tola9
28.01.05, 13:22
Drogie emamy,jakiś czas temu zwróciłam się do Was o pomoc,wówczas byłam w
separacji z mężem,mieszkaliśmy pod jednym dachem,ja byłam na jego
utrzymaniu,a na 4 miesięczną Monikę dawał mi 50 zł.Było ciężko.Chciałabym
powiedzieć,że nie układało nam się najlepiej,ale tak naprawdę nasze życie to
był koszmar,awantury i agresja ze strony mojego męża wykańczały nas
psychicznie.Dwa tygodnie temu uciekłam z dzieckiem od niego tak jak
stałam,wzięłam tylko parę rzeczy dla Moniki.Teraz mieszkamy u mamy mojej
przyjaciółki,w miejscu,gdzie ten człowiek nas nie znajdzie.Mamy spokój i
staram się ochłonąć,jednak teraz nie mam ŻADNYCH dochodów.Zanim nie rozwiąże
się moja sytuacja prawna,tzn. nie zostanie orzeczona separacja i ustanowione
alimenty,jestem na utrzymaniu emerytki,u której mieszkam i zmuszona jestem
ponownie poprosić Was o pomoc.Jeśli miałybyście zbędne ubranka,kosmetyki itp.
to byłabym bardzo wdzięczna.