tynaba
21.02.06, 11:14
Dziewczyny kochane . Pierwszy wózek jaki miałam dla małego ukradł mój mąż ,
pózniej doatałam fajny w którym mały jeździł do tej pory, ale coś sie stało z
ośką i pękła , mam posklejany ale nie da sie tak jeżdzić z małym. Pytałam o
naprawe ,ale powiedziano mi ,że koszt naprawy wyniesie ok 130 zł , bo cały
vzas oś wózka była nadwyręnżana przez spadające koło ,aż do tego doszło. W
obecnej sytuacji nie dam rady kupić może u którejś z was lezy jakiś nie
potrzebny . Głupio mi tak prosić , ale juz jestem tak wypompowana jak
dmuchana lalka z której ktos wypuścił powietrze.