może mi jakoś pomożecie?

20.09.05, 23:09
Moje drogie..liczę na was..w pomysłach lub praktykach..
w mojej kuchni nie ma drzwi,bo przedpokój z kuchnia są troszkę błazerią
wyłozone i drzi nie ma a za tym..mój najmłodszy często mi do niej wchodzi i
cuduje..z gazem,garczkami...
może któraś ma jakiąś kratę rozsuwaną albo cos podobnego...?
nie chcę całych drzwi bo wtedy jak się zamknę to nie będę widziała co
robi..chyba mnie rozumiecie? wink)
proszę o cos..bo mój facet i dzieci z głodu poumieraja bo nie mam jak obiadu
gotować wink)
    • babcia_marysia Re: może mi jakoś pomożecie? 20.09.05, 23:22
      Jak nasze bliźniaki zaczęły chodzić to wszędzie było ich pełno,najpierw
      zastawialiśmy przejście z pokoju do kuchni taboretami ale to nie był dla nich
      problem,no to stawialiśmy dwie pufy bo cięższe, to przełazili górą i tak
      broili,aż mąż mój zrobił płotek z listewek,przykręcił dwa zawiasy i do framugi
      drzwi,przykręcił zasówke i maluchy nie mogli sobie poradzić,teraz płotek jest
      przeniesiony do pokoiku starszego wnuka bo bardzo mu broili w szkolnych
      książkach,płotek zdał egzamin w 100%.
    • roxanna1336 Re: może mi jakoś pomożecie? 20.09.05, 23:23
      Ja zastawiałam drzwi łóżeczkiem dziecinnym, przez szczebelki widzisz co dzidziuś
      robi...
      • marteczka271 Re: może mi jakoś pomożecie? 21.09.05, 16:19
        Dzieki..własnie w nocy pomyślałam o łóżeczku..mam gdzies stare to je rozbiorę
        na części..dzięki
Pełna wersja