Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalszy

23.06.05, 11:51
Witam was dziewczyny!
Wczoraj była u mnie Natasza i dowiedziałam się kilku rzeczy o które
pytałyście.
Niestety jej sytuacja jest gorsza niż myślałam.
Kuzynce bardzo zależało żebym napisała wam iż szuka przyjaciół,którzy pomogą
jej wyjść z domu,porozmawiają,pozwolą jej się troszkę oderwać od tego
wszystkiego.Może to pomoze jej przezwyciężyć chorobę.Ma stwierdzone
psychiatrycznie napady lękowe z omdleniami,zmiany osobowośći,może to
doprowadzić nawet do padaczki,ale na własne leczenie nie ma w ogóle co liczyć.
Ona boi się sama wychodzić z domu,bardzo mi jej żal i postaram się zrobić co
w mej mocy by znalesc jej pracę.Myślę że to by jej pomogło wrócić do
normalnego funkcjonowania i oddaliłoby strach przed utratą dzieci.
Dowiedziałam się że ich dług mieszkaniowy urósł do 15 000,mają już
wypowiedzenie lokalu gdyż jest to prywatna kamienica a 12 lipca czeka ich
sprawa w sądzie o eksmisje.
Podniesienie alimentów na syna jest praktycznie niemożliwe bo ojciec jest
niewypłacalny-zarejestrowany na bezrobociu bez prawa do zasiłku,i nawet gdyby
zasądzili jej 1000 zł alimentów to i tak dostałaby tylko 300 zł zaliczki
alimentacyjnej.Sprawa cały czas jest u komornika sądowego.
Co do Eliany to Natasza chciała założyć sprawę ale została umożona,czy jakoś
tak,z braku pełnych danych-takie pismo dostała z sądu.Podała adres rodziców
ojca Eliany,ale to nic nie pomogło,widocznie nie podali miejsca zamieszkania
syna,wiadomo tyle że przebywa w Niemczech.
Opieka kiedyś kuzynce pomagała ale odkąd zmienił się pracownik socjalny
opiekujący sie nimi,to jakoś nagle nie ma funduszy na pomoc dla
nich,stwierdzili że jest w stanie się utrzymać,że ma gotować zupy dla dzieci
itp.
Elianka należy do fundacji samotnej matki przy ulicy Marii Magdaleny,ma tzw
starszą siostrę,nie pobierają jednak stamtąd żywności gdyż jest
przeterminowana a Natasza boi sie podawac dzieciom takie jedzenie,szczególnie
Elianie,która jest po operacji pęcherza moczowego.
Z tejże fundacji organizowany jest wyjazd na kolonię,ale tylko opieka do
której oni należa nie refunduje kosztów z powodu braku funduszy,wszystkie
pozostałe refundują.Poprostu szkoda gadać,jak ludzi traktują.

To tyle ile pamiętam z tych nieszczęść.Jeszcze raz apeluję o pomoc,choć taką
dorazną.Choci najbardziej o żywność,dzieci żadko jedzą obiad,słodycze...
Nataszy starcza tylko by zakupić chleb i jakiś tani obkład.
Przydałby się rownież proszek,środki do czyszczenia,higieny.
Jesli chodzi o nr buta Elianki to jednak 38.Jej stopka ma 22 cm a Klaudiusza
prawie 23.

Adres rodziny podam na priv,odpowiem na wszelkie pytania,w razie wątpiwości
udowodnię sytuację Nataszy-na wszystko są papiery.

Być może ktoś słyszał o jakiejś pracy,choć za 500 zł w małym pomieszczeniu?

Podaje link do pierwszego postu o tej rodzinie dla nie zorientowanych

Pozdrawiam i bede wdzieczna w imieniu dzieci za kazda pomoc
    • mama.poznan link 23.06.05, 11:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=25383025
    • aqua696 Re: Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalsz 24.06.05, 02:45
      prosze niech ona pojdzie z wszystkimi zaswiadczeniami do opieki o swojej
      chorobie, pokaze panie powinny zrobic ksero, zlozy pismo na pismie o zasilek-
      opisze wszystko, a malej poda dziadkow do alimetow ma podstawe-niemozliwosc
      ustalenia przebywania ojca. moze to ich obudzi i podadza albo jak komornik
      im wejdzie na konto to pomysla-i synka scigna-naprawde niech to sybko zlozy i
      zalatwi. Niech chodzi do lekarza i sie leczy-mozliwe ze nie dostanie od
      lekarza pozwolenia na prace-moz eniech zlozy dokumety o rente-pracowala
      kiedys??
      Panie z opieki jesli jest pismo musz ana pismie sie ustosunkowac-a to juz
      zacyna byc czesto problem dlaczego i jak i co napisac a jak sie odwolaja to
      potem aj dostane po premii.
      Szczerze eksmisja na papierze w ich wypadku bedzie decyzja ciezka do egzekucji
      jest ich sporo i musza dostac mieszkanie socjalne-osoby na rencie socjalnej sa
      osobami w imieniu prawa niepelnosprawnymi, dwa od lutego 2005 niema eksmisji na
      bruk!
      A moze jej choroba to choroba rodzinna?? na te genetycznym??
      • mama.poznan Re: Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalsz 24.06.05, 12:04
        To możliwe że jest to choroba na tle genetycznym.Jej ojciec ma padaczkę,zaniki
        świadomośći itp.Możliwe że ma większe predyspozycje do zapadnięcia w taką
        chorobę,dlatego powinna to szybko leczyć,niestety leki też kosztują...
        Co do MOPRU to być może doradzisz nam jak napisać te pismo by w końcu trafiło
        do tych pań.

        Dzieki i pozdrawiam
    • aqua696 Re: Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalsz 24.06.05, 02:48
      jesli fundacja robi wyjazd to nie jest tak ze dostaje kase z opieki-chybaze
      wygrala konkurs ale to jest nie na dany osrodek ale na miasto-wojewodztwo-w
      ramach funduszy i dzialanosci or5ganizacji pozarzadowych,... moze chodzi o
      dofinasowanie z mopsu. niechz lozy o zasilek celowy na ten cel lub na zasilek
      an wypoczynek letni-ktos w fundacji na pewno jej podpowie, moze tobie ktory oni
      prosza aby zalatwic-i niech fundacja anpisze notke o rodzinie jaka jest
      sytuacja ze jest tak zwanym progrmem starszej siostry objeta itp-wygada to
      dobrze w dokumentach
    • carezzka Re: Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalsz 24.06.05, 07:56
      Byłam wczoraj u Nataszy, naprawdę przemiła osóbka, niesamowicie życiowa i
      doświadczona. Co miałam to zawiozłam. Dzieciaki bardzo spokojne, grzeczne, w
      pełni świadome sytuacji. Nie znam sie za bardzo na tych wszystkich urzędowych
      sprawach, ale Nataszka sama pokazała mi wszystkie papiery jakie ma. Jest tego
      cała koperta. Niestety Natasza zyje w ciagłym strachu ze wszystko straci, miewa
      przeogromne lęki, myślę też, że ma ogromną depresję...i te jej smutne oczy sad
      Ona sama nie jest w stanie wszystkiego pozałatwiać, ona woła o pomoc, o
      znajomych, przyjaciół i jakąkolwiek pracę - nie ma jej od 5 lat i jest bardzo
      zdesperowana. Osobiście myślę, że wskazówki aqua696 są bezcenne. Poczytam
      dokładnie co napisała. Mam nadzieję, że w razie potrzeby dalej pomoże.
      Pomożesz ??? Pozdrawiam.
      P.s. Nataszka nie mowila czego potzrebują najbardziej, na moje oko - pewnie
      wszystkiego sad Wspominała tylko o odzieży dla Klaudiusza, najbardziej
      potrzebuje spodni !!!!(wzrost 150cm).
      Chętnych zapraszam do wspólnej pomocy. Musimy w Nataszę tchnąć wielką wiarę i
      nadzieję w to że naprawde będzie lepiej.
      II PS. z papierów wynika że sprawa 12 lipca będzie toczyć się o 1567zł, te
      15.000zł to z nerwów doczytała Natasza. Może więc jest szansa na szybką pomoc???
      Mamuśki wszystkich krajów - łączmy sie wink
    • mama.poznan Aqua 24.06.05, 10:31
      Witaj

      Z tego co wiem opieka posiada zaświadczenia Nataszy o tym że leczy się
      psychiatrycznie i z rozpoznaniem choroby.Problem MOPRu w tej rodzinie jest o
      wiele bardziej skomplikowany i złożony.Siostra Nataszy spotyka się z pracującym
      tam opiekunem socjalnym,przez długi czas myślano że to Natasza się z nim
      spotyka.Nie wiem czy jest on tam nielubiany ale wygląda na to że cały ten
      związek siostry,z jakiś przyczyn odbija się echem na tym jak MOPR ustosunkowuje
      się do próśb Nataszy.
      Aqua,dzięki że nadal pomagasz ale już tak bardziej spokojnie smile
      Jak sama widzisz nie z każdej sytuacji jest wyjście,poza tym ludzie są
      różni.Niektórych niepowodzenia umacniają a niektórzy się załamują totalnie.
      W każdym razie będę wdzięczna w imieniu kuzynki za porady,które mogą pomóc.

      Pozdrawiam
    • carezzka Re: Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalsz 27.06.05, 11:15
      up, up smile
      • mama.poznan carezzka 27.06.05, 13:02
        Szkoda że już tak nie idzie podciągać do góry carezzka smile
        By zwiększyć szansę Nataszy na jakąkolwiek pomoc będę musiała co jakiś czas
        pisać wszystko od nowa.Ale ona jest tego warta i bardzo potrzebuje
        wsparcia,przyjaciół,pomocy.

        Pozdrawiam
    • mama.poznan Byłam u Nataszy-a właściwie Renaty 27.06.05, 20:55
    • mama.poznan Byłam u Nataszy-a właściwie Renaty 27.06.05, 21:03
      za szybko poszło...
      A więc Nataszka kazała przekazać wszystkim mamusiom że naprawdę ma na imię
      Renata,ale jakoś tak od dziecka sie przyjęło.Jest to ważne jeśli któraś z was
      zdecyduje się pomóc tej rodzinie.
      Poza tym oglądałam papiery kuzynki i faktycznie maja zadłużenie 15 000.
      Carezzka być może zle doczytała ale może to u Nataszy sprawdzić,zauważyłam że
      Carezzka przypadła kuzynce do gustu,miło im się rozmawiało i bardzo cieszyłaby
      sie z odwiedzin.
      Natasza wciąż podkreśla fakt że prócz wsparcia materialnego potrzebuje rowniez
      przyjaciół i bardzo ucieszy się jeśli tutaj takich pozna.

      Widziałam w jej oczach trochę więcej wiary,nadzei-dzięki wam mamusie kochane.
      Chyba zaczyna wierzyć że tak tragicznie nie może być zawsze,że w końcu znajdzie
      pracę i wszystko się jakoś ułoży,nie zabiorą jej dzieci,pospłaca długi i bedzie
      gotować codziennie obiady.
      Mam nadzieję że tak się stanie,ale póki co liczę że jej nie zawiodą osoby które
      chcą i mogą coś od siebie ofiarować,by jej dzieci nie chodziły głodne.

      Pozdrawiam

      Mama i Hubi
      • daguniaaa Re: Byłam u Nataszy-a właściwie Renaty 27.06.05, 21:42
        No to moja paczka poszła, ale na Nataszę K. Mam nadzieję, że nie będzieto
        problem i dojdzie. Napiszę do Ciebie jeszcze na priv.
    • magdmaz Re: Obok nas czyli prawdziwej historii ciąg dalsz 01.07.05, 16:26
      Wysłałam paczkę. Mamopoznań, proszę, potwierdź, jak dojdzie. Ponieważ buty mogą
      nie pasować, ewentualnie przekażcie dalej, na pewno ktoś potrzebujący się
      znajdzie.
      Pozdrawiam, Magda
Pełna wersja