dramat mojej rodziny.

07.02.05, 21:57
Sama nie wiem jak mam zacząć o tym co mnie spotyka napiszę szczeże bo nei mam
pomysłu co dalej robić ...jestem mamą trójki dzieci w wieku 5,3 i rok ,mój
maż ma nową rodzinę o czym dowiedziałam sie tuż po świętach ...zmajstrował
bliźnięta ...dziś przyprowadził do naszego domu tę panią razem z dziecmi
zapowiadział że na dzieci mi już nie da i dawać nie bedzie ,nie bedę opisywać
co mnie spotkało z jego strony przez ostatnie dwa lata ...było bicie wyzwiska
upokażanie mnie jak i dzieci a na koniec nowa rodzina ...z którą chce się
wprowadzić do naszego domu jak mówi będzie dzielił mieszkanie żeby ona mogła
tu mieszkać z dziećmi ....ja jestem bez pracy mam tylko
rodzinne ....założyłam już sprawę o separację i alimenty ale ona bedzie
dopiero 24 maraca a to kawał czasu ...przez ostatnie miesiące kożystałam z
pomocy opieki bo maż nie dwał mi na życie ....więcej pewnie narazie nie
dostanę ....potrzebuje pomocy żywnościowej ...tego co najważniejsze ...zeby
moje dzieci nie chodziły głodne....już kiedyś prosiłam was mamy o pomoc rok
temu wtedy mnie zostawił bez grosza i się wyprowadził potem wrócił chcąc
ratować związek mój błąd polegał na tym że mu uwierzyłam...teraz mam tego
efekty.....możecie mnie sprawdzać gdzie chcecie w opiece jest znana moja
sytuacja ..jeśłi ktoś mógł by mi pomuc bedę wdzięczna .....ale za dobre
słowo też dziękuje,potrzebuje też pieluch mogą być tetrowe bo na jednorazówki
mnie już nie stać a tetrowych nie mam ....Jestem z Gdańska i proszę o pomoc
bo nie mam już się do kogo zwrócić.
    • agaklaudia2 Re: dramat mojej rodziny. 07.02.05, 22:28
      Napisałam na priv
    • mamajek1 Re: dramat mojej rodziny. 07.02.05, 23:02
      Smuteczku , jestem z Gdyni. Pracuję w Sopocie, może jakos sie spotkamy to co
      nieco poszukam dla ciebie. Gdzie dokładnie mieszkasz?
      Pozdrawiam, nie załamuj się.
      Ania
      • smuteczek34 Re: dramat mojej rodziny.-mamajek1 08.02.05, 08:06
        możemy się spotkać ja jestem z zaspy w sopocie mam rodzinę ..napiszę na pocztę

        Maja
    • kajan13 Re: dramat mojej rodziny. 07.02.05, 23:44
      A może jesteś zainteresowana pracą?
      • smuteczek34 Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 08:04
        Praca to było by dla mnie wybawienie ....o niczym innym nie myśle i szukam jej
        już od dłuższego czasu ....kajetan13 jeśli masz taką możliwość to uratowała byś
        moją rodzinę.

        • slezwig Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:09
          Tak właśnie, osoby chcące sprawdzić stan faktyczny zapraszam do naszego domu,
          Gdańsk Zaspa Ul. Pilotów 12a/1
    • slezwig Re: dramat mojej rodziny. (mąż) 08.02.05, 08:56
      Witam serdecznie szanownych Państwa.
      Juz wkrótce pojawi się moja odpowiedź na stanowisko mojej żony. Może pragną
      poznać Państwo również moje zdanie odnośnie całej sytuacji i szukania pomocy.
      Niestety nie mogę teraz napisać gdyż stoi nade mną żona.
      Juz wkrótce z miłą chęcią i bez żadnych złośliwości opiszę swoją prawdę, bo jak
      widać wyraźnie prawdy są dwie.
      Pozdrawiam gorąco!
      Mąż Mai.
      Jerzy
      • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. (mąż) 08.02.05, 09:02
        Smuteczek, czy mozesz sie do mnie odezwac? Podac adres i namiary? Mieszkam w
        Gdanskau i tak sie sklada ze przynajmniej raz w tygodniu bywam na Zaspie (stad
        pochodze). Pozdrawiam
    • rybkaisia Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:02
      Drodzy Państwo,
      myślę, że najważniejsze dla zaglądających tutaj osób jest dobro Waszych dzieci
      i chęć im pomocy a nie spory między Wami.
      Pozdrw,
    • katasiap Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:08
      Mnie też nie interesują układy między Wami, ale jeśli dzieci mają chodzić
      głodne czy smutne to jestem gotowa pomóc.
      Pracuję w Gdańsku.
      Katasia
      • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:10
        Masz racjesmile
        Ale niech sie odezwie Smuteczek - ja nawet dzis bede na Zaspie.
        • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:16
          Hmmm...adres sie zgadza i osoby tez (mieszkalam 2 bloki dalej-a w bloku
          Smuteczka mam kolezanke, nawet w klatce obok). Ale zastanawia mnie o co chodzi
          w rozgrywkach miedzy Wami. Chyba rzecz w tym, zeby dzieci nie chodzily glodne.
      • smuteczek34 Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:11
        piszcie prosze na priv bo to nie ma sensu ...on zrobi wszystko żeby mi
        zaszkodzić ...a osoby zainteresowane niech przeczytaja posty autorstwa mojego
        maza na forum etata
        • slezwig Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:15
          smuteczek34 napisała:

          > piszcie prosze na priv bo to nie ma sensu ...on zrobi wszystko żeby mi
          > zaszkodzić ...a osoby zainteresowane niech przeczytaja posty autorstwa mojego
          > maza na forum etata
          *************************************************


          Piszcie, piszcie mili Państwo.
          Taka bieda a wiadomości pisane z tego samego komputera, no cóż, jeśli ktoś z
          Państwa będzie chciał znać prawdę o mnie to napiszcie na priv do mnie poprostu,
          jeśli nie to nie piszcie.
          W każdym razie, ja już kończę udział w tej dyskusji gdyż nie ma to sensu.
          Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco.
          Jerzy
          • miriam_b Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 11:04
            chłopie weż ty się puknij trochę w ten męski łebek!!!i zastanów się nad tym co
            ty wyprawiasz!!!ja rozumiem że między kobietami a mężczyznami jest przepaść
            intelektualna ale żeby aż tak była jak w twoim przypadku to poporostu trzeba by
            było do zoo!!!!!smuteczek napisz mi na priva jak możesz co dokładnie
            potzrebujesz ile...bo adres już widzę mam...no i czemu nie złożyłaś pozwu o
            alimenty na ciebie i na dziecko z zabezpieczeniem powództwa????miałabyś szansę
            na pieniądze wcześniej!!niż w marcu!!
          • dondon Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 12:26
            Z checia wyslucham Pana stanowiska i mysle , ze inne forumki tez.Czy ma ona
            zwiazek z sytuacja finansowa Pana rodziny?

