anenka3
29.07.05, 07:35
Wczoraj pod wysoką brama w Olsztynie zobaczylam kobiete z 6 tygodniowym
dzieckiem proszącą o pomoc, bo nie ma środków do życia.
Sama mam 7 miesieczniaka wiec nie moglam przejśc obojętnie, kupilam jej od
razu zywnośc, a dziś po pracy zaniosę jej ubranka po moim malcu i zabnawki,(
pieniędzy nigdy nie daje), najbardziej jednak potrzebny jest wózek bo ten
malec ,, siedzi" w starej spacerówce. Proszę mamy z olsztyna i wszystkie inne
które chcą pomóc rzeczowo, to naprawde biedna kobieta.