie nadany bieg sprawie świadczeń z FA.
        • pomocne_dokumenty Dokumenty c.d. 09.02.15, 15:22
          Dostałam też:

          1. Dożywianie 3 dzieci luty-czerwiec.
          2. Papiery dot. zaległości alimentacyjnych z zajęciem wynagrodzenia.
          3. Rodzinny na dzieci, dodatki z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego i z tyt. wielodzietności.
          4. Zaśw. z PUP o bezrobociu bez prawa do zasiłku.
      • pitahaya1 Re: Rozmiary 09.02.15, 14:50
        Jeśli masz możliwość to weź ich dokładnie pomierz, bo takie wymiary niewiele dają. Koszulę włożysz "na oko", ale spodnie jeansowych już nie wciśniesz.
        I napisz, co konkretnie potrzebują, jakie buty (zimowe, szkolne).
        Tylko dla dzieci? Mama niczego nie potrzebuje?

        Wymiary (niech mama w razie czego pomierzy): spodnie (pas, od kroku, udo, ew. biodra), góra (rękaw, klatka, długość od ramienia).

        Noszą koszule z guzikami, czy tylko bluzy przez głowę? Mam trochę koszul akurat do wypchnięcia. I pewnie jakieś inne ciuchy też by się znalazły, bo akurat przypadkiem mam synów pod dachem.

        Spokojnie wszystko spisz i wrzuć do wątku. Od slipów po kurtkę.
        • z_lasu Re: Rozmiary 09.02.15, 15:09
          Dzieci zmierzone na futrynie (przed chwilą był chłopak i potwierdził, że mama ich mierzyła).

          > jakie buty (zimowe, szkolne).

          Każde. Zimowe przede wszystkim. Teraz chodzą w dziurawych. Szkoła obuwia zmiennego nie wymaga.

          > Tylko dla dzieci? Mama niczego nie potrzebuje?

          Dziękuję, że pomyślałyście. Ja nie pomyślałam sad Dopytam. I każę obmierzyć chłopakom obwody smile

          > Od slipów po kurtkę.

          Slipy na pewno, bo tego w lumpeksie nie kupi. Dopytam, zrobię listę na jutro. Dzięki, dziewczyny!
          • monka75 Re: Rozmiary 09.02.15, 19:54
            Bede miec sporo rzeczy dla najstarszego chlopaka, lacznie z nowymi slipami (syn dostal nietrafiony prezent na swieta - nosi bokserki )
            Chlopak jest szczuply? Moj ma 16 lat, jest dlugi jak miesiac a cienki jak wyplata.
            Dla mlodszych znajde jakies gazdzety, rolki, deskorolka.
            Plecak?
            Jednak wysylke deklaruje na 2 polowe lutego.
            Gdyby ktos podjal sie zbiorki na nowa kozke, prosze o kontakt, dorzuce pare groszy.
            Prosze o adres do wysylki i numer tel dla kuriera.
            • z_lasu Re: Monka75 - chudzielec + inne 09.02.15, 23:34
              Tak, ten 16-latek też ma proporcje jak miesiąc do wypłaty smile
              Plecak potrzebny jest dla 14-latka (czyli nie z Kubusiem Puchatkiem wink )
              Jeśli chodzi o zabawki/gadżety - nie pytałam, bo nie chciałam wzbudzać w chłopcach nadziei, że dostaną właśnie to o czym marzą. Tylko 12-latek odważył się wspomnieć, że przydałaby się piłka do nogi, ale bracia zaraz go uciszyli, że ma nie wymyślać. Na pewno ucieszą się ze wszystkiego.
              • hania3gwiazdki Plecak, art szkolne 09.02.15, 23:40
                Co z art do szkoły (oprócz plecaka) potrzebne? Mogę również zakupić piłkę . Pomoc systemowa ok, załatwianie pieca na spokojnie ok , ale myślę ,ze z ubraniami, rzeczami do szkoły , żywnością, nie ma co czekać .
                --
      • z_lasu Re: Rozmiary tabelka i inne potrzeby 09.02.15, 19:08
        Dziewczyny, byłam i się załamałam sad Kiedyś bywałam u nich czasami, teraz od kilku lat nie byłam. Jestem przerażona.

        Dopilnowałam, żeby wszyscy byli obmierzeni. I każdego po kolei przepytałam o każdy element garderoby. Wyniki w tabelce (v - potrzebne, --- - niepotrzebne).

        https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/82/45/18/01da8a1677.jpg

        Spytałam, czy potrzebna jest żywność. Wszyscy jak na komendę spuścili głowy, a po chwili milcząco nimi pokiwali (wszyscy!). Potrzebne jest wszystko: środki czystości, przybory szkolne (wszelkie), świeczki. Baterie nie, bo nie mają żadnych urządzeń na baterie. Potrzebne okno do pokoju dzieci (obecny wymiar to 144 wys. na 149 szer., nie wystarczą same szyby), materace do piętrowego łóżka 200 x 90 (na każdym materacu śpi po dwóch chłopców). Chce mi się płakać.
        • z_lasu Re: Rozmiary tabelka i inne potrzeby 09.02.15, 23:20
          Wzrost mamy (jak również inne wymiary) to nie pomyłka, mama jest naprawdę malutka i drobniutka. Nie ma też pomyłki pomiędzy chłopcami - 11-latek jest znacznie masywniejszy od 12-latka. Nie gwarantuję natomiast, że w żadnym z wymiarów nie ma pomyłki - sporo ich jednak było smile I miałam wrażenie, że mama mierzy chłopcom obwody trochę zbyt ciasno, więc chyba warto założyć z góry, że powinny być ciut większe.
        • pitahaya1 Buty 10.02.15, 09:48
          Kopiuję, żeby było pod rozmiarami:

          Chłopiec 170, buty 42
          Chłopiec 164, buty 38-39
          Dwaj chłopcy 140, buty 35
          • monka75 Re: Buty 10.02.15, 10:08
            Niestety butow nie mam, moj nosi 44-45, i strasznie tyra obuwie.
            Moze ktos podjalby sie organizacji sciepki i kupna butow dla najstarszego chlopaka.
            Mam tez 2 nowe wiatrowki ale ciezko powiedziec mi jaki to rozmiar, byc moze 164 lub wyzej.
            Adres rodziny otrzymalam, prosze jeszcze o jakis telefon dla kuriera.
            Odziez i inne rzeczy wysle w 2 polowie lutego.
            Potwiedze jeszcze.
        • z_lasu Re: Lista potrzeb żywnościowych 10.02.15, 12:54
          Gdyby ktoś się zdecydował na przesyłkę żywnościową przesyłam listę potrzebnych produktów trwałych (nie było ich w ostatnim wsparciu żywnościowym z MOPS-u - był cukier, olej, konserwy mięsne, mleko):

          mąka
          ryż
          kasze (gryczana, jęczmienna, jaglana)
          makarony
          herbata
          puszki rybne
          groch suchy
          fasola sucha
          kostki rosołowe


        • z_lasu Re: Lista potrzeb - przybory szkolne 10.02.15, 12:59
          Potrzebne jest praktycznie wszystko. I wszystko x4.

          długopisy
          ołówki
          kredki
          linijki
          kątomierze
          cyrkle
          nożyczki
          klej
          temperówki
          gumki do mazania
          farbki
          pędzelki
          teczki z gumką
          bloki kolorowe
          bloki białe
          bloki techniczne
          • hania3gwiazdki Re: Lista potrzeb - przybory szkolne 10.02.15, 14:59
            Spakowane , dzis wyślę :
            plecak
            długopisy x 8
            ołówek x 8
            kredki x2
            zestawy geometryczne x2
            cyrkle x 4
            nożyczki x3
            temperówki x 4
            gumki do mazania x4
            farby plakatowe x2 (po 12 kol)
            pędzelki x 2 kpl
            teczki z gumką x 5
            blok kol tech x 3
            blok bialy tech x 3
            blok rys biały x 2
            flamastry x2
            dlugopisy 10 kol x 1
            zeszyty w kratkę i linię 32 i 60 k. po kilka szt.
            --
        • z_lasu Re: Lista potrzeb mieszkaniowych 10.02.15, 13:18
          Piszę to wszystko, bo może ktoś coś ma na zbyciu, w piwnicy, na strychu... To raczej do osób mieszkających bliżej, mogących podjechać lub do których ja mogę podjechać (przy czym NIE dysponuję większym, ciężarowym transportem):

          - najstarszy prosił o farby do ścian - chciałby trochę odremontować dom
          - okno, o którym już wspominałam (obecnie skrzynkowe, bez skrzydeł wewnętrznych z pękniętą szybą). Obecny wymiar wys. 144, szer. 149, ale otwór można dopasować
          - odkurzacz
          - materace do łóżka piętrowego 200 x 90 (2 szt)

          Rzecz, której z mamą nie konsultowałam: stół kuchenny i szafki kuchenne. Te, które są, wyglądają przerażająco, jakby zaraz miały spaść i już w locie rozsypać się na klepki. Nie wchodziłam do pokojów, nie wiem jak wyglądają. Gdyby ktoś mógł przekazać coś z umeblowania proszę o kontakt.