            Pana Zona twierdzi , ze jest w sytuacji ciezkiej ona i dzieci czy Pan temu
            zaprzeczy?
            Dodam , ze to forum od pomocy a nie rozwiazywania problemow malzenskich a o
            problemach smuteczka wiem dosc sporo i jest to osob dla mnie osobiscie bardziej
            wiarygodna niz Pan.
            A wiec prosze o odpowiedz na pytanie:
            czy Pana zon i dzieci sa w sytuacji , w ktorej potrzebuja pomocy czy tez wedlug
            Pana im sie przelewa?
            • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 12:39
              Badam sprawe...sprawdzilam w zrodlach, ze sprawa wyglada troche inaczej -
              napisze na prv wieczorem do Ciebie.
              • dondon Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 12:41
                w takim razie czekam.Najlepiej na golisek@pf.pl.pozdr
    • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 09:53
      Dzwonilam do opieki spolecznej, podalam adres. Maja tam pojsc i jesli Maja
      wyrazi zgode to pani udzieli mi informacji na temat tej Rodziny. W przeciwnym
      razie nie potwierdza nam tej informacji ani nie zaprzecza - bo jest ochrona
      danych osobowych. I jak tu sprawdzac info.?
      A ja nie chce sie tam wybierac w ciemno i zaskakiwac kogos.
      • agunek1 Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 11:25
        Z chłopami tak jest, że myślą czymś innym a nie głową. Narobią dzieci a potem
        mają pretnsje, że alimenty trzeba płacić.

      • smuteczek34 Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 11:29
        bardzo dobrze zrobiłyście ....ja udziele pozwolenia ...sama byłam właśnie w
        opiece ale kobieta od moich spraw jest na zaolnieniu do poniedziałku ...więc
        pewnie przyjdzie inna ale to nei ma najmniejszego znaczenia ...potrzebna jest
        pomoc ...mój maż wypisuje wiadomosci do ludzi który chcą mi pomuc ...proszę
        piszcie na priv .....on próbuje mi zaszkodzić jak tylko może ...i nie cofnie
        się przed niczym ...wam bedzie pisał że nie chce źle a w domu zupełnie coś
        innego .zabrał mi kartę od telefonu odcinając mnie od wszystkich ...nie wiem co
        zrobi dalej ...
    • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 11:30
      Dziwne to wszystkow wiecie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=568&w=19690413

      Smuteczek-odezwij sie prosze na prv. Bede dzis 2 bloki dalej od Ciebie.
      • babcia_marysia do slezwig 08.02.05, 12:54
        człowieku ,zastanów się troche..........czy nie cieszyłeś sie z narodzin swoich dzieci z żoną.....czy nie przysięgałeś wierności i miłości...przecież to Twoja krew,Twoje potomstwo....dlaczego w Tobie tyle nienawiści?Rozumię -miłość wygasła ,zauroczenie ukochaną osobą minęło , ale DLACZEGO mają na tym cierpieć dzieci.....Jak Ci nie wstyd wtrącać się w posty smuteczka...Jeżeli nie potrafisz zapewnić bytu własnym dzieciom to przestań dziewczynie przeszkadzać...jej chodzi tylko o dobro dzieci
        • takandrynka A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 12:57
          Naprawde staram sie patrzec obiektywnie do tego stopnia, ze uruchomilam
          wszystkie ale to wszystkie mozliwe kontakty.
          wiem juz sporo, calkiem sporo i uwierzcie albo nie - wyglada to troszke inaczej.
          Jak bede wiedziala wiecej to napisze. Czekam jeszcze na kontakt od MAjki - ale
          na razie cisza - a szkoda.
          Zbieram sie na dzwonienie do niej - i moze...moze ja odwiedze.
          • babcia_marysia Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 13:09
            takandrynko.........swoje brudy to oni powinni prać w domu, ale dlaczego mają cierpieć dzieci,przecież to maleństwa i nie rozumieją co się dzieje z ich rodzicami.......ach już nie będe nic pisać bo znowu mnie poniosą nerwy i za duże napiszę...
            • takandrynka Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 13:14
              Mnie juz poniosly-ale jeszcze nad nimi panuje.
              A brudy trzeba prac samemu-tylko dzieci nie moga cierpiec.
            • smuteczek34 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 13:52
              dziewczyny on mi zabrał karte z tel.nie odzywam sie bo zajmuje sie 3 dzieci a
              on siedzi przy kompie i rozprawia z wami na temat naszej sytuacji.jesli ktoś
              może i chce nas odwiedzić to zapraszam .....moge udowodnic wszystko co
              piszę ...mam obdukcje ,nagrania wszystko .......
              • takandrynka Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 13:57
                oidezwij sie prosze na GG
                • smuteczek34 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 14:00
                  jestem zalogowana na GG nie znam twojego on mi nie podał
                  • takandrynka Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 14:15
                    Za zgoda Majki pisze cos wiem:
                    Faktycznie, informacja sprawdzona naprawde u zrodla - lepszego byc nie moze -
                    on uznal obie dziewczynki za swoje, maja w akcie urodzenia jego nazwisko. Ale
                    nosza nazwisko swojej matki.
                    Na dzis i jutro maja jedzenie - gorzej dalej. Postaram sie dzis wejsc do MAjki.
                    Na razie tyle.
                    • dondon Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 18:02
                      zaraz bo nic nie kumam.
                      Po pierwsze:
                      Smuteczek poprosila o pomoc.Jesli jej maz stara sie aby jej nie otrzymala tzn
                      ze jej sytuaja materialna jest inna niz opisuje.Chyba ze jest zwyczajnie
                      zlosliwy i bez serca.Dlatego prosilam aby sie odezwal.
                      Ich sytuacja domowa to nie nasz problem- nie na to forum.Jesli ktoras z nas
                      zechce pomoc Smuteczkowi to dlatego jaka ma sytuacje materialna a nie domowa,
                      sercowa itp.

