rodzina z wczorajszych Faktow TVN

14.11.06, 08:44
Dziewczyny czy ogladalyscie moze wczorajsze Fakty na TVN chcialabym strasznie
pomoc tej rodzinie ojciec i 12 dzieci mieszkaja w pokoju 20 m matka zmarla 2
tyg temu zaraz po porodzie jak to lekarze okreslili z wycienczenia skrajna
nedzasad najmniejsza dzidzia ma 12 dni a najstarsze dziecko chyba 20 lat 2 z
nich jest chora na bialaczke. Moze bysmy zorganizowaly jakas pomoc dla nich?
co o tym sadzicie? ja zaraz zadzwonie do Faktow i poprosze o jakies namiary
na ta rodzine
    • nioma Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 10:07
      Ja jestem przerazona nieodpowiedzialnoscia tych ludzi
      Nie maja warunkow, nie maja pieniedzy i rozmnazaja sie na potege nie myslac w
      ogole o dobru dzieci.
      Potworna, skrajna nieodpowiedzialnosc.
      Przykro mi, ale ja sie nie przylacze do pomocy.
      • olinek12 Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 10:11
        ja jestem tego samego zdania, ale z drugiej strony czemu wine za to maja
        ponosic niczemu nie winne dzieci
        caly czas probuje dodzwonic sie do osoby ktora zajmowala sie bezposrednio ta
        sprawa ale niestety nie daje rady nikt nie odbiera jak tylko bede cos wiedziala
        od razu napisze
        • nioma Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 10:53
          ja rozumiem ze dzieci sa niczemu niewinne i mi ich szkoda
          ale to jest prawidlowosc: rodzice zyja z dnia na dzien, nie przejmujac sie
          niczym, rodza te dzieciaki na potege, a potem czekaja bezradnie az im ktos
          pomoze.
          dzieci nauczone od malego ze panstwo, pomoc spoleczna, dobrzy ludzie - da - nie
          ucza sie zaradnosci, nie staraja sie, tylko tez czekaja ze ktos im pomoze.
          kolko sie zamyka.
          ja mam male mieszkanie, srednie dochody i jedno dziecko,
          nie stac mnie na wiecej dzieci. oplacam dodatkowe zajecia, chodzimy na basen i
          do kina, odkladam pieniadze na wakacje, na ferie itd.
          moglabym miec w moim malym mieszkaniu piatke dzieci, ktore wakacje spedzalyby
          na podworku, kino znaly z opowiadan kolegow w szkole itd.
          ja swiadomie dokonalam wyboru i krew mnie zalewa jak widze taka beztroske i
          glupote ludzi.
          zupelnie inna sprawa jest kiedy rodzice traca prace, nagle sie cos zlego
          wydarzy.
          ale opisana rodzina od lat zyla w zlych warunkach, nie miala pieniedzy i mimo
          to rok po roku fundowala sobie dziecko.
        • aammsstt Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 10:54
          Dzieci proawdopodobnie nie poniosa za to żadnej winy - trafia do placówki czyli
          do domu dziecka. Stworzenie dzieciom takich warunków zycia to ewidentne
          zaniedbywanie i sąd bedzie wiedział jaka decyzja jest słuszna z punktu widzenia
          dobra dzieci.
          Mama nadzieję, że stanie sie to przed zimą. Wspóólczuje ojcu i dzieiom utraty
          matki ale może dzieki( chociaz wydaje się ze bluźnię) jej smierci - los tych
          dzieci sie zmieni.
          2000 na 12 dzieci to skrajna nędza - a gdzie do cholery pracownik socjalny?
          albo mops, który w ywpłacał zasiłki? Gdzie renty albo zasiłki zdrowotne dla tej
          dwójki z białaczką? Gdyby takie dzieci kiedykolwiek trafiły do szpitala -
          szpital miałby obowiązek zgłosić na policję że dzieci sa zaniedbywane -stąd
          wnosze że dzieci nie były leczone...
          Uwazam, że pomoc rzeczowa to w tym wypadku wyreczanie rodzica - lepiej mu
          dac "łopatę" do reki, żeby sam zarobił i pomoc prawną żeby sie zorientował co
          mu przysługuje.
          Sedecznie współczuje tym dzieciom, ale uwazam, ze ich los poza rodziną sie
          znacznie poprawi.
          Przepraszam że wyrażam sie dosadnie i liberalnie.
          • nioma Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 11:21
            popieram to co napisalas
            ja pomyslalam, ze dzieki temu ze matka umarla nie bedzie wiecej dzieci
            skazanych na taki los
            moze okrutne ale prawdziwe
    • hanryc1 Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 11:26
      dzwonilam w.w sprwie w celu zgloszenia checi pomocy, wszelaka pomoc nalezy
      adresowac na gminny ośrodek pomocy społecznej, u. Staszica 1 13-240 Iłowo osada
      z dopiskiem "Zakrzewscy"
      • nioma Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 11:36
        wysylajmy paczki, pieniadze i co tam jeszcze - tatus dzieciorob nigdy sie nie
        zastanowi ze jest bezmyslny
        • olinek12 henryc1 14.11.06, 11:40
          ja dostalam informacje, ze mam zadzwonic za ok 2 godz wtedy tvn poda mi
          dokladny adres do rodziny bo w tej chwili sa w trakcie ustalania wiec teraz juz
          sama nie wiem sad
      • cruella Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 11:55
        A dlaczego do GOPS??
        Pani z opieki będzie cenzurowała paczki i odkładała co wartościowszą rzecz?
        A może chcą oszacować skalę ew. pomocy by później zmniejszyć ew. pomocsad
        Może jest w tym jakiś głęboko ukryty sens ale ja go nie widzęsad
        • olinek12 Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 12:00
          tak samo pomyslalam jak cruella dlatego wole poczekac i za 2 godziny dostane
          bezposredni adres do rodziny
          • cruella Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 12:25
            Po prostu gdzieś w pamięci mam sytuację jednej rodziny, którą anonimowi ludzie a
            forum otoczyli pomocą.
            Tej rodzinie później MOPS obciął pomoc bo przecież "ludzie przysyłają tyle
            paczek"...
            Forma kary?
    • olinek12 adres rodziny 14.11.06, 12:47
      Adres rodziny: Grzegorz Zakrzewski
      13-240 Iłowo-Osada
      ul. Kraszewska 3
      woj. warmińsko-mazurskie
      nr konta: 27 82 25 10 19 20 02 0020 0019 0004
      BS Mława
      z dopiskiem "dla Zakrzewskich"
      taka informacje dostalam z TVNu niestety nie ma rodzina telefonu wiec nie mam
      jak dowiedziec sie o potrzeby ale napisze list z prosba o opisanie dokladnych
      wymiarow i potrzeb rodziny
    • escribir Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 13:03
      jaka białaczka????????????
      dzieci chore na śmiertelną chorobę "siedzą sobie" w domu?
      • olinek12 Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 13:09
        nie mam pojecia jak to jest wiem jedynie tyle co podawali wczoraj w faktach nic
        poza tym
        • nioma Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 13:13
          zastanowcie zanim cos wyslecie
          pan zakrzewski jak widac jest czlowiekiem bezmyslnym i nieodpowiedzialnym.
          prze cale lata produkowal z zona dzieci nie majac warunkow ani pieniedzy na ich
          wychowania. wychodzil z zalozenia ze jakos to bedzie
          jesli teraz zaczna mu ludzie wysylac dary i pieniadze to nigdy w zyciu nie
          nauczy sie odpowiedzialnosci za to co robi.
          rzecz nie w tym zeby byc bezmyslnym stworzeniem ale zeby brac odpowiedzialnosc
          za to co sie robi.
          • olinek12 nioma 14.11.06, 13:16
            nie rozumiem dlaczego jestes taka "anty" a co ma bezmyslnosc ojca wspolnego z
            bieda i nieszczesciem dzieci??? czemu one sa winne?? i czemu maja cierpiec z
            powodu bezmyslnosci rodzicow?? tu chodzi o dzieci a nie o ic ojca!!!!jesli nie
            chcesz pomoc to po co caly czas komentujesz??? juz mnie denerwuja Twoje
            wypowiedzi nie masz ochoty na pomoc to sie poprostu nie udzielaj kazdy ma swoj
            rozum i wie co ma zrobic
            • nioma Re: nioma 14.11.06, 13:26
              bo trzeba pomagac z glowa
              bo skoro do tej pory ojciec nie wplynal na poprawe losu swoich dzieci to teraz
              tez tego nie zrobi, predzej zmarnuje pomoc jaka otrzyma.
              bo trzeba pomoc dzieciom, a nie wysylac ich ojcu pieniadze i dary.