    • anka7961 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 17:03
      Czy jest możliwość wzięcia celówki z mops na piecyk / kozę? Czy taka koza zda egzamin tzn czy nagrzeje choć jedno pomieszczenie na tyle aby było ciepło? I czy ew jest ktoś kto może pomóc ją zamontować?

      Dziewczyny czy któraś z forum byłaby chętna do zrzucenia się na kozę?
      • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 19:28
        Na nową kozę szkoda pieniędzy. Co innego gdyby była gdzieś pod ręką, używana, ale wydawać kasę na tak bardzo prowizoryczne rozwiązanie to nie ma sensu. Używany, 5-6 letni, porządny kocioł CO można kupić za 500-650 złotych + koszt paliwa (pojazd podobno się znajdzie - my takim nie dysponujemy). Pozostaje kwestia podłączenia/naprawy/przeróbki instalacji. Pani mówi, że szwagier by im to zrobił. A potem mój mąż mi mówi, że tak, tak, to jest ten szwagier, co już niejedno im obiecał, po czym przestał odbierać telefony sad W tej sytuacji nie bardzo wiem jakimi kartami gramy.

        Zadzwoniłam jeszcze, żeby się upewnić co odpowiedział MOPS (była tam dzisiaj), czy pytała o celówkę. Nie, nie pytała. MOPS chyba nic nie wie o sytuacji. Ręce mi opadły. Jutro ma jechać do MOPS-u zapytać. Do czasu odpowiedzi z MOPS-u wstrzymujemy się z decyzjami nt. ogrzewania (a ja nadal zbieram informacje dotyczące przewidywanych kosztów).
        • juli52 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 19:53
          Niech nie pyta o celówkę, tylko o nią złoży. Jak zapyta to powiedzą że nie, bo np., gorszy dzień mają.
          Czuję że tej Pani przydałby się ktoś na początek, kto z nią pojedzie bo sama niewiele załatwi albo będzie jeździć po kilka razy ;/ I nie mam na celu złośliwości, tak tylko myślę, a może asystent rodziny?
          Tak na prawdę to tu potrzebny plan, krok po kroku jak dalej żyć, tak się nie da.
        • anka7961 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 20:13
          Z lasu - rozumiem ze nowy piec co byłby bardziej perspektywicznym rozwiązaniem, ale wydaje mi się że nowa koza jest łatwiejsza w znalezieniu i kupnie i łatwiejsza w montażu tzn nie wymaga specjalnej przeróbki instalacji etc... czyli będzie SZYBCIEJ. moim zdaniem każdy dzień się tu liczy bo sytuacja wydaje się być dramatyczna.
          Zresztą patrząc też ma koszty - wątpię aby udało nam się tu uzbierać 700-800 pln lub więcej.
          Nie chce oczywiście uszczęśliwić nikogo na siłę tą koza - Ty lepiej znasz sytuację wiec napisz proszę wprost czy taka koza (nawet jako rozwiązanie "tymczasowe" na najbliższy okres) zda egzamin w tym domu czy nie.
          • aurinko Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 20:56
            Ja się dołożę jak będą jakieś decyzje podjęte, tylko bardzo proszę o wiadomość na maila (od którejś "znanej" forumki, która będzie z tym wątkiem na bieżąco) bo rzadko tu zaglądam a może mi też umknąć w natłoku spraw. Oprócz tego deklaruję dokładkę do zakupów jeśli ktoś by je robił (z_lasu może Ty masz możliwość zrobić zakupy i zanieść/zawieźć bo szkoda pieniędzy na przesyłkę, lepiej coś za to kupić) - jakby co to proszę o maila (na gazetowy).
          • z_lasu Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 23:14
            > nowa koza jest łatwiejsza w znalezieniu i kupnie i łatwiejsza w montażu tzn nie wymaga
            > specjalnej przeróbki instalacji