                      Druga rzecz juz dotyczaca sytuacji- Smuteczek ma trojke dzieci a jej maz ma
                      kolejne dwoje z inna.Czy dobrze rozumiem?
                      To kogo uznal i komu porzebna pomoc?Bo z tego co Takandrynka napisala wynika mi
                      ze tej z blizniakami albo ja juz nie kumam.W calej tej historii zrobil sie
                      straszny zamęt.
                      Bardzo prosze o wyjasnienie tych spraw.
                      • arwena_11 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 18:07
                        Może troszkę pomogę wyjaśnić. Smuteczek z mężem ma 3 dzieci ( mleczko potrzebne
                        dla najmłodszego rocznego ). Ostatnio mąż przyprowadził do domu "koleżankę" z
                        bliźniakami. Ona jest samotną matką, ale w papierach dzieci jako ojciec
                        widnieje nazwisko i dane męża Smuteczka. Z tego widać że to po prtostu złośliwy
                        p....t. Dzisiaj Arleta ma zajrzeć do nich i wybadać sytuacje. Pewnie wieczorem
                        albo jutro rano wrzuci na forum szczegóły wizyty. Pozdrawiam Marta
                        • dondon Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 18:16
                          no ja sytuacje smuteczka znam wlasnie taka.Ale Takandrynka zatytulowala post ze
                          wyglada to inaczej.
                          Mnie sie wydaje ze im szybciej to sie wyjasni tym lepiej bo Smuteczek dostanie
                          szybciej pomoc a posty tatusia mozna bedzie skasowac.
                          Nadal jestem ciekawa co tatus ma przeciwko poprawie sytuacji zony i dzieci
                          skoro sam nic nie robi .
                          • arwena_11 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 18:20
                            Z rozmów z "tatusiem" sprawa wyglądała inaczej. Ale Arleta ma swoje źródła i
                            ustaliła że bliźniaki są przypisane do "tatusia". Nie wiem czy jest nim na
                            prawdę czy nie , ale widnieje w ich papierach, a to jest najważniejsze. Reszta
                            pewnie wieczorkiem od Tykandrynki. Pozdrawiam Marta
                            • smuteczek34 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:08
                              własnie mój maż po raz kolejny mnie uderzył ..mam chyba zlamaną rękę ...wyszedł
                              a na polcji powiedzieli że mam zadzwonić jak wróci bo tak to nie mogą
                              przyjechać ..matko on nas tu wszystkich pozabija
                              • szton Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:14
                                smuteczek masz do kogo zadzwonić? kolezanka ktos z rodziny ? przeciez musisz do
                                lekarza ztą ręka a jak złamana/ to jak dziećmi się zajmiesz? była takandrynka
                                u ciebie?
                                • smuteczek34 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:17
                                  zrobil to 20 minut temu dzieci śpią....musze czekać aż wruci żeby go zabrała
                                  polcja zanim mi zrobi coś gorszgo
                                  • szton Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:21
                                    ale przeciez jak wróci to jak zadzwonisz na policję dobrze by było gdyby ktos z
                                    toba był.
                                    • l.e.a Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:27
                                      smuteczku - słoneczko, podaj mi na GG nr tel. jezeli możesz ... Boże tak nie
                                      może być !!!! nr GG
                                      2291570

                                      lea
                                      • smuteczek34 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:34
                                        4585166 nie wiem lie mam czasu do ich przyjścia
                                        • smuteczek34 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 20:35
                                          przepraszam ale jestem zdenerwowana to był moj nr.GG tel nie mam zabrał mi
                                          kartę dzis rano
                                          • takandrynka Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 21:20
                                            Majka, odezwij sie do mnie na GG-tu nie mam Twojego numeru

                                            Bylam dzis u niej...mialam juz wychodzic jak napatoczyl sie maz Majki. Koszmar.
                                            Wyszlam stamtad dobrze po 17
                                            • arwena_11 Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 21:29
                                              Smuteczku. Zadzwoń może na NIebieską linię 0-801-1200-02, to anonimowa
                                              infolinia dla ofiar przemocy. Może Oni Cię jakoś pokierują. "Osoby telefonujące
                                              do "Niebieskiej Linii" mogą uzyskać pomoc psychologiczną, wsparcie, porady
                                              prawne oraz informacje o placówkach, które udzielają pomocy w pobliżu miejsca
                                              zamieszkania klienta". Marta
                                              • l.e.a Re: A moze sprawa wyglada inaczej???? 08.02.05, 21:45

                                                Arvenko

                                                Majka nie ma telefonu, a ja dzwonię już od 30 minut i zajete wrrr
    • daguniaaa Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 21:48
      O matko, przeczytałam i włos mi się na głowie zjeżył. A jak sobie pomyślę, że
      to wszystko dzieje się gdzieś tam dzisiaj, a my tu przy kompie nie mamy jak
      pomóc tej biednej dziewczynie, czuje się totalnie bezsilna. Co za kanalia
      jedna, taki to się tylko do odstrzału nadaje. Majeczko, trzymaj się dziewczyno.
      A swoją drogą to nasze prawo to sobie mozna nie powiem gdzie wsadzić. Akurat
      mam sporo rodziny w Stanach. Tam taki delikwent dawno wylądowałby w pace, a
      jakby go wypuścili miałby zakaz zbliżania się do niej, a nawet mieszkania w tej
      samej dzielnicy. Ale to Polska, tu prawo jest dla bandziorów, a nie dla
      biednych maltretowanych kobiet i ich rodzin.
      • l.e.a Re: dramat mojej rodziny. 08.02.05, 22:05
        ok. pomoc już na miejscu - Maju, nie damy Cię słonko !
      • anonim_ka slezwig KLAMIE!!!czytalam go na e-tata 08.02.05, 22:16
        Smuteczek nie wiem jak Ci pomoc,
        • miriam_b Re: slezwig KLAMIE!!!czytalam go na e-tata 08.02.05, 22:35
          kurcze jasne dlaczego ja tak daleko mieszkam!!!!!!!!!!!!!!??????ja bym poprostu
          facetowi nogi z d...powyrywała,sowjego wykończyłam cudzego też bym mogła(mam na
          myśli psychicznie po tym co mi zrobiłsmile)...smuteczku nie daj się!!!!!!!!!nie
          daj przedewszystkim dzieci!!!ja jestem troszkę inna niz ty,ze mnie to złośnica
          i poprostu pewnie inaczej bym wszystko rozegrała....tzn nie znam dobrze
          sytuacji nie jestem na twoim miejscu......dziewczyny kto mieszka bliżej zróbcie
          coś!!!sadsadsad
          • l.e.a do miriam_b 08.02.05, 22:38
            miriam_b - napisałam już wyżej,że pomoc
            dotarła ...
            • miriam_b Re: do miriam_b 08.02.05, 22:55
              przepraszam....ufff....jest oki???
              • robin153 Prosba z zaprzyjaznionego forum 08.02.05, 23:00
                Dziewczyny to administratorka z zamknietego forum Przemoc w Malzenstwie.
                Czy moglybyscie i mnie napisac co sie dzieje z Maja aby ewentualnie i u nas
                zorganizowac jakas bardziej konkretna pomoc. Moze byc na priv.
                • arwena_11 DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 08.02.05, 23:27
                  Maja jest w szpitalu razem z Arletą. Robią obdukcję, rentgena itd. Policja
                  przyjechała, ale ponieważ ten skurw... ogólnie jest spokojny to właściwie nic
                  nie zrobili. Za jaja bym go powiesiła, a nie zostawiała w domu. Dzieci rzuciły
                  się na zakupy od Arlety, jakby od tygodnia nic nie jadły ( słodyczy jeszcze
                  dłużej ). Ten s....n wylał sok, który Arleta kupiła dla dzieci i zaczał
                  niszczyć jedzenie.
                  Ogromna prośba do dziewczyn z Gdańska. Jak możecie pomóc i dostarczyć jakieś
                  jedzenie dla dzieci to byłoby super. Tylko nie wiem czy na zapas, bo on może
                  znowu zniszczyć. Przede wszystkim potrzeba wspomóc Maję psychicznie, i jakoś
                  dać do zrozumienia temu damskiemu bokserowi że ona nie jest sama, i że ma
                  przyjaciół, więc on nie może się czuć bezkarny.

