redudek
28.02.06, 07:52
Bardzo wzruszyła mnie historia pani Iwony z ósemką dzieci,z czego sześcioro
zabrali do domu dziecka,mąż pijak,nic go nie obchodzi,dzieci narobił i martw
się sama kobieto.
Chciałabym jakoś pomóc tej rodzinie,sama też nie mam za dużo, ale jakieś
ubranka dla dzieci czy coś do jedzenia by się znalazło.Tylko nie wiem jak ?
Nie mam adresu tej kobiety.Może któraś z was ma jakiś namiar na tą rodzinę ?