anik35
08.11.05, 15:28
Moje dzieci nigdy nie miały dużo zabawek.Firmowych nawet nie widziały z
bliska.Wczoraj spotkała moje córeczki dodatkowa przykrośc.Odwiedziła mnie
koleżanka ze studiów z 10 letnim synem.Dziecko niesamowicie nadpobudliwe, ze
stwierdzonym ADHD.Gdy w końcu sie uspokoił i zajął czymś w drugim pokoju
odetchnęłyśmy z ulgą, że możemy spokojnie pogadać.Niestety efekty jego zabawy
przeraziły nas.Poniszczył moim dzieciom mnóstwo zabawek, połamał,podeptał
odciął włosy dwóm lalkom.To nie były cenne zabawki ale dla moich dzieci to
dramat.Gdyby ktoś miał stare niepotrzebne zabawki , wszystko jedno jakie to
zwróciłabym koszty przesyłki.Wkrótce jedno moje dziecko czeka zabieg
operacyjny w centrum, potem interwencja plastyczna( ma duże zmiany na skórze)
wiec o jakichkolwiek zakupach zabawek nie moge nawet marzyć.Chce napisać , że
lalka bez nogi to nie problem, bo można sie bawić w chorą lalkę lub szpital
dla lalek, a samochód bez kół to dobry materiał na zabawe w warsztat
samochodowy.Moje dzieci prawie nigdy nie miały nowych zabawek.Mam jeszcze
jedną prośbe.Prosze o rade jak postępować z tym chłopcem.Zależy mi na tej
koleżance, muszę więc polubić i jej synka.Czym tłumaczyc takie zachowanie, że
chłopiec ten siedząc przy moich dzieciach potajemnie je np.szczypie a potem
gdy ja odwracam głowe słysząc ich płacz zaczyna je pocieszać,
całować.Ukradkiem przyuważyłam te potajemne szczypania bo niepokoiło mnie
nieuzasadnione płakanie moich dzieci co pare minut.Czy on ma potrzebe
krzywdzenia innych? Przepraszam wszystkie mamy dzieci z ADHD, nie chciałam
nikogo urazić.Wszystkie nasze dzieci sa kochane, ale ja czuje sie bezradna
wobec tego Maciusia.