                  Swoją drogą szkoda że nie mieszkają oni gdzieś bliżej. Chętnie zatrułabym mu
                  życie, a niestety tam nie mam takich możliwości.
                  Boże jaka ja jestem wściekła. Najchętniej bym mu coś zrobiła żeby cierpiał
                  powoli, kiedyś np taka inkwizycja miała całkiem fajne sposoby męczenia ludzi,
                  jednocześnie utrzymując ich długo przy życiu.

                  No ale teraz potrzba konkretów. Dziewczyny zjednoczmy sie i pomóżmy. Ja na
                  odległość nie wiele mogę, ale na miejscu jest arleta. Na priv mogę podać jej
                  namiary lub nr gg. Pozdrawiam Marta
                  • robin153 Re: DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 08.02.05, 23:31
                    OK!!! Dzieki wielkie i wklejam na moje forum.
                    Czy jest ktos z Gdanska miedzy wami kto moglby byc w kontakcie z Majka,
                    jakbysmy mogly przeslac cos przeslac.
                  • l.e.a Re: DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 08.02.05, 23:35
                    Arven napisz do mnie na GG proszę, zanim pojawiła sie Arleta miałam cały czas
                    kontakt z Mają mój nr GG 2291570

                    lea
                    • robin153 Re: DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 08.02.05, 23:40
                      Dziewczyny prosze na priv napisac kontakt do kogos kto bedzie koordynowal pomoc
                      dla Majki. My mamy prawnikow a takze osoby majace kontakty ze sadami na naszym
                      forum. I dobrze zebyscie tez napisaly co Majce potrzeba najbardziej. Jesli
                      zaglada tutaj Jej maz to nie wie ze Majka jest otoczona w tym momencie grupa
                      specjalistow i prawnikow, wiec radzilabym ci sie trzymac od niej bardzo daleko,
                      bo to co robisz nazywa sie PRZESTEPSTWO i nie ujdzie ci ono bezkarnie!!!!
                      • miriam_b Re: DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 09.02.05, 00:17
                        kurcze ja na drugim końcu Polski!!!niestety...ale oby było jak najlepiej..mam
                        nadzieję że Majka jakoś da rade psychicznie!!!nie powiem co bym zrobiła temu
                        facetowi jakbym go osobiście spotkała ...bo by mnie za przekleństwa
                        wywalili!!!!!!!trzymaj się smuteczku!!!!!!!!!!!!!!!!dzieciaki trzymaj!!!!!!!
                        • smuteczek34 Re: DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 09.02.05, 03:14
                          on jest zatrzymany na 48 godzin po powrocie ze szpitala rzucil sie na mnie ...a
                          jak chciałam się połozyć to rzucił we mnie pilotem ale trafił w Wojtusia w
                          głowe ...właśnie wyszła odemnie policja ...sprawa już jest założona rano muszę
                          dobnieść dokumenty..napisze rano bo mam dość....wypuszczą go i wtedy sie
                          dopiero zacznie
                          • dondon Re: DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC 09.02.05, 09:17
                            Smuteczku-Maju
                            Jestem z Toba calym sercem , szkoda ze jestes tak daleko ale najwazniejsze , ze
                            nie musisz juz udowadniac ze Twoja sytuacja jest naprawde bardzo zła.

