mama_helenki
12.11.05, 22:55
Witam!
W sierpniu, tuż przed porodem, leżałam na oddziale Patologii Ciąży w IMiD na
Kasprzaka. Razem ze mną leżała kobieta, która wtedy była w ciąży z ósmym
dzieckiem. Zaproponowałam tej pani, że oddam jej ubranka po moim dziecku
(miało się urodzić dwa miesiące wcześniej), poprosiłam o adres, i niedawno
poszłam tam z plecakiem ubranek. Maleństwo, jak się okazało, już się urodziło.
Ta wizyta trochę mną wstrząsnęła. Ci ludzie żyją w okropnych warunkach! Może
ktoś z Warszawy mógłby zanieść im trochę zbędnych dla siebie rzeczy i
jedzenia?
Tym, którzy chcieliby pomóc, podam ich adres na priv. Wolałabym żeby to była
pomoc bezpośrednia. Nie chcę pośredniczyć, bo najlepiej gdyby ci, którzy
zdecydują się coś ofiarować mieli pewność, że nie ma w tym żadnego oszustwa.
Na miejscu będą mogli się przekonać...
Pozdrawiam serdecznie
Monika