mam6lat
13.12.05, 00:23
kilka dni temu moja siostra, która jest nauczycielem "wspomagającym" oraz
wychowawcą świeltlicowym opowiedział mi o zaniedbanym chłopcu (bardzo
pokręcona sytuacja rodzinna), mały dosłownie nie ma ubrań - chodzi do szkoły
w za malych, lekkich ubraniach;
obie wyszukujemy już w szperkach przyzwoitych ciepłych ciuszków max. 140,
prosze też Was o ewentualną pomoc (ubranka, może jakies książki, zabawka?
(siostra może postarac sie o zaświaczenie ze szkoły dotyczące sytuacji
chłopca)