                            Dziewczyny ja mysle ze oprocz wsparcia o ktorym Smuteczek napisala w pierwszym
                            poscie, przyda jej sie ta nieszczesna karta do telefonu z numerem do automatu.
                            Maju
                            Napisz w jakiej sieie pracuje Twoj telefon.Musisz miec mozliwosc wezwania
                            pomocy w kazdym momencie.
                            Idz koniecznie dzis do MOPSU i nie ruszaj sie stamtad dopoki nie zapewnia Ci
                            lokum.Czy Arleta bedziesz w stanie pomoc Smuteczkowi?Trzeba w opiece zrobic
                            alarm i nie dopuscic zeby ten dran mial kontakt z Rodzina.
                      • anonim_ka Dziekuje siostrzanemu FORUM za wsparcie:))) 09.02.05, 16:27
                        Pozdrawiam nieznane zyczliwe dziewczyny.
    • agaklaudia2 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 07:20
      Dziś chcę wysłać smuteczkowi paczkę-napiszcie na priv-może wysłać ją na adres
      Arlety?
    • katasiap Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 08:47
      Dziewczyny
      Czy Arleta jest z Gdańska? Napiszcie mi pliz namiary na Arletę, na Maję.
      Ja pracuję w Gdańsku, ale mieszkam na wsi. Dużo pracuję i mam 2 małych dzieci,
      trudno byłoby mi koordynować. Nie mam tyle siły i czasu żeby się tego podjąć.
      Ale chętnie dorzucę coś do paczek czy nawet podrzucę jakieś jedzenie dla
      dzieciaków. Napiszcie mi na priv jak najwięcej.
      GG nie mam, piszę tylko z pracy, a wiadomo - nie zawsze mogę tu zaglądać.
      K
      • rybkaisia Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 08:57
        Maju jestem z Tobą, tak jak i setki dziewczyn, które tu pewnie zaglądają.
        Trzymaj się i dbaj o dzieci, żeby jak najmniej mogły odczuć to co sobą
        reprezentuje twój "mąż". Bądź dzielna! I tak jesteś i chwała ci za to.
        A jeżeli pan mocny niszczy jedzenie dla dzieci to może paczki będziemy wysyłac
        na adres kogoś innego z Gdańska kto może sukcesywnie dostarczyć smuteczkowi34
        ich zawartość. Tylko czy któraś z dziewczyn się podejmie takiej pomocy?
        pozdr,
        Rybka
        • pchelka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 09:45
          Dziewczyny,
          proszę o kontakt na priv lub GG 3461930 osobę która nad pomocą dla Smuteczka
          panuje.
          Mamy pomysł (z zaprzyjaźnionego forum od Robin), żeby kupić Mai telefon lub
          chociaż kartę.
          • dondon Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 09:58
            Wiesz co mi sie wydaje ze my nie jestesmy teraz w stanie zapanowac - ja jestem
            z Wawy, Lea ze Szprotawy.Najlepiej jakby to byl ktos z Trojmiasta.Moze Arletta?
            Albo MIst?
          • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 10:18
            Jestem jestem...mam troche mlyn ale postaram sie zajrzec za jakis moment - mam
            dzis zawalony praca dzien.

            Lea, wiem ze mialas kontakt - ale razem ze mna do domu wszedl Jerzyk i skonczyl
            sie dostep Majki do kompa.
            M a jakas stara komorke, ktora zdobyla od kogos jej mama. Niestety, wczoraj
            rano wyjal jej karte z komorki i ma teraz sam tel.
            Zaopatrzylam ja troche w kaszki mleczno-ryzowe, kleiki, i inne potrzebne rzeczy
            a wnocy zahaczylismy o apteke i wykupilam leki przepisane przez lekarza.

            Majka obiecala ze zadzwoni do mnie-wiec czekam.
    • agaklaudia2 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 10:14
      Tez mam wysłać paczkę dziś,ale dojdzie za parę dni,więc m może zniszczyć.Jeśli
      ktoś zdecydowałby się na kierowanie pomocą poproszę adres na priv gazetowy
      • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 10:21
        Majka ma zaprzyjazniona sasiadke, ktora mieszka pietro wyzej, nad nia. Moze
        wiec tam lepiej paczki?
        Ja pracuje w Centrum ale nie mam samochodu. Na wlasna poczte musze dojechac 2
        przystanki autobusem a pozniej jeszcze w tramwaj lub kolejke SKS, zeby dojechac
        do MAjki - wiec moze lepiej dogadac sie z Majeczka i ta Sasiadka.
        • l.e.a Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 10:34
          takadrynko słonko, czy masz może nr GG ? odezwij si do mnie proszę nr GG 2291570
    • takandrynka Majka!!!! 09.02.05, 10:24
      MAJA, na 112 mozna dzwonic nawet z komorki, ktora nie ma karty!!!
    • takandrynka Kontakt do mnie 09.02.05, 10:36
      Agaklaudia wyslalam namiary-niestety nie za bardzo mam teraz czas pisacsad
      • takandrynka Re: Kontakt do mnie 09.02.05, 10:41
        GG 88484 - ale dzis od 13 nie ma mnie dla nikogo bo mam posiedzenie...ale
        bedzie w razie czego opis na forum...jak cos to wtedy prosze o wiadomosc.
        • pawel.drozdziak Re: Kontakt do mnie 09.02.05, 10:50
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=20396011&a=20396011
          • paquita1 ja mieszkam 3 bloki dalej... 09.02.05, 11:06
            wiec jesli moge jakos pomoc...
            • takandrynka Re: ja mieszkam 3 bloki dalej... 09.02.05, 11:13
              Super....a mozesz napisac w ktoprym bloku? Mozesz sie odezwac na prv? Bo ja na
              Pilotow bywam 1-2 razy w tyg
              • paquita1 Re: ja mieszkam 3 bloki dalej... 09.02.05, 11:20
                moj nr gg to 5029860, napisz do mnie na gg
    • takandrynka NAMIARY 09.02.05, 12:09
      Sa namiary na sasiadke Majki - jak ktos ma chec na wyslanie paczek - szczegoly
      na prv do mnie press_gd@o2.pl (lub gazetowy adres ale on czasem kiepsko
      chodzi) lub do Paquita: velvetundergound@wp.pl lub gazetowy
      paquita1@gazeta.pl.
      I ja dostepna jestem prawie non stop na GG - przynajmniej na podgladzie.
      • takandrynka Re: NAMIARY 09.02.05, 13:02
        GG 88484
    • aleksandrynka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 12:33
      DLACZEGO MNIE TAM NIE MA???!!!

      Póki co, tak na później, wklejam link, znalazłam w necie. Może się przyda.
      www.duk.gdansk.pl/
      Dziewczyno, trzymaj się!
      • smuteczek34 Re: dramat mojej rodziny.-po kolejnym ataku 09.02.05, 13:23
        dziewczyny włąsnie eracam z policji ..przez 4 godź składałam zeznaia teraz
        wszystko zależy od prokuratora być może że dziś go wypuszczą a wtedy to
        zostanie sie tylko za mnie pomodlic bo wiem że zrobi mi krzywdę .....o tym że
        tel .kom. bez karty ma opcje na112 powiedzieli mi policjanci o 2 w nocy po
        jego kolejnym ataku pokopał mi plecy i wykręcił palec w drugiej rece ...ale
        jakoś się trzymam ,,,w nocy rzucił we mnie pilotem i nie trafił we mnie tylko w
        małego bo on spał na kanapie...mały ma siniaka ale na szczęscie nic mu sie nie
        stało byl tylko mocno wystraszony...policje wyszła odemnie ze domu około
        3.30....boje sie co bedzie jak go wypuszczą ...dziekuje wam wszystkim za pomoc
        każda jaest dla nie jak skarb ...wiem że bedzie jeszcze gożej i że dopiero
        bedzie spokuj jak go naprawdę zadołują ...dopuki mi nie zrobi czegoś strasznego
        pozostanie bezkarny....niestey takie mamy chore prawo
        • martyx Re: dramat mojej rodziny.-po kolejnym ataku 09.02.05, 13:27
          smuteczek, napisałam na priva
          • l.e.a smuteczku 09.02.05, 13:44
            mam dla Ciebie info, jestes on-line ?
            • paquita1 Re: smuteczku napisalam na priv n(/t) 09.02.05, 13:58

