Dodaj do ulubionych

potrzebny wózek dla osieroconej Paulinki

20.03.06, 15:47
Żywa została tylko ona
Dramatyczny apel o pomoc dziadka półtoramiesięcznej chorej Paulinki


Paulinka po operacji ma obie nóżki w gipsie. Teraz w szpitalu odwiedzają ją
tylko dziadkowie. Jeśli chcecie pomóc dziewczynce prosimy o kontakt z
redakcją:

Super Express"
ul. Chorzowska 50
40-121 Katowice
tel. (032) 788 71 00, 788 71 13
Z dopiskiem: Dla Paulinki



Potworna tragedia na Śląsku! W makabrycznym wypadku samochodowym zginęły
cztery osoby. Wszyscy z jednej rodziny. Półtoramiesięczna Paulinka straciła
oboje rodziców. Jest ciężko chora, a ubodzy dziadkowie nie mają pieniędzy na
leczenie.
Horror rozegrał się w małej miejscowości Zawada Pilicka. Samochód prowadzony
przez młodego kierowcę wypadł z drogi i z potężną siłą roztrzaskał się o
drzewo. Na miejscu zginęli wszyscy pasażerowie... troje rodzeństwa i mąż
jednej z kobiet. Jechali na pogrzeb swojej prababci!
Dziadkowie błagają o pomoc
- Tyle mieli planów na przyszłość! Całe życie było przed nimi - zalewa się
łzami pan Antoni Treter (52 l.), który w wypadku stracił dwie córki, syna
oraz zięcia. - Kasia miała jechać na Jasną Górę, żeby pomodlić się o pomyślne
zdanie matury. No, a Dorotka... przecież dopiero co urodziła dziecko!
Najstarsza córka pana Antoniego, Dorota, i jej mąż Piotr osierocili
półtoramiesięczną Paulinkę. Dziewczynka ma poważną wadę kręgosłupa. Niedawno
przeszła skomplikowaną operację. Dziadkowie zostali jej jedynymi opiekunami.
To ubodzy rolnicy. Nie mają pieniędzy na leczenie dziecka. - Błagamy,
pomóżcie nam! Ratujcie zdrowie naszej wnuczki - proszą Antoni i Regina
Treterowie. - Straciliśmy dzieci. Została nam tylko Paulinka.
Uciekła przed śmiercią
Fiata cinquecento prowadził Tomasz (22 l.), syn państwa Treterów. Tuż przy
nim siedziała pani Regina (46 l.), matka chłopaka. Tylne fotele zajęli
siostra Tomasza, Dorota (28 l.) i jej mąż Piotr (31 l.). Spod kosy śmierci
cudem uciekła pani Regina, która na kilka minut przed katastrofą przesiadła
się do samochodu drugiego syna, Michała (23 l.). Miała pokierować go na
cmentarz. Na fotelu pasażera zastąpiła ją jej córka Katarzyna (19 l.). Teraz
zrozpaczona matka nie może darować sobie, że zgodziła się na tę zamianę.
Makabra na drodze!
Tomasz wyjechał z domu zbyt późno i chciał nadrobić stracony czas. Na
zakręcie wpadł w poślizg. Zjechał na przeciwny pas wprost pod dostawczego
mercedesa. Odbił się od niego, z dużą prędkością wjechał do lasu i
roztrzaskał się na drzewie. Żaden z pasażerów nie miał szans na przeżycie.
Zmasakrowane zwłoki leżały porozrzucane w odległości kilkunastu metrów od
wraku auta.

autor: Przemysław Malisz Zawada Pilicka, Ślęcin

Obserwuj wątek
    • angela216 Re: znowu katastrofa 20.03.06, 17:06
      Boze ostatnio same katastrofysad((Smutne,ze coraz czesciej cierpia dzieci.
      Ja mam do oddania wozek,ale niestety nie wiem jak go przeslac do Katowic,druga
      sprawa nie mam naprzesylke.Moze ktos pomoze,ajkis transport zalatwi.To jestem
      bardzo chetna do pomocy,mam tez zabawki dla takiego malenstwa,niestety ubranka
      juz oddalam,ale co znajde to przekaze tylko transport....
      • melocotonero1 Re: znowu katastrofa 20.03.06, 17:48
        transport bedzie!Wózka nie trzeba zawozić do katowic.Rodzina Paulinki mieszka
        we wsi Ślęcin poczta naglowice.To niedaleko Jędrzejowa. Jeśli tylko wyrazisz
        chęć oddania wózka i innych rzeczy-ja postaram się dostarczyć rzeczy do
        dziadków paulinkismile
          • melocotonero1 :) 20.03.06, 19:19
            jestem "nowa" i nie bardzo wiem jak to jest "rozmawiać na priv'ie"smile)))) mój
            mail: melocotonero@op.pl lub melocotonero1@gazeta.pl. Czekam na kontakt!!! mój
            numer GG: 4026475
            • malgog Re: :) 20.03.06, 19:35
              wybaczcie, że wcinam się z radami w wątek

              ale skoro Paulinka jest po operacji i ma nóżki w gipsie to najprawdopodobniej
              ten gips będzie jeszcze trochę nosić,
              z artykuły wiem, że dziecko miało/ma chory kręgosłup

              więc wózek powinien być w miarę duży i stabilny, spełniający pewne kryteria,
              pozwalający na łatwe wkładanie i wyjmowanie dziecka
              szeroki aby Paulinka miała sporo miejsca
              duże, wygodne w prowadzeniu koła, szczególnie, że to wieś a wiemy jakie mogą
              być warunki na takich drogach...





              • melocotonero1 Re: :) 20.03.06, 19:48
                mam kontakt do dziadków Paulinki.Dzwoniła dzis do nich moja koleżanka i prosili
                o ZWYKŁY wózek. Paulinka teraz leży w szpitalu w Kielcach-Wojewódzki
                Specjalistyczny Szpital Dziecięcy (dr Janusz Włodarczyk).Może skontaktujcie sie
                z lekarzem-on podpowie jaki wózek.Moze dziadkowie nie wiedza ze Paulince
                potrzebny jest jakis specjalny wózek
              • angela216 Re: :) 20.03.06, 19:51
                moze najlepiej zapytac co o tym mysla dziadkowie.Jezeli nikt inny sie nie
                zglosi to lepszy taki wozek niz zaden,chociaz faktycznie szeroki to on nie
                jest,a od wczoraj jedno kolo odpada .
                Jak cos to jestem chetna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka