ajlii
17.09.05, 15:04
Jeszcze do niedawna żyło nam się całkiem nieźle... może nie rewelacyjnie, ale nie martwiliśmy się specjalnie o jedzenie czy opłaty, a innych wymagań nie mieliśmy. Mogłam swój czas podzielić między pracę-pasję, dom, opiekę nad zwierzętami i pomoc uchodźcom. Niestety, nasza sytuacja dramatycznie sie zmieniła - i z dnia na dzień... Straciliśmy praktycznie połowę naszego miesiecznego dochodu. I na dodatek moje zwierzaki zaczeły poważnie chorować - koszt badań psa to kilkaset złotych; drugie zwierzę jest niewidome, a choroba która spowodowała utratę wzroku uszkodziła też inne organy. Muszę jeszcze zapłacić za powtarzanie przedmiotu na studiach - nie z mojej winy, ale dyrektora instytutu to nie obchodzi... Generalnie najbliższe miesiące będą bardzo cieżkie, a te dodatkowe wydatki to już wogóle nie wiem za co...
Muszę więc chwilowo zawiesić działalność - pomoc uchodźcom. Nie dam rady poświecać temu zajeciu tyle czasu, ile dotychczas... mam nadzieję że zrozumiecie...
Nadal będę dowiadywać sie o ich potrzeby, w nagłych przypadkach pisać na forum. Jeśli ktoś miałby ochotę przesłać dla nich ubranka czy zabawki - oczywiście przekaże im. Ale nie dam rady np. jeździć w ich sprawach po mieście, odbierać rzeczy, być na forum itp.
Mam nadzieję, że nie macie mi za złe tego zawieszenia pomocy uchodźcom - ja z niej nie rezygnuję, ale muszę narazie zarobić na leczenie zwierząt, opłatę za studia i utrzymanie mojej rodziny.
Pozdrawiam