              • grazia31 Re: 09.02.05, 14:01
                smuteczku, napisałam do ciebie na gg. czy powiedziałś policji o tym ze obawiasz
                sie jego powrotu? do mnie przychodził codziennie dzielnicowy z wizytą żeby
                uspokoić exmęża. trochę go to przystopowało
          • ada_zie Re: dramat mojej rodziny.-po kolejnym ataku 09.02.05, 14:12
            Maju, ja też piszę na priv...
    • janet3 Jestem z Gdańska. 09.02.05, 14:21
      Smuteczku jestem z Gdańska i spróbuje Ci jakoś pomóc.Bardzo prosze odezwij sie
      do mnie na gg 2072870.Jestem całą sytuacją wstrząśnięta a do twojego pseudo
      męża wyślę chyba mojego bo mi ręce opadają jak to czytam.Proszę odezwij się jak
      najszybciej
    • ewka5 Smuteczku! 09.02.05, 15:10
      Postaraj sie zadzwonic do organizacji "Krag" (nie wiem, czy numer jest
      aktualny, niechze ktos sprawdzi!) 301-92-62.
      Krag pomaga kobietom i dzieciom w takiej sytuacji, siedzibe maja na Olszynce.
      Wspolpracuja z psychologami i prawnikami. Przynajmniej tak bylo do czasu, kiedy
      zyla szefowa tego stowarzyszenia - Elzbieta Gasiorowska.
      W razie czego mozesz sie tam na jakis czas zatrzymac.
      Pytanie do forumowiczow:
      czy nie moglibyscie sie zebrac w iles osob, z mezczyznami wlacznie rzecz jasna,
      i pojsc do tego domu, zastraszyc bydlaka, ze jesli wyciagnie lape w kierunku
      zony czy dzieci, to...
      To przeciez uragowisko, zeby cos takiego dzialo sie pod okiem policji!
      Smuteczku, pamietaj o jednej rzeczy - NIE WOLNO Ci wycofac oskarzenia z
      prokuratury! On sie nie zmieni - nie licz na to nigdy! Uciekaj z tego chorego
      zwiazku! Najprawdopodobniej dostanie wyrok w zawieszeniu, ale to niezly bat, bo
      jedno wyciagniecie lap i idzie siedziec!
      Zawiadom okolicznych sasiadow o swojej sytuacji, zebys o kazdej porze dnia czy
      nocy mogla dostac pomoc.
      W kaim wieku sa Twoje dzieci?
      • ewka5 Re: Smuteczku! 09.02.05, 15:12
        ewka5 napisała:

        > W jakim wieku sa Twoje dzieci?

        * oj, przeoczylam te informacje. Juz wiem.
        Czy pieciolatek i trzylatek chodza do przedszkola? Jesli nie, pojdz do
        przedszkola, przedstaw sytuacje, popros o pomoc.
        • l.e.a do Ewki5 09.02.05, 15:52
          Ewo- rano dzwoniłam do kręgu, uzsykałam parę informacji min. adres Domu
          Samotnej MAtki ...
          • takandrynka Majeczka 09.02.05, 16:38
            Dzwonilam na Policje, gdzie Majka skladala zeznania. Na razie nie wypuszcza go,
            nic nie wiadomo. Wszystko zalezy, jak juz pisala majeczka - od decyzji
            prokuratora a takiej nadal nie ma. Nie wiadomo co on powiedzial podczas zeznan.
            Policja kazala mi sie dowiadywac ok 19. Bede dzwonila i napisze co i jak.

            Majki dzieci to;
            Kamil - rocznik 1999
            Grzes - rocznik 2001
            i Wojtus - 13 mies (grudzien 2003).

            Na pewno przydadza sie pieluszki (tetra, pampersy - kazde), i srodki czystosci
            (proszek, mydlo, i jakies kosmetyki pielegnacyjne). Jedzenie maja na razie -
            chyba do piatku powinno starczyc. Kaszki Wojtus na razie ma - kupilam 4 szt
            mleczno-ryzowe rozne smaki i 2 kleiki ryzowe oraz herbatke bobovita. Butelke
            kupilam tez i nowe smoki.
            pomoc dla Oli
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=19930461
            www.volvo-off.pl
            • bolton4 Re: Majeczka 09.02.05, 17:00
              Wiem, ze prawo u nas nie chroni kobiet, ale nie rozumiem dlaczego to ona ma sie
              wyprowadzac do domu samotnej matki. Trzeba zrobic cos aby to on sie wyprowadzil
              gdzies a nie ona z 3 dzieci wyladowala na "ulicy". Smutne, sprawa zostala
              wyznaczona dopiero na marzec. Moze sie dlugo ciagnac, bo z tego co widac maz
              jest wyjatkowo wrednym osobnikiem i cos mi sie wydaje ze bedzie utrudnial. No i
              pieniazkow chyba za szybko w zwiazku z tym nie bedzie z tytulu alimentow.
              Sytuacja jest niestety patowa troche.
            • takandrynka Troszke dobrych wiesci 09.02.05, 17:11
              Szwagier jednej z naszych forumowych kolezanek (nie chce sie ujawniac) zajmuje
              sie organizacja obiadow dla szkol. Obiecal, ze majeczka bedzie dostawala
              obiadki od pon do piateku - zupka i troche jakiegos mieska. Dzieki wielkiesmile
              • janet3 Re: Troszke dobrych wiesci 09.02.05, 17:48
                takandrynka napisała:

                > Szwagier jednej z naszych forumowych kolezanek (nie chce sie ujawniac)
                zajmuje
                > sie organizacja obiadow dla szkol. Obiecal, ze majeczka bedzie dostawala
                > obiadki od pon do piateku - zupka i troche jakiegos mieska. Dzieki wielkiesmile