            Jest dokładnie odwrotnie. Przewód kominowy jest tylko w kuchni (zastawiony kuchnią węglową) i na korytarzu (od kotła CO). Ustawienie kozy na korytarzu nie ma większego sensu, bo będzie ogrzewać tylko korytarz (tam jest dość dziwny układ pomieszczeń, z długiego korytarza jest wejście tylko do łazienki i kuchni, z kuchni do pokoju, z pokoju do następnego). W pokoju nie ma przewodu kominowego, nie ma do czego podłączyć kozy.
            • penelopa40 Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 23:26
              to jest dom wolnostojący ? czy mieszkanie wiekszym domu? parter? piętro?
              koza nie musi byc podłączona do przewodów, może miec rury odprowadzające na zewnątrz przez otwór np okienko lub lufcik, odpowiednio zabepieczony, ale to raczej w domku a nie w bloku...
              niestety nie mam ubrań dla chłopców, ale moge dołozyc drobna sume do zakupów lub piecyka...
              w kwestii pieca, kotła, mebli i sprzetów może warto by się zwrócic do jakiegoś lokalnego przedsiebiorcy, producentów, firm, polityków - wszak wybory ciagle jakies, ewentualnie napisac w lokalnej gazecie o potrzebie wsparcia i pomocy ... tak na dobranoc mi przychodzi do głowy...
    • z_lasu Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 09.02.15, 22:49
      Założyłam ten wątek pod wpływem informacji o braku ogrzewania. Podobnie jak Was bardzo mnie to ruszyło. Chciałam pomóc, nie wiedziałam jak. Liczyłam przede wszystkim na informacje gdzie można jakąś pomoc uzyskać. Bardzo Wam dziękuję, że gotowe jesteście już natychmiast wesprzeć tę rodzinę własnymi pieniędzmi, ale co nagle to po diable. Wydać pieniądze nie sztuka, sztuka wydać mądrze i pomóc mądrze. Tak jak piszecie potrzebna jest pomoc systemowa. Gdzie jeszcze można się o jakąś pomoc zwrócić? Co jeszcze można uzyskać z MOPS-u? Nie znam możliwości, nie znam przepisów, poruszam się po omacku. Myślę, że asystent rodziny bardzo by się tu przydał. Znalazłam, że nasz MOPS jakiś czas temu prowadził nabór na to stanowisko, więc takie stanowisko w gminie jest. Jakie są warunki przyznania asystenta? Mam pewien pomysł na pracę dla matki, ale niestety tylko jeden, więc małe szanse, że to wypali. A tak naprawdę tylko to może rozwiązać ich problemy.

      Reasumując:
      1. Tak jak pisałam: sprawę pieca odkładamy przynajmniej do jutra, zobaczymy co powie MOPS. Rodzina nie zdecydowała się na nocowanie w innym miejscu (a była szansa, że na kilka dni przygarnęłaby ich siostra matki - nie chcieli). W domu jest ok. 13 st.C.
      2. Instalacja elektryczna ma być dzisiaj gotowa (mój mąż jeszcze walczy), więc jutro być może będzie jakaś odpowiedź z energetyki. Awaryjne ogrzewanie elektryczne mają (grzejnik olejowy i farelka).
      3. Pomoc finansowa na pozostałe cele (żywność, przybory szkolne): zakładając, że ja miałabym zrobić zakupy (mogę), to w jaki sposób powinnam to udokumentować? Owszem, paragony, ale one nie dowodzą, że zakupy zostały w całości przekazane rodzinie. Jak miałabym tego dowieść?
      4. Bergamotka prosi o adres rodziny - nie wiem jakie zasady są tu przyjęte, jestem na tym forum po raz pierwszy. Czy dobrze myślę, że adres powinien zostać przekazany przez moderatorki? Proszę o pomoc w realizacji przedsięwzięcia zgodnie z zasadami forum - nie chciałabym, żeby doszło do jakichś zgrzytów z powodu mojego braku obycia.
      • nowy-717 Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 10.02.15, 00:19
        Deklaruję niewielką kwotę; na najpilniejsze potrzeby.
        Mogę wpłacić na Twoje konto. Proszę o dane na maila gazetowego.
        Jeśli możesz to działaj w MOPS na rzecz przyznania asystenta; lub piszę to " z wielką nieśmiałością" sama jej doradzaj bo z tego co napisałaś znasz realia.
        Warto też dowiedzieć się o pomoc w najbliższym Caritas; często dysponują żywnością.
        I jeszcze przychodzi mi do głwy koza; taka żywa, albo choćby drób czy królik.
        Jeśli to dom na wsi to pewnie też jest kawałek ogródka, może można coś siać czy zasadzić.
        Starszy syn pewnie mógłby skopać, a wiosna tuż tuż. Mogę też dorzucić coś na nasiona.

