I mnie przyjdzie sie pozegnac...

30.08.05, 19:31
Kilka refleksji...
To wlasnie Forum znalazlam ponad rok temu, bylam nim zafascynowana. Trafilam
akurat na watek, w ktorym mama rodzinki wielodzietnej spodziewala sie
narodzin blizniakow. Przyznam szczerze, ze sie poryczalam, jak czytalam ten
watek. Tylu tu ludzi wlozylo serce w bezinteresowna pomoc obcej osobie. I tak
codziennie sledzilam kolejne watki.
Nie udzielalam sie zbyt czesto. Nie uwazalam siebie za osobe bardzo
potrzebujaca (uwazalam, ze sa bardziej potrzebujace, ja sobie poradze)przy
dochodzie niecale 1000 zl na 5 osob ( gdzie 600 na oplaty a reszta na zycie i
wszystko inne), to przeciez majatek, wspominajac, ze jeszcze nie tak dawno
byl okres, gdzie musialam sobie poradzic z 300 zl.
Ale skorzystalam kilka razy z tego, co chcialy oddac inne osoby, a mnie
akurat przydaly sie rzeczy dla moich pociech. Szczegolnie wdzieczna jestem
jednej mamie (misieka), ktora obdarowala mnie az 2 kartonami slicznych
ciuszkow po swojej coreczce dla mojej starszej (praktycznie Ania ubrala moja
corcie do zerowki i pierwszej klasysmile)
Jednak od pol roku cos zaczelo sie dziac zlego na Forum, zginela gdzies ta
serdecznosc, bezinteresowosc, nastala jakas plaga oszustw... Kuyrcze, ja juz
kilka dni nie wchodzilam chyba na Forum, bo po prostu juz mi sie nie chce
czytac o tym wszystkim. Dzis weszlam - nastepna afera.
I tak sobie mysle... chyba czas sie pozegnac, bo byc moze ja nastepna bede
uznana za oszustke...
U mnie sytuacja finansowa jakos ostatnimi czasy sie pogorszyla i mysdlac nad
tym, co tu zrobic, aby troszke dorobic (naoplaty w szkole dla dzieci, na
zakup ksiazek do jezykow we wrzesniu) i postanowilam posprzedawac troszke
ciuchow czekajacych w szafie az schudne, oraz kilka slicznych rzeczy po mojej
najmlodszej corci, ktore szkoda mi bylo wydac obcym osobom, bo moze babcia
sie kiedys upomni dla mlodszej wnuczki (ktora sie moze narodzi za jakis czas).
Kazdy grosik sie przyda.
I wiecie co?
Z tym Allegro myslalam juz z m-c, ale zawsze powstrzymywal mnie strach, przed
tutejszymi "detektywami", ktorzy nie daj Boze moze po nicku, czy adresie E-
mail dojda, ze ktoras z dziewczyn na forum miala czelnosc cos sprzedawac na
Allegro i z pewnoscia to jakas oszustka !
Rozmyslalam o tym caly weekend i sama zaczelam sie z siebie smiac smile

Ale zeby nie dostarczac Wam powodu do wykrywania nastepnych afer wycofuje
sie z tego Forum.
Moze znajde znowu jakies bardziej serdeczne, gdzie znowu z przyjemnoscia bede
czytac posty.

Serdecznie Was pozdrawiam idziekuje wszystkim, z ktorymi mialam jakikolwiek
kontakt.

Ania
    • katarzyna7814 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 30.08.05, 19:38
      Szani - to zabrzmiało tak jakbym ja nie miała racji pisząc o Gabi.
      Nie taki był mój cel - aby osoby uczciwe odchodziły z forum - mogę to z czystym
      sumieniem napisać.
      I nikt nie pisał, że jesteś oszustką czy naciągaczką.

      Co do Allegro - to nic złego, że sprzedaje się rzeczy, ciuszki po swoich
      dzieciach - jeśli jest się w "kryzysowej" sytuacji albo gdy się nie przelewa,
      to naprawdę nic złego i każda "normalna" osoba jest w stanie to zrozumieć, bo
      wiele osób sprzedaje ciuszki po swoich dzieciach by móc zarobić pieniążki na
      kolejne ciuszki dla Dzieci.

      Życzę aby wszystko w życiu układało się po Twojej myśli. Powodzenia!
      • szani38 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 30.08.05, 20:52
        Katarzyno, piszac powyzszy post wyrazilam to, co czuje, moje obawy. Nie mialam
        na mysli konkretnie Twoj post, ale zauwaz w ostatnich tygodniach prawie na
        kazdej stronie jest jakis post ujawniajacy jakaz afere.
        Czy masz pewnosc, ze jestem osoba uczciwa? Byc moze i ja "ukrywam" sie pod
        kilkoma nickami, tu cos dostane, a na Allegro sprzedam? Nawet jesli po
        przejrzeniu moich watkow uznasz mnie za uczciwa osobe, to w momencie, kiedy
        ktos inny zauwazy moj nicka na Allegro, gdzie sprzedaje odziez (w tym cos po
        mojej mlodszej corce) i rzuci tu zaraz haslo : "kolejna oszustka", to zasieje w
        Tobie ziarno nieufnosci, mimo, ze masz watpliwosci, bo wydawalam Ci sie uczciwa.
        Nie wiem od jak dawna tu jestes, ale w poczatkowych m-cach, kiedy tu bylam,
        pamietam jedna tylko afere (z jakims Groszkiem), teraz co chwilka jest
        post: "uwaga, kolejna..." , "znowu oszustka", "czy ktos mial kontakt z... , bo"
        itp. i choc nie zawsze musi byc prawda, to jednak niejasnosci, watpliwosci
        zostaja.
        Ja juz tak "na zaś" wolalabym uniknac sytuacji, w ktorej moze musialabym
        specjalnie biegac do pan z MOPS-u udowadniac, ze jestem potrzebujaca, czy
        prosic babcie o potwierdzenie, ze sukienka, ktora sprzedaje, jest na pewno
        prezentem od niej a nie od mamy z Forum. Nie mialabym na to ochoty, ale jesli
        nie potwierdzilabym jakos swojej "niewinnosci", to od razu bylabym skreslona tu
        na foru, a jesli potwierdze, to i tak utkwie w pamieci innych, jako osoba, co
        do uczciwosci ktorej byly watpliwosci.
        Pozdrawiam

        • jasama3 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 30.08.05, 21:17
          szani jeśli masz czyste sumienie nie należy się obawiać takich osądzeń pod
          Twoim kierunkiem ! nie zadręczaj się kobieto a to że chcesz sobie dorobić na
          allegro to nic złego ja też myślałam żeby jakoś zarobić sobie parę groszy w
          czerwcu zwolnili mnie z pracy a w listopadzie zostane mamą nie mam kompletnie
          swoich dochodów żadnych jestem na łasce u mojej mamy (mój ojciec na rencie
          alkoholik) mam jeszcze młodszą siostrę uczy się w gimnazjum ta panna też ma
          swoje potrzeby mieszka jeszcze z nami mój brat daje mamie 200 zł miesięcznie
          właściwie jest samodzielny z tym że właśnie tu jest pewien problem gdyby on z
          nami nie mieszkał to może byłaby jakaś pomoc finansowa a niestety on też się
          liczy do dochodów na osobę w gospodarstwie i lipa a przecież nie ma obowiązku
          utrzymywać ze swojej wypłaty swoich sióstr ! (nie ma raczej co do tego
          wątpliwości)nie możemy się więc ubiegać o pomoc finansową i ja też na studiach
          nie mogę walczyć o stypendium socjalne ! to jakaś paranoja dla mnie bo to że
          mój brat ma kase to nie znaczy że ja mam na siebie i moje dziecko a on może
          pomóc od czasu do czasu a nie łożyć systematycznie!

          Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
          Ewa smile
          • dianitra Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 30.08.05, 23:53
            A ja uważam, że allegro to dobry sposób na dorobienie i nawet broniłam ani198,
            bo uważam, że to nie zbrodnia sprzedać rzeczy, których nie dostało se na tym
            forum. I ania i gabi są nadal mile widziane na moim forum. Człowiek zasługuje
            na drugą szansę. Może nie wyślę już nic gabrysi, ale to nie znaczy, że nie edę
            z nią rozmawiać. Będę bo juz taka jestem. Już przeszła mi złość na nią.
            • mika993 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 31.08.05, 08:49
              Jestem koleżanka Gabrysi to co jej zrobiły nie które dziewczyny jest straszne
              bo ona naprawde potrzebowała w tamtej chwili pomocy.Jedyna jej wina było to ze
              nie napisła dziewczyna z noworodka ze te rzeczy dostała!Nie jest oszustka
              zereszta sparawa sie wyjaśni zajeły sie juz tym odpowiednie organy.Rzeczy nie
              wyłudziła bo ma na to stosowne dokumety i potrzebowała ich dla swojego dziecka
              a nie do sprzedania!Nie chce jej tłumaczyc dziś ja siedze z jej dzieckim ona
              poszła na kolejny zastrzyk w czoraj po tej aferze dostała w nocy krwotoku
              prawdo podobne ma depresje po porodową bedzie konsultowane to z lekarzem
              specjalistą!Co nie które tu moga być dumne i blade z tego powodu !A wsztko z
              zawisci ze syn jej dostał rower za 900 zł a córcia wózeczek po jednym
              dzieciatku który nowy kosztuje 280 e,i dotego dostała pieniązki jednorazwowo z
              PZU tragedja ma pieniadze i pomocy nie potrzebowała załosne !Dziewczyna jest
              zradna nikomu nie powiedział ze jej jest potrzebna pomoc tylko tu na tym forum
              a zrobiliście z niej szmate!
              Pozdrawiam i dziękuje w jej imieniu tym co jej w tamtej chwili pomogli!
              • mika993 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 31.08.05, 08:52
                A to jest bardzo normalne rawda !
                azis0
                Użytkownik



                Dołączył: Oct 23, 2004
                Posty: 21

                Wysłany: Sro Sie 31, 2005 5:50 am Temat postu:

                --------------------------------------------------------------------------------

                gabi67

                a czym wykarmilas dziecko skoro przez caly dzien nic nie jadlas --podobno
                piersia karmisz ?????
                taka odpowiedzialna mama z ciebie ??????

                a wy naiwne dziewczyny jestescie.....ale zaloze sie ze zadna nie doczytala do
                konca wszystkiego co napisala Katarzyna .......
              • ania198 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 31.08.05, 09:42
                Ojoj - coś mi to podejrzane, koleżanka Gabrysi?. Ciekawe, Ona póznym wieczorem
                była na forum rozmawiała sobie, ah - dowidzenia. Proszę się nie wtrącać.Sama
                zrobiła z siebie oszustkę!. SAMA!
                • ania198 Re: I mnie przyjdzie sie pozegnac... 31.08.05, 09:43
                  Zresztą Gabrysia się pożegnała więc po co to ciągnąć?. Po co?. Taką to Pani
                  przyjemność sprawia??????
Pełna wersja