              i na marginesie: nie zauwazylam zapisu zakazujacego na forum wyrazania opinii,
              jesli taki zapis istnieje bardzo prosze o wskazanie go - oczywiscie sie
              dostosuje
              • hanryc1 Re: nioma 14.11.06, 14:02
                gdyby GOPS, lekarze, UG staneli by na wysokości zadania nie bylo by takiej
                tragicznej sytuacji!!! nie nalezy winic ludzie bo czesto oni sa bezsilni i
                pozostawieni z problemem sobie samym, zastanów sie czasami a nie krytykuj!!! bo
                krytyka jest łatwiejsza od zrozumienia sytuacji
                • swinka-morska Re: nioma 15.11.06, 13:03
                  hanryc1 napisała:

                  > gdyby GOPS, lekarze, UG staneli by na wysokości zadania nie bylo by takiej
                  > tragicznej sytuacji!!! nie nalezy winic ludzie bo czesto oni sa bezsilni i
                  > pozostawieni z problemem sobie samym, zastanów sie czasami a nie krytykuj!!!


                  Niby jak mieli stanąć na wysokości zadania?
                  Spędzać chłopa z baby, żeby nie było kolejnego dziecka?
                  Czytałaś ile dostawali zasiłku? Całkiem sporo.
              • cruella Re: nioma 14.11.06, 14:17
                Masz prawo do wyrażania swojej opinii jak każdy z nas.

                Nie wiemy jak potoczą się losy tej rodziny oraz ile osób z tego forum będzie
                chciało tej rodzinie pomóc. Póki co nie widzę morza chętnych do wysyłania paczek.

                A co do samej chęci pomocy, rokowań rodziny...powiem Ci, że to sprawa bardzo
                śliska.
                Komu pomóc? Takiemu ojcu czy matce, którzy żyją według zasady "co rok prorok"
                czy też matce, która nie pracuje, prosi o pomoc siedząc w necie i pisząc na
                różnych forach co 15min. Temat "poszłabyś do pracy" poruszany był wielokrotnie.
                Są ludzie niezaradni życiowo, są zwykli cwaniacy, którzy system pomocy państwa
                drenują aż do bólu, są też i ci, którym życie stawia kłody pod nogi.
                Dla wyjaśnienia, nie mam tu żadnej konkretnej osoby na myśli.

                Nie osądzam żadnej ze stron, chcę to pomagam a nie chcę to nie pomagam.

                Znasz powiedzenie "nie osądzaj byś sam nie został osądzony"?

                Jeśli opieka uzna za stosowne zabrać dzieci, tak się stanie. Jeśli jednak część
                dzieci zostanie przy ojcu...co z nimi? Czy pomożesz takiemu ojcu stanąć na nogi
                jeśli zostawią mu "tylko" dwójkę czy trójkę? Czy taka ilość kwalifikuje już ich
                do naszej pomocy czy nadal będziemy uważać go za bezmózgowca?
                • nioma Re: nioma 14.11.06, 14:26
                  podam przyklad z zycia
                  rodzina wielodzietna, on i ona bezrobotni, dzieci mnostwo, rozpadajaca sie
                  chalupka, woda czerpana ze studni - bieda az piszczy
                  zorganizowalismy pomoc, w kraju i za granica.
                  uzbieralismy mnostwo naprawde fajnych rzeczy: reczniki, posciel, koce, ubrania
                  itd itp.
                  Zawiezlismy te rzeczy, rodzina bardzo sie ucieszyla, dziekowala.
                  Po kilku tygodniach jedziemy znowu, uzbieralismy troche nowych rzeczy.
                  Za domem zobaczylismy gore brudnych ubran, recznikow i poscieli z naszej
                  poprzedniej zbiorki.
                  Zapytalismy co sie stalo, pani z rozbrajajacym usmiechem powiedziala:
                  - ubrudzilo sie, przy tylu dzieciakach komu by sie chcialo prac.
                  Szczeki nam opadly.
                  My zbieralismy rzeczy, pani je chetnie przyjmowala a jak sie zabrudzilo to
                  wywalala, bo po co prac.

                  Ja nie twierdze ze jestem madrzejsza albo ze lepiej wiem, uwazam tylko, ze temu
                  panu powinno sie natychmiast zabrac wszystkie dzieci. a wszelka pomoc skierowac
                  do dzieci, oplacic im zajecia dodatkowe, stomatologa, wakacje, kupic potrzebne
                  rzeczy itd. sama z checia pomoge - ale dzieciom, a nie ich ojcu.
                  Twierdze i sadze ze podstawnie, ze jesli przez tyle lat ojciec o dzieci nie
                  zadbal, to nie zadba i teraz.
                  • cruella Re: nioma 14.11.06, 14:44
                    Można ten wątek ciągnąć w nieskończoność.

                    Każda z nas ma rację (tak sądzę). Jeśli ktoś będzie chciał pomóc (bo ja również
                    skłaniam się ku pomocy dzieciom a nie ojcu, o pieniądzach nawet nie wspominam bo
                    nie o taką pomoc chodzi) to pomoże. Jeśli uważa, że nie warto, jego prawo.