        • z_lasu Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 10.02.15, 05:17
          Koza (żywa) latem była, nie wiem czy jeszcze żyje, bo zimą trzeba jednak o zwierzę trochę zadbać, a u nich z dbaniem o cokolwiek krucho. Bywały i kury, i króliki. Ogródek też użytkowali, maciupeńki (to nie jest gospodarstwo), ale w zeszłym roku na pewno nie był w użytku (koza się na nim pasła).
          Też mam ochotę przejść się do MOPS-u, ale wolałabym się najpierw trochę obryć w temacie, żeby mnie od razu nie spuścili po brzytwie.

          > lub piszę to " z wielką nieśmiałością" sama jej doradzaj bo z tego co napisałaś znasz realia.

          Nie nadaję się, szlag by mnie trafił najdalej po miesiącu. To jest syzyfowa praca, a ja nie mam instynktów opiekuńczych. Wspieramy od zawsze jak możemy (głównie żywnościowo: ziemniaki, jabłka, w sezonie warzywa różne, bo to mamy własne), doradzamy, wozimy, ładujemy telefony, ale nie jestem w stanie bardziej wziąć ich sobie na głowę.
        • z_lasu Żywa koza i ogródek 10.02.15, 18:09
          Spieszę donieść, że żywa koza o imieniu Mela ma się świetnie i spędza zimowe wakacje na pewnej koziej farmie (a tak naprawdę to zaciążyła, a że panna, to nie wypadało jej z brzuchem po wsi bezwstydnie latać, więc ją na wieś do rodziny wysłali) big_grin Na wiosnę prawdopodobnie koza wróci (ta sama lub inna). Ogródek już chłopcy skopali smile
            • z_lasu Nasiona 12.02.15, 07:44
              marchew, pietruszka, buraki, fasola, bób, szpinak, brukselka, kalafior, groch, sałata, papryka, pomidory, ogórki, koperek, kapusta, rzodkiewka, kalarepa

              Pytałam mamę o paprykę i pomidory, ale mówiła, że już wysiewali z nasion, z różnym skutkiem, ale i jedno i drugie już im się kiedyś udało w ten sposób wyhodować.

              Zakup nasion zadeklarowała też nowy-717.

      • pani.jezowa Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 10.02.15, 01:08
        Czy przysługuje im zasiłek mieszkaniowy?
        Nie wiem jak to jest skoro mają własny dom i czynszu nie płacą, ale może można te pieniądze przeznaczyć na przykład na prąd?
        To pytanie do tych co się znają.

        A do Autorki:
        Mogą się zwrócić do Caritasu po pomoc żywnościową, jest szansa, że będą wtedy dostawać żywność c miesiąc: kasze, mleko, ryż, olej, mąkę - zawsze to już jakaś baza do posiłków jest a pieniądze zostają na coś innego.

        Na piec (lub inne ogrzewanie, jak już będzie wiadomo jakie) niech składa o zasiłek celowy, nie pyta czy dadzą tylko składa, w razie czego się odwoła.

        Adres przekazujesz Ty.
        Przesłałaś dokumenty, odpowiedziałaś na pytania, jeśli ktoś decyduje się pomóc to Ty musisz podać adres, bez adresu się nie da.
        Oczywiście nie na wątku tylko na maila żeby tu danych nie podawać.
        Zapytaj koleżankę czy się zgadza.

        Deklaruję kwotę na zakupy jak będzie zbierana.
        • z_lasu Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 10.02.15, 05:35
          Zaraz (tj w ciągu godziny) wysyłam adres tym, które o to prosiły lub deklarowały pomoc rzeczową. Gdybym kogoś pominęła proszę się upomnieć.

