Szymek pokonał raka to cud!

12.07.06, 09:40
Szymek miał nowotwór o nazwie Neuroblastoma, obecnie jest juz po leczeniu .
Juz 2 lata nie bierze chemii. Mamy problem, bo wraz z rodzicami Szymka
zbieramy na Turnusy rehabilitacyjne w Zabajce/k.Złotowa i nie możemy uzbierac
potrzebnej sumy. Uzbieraliśmy zaledwie na jeden turnus, a potrzeba ich 6 w
roku!!!! Koszt jednego 3200PLN ! Prosze pomóżcie nam uzbierać tę cholerną
kasę, bo od niej zalezy, czy Szymek będzie chodził, czy nie. Pokonał raka, a
to już wielki sukces. A może ktoś ma pomysł na zebranie tej kasy, aukcje
allegro na razie wystawiamy ze swoich kont prywatnych (elise1, olcza72(tylko
te z tytułem "Charytatywna Szymek"), szymon-chojnice, bo allegro nam ostatnio
rzuca kłody pod nogisad
Proszę dajcie Szymusiowi nadzieję na normalne dzieciństwo...
Ja już jestem wykończona, bo idzie nam bardzo bardzo słabo...
    • mieszkowamama A byliście tu? 12.07.06, 10:28
      www.neco.freshsite.pl/michalina/index.php
      www.dom-misi.org/index.php?option=com_content&task=view&id=15&Itemid=34
    • beatakat Re: Szymek pokonał raka to cud! 12.07.06, 11:54
      "Wraz z rodzicami" - kto pisze ten post, jeśli można się spytać? Pieniądze
      chyba lepiej przesłać bez pośrednictwa fundacji? Fundacja oddaje całą kwotę
      rodzicom czy bierze coś dla siebie?
      • danteos Re: Szymek pokonał raka to cud! 13.07.06, 14:19
        Ten post pisze Ola, koleżanka Eweliny-mamy Szymka. Ewelina, też pisze, gdzie
        może, ma nick elise1. Wspólnie zbieramy pieniążki wszystkimi możliwymi drogami.
        Mamy uzbierane na 1 i pół turnusu, a potrzeba ich 6 w roku.
        Jeśli chodzi o Fundację, to nie mamy żadnych problemów, kiedy potrzeba
        pieniędzy na art. higieniczne i leki dla Szymka, to są zawsze.
        • pablisia Re: Szymek pokonał raka to cud! 13.07.06, 15:11
          Witamsmile Rehabilituję synka już od 10 lat i również kilka razy w roku korzystamy
          z turnusów rehabilitacyjnych. Proszenie na forach nic nie da, przekonałam się o
          tym kiedy zbieraliśmy na operację synka. Rozgłaszałam gdzie tylko się dało, nie
          zubieraliśmysad. Allegro to dobry pomysł, ale coraz mniej skuteczny,
          potrzebujących dzieci jest coraz więcej. Od lat sprawdza nam się metoda
          wysyłania miesięcznie setek apeli z prośbą o pomoc do firm, jest to
          pracochłonne, ale są efekty. I właśnie dzięki tej mozolnej pracy Paweł ma
          możliwość uczestniczenia w specjalistycznych turnusach, może warto spróbować.
Pełna wersja