                    To tyle.
    • oljot Przerażaja mnie wypowiedzi typu "nioma" 14.11.06, 17:18
      Pisze tylko raz bo nie chce ciagnac bez sensu tego watku(tez ogladalam ten
      reportaż).Dziewczyno gdyby wszyscy mysleli tak jak Ty to za jakis czas Polska
      stalaby sie o polowe mniejsza(a konkretnie ludnosc),badania dowodza ze rodzina
      (2 osoby)musi miec co najmnie 2dzieci zeby nie zmniejszal sie
      przyrost,natomiast zeby sie zwiekszal t co najmniej 3.To nie jest wina TYLKO
      tych ludzi,ze są biedni i maja tyle dzieci.A gdzie jest panstwo w ktorym zyja?
      to panstwo powinno im zapewnic pomoc i opieke,dac lokal,prace,czy to tak duzo?
      Nie w innych krajach to norma,ale nie u nas,bo żyjemy w chorym kraju,kraju w
      ktorym wyksztalcona matka majaca 2 dzieci jest juz skazana na bezrobocie,chyba
      ze cudem i po znajomoscoach dostanie prace.Tym bardziej ci ludzie,ktorzy sa
      niezaradni zyciowo,moze troszke uposledzeni,ale tez chca życ,moze nie powinni
      miec tyle dzieci,widzac ze i przy pierwszym i przy 10 nikt sie za bardzo nimi
      nie intersuje.Czy wiesz ze bialaczki mozna dostac z glodu,wycienczenia,ogolnie
      zlych warunkow życia,niedoborow witamin i tego typpu rzeczy?
      Nie chce ich tak do konca bronic,bo sama mam dwoje dzieci i wiem ze gdybym
      miala 3 byloby b.ciezko,ale gdybym mogla liczyc na pomoc panstaw w ktorym zyje
      to czemu nie? Dzieci to przeciez skarb,przyszlosc...Nawet urodzone w takich
      rodzinach powinny miec warunki do prawidlowego rozwoju.Wina na pewno w polowie
      (albo wiecej) lezy po stronie rządzacych(niestety),przykro mi jak to czytam i
      szkoda tych dzieciakow,ale mysle ze pomoc im moglby system a nie paczki,bo to
      jest tylko doraznie,im trzeba pomoc inaczej,pomoc nauczyc myslec
      samodzielnie,dac prace,dotowac obiady w szkole i przede wsyzystkim wiekszy
      lokal.To na razie bo sie rozpisalam a dziecko mi placze...POzdr.JOla
      • agunek1 Re: Przerażaja mnie wypowiedzi typu "nioma" 14.11.06, 18:16
        A może zapisac dzieci do "gwiazdkowej" akcji??
    • papuzka_gda wlasnie mowia o tym w Fakcie 14.11.06, 19:20
      jw
      Juz zglosil sie facet, ktory chcial przeznaczyc 2 tys zl - pojechal z ojcem
      dzieci do Dzialdowa i kupil m.in pralke
      Wypowiadal sie kierownik MOPS p. Rafalski-mowil o osobnym, spoecjalnym koncie.
      Wypowiadal sie tez tez zastepca wojta o ew. nowym mieszkaniu w bydynku szkoly.

      Na razie tyle
      • nioma do OLJOT 14.11.06, 20:06
        droga kolezanko> napisalam ze dzieciom nalezy pomoc ale nie ich ojcu.
        piszesz ze dzieci to skarb. ok, zgadzam sie, ale istnieje jeszcze cos takiego
        jak odpowiedzialnosc za te skarby, ja bym siebie nie nazwala matka gdybym
        narobila tyle dzieci i skazala je na taka biede zeby chorowaly na bialaczke.
        trzeba miec troche rozsadku i myslec o przyszlosci tych dzieci,
        jak widac latwo jest robic i rodzic ale co dalej? nie mozna si eogladac ze
        panstwo da, panstwo zalatwi itd.
        powtarzam raz jeszcze: jestem za pomoca dzieciom ale przeciwko dawaniu
        czegokolwiek ich ojcu.
        I nie przekonasz mnie ze powinno sie utrzymywac z podatkow takich ludzi jak on.
        • daria_nowak Re: do OLJOT 15.11.06, 09:14
          Ani mnie. Skarb skarbem, ale trzeba zachować trochę zdrowego rozsądku. Ludzie,
          którzy nie są w stanie sprostać tak trudnej pracy myślowej jak przekalkulowanie
          - czy stać ich na dzieci, nie zasługują na moje podatki.
    • escribir Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 14.11.06, 23:03
      rodzinie potrzebna jest długofalowa pomoc (kilkanascie lat?)
      spora odpowiedzialnośc- podjąc sie takiego dzieła
      • nioma Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 15.11.06, 08:17
        cytat z dzisiejszej gazety:

        Pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej są pełni obawy, czy Grzegorz
        Zakrzewski poradzi sobie teraz sam z gromadką dzieci.

        - Kompletnie nieodpowiedzialny facet - mówi Barbara Anbo, starszy pracownik
        socjalny, która zajmowała się tą rodziną. - Płodzenie dzieci to był jego sposób
        na życie. Zostawiał żonę z gromadką, szedł grać w piłkę albo na karty. Żaden
        pijak, ale chwalił się po wsi, że jak żona urodzi 12 dziecko, to on dostanie
        rentę od państwa. W wychowaniu nie uczestniczył. Teraz najważniejsze to nie
        rozbijać tej rodziny. Ale czy on sobie poradzi? Do pracy nigdy chęci nie miał.

        Zakrzewscy miesięcznie dostawali na dzieci kilka tysięcy złotych. Do tego
        zasiłki okresowe, pieniądze z fundacji TVN "Nie jesteś sam" na leczenie dwójki
        chorej na białaczkę. Dwójce innych GOPS opłaca ośrodek rehabilitacyjny. W tym
        roku dostali 300 kg żywności i 180 litrów mleka. Dzieci w szkole mają darmowe
        obiady.
        • annb Re: rodzina z wczorajszych Faktow TVN 15.11.06, 09:16
          nioma -czy moge prosic o link do tej wypowiedzi?
    • mamaki do annb 15.11.06, 16:09
      Piszą dziś o tym w Superekspresie, w tym artykule jest wypowiedź, o którą Ci
      chodzi:
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=127964&scroll_article_id=127964&layout=1&p
      age=text&list_position=1
      • annb dziekuje n/t 15.11.06, 21:46


        • papuzka_gda Re: dziekuje n/t 09.12.06, 22:25
          TVN dzis podal, ze na konto rodziny wplynelo 300 tys zl,ze przeprowadzaja sie
          do mieszkania przy samej stacji PKP.
          Ojciec rodziny pokazywal,ze przebrali otrzymane ubrania i czesc z nich oddadza
          do kosciola a czesc do Caritasu.
          • ach41 artykuł z dzisiejszego SE 09.12.06, 22:39
            www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=130969&scroll_article_id=130969&layout=1&page=text&list_position=1
            • shady27 heheh nic tylko moze robic nastepne dzieci 10.12.06, 13:10
              majac tyle kasy , szlag mnie trafil @#$@#%?#@$^%#
          • mari40 Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 12:59
            wasze wypowiedzi powaliły mnie dosłownie z nóg,tak też wraz z mężem jak to wy
            określacie jesteśmy dzieciorobami,macie prawo nas oceniać jak chcecie,tylko że
            te wasze wypowiedzi potem powtarzją wasze dzieci w przedszkolach,szkołach i na
            podwórku i może warto byłoby sie nad tym zastanowić,co sie mówi,a skoro
            jesteście takie mądre,to jedno pytanie,czy widząc w swoim otoczeniu kobiete w
            kolejnej ciąży,rozmawiacie z nią i staracie się jej pewne rzeczy uświadomić,czy
            tylko potraficie sie przyglądać i krytykować?
            Ja jestem duma z moich dzieci i chociaż nieraz jest ciężko,nie cofnełabym
            niczego,są one całym sensem naszego życia i też mamy bardzo poważnie chore
            dziecko.Tak możecie mówić o nas rodzinach wielodzietnych co chcecie,ale wiem
            też co przezywają moje dzieci słysząc takie komentaże z ust swoich rówieśników
            • nioma Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 15:03
              droga mari>>
              badz dumna ze swoich dzieci,miej ich tak wiele jak chcesz i ile mozesz miec
              ale sama na nie zarabiaj ze swoim mezem i nie bierz zasilkow od panstwa
              o to tu chodzi. o odpowiedzialnosc.

              ojciec z tego reportazu to typowy, niedopowiedzialny dzieciorob.
              pozbawiony rozumu egoista ktora przez wiele lat zapladnial swoja zone nie
              myslac w ogole o tym czy ona ma sile rodzic kolejne dziecko, czy maja miejsce
              iw arunki na kolejne dziecko, czy maja pieniadze itp itd.
              teraz jest zalamywanie rak, placz i pokazywanie biedy w jakiej zyja te dzieci.
              swietny chwyt - wszystkich to zlapie za serce, zrobi sie im przykro i pomoga.
              rewelacja
              genialny przyklad dla tych 12 dzieci: po co pracowac, po co sie starac,po co
              byc zaradnym? mozna cale zycie olewac wszystko a panstwo,mops, dobrzy ludzie
              dadza nam ubrania, kase, slodycze
              zalosne to jest.
              jedni ludzie ciezko pracuja, placa podatki i dbaja o swoje dzieci a inni maja
              wszystko gdzies
              ten facet nadaje sie do kastracji i terapii psychiatrycznej
              ale teraz jak ma pieniadze to moze sobie znajdzie kolejna samice i beda sie
              parzyc jak kroliki. to potrafi najlepiej.

              i jeszcze do mari> kazdej tak nieodpowiedzialnej kobiecie, ktora nie majac
              warunkow i pieniedzy produkowalaby dziecko za dzieckiem powiedzialabym to samo
              i zaproponowala pojscie do ginekologa i zapoznanie sie z czyms takim jak
              antykoncepcja.
              • pablisia Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 15:19
                Nioma, a dlaczego nie mogę brać zasiłków od państwa, skoro mi się należą??? Mam
                na razie dwójkę dzieci, nie przekraczam kryterium do otrzymania zasiłków
                rodzinnych, dodatkowo otrzymuję dodatki na niepełnosprawnego synka i czy to
                znaczy, że jestem rodziną patologiczną, bo nie stać mnie na utrzymanie moich
                dzieci? Pomoc państwa jest akurat śmieszna i gdybym się nie nagimnastykowała, to
                nie miałabym za co rehabilitować dziecka. I co może jeszcze dobrowolnie mam
                zrezygnować z jałmużny od państwa? A w imię czego?
                Też mnie to wkurza kiedy czytam, że ktoś kto nie myśli o żadnej przyszłości,
                nagle gdy wydarzy się tragedia otrzymuje kupę kasy, bo zdaję sobie sprawę, że i
                tak nie doceni ich wartości i nie wykorzysta ich z rozmysłem. Ale teksty żeby
                samemu utrzymywać swoje dzieci, to chyba lekka przesada. Gdyby moje dzieci były
                zdrowe w tyłku bym miała te parę złotych od państwa, jest jednak inaczej i będę
                brała zasiłki tak długo jak mi się będą należały, też kiedyś pracowałam i
                płaciłam składki, mąż nadal pracuje, nie jego wina, że zarabia tyle ile zarabia,
                ale skladki również opłaca i wypraszam sobie teksty w stylu, że ktoś mnie
                utrzymuje. A dzieci z rodzin wielodzietnych, gdzie jest miłość i ciepło
                wyrastają częsciej na porządniejszych ludzi niż rozpieszczone jedynaki z
                zamożnych rodzin.
                • shady27 Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 15:40
                  pablisia napisała:

                  > Nioma, a dlaczego nie mogę brać zasiłków od państwa, skoro mi się należą???

                  bo to Twoje dzieci a nie panstwa. Jest jedno ale, Ty masz dziecko niepelnosprawne wiec to inna para kaloszy, wiadomo, ze sama nawet z dobrymi zarobkami bys sobie nie poradzila, wiec uwazam, ze akurat Tobie sie naleza, ale nie facetowi, ltory otwarcie mowi, ze ma w d... prace, i jak splodzi wiecej dzieci to dostanie rente. Len i tyle, to samo przekazuje swoim dzieciom.

                  i zeby nie bylo, nie kazda rodzine wielodzietna uwazam za patologie, znam dziewczyne, ktora ma 5-cioro dzieci i stara sie jak moze, dzieci zadbane, nakarmione, ubrane. Nie zebrze, i nie czeka na kase jak tamten facet. "biedny tylko nie wzial pod uwage, ze tej kasy do lapy nie dostanie, beda mu wydzielac na konkretne rzeczy, i dobrze.
                  • nioma Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 16:03
                    pablisia: dziecko niepelnosprawne to zupelnie inny temat
                    decydujac sie na dziecko nie wiesz czy urodzi sie zdrowe czy chore - jesli
                    zdarzy sie tak, ze dziecko urodzi sie chore to panstwo powinno ci pomoc w
                    opiece nad nim, w rehabilitacji,w stworzeniu jak najlepszych warunkow do
                    rozowju itd.
                    to bezdyskusyjne
                    natomiast jesli nie masz warunkow, pieniedzy na wychowywanie dzieci i rodzisz
                    je sobie beztrosko to nie powinna ci sie nalezec nawet zlamana zlotowka bo to
                    jest pasozytowanie na panstwie
                    ja tyram na dwoch etatach zeby mojemu dziecku zapewnic dobry poziom zycia i nie
                    wyciagam reki do nikogo
                    dlatego uwazam, ze jesli kogos nie stac na dziecko to go nie powinien miec
                    trzeba byc ODPOWIEDZIALNYM! i tak, uwazam za patologie rodzine z 12 dzieci
                    gdzie matka umiera z wycienczenia organizmu, uwazam to za skrajna PATALOGIE I
                    GLUPOTE - takim ludziom powinno sie dzieci odbierac natychmiast
                  • mari40 Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 16:08
                    no i cóż dalej ten sam ton,pełen jadu,a gdzie u nas w kraju tak otwarcie i
                    dobitnie mówi sie o antykoncepcji,jesteśmy jednak dziwnym narodem,
                    I nadal oburza mnie tylko fakt jak wypowiadacie sie o tych dzieciach,już teraz
                    wiecie że dzieci z rodzin wielodzietnych to rosnący margines
                    społeczny,beztroski tatuś narobił dzieci i to one przez wiele lat,przez opinie
                    takie jak wasze będą ponizane,ot tak poprostu tylko dlatego że ich rodzice z
                    takich czy innych względów zrobili gromadkę dzieci,wstyd mi za was,bo takie
                    brednie słyszy wiele dzieciaków,a także i ,oje i choć się nie skarżą,to wiem
                    jak je to boli,
                    a tak apropo,mój syn pracuje i studiuje i ma swój zespół,a jego jedna z
                    piosenek jjest na płycie radia Eska,pozostałe są jeszcze za młode na pracę,ale
                    znają swoje obowiązki,
                    A tak apropo zasiłków,skoro przy jednym dziecku,należy się pomoc państwa i dany
                    rodzic ją otrzymuje,to czy rodzina wielodzietna pobierając te same zasiłki
                    popełnia przestępstwo?Pomoc państwa dla rodziny jest praktykowana na całym
                    świecie
                    • nioma Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 16:25
                      droga mari> czytaj ze zrozumieniem
                      nigdzie nie napisalam ze dzieci sa gorsze
                      dla mnie gorsi sa ci rodzice, ktorzy produkuja dzieci bez pamieci i zadnej
                      odpowiedzialnosci
                      moje zdanie jest proste: stac cie na dziecko - masz dziecko, nie stac cie - nie
                      masz dziecka
                      koniec
                      a panstwo? panstwo nie jest od tego zeby utrzymywac dzieci nieodpowiedzialnych
                      i bezmyslnych ludzi
                      generalnie jestem przeciwna zasilkom bo panstwa na to nie stac
                      • mari40 Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 16:37
                        dzieci nauczone od malego ze panstwo, pomoc spoleczna, dobrzy ludzie - da - nie
                        ucza sie zaradnosci, nie staraja sie, tylko tez czekaja ze ktos im pomoze.
                        kolko sie zamyka.

                        czyż to nie są twoje słowa???????????????

                        umiem czytać ze zrozumieniem,
                        a tym rodzicom którzy jak to ty określasz produkują dzieci bez
                        pamięci,wystarczyłoby wytłumaczyć,że antykoncepcja to nie zbrodnia,
                        a co do zasiłków to ty nie zgadzasz się i masz do tego prawo,ale teraz pracuje
                        mój mąż i syn i ich podatki też są brane,a za kilka lat następne moje dzieci
                        będą pracować i tylko z jednej mojej rodziny,zobacz ile kasy pójdzie do
                        wspólnej kasy państwa
                        • nioma Re: porażające wypowiedzi;nioma,aamstaf,daria itp 10.12.06, 17:24
                          mari> a czy ty, nie majac pieniedzy ani zadnych dochodow, ani warunkow
                          mieszkaniowych urodzilas kilkoro dzieci? czy twoje dzieci chodzily glodne,
                          chorowaly z powodu braku podstawowej opieki?

                          bo ja caly czas pisze o takich rodzinach
                          nie o rodzinach wielodzietnych ogolnie ale o rodzinach w ktorych rodzice sa
                          nieodpowiedzialni, bo nie wystarczy tylko splodzic i urodzic, trzeba myslec o
                          wychowaniu, wyksztalceniu itp.
                          powiesz mi moze ze te dzieciaki sa szczesliwe?
                          na pewno, nigdy w zyciu nie byly na wakacjach, nie maja wystarczajacej ilosci
                          jedzenia, kino czy teatr znaja z opowiesci rodzicow, slabiej sie ucza bonie
                          maja warunkow, rodzice nie maja czasu ich przypilnowac, nie ma pieniedzy na
                          dodatkowe zajecia, jezyki, basen
                          sa bardzo szczesliwe - nic nie maja, rewelacja.
                          z tym sie nei zgadzam, rozumiesz?
                          nigdy nie bede wspolczujaco glaskac po glowie takiego tatusia pozbawionego
                          zdolnosci myslenia.
                          • mari40 Re: nioma 10.12.06, 18:22
                            tak właśnie te kilkoro,a dokładniej 7 dzieci urodziłam,tak poprostu,
                            nie byłam wychowana w buszu,ani w lesie,ale ani u mnie ani też u mego męża w
                            domu,nikt i nigdy nie mówił o antykoncepcji,to był temat tabu,bo antykoncepcja
                            to grzech,
                            i po żadnym porodzie nikt ze mną o tym nie rozmawiał,a ja pomimo narastających
                            problemów nie miałam odwagi i nie bardzo wiedziałam kogo pytać,dopiero po 6
                            porodzie,gdy urodziłam bliżniaki spotkałam wspaniałego lekarza i to właśnie on
                            wyciągnął do mnie rękę i poprowadił przez ten temat Tabu,
                            było to ponad 11 lat temu i do dziś dnia jestem wdzięczna temu człowiekowi,
                            teraz potrafie o tym rozmawiać,tłumaczę to nie tylko moim dzieciom,ale też
                            innym osobom,gdy widzę ich bezradność,bo pamiętam siebie z tamtych lat,
                            moje dzieci nigdy nie były głodne i nie będą,dzieki biedzie potrafie upiec i
                            ugotować coś z niczego,to wcale nie takie trudne,
                            nie mogę podjąć stałej pracy ze względu na niepełnosprawne dziecko,ale łapie
                            każdą dorywczą pracę,sprzątanie,gotowanie,roznoszenie ulotek,
                            moje dzieciaki uczą sie nieżle,jak wcześniej pisałam najstarszy syn studiuje
                            filologie angielską,starsza córka ostatnio w Wojewódzkim Konkursie Historycznym
                            zajeła 4 miejsce,pozostałe dzieciaki mają średnią 4,i co mnie bardzo cieszy
                            sprawowanie Bardzo Dobry,
                            do kina lub teatru chodzą tylko wtedy gdy idzie cała klasa,
                            na prywatne dodatkowe zajecia nas nie stać,więc nie chodzą,
                            markowych ciuchów też nie mają,ale zawsze są czyste i zadbane,
                            dwie dziewczyny z tego forum były u mnie i widziały moją rodzinę,
                            wiem że moim dzieciom nie jest lekko,ale takie komentarze i opinie,potem
                            powtarzają wasze dzieci,a moje muszą tego słuchać,nie jest to przyjemne
                            • shady27 mari40 10.12.06, 18:26
                              przeczytalam caly Twoj post i wiesz co? Gratuluje Ci, ze mimo biedy potrafisz zrobic cos aby dzieci nie byly glodne, byly ubrane, uczyly sie itd. Niomie i mnie chodzi przed wszystkim o ludzi niezaradnych zyciowo, ktorzy plodza dzieci a nie umieja zarobic na siebie a co dopiero na dzieciaki. Ty do tej grupy nie nalezysz wiec nie musisz sie denerwowac, ze takie a nie inne opinie sa wyrazane. CIEBIE ONE NIE DOTYCZA. smile
                              • mari40 Re: shady27 10.12.06, 18:37
                                rozumiem wszystko co piszecie,tylko że jak sie mówi o rodzinach
                                wielodzetnych,to mówi sie ogólnie,
                                a wiecej można zdziałać uświadamiając kobiety,
                                pomimo upływu czasu jest jeszcze wiele kobiet żyjących w ciemnogrodzie i wielu
                                lekarzy którzy są przeciwni antykoncepcji,znam to z autopsji,
                                a dzieciaki nie są niczemu winne,ani te gdzie jest ich dwójka,trójka,czteż
                                siódemka,gdy mają takich anie innych rodziców
                                • nioma Re: shady27 10.12.06, 19:02
                                  mari> nieprawda, ja nie uogolniam
                                  najgorsze co mozna zrobic to wrzucic wszystkich do jednego worka
                                  ja szanuje ludzi ktorzy maja wiele dzieci, ale wtedy gdy o nie dbaja
                                  podajesz swoj przyklad,matki wielu dzieciakow - jestes zaradna, dbasz o dom,
                                  pracujesz, dzialasz
                                  moj post nie byl o tobie
                                  moj post byl o ludziach ktorzy siedza z zalozonymi rekami, nie wykazuja zadnej
                                  inicjatywy, nie pracuja, nie staraja sie tylko czekaja na to az inni zrobia za
                                  nich.
                                  a ich dzieci przejmuja od rodzicow ten sposob myslenia.
                                  gwarantuje ci, ze gdyby twoje dzieciaki widzialy, ze ani ty ani twoj maz nie
                                  pracujecie,nie staracie sie, wyciagacie stale reke po pomoc to ich srednia
                                  bylaby na poziomie 2, a studia znalyby z opowiadan znajomych.
                                  • mari40 Re: nioma 10.12.06, 19:18
                                    cieszę sie że jednak mimo wszystko nasze poglądy są podobne,
                                    mam równierz nadzieję że te nasze rozmówki-pisane dadzą może komuś do myślenia,
                                    może komuś dodadzą odwagi,
                                    ja też tak naprawdę dorosłam dość póżno,pomimo że za mąż wyszłam w wieku 20 lat,
                                    wiem jedno,mnie do ciężkiej pracy i moje dzieciaki równiez motywuje to że
                                    chcemy aby nasze dzieci,coś w życiu osiągneły,
                                    a tak apropo we wtorek moja córa startuje w kolejnym etapie komkursu,
                                    a teraz muszę się pożegnać,bo mój czas wolny sie skończył,jadę sprzątać halę,
                                    miłego wieczoru wszystkim
                                    • shady27 Mari40 :) 10.12.06, 19:28
                                      Mari pogratulowac corki. A w jakim konkursie startuje?
    • mamamon Do Niomy 10.12.06, 16:51
      Ja rzadko sie wypowiadam na tym Forum, ale Twoje slowa o plodzeniu dzieci mnie
      przerazily. Skad taka rodzina ma wiedziec, jak stosowac antykoncepcje? W naszym
      panstwie, niestety duzo mowi sie o aborcji, antykoncepcji, a bardzo malo robi,
      zeby ludzi uswiadamiac i im pomagac. Gdzie taka kobieta ma przeczytac o
      tabletkach? Skad wziac na nie pieniadze? Skad ona ma wiedziec, czy robi dobrze,
      czy zle? Moze gdyby powstaly organizacje, ktore tym sie zajmuja, ktore dokladnie
      informuja biednych ludzi, zyjacych w malych miastach, ze antykoncepcja nie jest
      niczym zlym byloby inaczej? Moze, gdyby ginekolog, albo nawet lekarz pierwszego
      kontaktu poswiecil chwile i zapytal, czy kobieta stosuje antykoncepcje,
      wyjasnil, chociazby dal ulotke, byloby inaczej? Ale jak na razie nikogo to nie
      obchodzi. Pacjent w panstwowej przychodzni traktowany jest na ogol jak zlo
      konieczne, o niczym sie go nie informuje, nie daje zadnych ulotek, a potem
      krytykuje. Tak najprosciej...
      • shady27 Re: Do Niomy 10.12.06, 17:05
        mamamon napisała:

        Gdzie taka kobieta ma przeczytac o
        > tabletkach? Skad wziac na nie pieniadze?

        jezuuuuu to wedlug Ciebie tabletki kosztuja wiecej niz wychowywanie kolejnego dziecka?????? widac Ty tez niewiele wiesz o antykoncepcji a napewno nie o jej cenach
        • nioma Re: Do Niomy 10.12.06, 17:20
          nie mowimy o analfabetach z buszu - ci ludzie na pewno,chociaz raz w zyciu
          musieli slyszec o antykoncepcji
          chociazby po kolejnym porodziemogla zapytac w szpitalu co robic zeby nie miec
          wiecej dzieci
          ale nie robic nic jest najprosciej
          a potem wyciagac reke
          • mamamon Re: Do Niomy 10.12.06, 20:57
            No to idz do panstwowego szpitala i powiedz, ze chcialabys porozmawiac o
            antykoncepcji. Zycze powodzenia!
            • nioma Re: Do Niomy 10.12.06, 21:06
              chodze do panstwowej ginekolog w przychodni jak nie mam kasy na prywatna wizyte
              zawsze dostake recepte na srodki anty,jestem kompleksowo badana - takze badanie
              piersii skierowanie na cytologie
              jaki to problem?
              sa poradnie dla kobiet
              ulotki, gazety, ksiazki, biblioteki
              naprawde jak sie chce to mozna
              ja sie uczylam o antykoncepcji w szkole podstawowej na przyklad
              • foretka Nioma... cos naiwna jestes... 10.12.06, 22:15
                Witaj!

                Bardzo milo sie czyta, ze wszystko mozna i wszedzie... Tralala lala.
                W duzym miescie - i owszem. A co ma zrobic kobieta bez wyksztalcenia, no moze z
                zawodowym, w biednej popegereowskiej wsi? Gdzie Ty tam widzialas ginekologa?? A
                apteke??

                Juz widze jak raz na dwa miesiace kobieta ta zostawia swoje dzieci, dom,
                gospodarke - kupuje bilet na PKS, jedzie trzy godziny, dostaje sie do gina,
                bierze recepce i w aptece zostawia ok. 70zl (2 x ok. 35). Oczywiscie plus koszt
                wycieczki... No zart poprostu.

                Przyklad z forum - zorientowane beda wiedziec o jaka rodzine chodzi - bieda, no
                i urodzilo sie kolejne dziecko. Nie ma na jedzenie, maz alkoholik. Ty mylisz,
                ze taka kobieta ma wybor czy przespac sie z mezem czy nie? Ty myslisz, ze ona
                ma miesiecznie na tabletki, jak jej brakuje na chleb? A jak wiesz w Polsce
                podwiazanie jajnikow jest zabronione prawnie.

                Podaj w takiej sytuacji jakas zlota rade ale rozsadna.

                No i oczywiscie ostatecznosc - zabrac zasilki - tak? To niech dzieci od razu na
                ulice ida, albo z glodu lub na grype poumieraja. Oj, jak latwo sie radykalne
                poglady glosi.

                Pozdrawiam serdecznie - mama jednego dziecka na razie
                ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
                zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
                • shady27 Re: Nioma... cos naiwna jestes... 10.12.06, 22:22
                  foretka napisała:


                  > No i oczywiscie ostatecznosc - zabrac zasilki - tak? To niech dzieci od razu na
                  >
                  > ulice ida, albo z glodu lub na grype poumieraja. Oj, jak latwo sie radykalne
                  > poglady glosi.


                  wiesz, z tymi zasilkami sie nie zgadzam, bo ostatecznie z moich askladek placone jest na tzw. fundusz pracy, ale dlaczego ma zasilek dostawac osoba, ktora nie ma zamiaru pracowac, bo przeciez ludzie pomoga. Jakby zasilkow nie bylo to by musieli ruszyc sie do roboty (wszystkie moje zdania wypowiedziane w tym watku tycza sie TEGO PANA Z 12-TKA DZIECI a nie ogolu osob wielodzietnych, co zreszta podkreslilam w postach do Mari40)

                  co do antykoncepcji to nie wypowiadam sie jak jest na wsiach, bo na wsi nigdy nie bylam,a opowiesci przedstawione jak Twoja to dla mnie jakis kosmos. Mamy przeciez XXI wiek i trudno uwierzyc, ze ludzie jeszcze zyja jak w sredniowieczu. Serio tak to wyglada???
                  • foretka Re: Nioma... cos naiwna jestes... 10.12.06, 22:33
                    Ja chcialabym zeby to jasno zabrzmialo - nie podoba mi sie sytuacja gdy
                    facetowi sie nic nie chce, tylko plodzic.
                    Tylko, ze gdyby zabrac takiej rodzinie zasilki to mysle, ze facet poszedlby w
                    dluga a zostala sama matka, ktora i tak nie moze pracowac majac taka gromadke
                    dzieci... Trzeba szukac innych drog.

                    Na wsiach jest zle. W naszym mlodszym pokoleniu jest inaczej, ale kobiety,
                    ktore maja po kilka, kilkanascioro dzieci to raczej do najbardziej postepowych
                    nie naleza. Nie chce generalizowac - ale jak brakuje na chleb to naprawde
                    trudno zakupic tabletki anty...

                    Sama Mari40 napisala, ze potrzebny byl lekarz aby niektore sprawy wytlumaczyc.
                    Nie kazda kobieta na takiego lekarza trafi, nie kazda kobieta ma tak otwarty
                    umysl, zeby po latach wpajania przez kosciol ze antykoncepcja to zlo -
                    zdecydowac sie na takie zabezpieczenie.

                    A dzieci sa najmniej winne. Nie mozna skazywac ich na smierc glodowa bo tatus
                    to piep...ny nierob.

                    Pozdrawiam
                    ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
                    zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
                    • shady27 Re: Nioma... cos naiwna jestes... 10.12.06, 22:39
                      no fakt, zapomnialam, ze na wsiach kult kosciola jest przeogromny. Co do dzieci to niestety jestem za umieszczeniem ich w domu dziecka lub rodzinie zastpeczej (no ale kto zdecyduje sie na zabranie 12 dzieci), bo tatus niestety ich niczego nie nauczy poza kombinowaniem i nierobstwem. Smutne to, bo faktycznie dzieci cierpia najbardziej.
                      • nioma Re: Nioma... cos naiwna jestes... 11.12.06, 08:32
                        dyskusja dotarla do punktu podstawowego: w polsce brakuje oswiaty seksualnej,
                        srodkow antykoncepcyjnych itd.
                        zastanawiam sie tylko, czy ten pan, nawet gdyby mial do nich dostep to by je
                        stosowal.
                        tu chodzi o jego chory sposob myslenia i podejscie do zycia
                        uwazam, ze nie bedzie potrafil odpowiednio wychowac dzieci, dac im przykladu ze
                        w zyciu trzeba pracowac, starac sie itd.
                        po raz kolejny podkreslam: absolutnie nie jestem przeciwniczka rodzin
                        wielodzietnych. mam ogromny szacunek do rodzicow ktorzy potrafia wychowac i
                        zadbac o duza rodzine (tak jak mari wypowiadajaca sie w tym watku), powinny byc
                        dla takich dzieciakow specjalne stypendia jesli sie dobrza ucza zeby wiedzialy,
                        ze warto sie starac. powinny byc np nisko oprocentowane, lub nieoprocentowane
                        pozyczki wakacyjne, zeby rodzice mogli swoja gromadke wyslac na kolonie lub
                        wyjechac na wczasy
                        ale to musi byc tak - ze cos za cos, widac ze rodzice sa odpowiedzialni, ze
                        dbaja o dzieci, ze pracuja - wspomagamy ich
                        jesli rodzice nie pracuja (mam na mysli notoryczne niepracowanie, a nie nagla
                        sytuacje w ktorej sie traci prace) to nie mozna w nich pompowac pieniedzy bo to
                        ich jeszcze bardziej zdemoralizuje w ich postawie biernej i roszczeniowej.
                        • bystra2000 Re: Nioma... cos naiwna jestes... 11.12.06, 09:08
                          NIOMA-popieram w całej rozciągłości
                          Shady i foretka -też macie rację
                          dalej nie czytałam .
                        • mari40 dziewczyny 11.12.06, 11:12
                          praktycznie każda z was ma po troche racji,nioma nie oburzaj sie,masz racje
                          facet może i nie nadaje sie na ojca,ale zabranie dzieci do ośrodka,naprawde nie
                          jest najlepszym rozwiązaniem,przecież można dac mu nadzór,taki który krok po
                          kroku nauczy go wszystkiego od podstaw,znam pedagog szkolną która tak
                          postępuje,uczy rodziców dosłownie wszystiego,robi im spis,co trzeba i co muszą
                          wykonać w ciągu danego czasu i sprawdza to i uważam,że robi kawał dobrej
                          roboty,ale uwierz mi u nas prościej jest udawać że nie widzimy problemu,

                          druga równie istotna sprawa,ja nie mieszkam w małej popegeerowskiej wsi,ale w
                          mieście wojewódzkim,mam 7 dzieci,w tym dziecko niepełnosprawne,a do tego dość
                          poważne problemy zdrowotne,jestem po jednej operacji stawu biodrowego,a kolejna
                          przedemną,jak również po operacji onkologicznej i niestety,ale często spotykam
                          sie z bardzo nieciekawą reakcją ginekologów,co do stosowania antykoncepcji,a
                          założenie wkładki jest możliwe tylko w gabinecie prywatnym,ale ja już dorosłam
                          do pewnych rozmów i wówczas,zadaję takiemu lekarzowi jedno pytanie,to ile
                          jeszcze dzieci powinnam urodzić,a kto je potem wychowa,
                          kocham dzieci nad życie i gdybym tylko miała warunki,to przygarnełabym jeszcze
                          z 10,ale ja nie mam warunków i teraz już to wiem,
                          u nas niestety świadomość rodzicielska jest naprawde dramatycznia mała i nikt
                          nic nie robi aby to zmienić,a wręcz ciągle sie bębni o tym że antykoncepcja to
                          mordowanie nienarodzonych biednych dzieci,
                          warto wiec mówić o tych sprawach głośno,może komuś dzieki temu pomożemy,bo
                          uwieżcie mi nie jest tak łatwo wychowywać gromadke dzieci,
                          ja to robie dlatego że kocham moje dzieci i one nie zasługują na to aby mieć
                          mamę wiecznie niezaradną i narzekającą,
                          4 lata temu otrzymałam w Dniu Matki,Order Przyjaciel Dziecka,z rąk Pani Kurator
                          Oświaty,było to dla mnie ogromne wyróżnienie i świadomość,że to co robię,robie
                          dobrze,a zarazem motywacja do coraz cięższej pracy

                          shady27 moja córa fascynuje sie historią
                          • nioma Re: dziewczyny 11.12.06, 11:33
                            droga mari> masz wiele racji z pomyslem nadzoru nad takim ojcem, ale nic nie
                            zmieni mojego nastawienia, ze jest to czlowiek nieodpowiedzialny i nie nadajacy
                            sie na ojca, potrafi tylko plodzic i tyle. a to za malo.

                            czytam twoja wypowiedz i jestem porazona, jak to mozliwe, ze przez tyle lat w
                            XX wieku nie mialas mozliwosci dostepu do antykoncepcji. I nie winie tu ciebie,
                            nie zrozum mnie zle, ale wlosy mi staja deba, ze podczas wizyt u ginekologa,
                            lekarz nie polecil ci zadnej metody anty.

                            ja, jak sobie przypominam, pierwsza wiedze o antykoncepcji zdobylam z ksiazek.
                            wypozyczylam sobie w bibliotece sztuke kochana wislockiej, jakies ksiazki dla
                            mlodziezy o dojrzewaniu - zanim poszlam pierwszy raz do ginekologa wiedzialam
                            juz prawie wszystko, sama poprosilam o dana metode antykoncepcji.
                            to bylo proste.
                            nie umiem sobie wyobrazic bycia mama siodemki dzieci,
                            jest to dla mnie totalna abstrakcja, ciesze sie, ze ty znajdujesz w swoim
                            macierzynstwie radosc, ze kochasz dzieciaki cala soba i jestes dumna.
                            ja bym tak nie umiala, nie umialabym i nie chcialabym poswiecic calego zycia
                            dzieciom, nie zostawiajac nic dla siebie.
                            mam jedno dziecko ktore kocham najmocniej na swiecie i metode anty o duzej
                            skutecznosci, jesli teraz zaszlabym w nieplanowana ciaze, raczej zdecydowalabym
                            sie na jej usuniecie, moj swiat jest poukladany i nie chce na obecnym etapie
                            zmian
                            • mari40 Re: dziewczyny 11.12.06, 11:52
                              nioma,takie niestety jest życie,(ja tak byłam wychowana) i tak dzieje sie
                              nadal,ja nawet w dzisiejszych czas widzę ten ciemnogród,moja córa ma prawie 16
                              lat,jest super nastolatka i pragnę aby tak było jeszcze długo,a jej
                              rówieśniczka za kilka miesięcy zostanie mamą i nie jest z rodziny
                              wielodzietnej,ma tylko brata,samo życie

                              to fakt jestem dumną mamą,wystarczy wejść na blog mojego synka i oceń sama,a
                              tam poniżej masz link do mojego blogu,kocham moje dzieci ponad wszystko i tak
                              bardzo chciałabym im oszczędzić tych niezbyt miłych słów jakie wypowiada sie na
                              temat rodzin wielodzietnych,stąd mój upór i ciężka praca

                              a tak apropo nigdy nie mów nigdy,bo życie potrafi nas zaskakiwać
                              • nioma Re: dziewczyny 11.12.06, 12:02
                                mari> po raz kolejny podkreslam: nigdy nie mialam nic przeciw wielodzietnym
                                rodzinom. jesli ludzi stac na wychowanie dzieciakow - niech maja ich
                                nieskonczenie wiele, ja moge tylko z szacunkiem chylic czola przed takimi
                                ludzmi.
                                Zreszta mam znajomych z pokazna gromadka (teraz piate w drodze) ale u nich
                                kazda ciaza byla zaplanowana, maja duzy dom z ogrodem, zmienili samochod na
                                vana zeby sie cala rodzina pomiescila itd.

                                mam tez sasiadow z czworka dzieci, gdzie przez wiele lat nikt z rodzicow nie
                                pracowal, utrzymywali sie z zasilkow, mieli doplaty do obiadow w szkole, do
                                czynszu itd. ale na piwo tatusiowi zawsze starczalo.
                                na rzeczy dla dzieci juz niekoniecznie.

                                drudzy sasiedzi maja 3 dzieci, oficjalnie zadne z nich nie pracuje, nie maja
                                slubu - dzieki temu matka dostaje wieksze zasilki na dzieci, doplaty do obiadow
                                w szkole, na podreczniki, do czynszu itd.
                                Dzieciaki cale dnie na podworku, nikt nie ma czasu sie nimi zajac.
                                Wakacje spedzily calusienkie na podworku, nie byly nigdzie,
                                najstarsza dziewczynka chodzi z moim synem do jednej klasy - jest najslabsza
                                uczennica w klasie, proponowalam zeby wpadala do nas - pomoge jej w nauce -
                                zero odzewu.
                                Tak jest pewnie prosciej.

                                ciesze sie ze jestes dumna mama - ja tez jestem bardzo, bardzo dumna z mojego
                                syna - najwspanialszego faceta na swiecie!!!

                                czasami mi przemyka jakas mysl o drugim dziecku, ale mam za male mieszkanie,
                                nie dosc pieniedzy i jednak nie dosc ochoty.
                                chociaz masz racje: nigdy nie mow nigdy!
                                • mari40 Re: nioma 11.12.06, 20:07
                                  nioma już ci pisałam rozumiem i szanuje twoje poglądy,a moje emocje już są w
                                  normie bo sobie w miarę wyjaśniłysmy pewne niejasności,a co do tych 3
                                  przykładów rodzinto:
                                  1) jestem pełna podziwu
                                  2) nie popieram takiego zachowania
                                  3) ten typ pseudo samotnej rodziny,przyznam szczerze wywołuje we mnie
                                  niesmak,a nawet można powiedzieć jestem zła,bo jak kolwiek żle było,nigdy nie
                                  odważyliśmy sie na lewy rozwód czy też separacje,ze względu na wiekszą kase,a
                                  niezle by to poprawiło nasze dochody,ale my oprócz trudnych warunków,mamy swoje
                                  zasady,

                                  sorki,że nie odpisałam wcześniej,ale miałam telefon ze szkoły,mój syn b.żle sie
                                  czuł i musiałam po niego jechać,a pozatym w czasie silnego bólu głowy,spadły mu
                                  okulary i oprawki uległy zniszczeniu,wiec biegałam po optykach,aby posprawdzać
                                  ceny nowych

                                  pozdrawiam i jeszcze jedno,masz racje 11 letni faceci są naprawdę świetni,wiem
                                  coś o tym,bo mam blizniaki 11 letnie,też panowie
                                  • juliaaaaa Re: nioma 15.12.06, 20:06
                                    Przed chwilą przeczytałam obszerny artykuł o tym Panu - właściwie to jest Jego
                                    długa wypowiedź. Mówi, że po programie w TVN wpłynęło na Jego konto już 120
                                    tys. Dostał też mnóstwo ubrań, że aż nie może ich wszystkich ogarnąć. Dostał
                                    też wiele ofert pracy, z których nie chce (nie może) skorzystać.

                                    Myślę, że w takiej sytuacji warto się zastanowić, czy potrzebna jest Mu jeszcze
                                    pomoc, a jeżeli już to jaka
Pełna wersja