          W jaki sposób miałabym się rozliczać z wpływów i wydatków, gdyby pieniądze miały trafiać na moje konto? W jaki sposób rodzina miałaby potwierdzać, że zakupy otrzymała?
          • atena12345 Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 10.02.15, 05:48
            wystarczy paragon, który sobie zachowaj w razie, gdyby jakaś "dobra dusza" chciała Cię postraszyć US wink
            Reszta, to kwestia zaufania. Nie wszystko da się udowodnić smile
            Otrzymaną pomoc zgłaszamy też do tabelki wysyłek, żeby było wiadomo co już zostało wysłane.
            Proszę o numer konta, przeleję trochę na zakupy
        • mamatin Re: Reasumując (na dziś tj. 09.02) 10.02.15, 09:44
          > Na piec (lub inne ogrzewanie, jak już będzie wiadomo jakie) niech składa o zasi
          > łek celowy, nie pyta czy dadzą tylko składa, w razie czego się odwoła.
          >

          Tak, musicie napisać pismo i złożyć w MOPS. Jest środek zimy, rozwalił się piec, nie ma za co kupić, bo dochody sa takie jakie sa. Sytuacja jest nagła, dramatyczna i piec musi być.
    • antoszkowa Re: Dramatyczna sytuacja matki z 4 dzieci. 09.02.15, 23:09
      Ja także deklaruję dołożyć się do zrzutki na sprzęt do ogrzewania. W najbliższy weekend mój mąż zrobi przegląd swojej przepastnej szafy, więc powinnam mieć jakieś ubrania dla chłopców (zwłaszcza, że oni potrzebują wszystkiego...). Mam pytanie o rozmiar mamy w potrzebie - w tabelce podany jest wzrost 144 cm, czy to nie pomyłka?
    • z_lasu Re: Stan na 10.02. g. 12.30 10.02.15, 12:44
      Jutro podłączą prąd! smile

      Mama dzieci za godzinę jedzie do MOPS-u (jest zależna od cudzego transportu). Mówi, że właściwie od razu będzie widziała czy pieniądze się w MOPS-ie znajdą i w jakiej mniej-więcej kwocie, ale oficjalna odpowiedź będzie tak gdzieś za tydz. Jeśli jutro będzie prąd to do czasu załatwienia sprawy pieca będą się grzać prądem (grzejnik olejowy, farelka). Poruszałam jeszcze raz temat kozy - naprawdę nie ma sensu wydawać na to pieniędzy. Myślałam, żeby może stanęła potem w miejscu obecnej przepalonej kuchni węglowej, ale doszłyśmy do wniosku, że to nie ma sensu. Trzeba tylko będzie podłączyć bojler do nowego kotła, wtedy kuchnię węglową będzie można wyrzucić. Obiad na gazie, ogrzewanie + ciepła woda z kotła CO.

      Ergo: czekamy nadal na decyzję MOPS-u. Podejrzewam jednak, że środki z MOPS-u nie wystarczą na zakup kotła ORAZ podłączenie i przeróbkę instalacji (podłączenie bojlera). Chcę jutro pojechać do lokalnego producenta kotłów - może coś uda się załatwić.

      Przyznam, że sprawa trochę przerosła mnie organizacyjnie. Nie jestem w stanie odpowiadać na bieżąco na wszystkie maile i posty, dlatego będę odpowiadać zbiorczo i z opóźnieniem. Nie wiem jakie obowiązki spoczywają na mnie jako osobie organizującej pomoc za pośrednictwem pomocnych. Czy to ja powinnam wypełniać tabelkę wysyłek? Jeśli tak to w jakim zakresie?

      Mimo iż nie ma jeszcze decyzji w sprawie kotła zdecydowałam, że wszystkim deklarującym pomoc finansową wyślę numer konta już teraz - boję, że potem "zginę" i kogoś, kto deklarował pomoc wcześniej - pominę. Czasami nie było dla mnie do końca jasne czy pomoc jest deklarowana "tylko na piec" czy "nie tylko na piec". Jest dla mnie jasne, że jeśli piec ufunduje MOPS to wpłat zadeklarowanych jako "na piec" po prostu nie będzie. Numer konta wyślę wszystkim zainteresowanym już dzisiaj z powodów organizacyjnych - proszę, aby osoby które deklarowały "tylko na piec" nie odebrały tego źle. Konto jest moje, ale zostało wyczyszczone i od jutra nie powinno być na nim żadnych ruchów oprócz wpłat i wypłat pomocowych (ew. może być jedna wpłata, której nie mogę przekierować) - to ułatwi kontrolę.

      Mam zgodę mamy na przekazywanie numeru telefonu dla kurierów, zaraz będę wysyłać.

      Od jutra zaczynamy intensywnie szukać pracy dla mamy.