                To ja tą drogą chciałabym podziękować mojemu szwagrowi Arturowi który podzieli
                się obiadkami z Majką i dzieciaczkami,Artur dziekismile
                • paquita1 Bylam u Majki... 09.02.05, 17:50
                  i wszystko jest tak jak ppiszecie...jedzonko na razie jestsmile Jutro dostarcze
                  Majce karte telefoniczna albo moze nawet dzisiaj wieczoremsmile)) no i rzeczywiscie
                  te pampersiki (do 12 kg)...i duzo wsparciasmile
                  • takandrynka bedzie artykułw w Fakcie!!!!!!!!!! 09.02.05, 17:57
                    juz byl reporter...nasalany przez kolezanke naszej Lea...okazalo sie ze znam
                    chlopaka...poniekad sluzbowo...i rozmawialsimy.
                    Art. bedzie najprawdopodobnie w piatek. Jak go prokurator szybciej wypusci to
                    Łukasz Wróblewski (FAKT) "pojedzie sobie z panem prokuratorem". Powiedzial, ze
                    jakby co, mamy do niego dzwonic chocby w nocy to bedzie sam dzwonil tez na
                    policje.
                    Na razie tyle.
                    • ewalewi Re: bedzie artykułw w Fakcie!!!!!!!!!! 09.02.05, 18:18
                      poryczałam się...jesteście niesamowite, WSZYSTKIE. pzdr. Ewa
                      Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.
    • michiko informuje że tymczasowe aresztowanie nie zalezy od 09.02.05, 18:14
      prokuratora, ale od sądu.
      Prokurator przedstwia sprawę i wnosi o tymczasowe aresztowanie
      • babcia_marysia Re: informuje że tymczasowe aresztowanie nie zale 09.02.05, 18:37
        Dziewczyny jesteście WIELKIE....szybciutko zorganizowałyście pomoc,teraz Majka wie że nikomu nie jest obojętny jej los....serce pęka jak czyta sie ten wątek.
        Majka trzymaj się,jestem z Tobą jak zresztą wszyscy z tego Forum...
      • aszar.kari ? 09.02.05, 18:39
        Przepraszam, ze sie wtracam - nie znam polskiego prawa ani polskich realiow,
        ale czy pod nieobecnosc tego Jerzego, nie mozna wymienic zamkow w mieszkaniu?
        To jest najprostszy srodek tymczasowy na nie dopuszczenie do kolejnego ataku na
        zone, gdy delikwent wyjdzie z wiezienia. Nawet jesli mialby Ja potem za to
        skarzyc, to juz bedzie Jego problem jak sie dostac do mieszkania a jesli sie
        zacznie awanturowac na klatce schodowej, sasiedzi zawolaja policje. Czy nie ma
        w Polsce czegos takiego jak "restraining order" zabraniajacy agresorowi
        zblizanie sie do swojej ofiary na okreslona odleglosc?
        Serdecznie wspolczuje Majce. Jestem pod wrazeniem solidarnosci wszystkich na
        Forum - to takie budujace, ze ludzie chca i potrafia sie tak szybko
        zmobilizowac aby pomoc komus w potrzebie.
        Pozdrawiam,
        Aszar
        • michiko jest taki nakaz precedensowy wydany dosłownie 09.02.05, 18:44
          kilka dni temu na lubelzczyźnie
    • janet3 Bez komputera...... 09.02.05, 18:38
      Maja do mnie napisała że policja zabiera jej komputer nie wiem dlaczego ale
      narazie będzie z nią kontakt utrudniony.
      • agaklaudia2 do takandrynki 09.02.05, 18:47
        Paczke pusciłam do sąsiadki,priorytetem-ok.8 kg może być nawet jutro.Dziewczyny-
        jeśli Maja nie ma komputera przekażcie jej o tej paczce
        • arwena_11 AGAKLAUDIA 09.02.05, 19:05
          Możesz odezwać się na priv do tykandrynki i podać jej adres i nazwisko sąsiadki
          Mai? Gdzieś się jej zapodział. Pozdrawiam Marta
        • babcia_marysia Re: do takandrynki 09.02.05, 19:07
          a co policja ma do jej komputera???chyba czują się zagrożeni ,że sami nie potrafią zająć się delikwentem tylko Majka wsparcia musiała szukać przez internet......Majeczka dobrze że odważyłaś się napisać o tym
      • janet3 Byłam dziś u Majki 10.02.05, 12:22
        Właśnie wróciłam od niej.Kupiłam jej(piszę listę żeby nie powtarzać tych samych
        zakupów jeśli ktoś się do niej wybiera) pieluchy, oliwkę dla dzieci kremik do
        buzi,płyn do kąpieli.płatki śniadaniowe,proszek do prania,zupki dla
        najmłodszego,puder do pupy,mleko w proszku dla malucha,mleko w
        kartoniku,troszke słodyczy dla chłopców,napoje.Maja narazie jest zaopatrzona
        też w jedzenie a codziennie wieczorkiem dostaje obiad juz na następny
        dzień.Teraz niezbyt fajna wiadomość,,,,,mianowicie ten pseudo mąż wyszedł z
        więzienia ale narazie prawdopodobnie jest w Sopocie u ciotki bo w domu się
        nie pojawił a wypuścili go wczorajsadNie wiem co robić w takiej sytuacji.Karte
        telefoniczną postaram się zanieść jej jutro natomiast o to konto zapomniałam
        spytać,,,,,,mam skleroze,naprawde ale napewno spytam.Pozdrawiam serdecznie
    • raczek47 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 19:17
      A ja nadal nie mogę się doprosić tego adresu, proszę podajcie go na priv.
      • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 19:26
        Najp[ierw o kompie
        Mogla go policjanzabezpieczyc-moze ze wzgledu na zeznania Majki lub Jerzego, To
        raz. Dwa - to gorzej jkesli doczepia sie przy okazji do nielegalnosci
        oprogramowania-a nie wierze ze jest legalne.
        Rozmawialam z Łukaszem Wróblewskim z Faktu i powiedzial, ze to znaczy, ze
        prokurator bada sprawe i zeby sie nie denerwowac.

