ewusia_2003
17.05.05, 14:35
Jestem na forum w zasadzie od niedawna... ale z baczna uwaga przygladam sie
temu, co sie "tutaj" dzieje. Byc moze moje odczucia sa subiektywne i byc moze
to, co napisze moze kogos zranic, ale wydaje mi sie, ze nie moge przejsc obok
tego obojetnie.
Sama mam poltoraroczna Coreczke, rozumiem co przezywaja Matki, ktore nie maja
co dac jesc swoim Pociechom, rozumiem tez te, ktorym nie starcza na
podstawowe rzeczy i te, ktorych Malenstwa sa chore. Osobiscie nie
doswiadczylam tego ,ale studiujac medycyne i przebywajac ciagle w szpitalu
mam kontakt wlasnie z potrzebujacymi Mamami na wszystkich plaszczyznach.
Wiem jak ciezko jest prosic o pomoc... dlatego doprawdy nie rozumiem jak
mozna dyskryminowac te osoby i nie dopuszczac mozliwosci pomocy im. To
przykre, ze zdarzyly sie przypadki wyludzen... ale nie mozna nikogo
przekreslac i podswiadomie uznac za niuczciwego czlowieka tylko dlatego, ze
po raz pierwszy prosi o pomoc i nie jest znany na forum. Czy nie jest to
wystarczajace upokorzenie dla tych ktorzy nie moga dac swoim dzieciom tego,
co one potrzebuja i prosza o pomoc publicznie? Podkreslam raz jeszcze ze nikt
z nas nie chcialby byc wykorzystany dlatego tworzenie list i sugerowanie
osobom, zeby nie pomagac tym, ktorych sie nie zna wg mnie jest karygodne...
Mnie samej pomogla jedna Mama z tego forum - zawsze bede Jej za to
wdzieczna... Ja mimo tego, iz nie znam osobiscie ani z polecenia pomagam- na
tyle ile moge pomagam... Dlatego ze wierze w ludzi, ale posty zamieszczane
tutaj wprowadzaja ta wiare w zachwianie. Nie oczekuje niczego, chce tylko
zrozumienia- nie dla siebie -dla POTRZEBUJACYCH... Niech wiara w ludzi zyje w
nas i miejmy w sobie tyle odwagi, by IM pomagac. Nie szukajmy wszedzie
podstepu, klamstwa, checi zysku... Pozdrawiam wszystkich

)) Ania