        Sprawa adresu-podam najpozniej jutro bo kartke z nazwiskiem tej kobiety
        zostawialm w pracy - a dzis mialam super-gigant młyn.
        • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 19:31
          Czy poda mi ktoras nazwisko sasiadki??? Kurcze, inaczej nie zdobede numeru tel
          do tej kobiety-a chce tam zadzwonic
          • takandrynka Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 19:35
            MAM!
            MAm tel i zaraz dzwonie do tej sasiadkismile
            • janet3 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 19:46
              Ja jutro u niej bedę, akurat jak był u niej kierowca z jedzeniem wynosili ten
              komputer.Któraś z dziewczyn miała dać jej karte telefoniczną to ja bardzo
              prosze o numer telef. a jesli nie jest to aktualnie to ja też mam
              karte.Pozdrawiam was dziewczyny
              • paquita1 karta tel. 09.02.05, 19:53
                janet masz karte tel do komprki? bo jesli tak to moze tak bedzie lepiej? nie
                stac mnie na kupno nowej karty do komorki a innej nie mamsad muslalam o TPsa
                karcie bo pod oknem jedt budka i tak rozmawialismy z majka to mowila ze taka
                karta by bylo ok...ale jesi masz komorkowa to chyba lepiej?
      • agaklaudia2 do raczka47 09.02.05, 20:21
        Adres sąsiadki napisałam na priv
        • takandrynka rozmawiam z sasiadka 09.02.05, 20:30
          Potrzebne sa ubranka dla chlopcow
          - Kamil ok max 130
          - Grzes ok 120cm
          - Wojtus 98-104

          Maja tez potrzebowalaby cos do ubrania 160 cm, generalnie rozmiar 40 (choc dol
          moze byc 38).
          • janet3 Re: rozmawiam z sasiadka 09.02.05, 20:51
            Mam karte do komórki jutro jej dam.Wpadla mi taka myśl do głowy że boje się o
            jedno że w tej chwili dziewczyny ruszyły z pomocą będzie jedzenia co nie miara
            i nie wiadomo będzie co z tym zrobić a pozniej wszyscy zapomną i znów będzie
            wszystko po staremu,mam nadzieję że się tak nie stanie,,,,
          • dublin2 Re: rozmawiam z sasiadka 12.02.05, 22:23
            Czy moglabys podac mi adres na ktory moglabym wyslac jakies ubrania dla Mai i dzieci?
    • desire.et porada prawna z forum regionalnego 09.02.05, 21:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=20405979&a=20432043
    • mamajek1 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 22:00
      Witajcie,
      Wczoraj oferowałam pomoc i to jest aktualne. śledzę cały wątek i widzę, że
      niesamowite rzeczy się dzieją pod moim bokiem. Nie mam niestety mozliwosci aby
      być w jakimś stałym kontakcie z Majką. Do Gdańska zaglądam baardzo rzadko, a
      jestem ostatnio bez samochodu. Z chęcia natomiast albo przekarzę (trochę
      pieniędzy albo cokolwiek potrzebnego) Majce w Sopocie albo komukolwiek kto ma
      z nią bliski kontakt.
      Podajcie mi proszę jej adres i nr telefonu , może bedę miała kogos znajomego
      kto mieszka bliżej

      Majka - nie daj się ! trzeba by tego sk.. faktycznie zamknąć albo dobrze
      przetrzepać skórę.

      Pozdrawiam gorąco wszystkie pomagające dziewczyny, jestescie naprawdę wspaniałe.
      Ania
      • jasiowa_mama Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 23:00
        Brak mi słów.Poprawcie jesli się mylę ale Policja ma prawo zatrzymać na 72
        godziny a w tym przypadku to konieczne.Dziewczyny jesteście wielkie!!!
        Czy adresem Majki jest ten podany na poczatku?Wysłałabym paczkę.
        • g0sik Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 23:26
          Dziewczyny, a może Majka ma jakiś numer konta na który można by jej było
          przesłać pieniądze? Wysłanie paczki stanowi dla mnie problem (nie wiem co
          kupić) a chętnie prześlę jej pieniądze.
          • janet3 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 23:30
            g0sik napisała:

            > Dziewczyny, a może Majka ma jakiś numer konta na który można by jej było
            > przesłać pieniądze? Wysłanie paczki stanowi dla mnie problem (nie wiem co
            > kupić) a chętnie prześlę jej pieniądze.


            Z tym kontem to nie wiem,,,,ale jutro u niej będę i spytam czy jest to możliwe
            bo ona narazie jest bez dostępu do komputera.Bardzo się cieszę że tyle osób
            chce pomagać aż serce się cieszysmile
            • g0sik Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 23:34
              Mogę wysłać przekazem pocztowym, tylko czy wtedy na pewno odbierze ona a nie
              jej mąż?
              • ewka5 Re: dramat mojej rodziny. 09.02.05, 23:44
                toz przeciez moze pojsc do banku i zalozyc konto na swoje imie i nazwisko!
                Powiedzcie jej!
    • ewka5 LEA 09.02.05, 23:28
      skontaktuj sie raz jeszcze z tym swoim kolesiem z gazety i powiedz mu, zeby w
      te pedy dzwonil do Kregu i przepytanke zrobil paniom, co moga dla tej kobiety
      zrobic, bo odsylanie do Domu Samotnej Matki niech sobie wsadza tu, gdzie wiemy!
      Nie taka ich rola. Wiem to, do cholery!
      Powiedz mu, ze ich zadaniem, obowiazkiem statutowym jest udzielanie wszelkiej
      pomocy kobietom i dzieciom maltretowanym. Pomocy prawnej, psychologicznej oraz
      materialnej! Powiedz, ze moze powolac sie na film robiony w Kregu (to byla
      chyba polowa dziewiecdziesiatych lat, kurcze, nie pamietam juz) pt. "Zycie
      moje", i ze w tym filmie Krag prezentowal sie jako organizacja POMOCOWA, do
      jasnej anielki! Niechze sie uzlosliwi i zapyta, czy jak zabraklo Gasiorowskiej,
      to wszystko zdechlo?!
      No za chwile szlag mnie trafi!
      • takandrynka Ewka5 10.02.05, 00:25
        Teraz z facetem ja mam kontakt. Lea mieszka prawie na drugim koncu PL -
        podesłała temat Majki przez swoja przyjaciołkę, pracującą w Fakcie.
        Skontaktuje sie jutro z Łukaszem Wróblewskim. Swoja droga, ciekawe czy J. nadal
        w areszcie. Na policje nie moglam sie niestety dodzwonic, pod wskazany numersad

        Jesli któraś z Was poda juz Majce karte startowa tak-taka to bardzo prosze o
        numer na prv. Prosil o ten numer równiez Fakt.
        • ewka5 Re: Ewka5 10.02.05, 00:47
          takandrynka napisała:

          > Teraz z facetem ja mam kontakt.

          * przekaz mu wiec, zeby powiedzial w Kregu, ze jest w kontakcie z dziennikarka,
          ktora ten dokument robila, i niech nie wymyslaja, ze nie moga pomoc!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja